<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Jaką kulturą przyciągnąć kasę do Krakowa?	</title>
	<atom:link href="https://ownetic.com//2009/jaka-kultura-przyciagnac-kase-do-krakowa/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/jaka-kultura-przyciagnac-kase-do-krakowa</link>
	<description>Magazine</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Nov 2020 16:39:17 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.9.10</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Dorota		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/jaka-kultura-przyciagnac-kase-do-krakowa/comment-page-1#comment-517</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dorota]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2009 00:10:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/agnieszka-kwiecien/?p=19#comment-517</guid>

					<description><![CDATA[Ja bym powiedziała tak: jaka większość taka kultura. Wystarczy spojrzeć na TV, co tam się dzieje? Jaki jest program? Taki, który trafia do szerokiego grona a ludzie głupieją i zadowala ich byle co. To się promuje, co trafia nie do garstki tylko do mas. A mass media nas zmieniają.
Wiadomo: ktoś się na coś zgadza albo nie, ale zgadzają się na podstawie badań rynku, badań potrzeb ludzi. I znów potrzeby zmieniają się dzięki promocji.

A jeśli chodzi o wianki to czy to takie złe? To jak z filmem: czasami chcemy rozrywki, po to by się wyluzować, czasami sztuki, historii, dramatu - by pomyśleć.
To czy rozrywka jest dobra czy zła, to czy sztuka jest dobra czy zła to kolejne pytanie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja bym powiedziała tak: jaka większość taka kultura. Wystarczy spojrzeć na TV, co tam się dzieje? Jaki jest program? Taki, który trafia do szerokiego grona a ludzie głupieją i zadowala ich byle co. To się promuje, co trafia nie do garstki tylko do mas. A mass media nas zmieniają.<br />
Wiadomo: ktoś się na coś zgadza albo nie, ale zgadzają się na podstawie badań rynku, badań potrzeb ludzi. I znów potrzeby zmieniają się dzięki promocji.</p>
<p>A jeśli chodzi o wianki to czy to takie złe? To jak z filmem: czasami chcemy rozrywki, po to by się wyluzować, czasami sztuki, historii, dramatu &#8211; by pomyśleć.<br />
To czy rozrywka jest dobra czy zła, to czy sztuka jest dobra czy zła to kolejne pytanie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Aleksander Braun		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/jaka-kultura-przyciagnac-kase-do-krakowa/comment-page-1#comment-516</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aleksander Braun]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2009 12:28:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/agnieszka-kwiecien/?p=19#comment-516</guid>

					<description><![CDATA[Pani Agnieszka Kwiecień poruszyła bardzo istotny temat. Krakowscy radni - nie od dziś - są w swoim mniemaniu wielcy i wyjątkowi. Do głowy im nie przyjdzie, że jest cały zakres problemów, których nie znają i nie rozumieją. W trakcie trwania kadencji stopniowo dociera do nich, że jednak nic sensownego nie stworzą. Żeby przynajmniej potrafili odtwarzać sprawdzone schematy. Ale nie! Ot, wystarczy im gremialne maczanie zielska w mętnej wodzie przy blasku fleszy, łycha pomidorowej w naprędce skleconym straganie na Rynku, swojackie poklepywanie lizusów i dumna postawa w Magistracie. Zadawala ich humbuk kulturowy rodem z zatęchłego, galicyjskiego jarmarku gminnego, który już mierził inteligencję w XIX stuleci. A wszystko w (podobno) Królewskim a Stołecznym Mieście Krakowie XXI wieku! 
Kultura i sztuka są dla radnych pojęciami obcymi. 
Czego radni się boją? Przyznania do ciasnoty umysłowej, polegającej m.in. na uleganiu dogmatowi i mitowi wolnego rynku. W dodatku kompleksy i indolencja paraliżują ich poczynania. 
Marka Krakowa budowała się przez stulecia. Przetrwa również i tych radnych. 

&quot;Aby zdobyć wielkość, człowiek musi tworzyć, a nie odtwarzać&quot; (Antoine de Saint-Exupéry). Musi zatem podejmować ryzyko i odpowiedzialność... jak artysta. 

Czyż nie jest dziwne, że ludzie tak chętnie rozprawiają o wspieraniu sztuki, a tak niechętnie wspierają ją finansowo?

