<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: W poczekalni na Samsara Disco	</title>
	<atom:link href="https://ownetic.com//2009/w-poczekalni-na-samsara-disco/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/w-poczekalni-na-samsara-disco</link>
	<description>Magazine</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Nov 2020 15:35:19 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.9.10</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Sławomir Wojciech Paweł Wilczek		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/w-poczekalni-na-samsara-disco/comment-page-1#comment-331</link>

		<dc:creator><![CDATA[Sławomir Wojciech Paweł Wilczek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Apr 2009 10:01:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/joanna-sokolowska/?p=38#comment-331</guid>

					<description><![CDATA[Hmmm...
Tak sobie czytam i czytam, i dziwuję się...
Czyż kontemplator dzieła sztuki czy nie-sztuki nie powinien być po prostu SOBĄ? Czy będzie sobą wciśnięty w pancerz, którego nie cierpi?
Nie szata zdobi człowieka, lecz myśl

Życzę owocnego percypowania Absolutu]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hmmm&#8230;<br />
Tak sobie czytam i czytam, i dziwuję się&#8230;<br />
Czyż kontemplator dzieła sztuki czy nie-sztuki nie powinien być po prostu SOBĄ? Czy będzie sobą wciśnięty w pancerz, którego nie cierpi?<br />
Nie szata zdobi człowieka, lecz myśl</p>
<p>Życzę owocnego percypowania Absolutu</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pola Fiszer		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/w-poczekalni-na-samsara-disco/comment-page-1#comment-330</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pola Fiszer]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Mar 2009 14:12:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/joanna-sokolowska/?p=38#comment-330</guid>

					<description><![CDATA[Nie mogę zgodzić się, że brak odpowiedniego stroju (tzn klasyczna czerń rozbełtana bielą) wynika z braku szacunku potencjalnego widza. Wiele z moich koleżanek uwielbia teatr, ale ponieważ nie lubią kantów i butów na obcasie, ubierają się tak, by te niewygodne elementy nie przeszkadzały im w kontemplacji sztuki. Mimo wszystko wydaje mi  się, że trochę to przykre. Nie jestem konserwatystką (boże broń ubicumque et qualecumque sit!), ale trochę szkoda, że już niedługo w ogóle nie będzie miejsc, gdzie choćby dzięki temu jak jesteśmy ubrani, będziemy mogli poczuć atmosferę wyjątkowości, takie głośne: HALO! To nie jest kolejny nudny wykład! 

Niech mnie uwiera wykrochmalona koszula i but piętę obciera do krwi, ale mnie w TR inaczej ubranej nie spotkacie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie mogę zgodzić się, że brak odpowiedniego stroju (tzn klasyczna czerń rozbełtana bielą) wynika z braku szacunku potencjalnego widza. Wiele z moich koleżanek uwielbia teatr, ale ponieważ nie lubią kantów i butów na obcasie, ubierają się tak, by te niewygodne elementy nie przeszkadzały im w kontemplacji sztuki. Mimo wszystko wydaje mi  się, że trochę to przykre. Nie jestem konserwatystką (boże broń ubicumque et qualecumque sit!), ale trochę szkoda, że już niedługo w ogóle nie będzie miejsc, gdzie choćby dzięki temu jak jesteśmy ubrani, będziemy mogli poczuć atmosferę wyjątkowości, takie głośne: HALO! To nie jest kolejny nudny wykład! </p>
<p>Niech mnie uwiera wykrochmalona koszula i but piętę obciera do krwi, ale mnie w TR inaczej ubranej nie spotkacie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Tomasz		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/w-poczekalni-na-samsara-disco/comment-page-1#comment-329</link>

		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Feb 2009 01:05:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/joanna-sokolowska/?p=38#comment-329</guid>

