<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Zawsze najświeższe i z pewnego źródła	</title>
	<atom:link href="https://ownetic.com//2009/zawsze-najswiezsze-i-z-pewnego-zrodla/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/zawsze-najswiezsze-i-z-pewnego-zrodla</link>
	<description>Magazine</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Nov 2020 15:34:07 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.9.10</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Mariusz Zieliński		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/zawsze-najswiezsze-i-z-pewnego-zrodla/comment-page-1#comment-530</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mariusz Zieliński]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Apr 2009 14:11:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/agnieszka-kwiecien/?p=26#comment-530</guid>

					<description><![CDATA[Wspaniała Pani Agnieszko!
Ironizując pisze Pani, że w czasach kryzysu należy postawić na młodość. Drobna korekta: w czasach kryzysu trzeba postawić na rozum - to ostatnia szansa. Młodość bardzo szybko przestanie być młodością i się szybko zgra. 
Do wyżej poruszanych problemów proponuję zapoznać się ze znakomitym blogiem, którego autorem jest Zbigniew Rabsztyn: 
http://zbigniewrabsztyn.blog.onet.pl/
a także proponuję blog Aleksandra Brauna:
http://a-braun.blog.onet.pl/
Pozdrawiam ambitną autorkę. Pani Agnieszko: wyżej, szerzej, dalej! Trochę więcej śmiałości i niezależności, tej pod prąd. Więcej ryzykownej stanowczości wobec najnowszych mód i trendów. Wiem, Pani taka młoda. 
Ale duże brawa! 
Pozdrawiam
Mariusz Zieliński]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wspaniała Pani Agnieszko!<br />
Ironizując pisze Pani, że w czasach kryzysu należy postawić na młodość. Drobna korekta: w czasach kryzysu trzeba postawić na rozum &#8211; to ostatnia szansa. Młodość bardzo szybko przestanie być młodością i się szybko zgra.<br />
Do wyżej poruszanych problemów proponuję zapoznać się ze znakomitym blogiem, którego autorem jest Zbigniew Rabsztyn:<br />
<a href="http://zbigniewrabsztyn.blog.onet.pl/" rel="nofollow ugc">http://zbigniewrabsztyn.blog.onet.pl/</a><br />
a także proponuję blog Aleksandra Brauna:<br />
<a href="http://a-braun.blog.onet.pl/" rel="nofollow ugc">http://a-braun.blog.onet.pl/</a><br />
Pozdrawiam ambitną autorkę. Pani Agnieszko: wyżej, szerzej, dalej! Trochę więcej śmiałości i niezależności, tej pod prąd. Więcej ryzykownej stanowczości wobec najnowszych mód i trendów. Wiem, Pani taka młoda.<br />
Ale duże brawa!<br />
Pozdrawiam<br />
Mariusz Zieliński</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pola Fiszer		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/zawsze-najswiezsze-i-z-pewnego-zrodla/comment-page-1#comment-529</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pola Fiszer]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Apr 2009 21:21:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/agnieszka-kwiecien/?p=26#comment-529</guid>

					<description><![CDATA[A mi się wydaje Piotrze, że przesadzasz. Jest masa tematów, które zawsze będą poruszane, masa archetypów i symboli wykorzystywanych nieustannie na nowo. W naszej kulturze poruszony został już każdy temat, nie można wymagać od młodych twórców aby pisali o najnowszych odkryciach w dziedzinie astronomii, żeby tylko się nie powtórzyli. Nie chcę tu deprecjonować, wspomnianych przez Ciebie &quot;starszych artystów&quot;, ale może po prostu przekaz młodszych, choć może mniej doskonały, jest bardziej czytelny, świeży, kipi energią, skuteczniej dociera. Idee i wartości nigdy nie ulegają przedawnieniu, ale forma przekazu owszem. 
Oczywiście, jeśli ktoś powiela czyjś pomysł świadomie, to jest to wstrętne. Ale nikt z nas nie czytał wszystkiego, co zostało napisane. Niektóre pomysły powielają artyści nieświadomie, wystarczy poczytać korespondencję choćby pomiędzy artystami czasów Młodej Polski żeby się o tym przekonać. To tyle w obronie Młodych.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A mi się wydaje Piotrze, że przesadzasz. Jest masa tematów, które zawsze będą poruszane, masa archetypów i symboli wykorzystywanych nieustannie na nowo. W naszej kulturze poruszony został już każdy temat, nie można wymagać od młodych twórców aby pisali o najnowszych odkryciach w dziedzinie astronomii, żeby tylko się nie powtórzyli. Nie chcę tu deprecjonować, wspomnianych przez Ciebie &#8220;starszych artystów&#8221;, ale może po prostu przekaz młodszych, choć może mniej doskonały, jest bardziej czytelny, świeży, kipi energią, skuteczniej dociera. Idee i wartości nigdy nie ulegają przedawnieniu, ale forma przekazu owszem.<br />
Oczywiście, jeśli ktoś powiela czyjś pomysł świadomie, to jest to wstrętne. Ale nikt z nas nie czytał wszystkiego, co zostało napisane. Niektóre pomysły powielają artyści nieświadomie, wystarczy poczytać korespondencję choćby pomiędzy artystami czasów Młodej Polski żeby się o tym przekonać. To tyle w obronie Młodych.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Piotr		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/zawsze-najswiezsze-i-z-pewnego-zrodla/comment-page-1#comment-528</link>