Zapraszam Panią Agnieszkę Kwiecień do wymiany myśli:http://a-braun.blog.onet.pl/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pani Agnieszka Kwiecień poruszyła bardzo istotny temat. Krakowscy radni &#8211; nie od dziś &#8211; są w swoim mniemaniu wielcy i wyjątkowi. Do głowy im nie przyjdzie, że jest cały zakres problemów, których nie znają i nie rozumieją. W trakcie trwania kadencji stopniowo dociera do nich, że jednak nic sensownego nie stworzą. Żeby przynajmniej potrafili odtwarzać sprawdzone schematy. Ale nie! Ot, wystarczy im gremialne maczanie zielska w mętnej wodzie przy blasku fleszy, łycha pomidorowej w naprędce skleconym straganie na Rynku, swojackie poklepywanie lizusów i dumna postawa w Magistracie. Zadawala ich humbuk kulturowy rodem z zatęchłego, galicyjskiego jarmarku gminnego, który już mierził inteligencję w XIX stuleci. A wszystko w (podobno) Królewskim a Stołecznym Mieście Krakowie XXI wieku!<br />
Kultura i sztuka są dla radnych pojęciami obcymi.<br />
Czego radni się boją? Przyznania do ciasnoty umysłowej, polegającej m.in. na uleganiu dogmatowi i mitowi wolnego rynku. W dodatku kompleksy i indolencja paraliżują ich poczynania.<br />
Marka Krakowa budowała się przez stulecia. Przetrwa również i tych radnych. </p>
<p>&#8220;Aby zdobyć wielkość, człowiek musi tworzyć, a nie odtwarzać&#8221; (Antoine de Saint-Exupéry). Musi zatem podejmować ryzyko i odpowiedzialność&#8230; jak artysta. </p>
<p>Czyż nie jest dziwne, że ludzie tak chętnie rozprawiają o wspieraniu sztuki, a tak niechętnie wspierają ją finansowo?</p>
<p>Zapraszam Panią Agnieszkę Kwiecień do wymiany myśli:<a href="http://a-braun.blog.onet.pl/" rel="nofollow ugc">http://a-braun.blog.onet.pl/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Shigaraki		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/jaka-kultura-przyciagnac-kase-do-krakowa/comment-page-1#comment-515</link>

		<dc:creator><![CDATA[Shigaraki]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Jan 2009 12:54:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/agnieszka-kwiecien/?p=19#comment-515</guid>

					<description><![CDATA[Przeczytałem tekst pani A Kwiecień i zrobiło mi się nieprzyjemnie. I gniewnie, i smutno, i trochę śmiesznie. Że tzw &quot;władni&quot; czyli urzędnicy, radni, nawet rząd, parlament czy inne instytucje które o naszym życiu &quot;decydują&quot; niczego nie rozumieją, i działają źle i głupio, to jest jasne, i nie ma sensu o tym gadać. 
Jako publicysta z praktyką od r 1972 nie mogę jednak pogodzić się z publicystycznymi postawami takimi, jaką zaprezentowała pani Autorka w tekście który komentuję. 
Z tekstu właściwie nie wynika, o co Autorce chodzi, nie wiem, czego Autorka pragnie a co ją oburza i czemu się sprzeciwia. nie wiem, co proponuje.
Co gorsze, marzenia, by kulturą przyciągać &quot;kasę&quot; do Krakowa, czy gdziekolwiek, wydają mi się absurdalne. Tak niedorzeczne i absurdalne, ze śmieszne i straszne jednocześnie. To co, miasto potrzebuje, jak się Autorka była łaskawa wyrazić, kasy, no to co zrobimy?  &quot;Zróbmy se wysokom kulturkie i zaraz kasa będzie&quot;? Chora idea, nie warta przytoczenia ani nawet polemiki. Nikt, kto wie &quot;jak to działa&quot;, nie myśli w ten sposób.
I jeszcze jedno, na koniec, uwaga techniczna. Sposób w jaki Autorka i niektórzy respondenci i &quot;polemiści&quot; używają przecinków zadziwił mnie i mocno rozbawił. 
Shigaraki]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytałem tekst pani A Kwiecień i zrobiło mi się nieprzyjemnie. I gniewnie, i smutno, i trochę śmiesznie. Że tzw &#8220;władni&#8221; czyli urzędnicy, radni, nawet rząd, parlament czy inne instytucje które o naszym życiu &#8220;decydują&#8221; niczego nie rozumieją, i działają źle i głupio, to jest jasne, i nie ma sensu o tym gadać.<br />
Jako publicysta z praktyką od r 1972 nie mogę jednak pogodzić się z publicystycznymi postawami takimi, jaką zaprezentowała pani Autorka w tekście który komentuję.<br />
Z tekstu właściwie nie wynika, o co Autorce chodzi, nie wiem, czego Autorka pragnie a co ją oburza i czemu się sprzeciwia. nie wiem, co proponuje.<br />
Co gorsze, marzenia, by kulturą przyciągać &#8220;kasę&#8221; do Krakowa, czy gdziekolwiek, wydają mi się absurdalne. Tak niedorzeczne i absurdalne, ze śmieszne i straszne jednocześnie. To co, miasto potrzebuje, jak się Autorka była łaskawa wyrazić, kasy, no to co zrobimy?  &#8220;Zróbmy se wysokom kulturkie i zaraz kasa będzie&#8221;? Chora idea, nie warta przytoczenia ani nawet polemiki. Nikt, kto wie &#8220;jak to działa&#8221;, nie myśli w ten sposób.<br />
I jeszcze jedno, na koniec, uwaga techniczna. Sposób w jaki Autorka i niektórzy respondenci i &#8220;polemiści&#8221; używają przecinków zadziwił mnie i mocno rozbawił.<br />
Shigaraki</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: qwerty		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/jaka-kultura-przyciagnac-kase-do-krakowa/comment-page-1#comment-514</link>