					<description><![CDATA[Moim zdaniem wspólczesny odbiorca sztuki  (podświadomie) dopasowuje poziom własnego wyglądu do wartości artystycznej dzieła z którym przyszło mu obcować! Sztuka schodzi na psy? Mam nadzieję, że nie spotka jej los wielu innych dziedzin naszego życia. Człowiek jako zwierz stadny najczęściej dopasowuje swój wygląd do reszty otoczenia, czego przykładem mogły  być rzesze pięknie ubranych dam i dżentelmenów z minionych (i nie tylko - sądząc po komentarzu Aleksandry) epok.Była to sztuka sama w sobie i  często konkurowała z właściwym przedstawieniem dając zajęcie oczom części przybyłych. Idąc dalej tym tropem: spora część (szczególnie panów) do teatru czy opery została zaciągnięta siłą przez swoje żony lub partnerki.Senny wyraz twarzy i piękny garnitur to znak rozpoznawczy takiego biedaka.  Pomijając pobudki snobistyczne moża stwierdzić, że nienaganny ubiór  często  wcale nie oznacza szacunku  do sztuki, do dzieła,... do drugiego człowieka. Bywało i dzieje się to dziś, że odbiorca chce czuć się ważniejszy i piękniejszy niż sztuka którą konsumuje, niż dzieło na które patrzy,... niż druga osoba z którą obcuje. 
 Czy ludzie schodzą na psy?  Chyba nie.  Myślę, że wynika to z  poczucia braku własnej wartości.Człowiek nie szanujący siebie nie będzie miał szacunku dla innych, nie kochający  własnej pracy nie będzie szanował pracy innych, nie będzie nawet w stanie jej zrozumieć.Ustawiczne (a może ustawowe) niedowartościowanie społeczeństwa, dające efektowny wyścig pt. &quot;każdy chce być kimś&quot; , rodzi całe zastępy bardzo dobrze ubranych konsumentów sztuki.  Epoka &quot;równości i braterstwa&quot; w której  ludzie z wyższych sfer mięszali się z robotnikami  chyba już za nami i można mieć nadzieję, że niebawem wszystko wróci do normy  i nikt w dzinsach nie będzie pchał się do teatru.
 A oczu twych pięknych Joanno nie będzie już wzbużał widok mas, a dusza twa bardziej istotne tematy zobaczy, czego w następnych artykułach o sztuce  ci życzę. 
Pozdrawiam  z wyrazami szacunku, Tomasz]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moim zdaniem wspólczesny odbiorca sztuki  (podświadomie) dopasowuje poziom własnego wyglądu do wartości artystycznej dzieła z którym przyszło mu obcować! Sztuka schodzi na psy? Mam nadzieję, że nie spotka jej los wielu innych dziedzin naszego życia. Człowiek jako zwierz stadny najczęściej dopasowuje swój wygląd do reszty otoczenia, czego przykładem mogły  być rzesze pięknie ubranych dam i dżentelmenów z minionych (i nie tylko &#8211; sądząc po komentarzu Aleksandry) epok.Była to sztuka sama w sobie i  często konkurowała z właściwym przedstawieniem dając zajęcie oczom części przybyłych. Idąc dalej tym tropem: spora część (szczególnie panów) do teatru czy opery została zaciągnięta siłą przez swoje żony lub partnerki.Senny wyraz twarzy i piękny garnitur to znak rozpoznawczy takiego biedaka.  Pomijając pobudki snobistyczne moża stwierdzić, że nienaganny ubiór  często  wcale nie oznacza szacunku  do sztuki, do dzieła,&#8230; do drugiego człowieka. Bywało i dzieje się to dziś, że odbiorca chce czuć się ważniejszy i piękniejszy niż sztuka którą konsumuje, niż dzieło na które patrzy,&#8230; niż druga osoba z którą obcuje.<br />
 Czy ludzie schodzą na psy?  Chyba nie.  Myślę, że wynika to z  poczucia braku własnej wartości.Człowiek nie szanujący siebie nie będzie miał szacunku dla innych, nie kochający  własnej pracy nie będzie szanował pracy innych, nie będzie nawet w stanie jej zrozumieć.Ustawiczne (a może ustawowe) niedowartościowanie społeczeństwa, dające efektowny wyścig pt. &#8220;każdy chce być kimś&#8221; , rodzi całe zastępy bardzo dobrze ubranych konsumentów sztuki.  Epoka &#8220;równości i braterstwa&#8221; w której  ludzie z wyższych sfer mięszali się z robotnikami  chyba już za nami i można mieć nadzieję, że niebawem wszystko wróci do normy  i nikt w dzinsach nie będzie pchał się do teatru.<br />
 A oczu twych pięknych Joanno nie będzie już wzbużał widok mas, a dusza twa bardziej istotne tematy zobaczy, czego w następnych artykułach o sztuce  ci życzę.<br />
Pozdrawiam  z wyrazami szacunku, Tomasz</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Alexandra Holownia		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/w-poczekalni-na-samsara-disco/comment-page-1#comment-328</link>

		<dc:creator><![CDATA[Alexandra Holownia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Feb 2009 09:58:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/joanna-sokolowska/?p=38#comment-328</guid>