		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2009 00:42:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/agnieszka-kwiecien/?p=26#comment-528</guid>

					<description><![CDATA[Do problemów z &quot;młodą sztuką&quot; należy dodać jeszcze jej częstą wtórność względem twórców starszych generacji. Szczególnie tych twórców, którzy nie zaistnieli jeszcze w szeroko pojętym Internecie. &quot;Młodzi&quot; często wykorzystują fakt &quot;niedostępności&quot; artystów starszego pokolenia w sieci i bez większych skrupułów &quot;skanują&quot; stare katalogi, wertują publikacje z minionych kilku dekad i... odgrzewają starsze prace na nowo. Tyle że z wyjątkowym talentem posługiwania się mediami - głównie właśnie Internetem - do wypromowania &quot;swoich&quot; tworów jako... no właśnie... &quot;swoich&quot;. Krytycy niestety często nie pomagają w unaocznieniu sytuacji, pomimo, że wydawałoby się powinni mieć do tego predyspozycje. Chętnie przyłączają się niestety do &quot;odkrywania&quot; na nowo dzieł, które powstały już, tyle że w głowie innych, starszych artystów. W ten sposób to oni - krytycy - są również tymi &quot;młodymi dynamicznymi&quot; i zgarniają laury za nie swoje. Tu pojawia się problem dla kolekcjonera, gdyż istnieje jednak jakieś prawdopodobieństwo, że ten aspekt zostanie w końcu zauważony, starszy artysta przedostanie się do sieci i zostanie uznany. Wówczas to ten młody będzie miał problem. Jaka zaś jest jedyna recepta na sukces kolekcjonerski? Wydaje się, że długofalowo jest nią jednak zwyczajna, przyzwoita uczciwość historyczna.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Do problemów z &#8220;młodą sztuką&#8221; należy dodać jeszcze jej częstą wtórność względem twórców starszych generacji. Szczególnie tych twórców, którzy nie zaistnieli jeszcze w szeroko pojętym Internecie. &#8220;Młodzi&#8221; często wykorzystują fakt &#8220;niedostępności&#8221; artystów starszego pokolenia w sieci i bez większych skrupułów &#8220;skanują&#8221; stare katalogi, wertują publikacje z minionych kilku dekad i&#8230; odgrzewają starsze prace na nowo. Tyle że z wyjątkowym talentem posługiwania się mediami &#8211; głównie właśnie Internetem &#8211; do wypromowania &#8220;swoich&#8221; tworów jako&#8230; no właśnie&#8230; &#8220;swoich&#8221;. Krytycy niestety często nie pomagają w unaocznieniu sytuacji, pomimo, że wydawałoby się powinni mieć do tego predyspozycje. Chętnie przyłączają się niestety do &#8220;odkrywania&#8221; na nowo dzieł, które powstały już, tyle że w głowie innych, starszych artystów. W ten sposób to oni &#8211; krytycy &#8211; są również tymi &#8220;młodymi dynamicznymi&#8221; i zgarniają laury za nie swoje. Tu pojawia się problem dla kolekcjonera, gdyż istnieje jednak jakieś prawdopodobieństwo, że ten aspekt zostanie w końcu zauważony, starszy artysta przedostanie się do sieci i zostanie uznany. Wówczas to ten młody będzie miał problem. Jaka zaś jest jedyna recepta na sukces kolekcjonerski? Wydaje się, że długofalowo jest nią jednak zwyczajna, przyzwoita uczciwość historyczna.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: adrian leverkuhn		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2009/zawsze-najswiezsze-i-z-pewnego-zrodla/comment-page-1#comment-527</link>

		<dc:creator><![CDATA[adrian leverkuhn]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2009 00:45:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.o.pl/agnieszka-kwiecien/?p=26#comment-527</guid>

					<description><![CDATA[Zgadzam się, że przymiotnik &quot;młoda&quot; niepokojąco często zastępuje inne np. znakomita, świetna, dobra, które chociaż zbyt emocjonalne dla racjonalisty przełomu wieków, więcej mówią o dziele, bo wynikają z bezpośredniej reakcji, wrażenia, uczestnictwa, namiastki erotyzmu. To śmieszne, że przymiotnik &quot;młoda&quot; nabrał znaczenia nobilitującego, klasyfikującego. Przecież bliskie są mu niedoświadczona, wczesna, szkolna. To zaskakujące, że stał się synonimem &quot;ciekawa&quot;. Nie wystarczy być młodym, aby być artystą. Nie ma na to algorytmu, a promocja młodości to tylko kolejna sztuczka w procesie oswajania nieoswojonego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się, że przymiotnik &#8220;młoda&#8221; niepokojąco często zastępuje inne np. znakomita, świetna, dobra, które chociaż zbyt emocjonalne dla racjonalisty przełomu wieków, więcej mówią o dziele, bo wynikają z bezpośredniej reakcji, wrażenia, uczestnictwa, namiastki erotyzmu. To śmieszne, że przymiotnik &#8220;młoda&#8221; nabrał znaczenia nobilitującego, klasyfikującego. Przecież bliskie są mu niedoświadczona, wczesna, szkolna. To zaskakujące, że stał się synonimem &#8220;ciekawa&#8221;. Nie wystarczy być młodym, aby być artystą. Nie ma na to algorytmu, a promocja młodości to tylko kolejna sztuczka w procesie oswajania nieoswojonego.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