		<dc:creator><![CDATA[qwerty]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2009 21:22:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/agnieszka-kwiecien/?p=19#comment-514</guid>

					<description><![CDATA[politycy boją się kultury ???]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>politycy boją się kultury ???</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Edyta Jarkiewicz		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/jaka-kultura-przyciagnac-kase-do-krakowa/comment-page-1#comment-512</link>

		<dc:creator><![CDATA[Edyta Jarkiewicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jan 2009 11:05:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/agnieszka-kwiecien/?p=19#comment-512</guid>

					<description><![CDATA[Trzeba wychowywać przyszłych np. radnych ale niestety wtedy, kiedy mają 10 lat. Brak nam takiego programu na przyszłość. Zawsze była duża rozbieżność między światem kultury a człowiekiem, który nawet chciałby ale brakuje mu niezakłamanej wiedzy i otwartości, czyli narzędzi aby sztukę poczuć i zrozumieć (lub nie zrozumieć, ale to bez wewnętrznej walki ze swoim ego zaakceptować).
Trzeba  podnieść kulturę, tolerancję, zaufanie dla sztuki, otwartość milionów ludzi. To zadanie trudne i kosztowne, i potrzebni są ludzie, którzy taki program umocują w państwie. Szczerze to utopia.
Mamy straty w kulturze, których chyba nigdy nie odpracujemy.
A może ludzie związani z kulturą też są winni, bo troszkę pogardzają tymi, którzy sztukę dopiero poznają (a ci na wszelki wypadek wolą się asekurować i mówią, że ich to nie interesuje, i że jest to nieopłacalne).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trzeba wychowywać przyszłych np. radnych ale niestety wtedy, kiedy mają 10 lat. Brak nam takiego programu na przyszłość. Zawsze była duża rozbieżność między światem kultury a człowiekiem, który nawet chciałby ale brakuje mu niezakłamanej wiedzy i otwartości, czyli narzędzi aby sztukę poczuć i zrozumieć (lub nie zrozumieć, ale to bez wewnętrznej walki ze swoim ego zaakceptować).<br />
Trzeba  podnieść kulturę, tolerancję, zaufanie dla sztuki, otwartość milionów ludzi. To zadanie trudne i kosztowne, i potrzebni są ludzie, którzy taki program umocują w państwie. Szczerze to utopia.<br />
Mamy straty w kulturze, których chyba nigdy nie odpracujemy.<br />
A może ludzie związani z kulturą też są winni, bo troszkę pogardzają tymi, którzy sztukę dopiero poznają (a ci na wszelki wypadek wolą się asekurować i mówią, że ich to nie interesuje, i że jest to nieopłacalne).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Klavier		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/jaka-kultura-przyciagnac-kase-do-krakowa/comment-page-1#comment-511</link>

		<dc:creator><![CDATA[Klavier]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jan 2009 09:37:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/agnieszka-kwiecien/?p=19#comment-511</guid>

					<description><![CDATA[hahaha, dobre, dobre... nie ma renesansu kultury bez wielkich umysłów, takich jak... w renesansie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>hahaha, dobre, dobre&#8230; nie ma renesansu kultury bez wielkich umysłów, takich jak&#8230; w renesansie</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Adrian Leverkuhn		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/jaka-kultura-przyciagnac-kase-do-krakowa/comment-page-1#comment-510</link>

		<dc:creator><![CDATA[Adrian Leverkuhn]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jan 2009 21:54:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/agnieszka-kwiecien/?p=19#comment-510</guid>

					<description><![CDATA[Rada dla wszystkich przyszłych petentów: odpowiedz sobie najpierw na pytanie czy Twoją imprezę, wystawę, koncert, festiwal itp. można przedstawić jako, mogące przyciągnąć turystę na piwo do Krakowa? Poważnie: podobno Kraków przestaje być miejscem najlepszych w Europie libacji - radni siwieją... Optymistycznie: może to zapowiedź renesansu kultury w mieście?...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rada dla wszystkich przyszłych petentów: odpowiedz sobie najpierw na pytanie czy Twoją imprezę, wystawę, koncert, festiwal itp. można przedstawić jako, mogące przyciągnąć turystę na piwo do Krakowa? Poważnie: podobno Kraków przestaje być miejscem najlepszych w Europie libacji &#8211; radni siwieją&#8230; Optymistycznie: może to zapowiedź renesansu kultury w mieście?&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