					<description><![CDATA[Jak powinien być odziany odbiorca sztuki w momencie świadomie zaplanowanego  kontaktu z dziełam ? Nad tym pytaniem zastanawiam się od dawna.Moja mama rocznik 1932, wielka miłośniczka teatru, opery i operetki, traktuje wyjście do teatru odświętnie.  Wychodząc na spektakl wybiera, pasujący do charakteru odwiedzanego przedstawienia, elegancki strój, naturalnie ozdobiony piękną biżuterią.Sama zresztą już w teatrze obserwuje ubrania innych pań. Odwiedzając  operę  i teatry dramatyczne w Berlinie mama doznała wielkiego rozczarowania.Tam rewia elegancji  zaginęła. Ubrana normalnie, głównie w  dżinsy publiczność jakby spospoliciała.  Może jedynie rosyjsko języczna dama, przemknie  w szalu z białego lisa.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak powinien być odziany odbiorca sztuki w momencie świadomie zaplanowanego  kontaktu z dziełam ? Nad tym pytaniem zastanawiam się od dawna.Moja mama rocznik 1932, wielka miłośniczka teatru, opery i operetki, traktuje wyjście do teatru odświętnie.  Wychodząc na spektakl wybiera, pasujący do charakteru odwiedzanego przedstawienia, elegancki strój, naturalnie ozdobiony piękną biżuterią.Sama zresztą już w teatrze obserwuje ubrania innych pań. Odwiedzając  operę  i teatry dramatyczne w Berlinie mama doznała wielkiego rozczarowania.Tam rewia elegancji  zaginęła. Ubrana normalnie, głównie w  dżinsy publiczność jakby spospoliciała.  Może jedynie rosyjsko języczna dama, przemknie  w szalu z białego lisa.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ajk		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/w-poczekalni-na-samsara-disco/comment-page-1#comment-327</link>

		<dc:creator><![CDATA[ajk]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Feb 2009 13:16:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/joanna-sokolowska/?p=38#comment-327</guid>

					<description><![CDATA[Umberto Eco napisał, że trudniej myśli się w spodniach dżinsowych, które opinają nogi i dotykają uporczywie wszystkich ważnych części ciała. Nie znoszę obcisłych spodni, buty na wysokim obcasie, podobnie jak wąska spódnica powodują, że koncentruję się na sposobie stawiania nóg i siadania, i w ogóle czuję raczej zewnętrzną powierzchnię mojego ciała, co przeszkadza zatopieniu się w wewnętrzną sferę odczuć i emocji. Tak sobie myślę, że może w szerokim worku z delikatnej tkaniny najlepiej odbierałabym  to, co sztuka może przekazać albo nago – podążając za wskazówkami Susan Sontag - „więcej erotyzmu w sztuce”.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Umberto Eco napisał, że trudniej myśli się w spodniach dżinsowych, które opinają nogi i dotykają uporczywie wszystkich ważnych części ciała. Nie znoszę obcisłych spodni, buty na wysokim obcasie, podobnie jak wąska spódnica powodują, że koncentruję się na sposobie stawiania nóg i siadania, i w ogóle czuję raczej zewnętrzną powierzchnię mojego ciała, co przeszkadza zatopieniu się w wewnętrzną sferę odczuć i emocji. Tak sobie myślę, że może w szerokim worku z delikatnej tkaniny najlepiej odbierałabym  to, co sztuka może przekazać albo nago – podążając za wskazówkami Susan Sontag &#8211; „więcej erotyzmu w sztuce”.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Paweł		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/w-poczekalni-na-samsara-disco/comment-page-1#comment-326</link>

		<dc:creator><![CDATA[Paweł]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Feb 2009 23:57:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/joanna-sokolowska/?p=38#comment-326</guid>

					<description><![CDATA[Spacerując po Berlinie - styl &quot;undergroud&quot; - strach spojrzeć. Spacerując po Hamburgu - styl elegancki. Udając się do teatru w Krakowie - elegancja, nonszalancja i te piękne kobiety... pomimo, że nie zawsze wedle zasady &quot;black is black&quot;...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Spacerując po Berlinie &#8211; styl &#8220;undergroud&#8221; &#8211; strach spojrzeć. Spacerując po Hamburgu &#8211; styl elegancki. Udając się do teatru w Krakowie &#8211; elegancja, nonszalancja i te piękne kobiety&#8230; pomimo, że nie zawsze wedle zasady &#8220;black is black&#8221;&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
