<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Po pierwsze: uzdrowienie architektury	</title>
	<atom:link href="https://ownetic.com//2013/romuald-loegler-po-pierwsze-uzdrowienie-architektury/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ownetic.com/magazyn/2013/romuald-loegler-po-pierwsze-uzdrowienie-architektury</link>
	<description>Magazine</description>
	<lastBuildDate>Tue, 01 Sep 2020 11:42:37 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.9.10</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Sted		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2013/romuald-loegler-po-pierwsze-uzdrowienie-architektury/comment-page-1#comment-20712</link>

		<dc:creator><![CDATA[Sted]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Feb 2014 10:53:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ownetic.com/magazyn/?p=15520#comment-20712</guid>

					<description><![CDATA[To niech pan Architekt sobie Cracovie odkupi, wyremontuje, zakonserwuje i szanuje przez kolejne lata, a nie opowiada głodne kawałki o ochronie paskudnego pudła. Cała ta jego wypowiedź z daleka śmierdzi tekstem sponsorowanym przez konkurencję, której nie w smak kolejne sklepy w tym miejscu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To niech pan Architekt sobie Cracovie odkupi, wyremontuje, zakonserwuje i szanuje przez kolejne lata, a nie opowiada głodne kawałki o ochronie paskudnego pudła. Cała ta jego wypowiedź z daleka śmierdzi tekstem sponsorowanym przez konkurencję, której nie w smak kolejne sklepy w tym miejscu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ona		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2013/romuald-loegler-po-pierwsze-uzdrowienie-architektury/comment-page-1#comment-20670</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ona]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Feb 2014 18:31:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ownetic.com/magazyn/?p=15520#comment-20670</guid>

					<description><![CDATA[Genialny człowiek, zawsze jak go słucham staram sie uczyć czegoś nowego. Wielki szacun dla Pana, Panie Romualdzie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Genialny człowiek, zawsze jak go słucham staram sie uczyć czegoś nowego. Wielki szacun dla Pana, Panie Romualdzie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: HO		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2013/romuald-loegler-po-pierwsze-uzdrowienie-architektury/comment-page-1#comment-20661</link>

		<dc:creator><![CDATA[HO]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Feb 2014 00:38:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ownetic.com/magazyn/?p=15520#comment-20661</guid>

					<description><![CDATA[architekt wielki ROMUALD... temu Panu już podziękujemy!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>architekt wielki ROMUALD&#8230; temu Panu już podziękujemy!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jakub		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2013/romuald-loegler-po-pierwsze-uzdrowienie-architektury/comment-page-1#comment-20658</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jakub]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2014 19:29:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ownetic.com/magazyn/?p=15520#comment-20658</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://ownetic.com/magazyn/2013/romuald-loegler-po-pierwsze-uzdrowienie-architektury/comment-page-1#comment-19794&quot;&gt;ja&lt;/a&gt;.

A mi się podoba :) ale może ja się nie znam :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://ownetic.com/magazyn/2013/romuald-loegler-po-pierwsze-uzdrowienie-architektury/comment-page-1#comment-19794">ja</a>.</p>
<p>A mi się podoba :) ale może ja się nie znam :)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ja		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2013/romuald-loegler-po-pierwsze-uzdrowienie-architektury/comment-page-1#comment-19815</link>

		<dc:creator><![CDATA[ja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Dec 2013 22:42:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ownetic.com/magazyn/?p=15520#comment-19815</guid>

					<description><![CDATA[Ale to, co mówi, ma sens. Szkoda, że do tego projektuje...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ale to, co mówi, ma sens. Szkoda, że do tego projektuje&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ja		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2013/romuald-loegler-po-pierwsze-uzdrowienie-architektury/comment-page-1#comment-19794</link>

		<dc:creator><![CDATA[ja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Dec 2013 01:15:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ownetic.com/magazyn/?p=15520#comment-19794</guid>

					<description><![CDATA[Pragmatyzm? Dopasowanie do otoczenia? Wolne żarty! Chodzę do tzw. Opery Krakowskiej - salka na ledwie jakieś 500 miejsc, przez co nie ma sensu robić żadnych większych spektakli (ponad tysiąc to minimum), pod głębokimi balkonami, które zacieniają z pół parteru, w ogóle nie da się słuchać - a tak skopać akustykę w tak małym wnętrzu to już osiągnięcie! (ale pan Loegler ma wprawę - udało mu się to wcześniej w Filharmonii Łódzkiej, więc jest specjalistą). Strażak tego nie chce odebrać, bo za mało wyjść i opróżnienie sali (z tych 500 osób...) trwa w nieskończoność, sale ćwiczeniowe i garderoby są za małe - muzycy się w nich nie mieszczą. Może już zainstalowano gniazdka w kanale orkiestrowym, bo jakoś projektant nie pomyślał, że dzisiaj już nie gra się przy świeczkach... w związku z czym grano przy walających się po podłodze przedłużaczach. Jedna zaleta, że jak cię krew zaleje, to i tak nie będzie widać, bo wszystko jest i tak krwistoczerwone, co szczególnie w toaletach robi iście upiorne wrażenie.
Oczywiście, wiem, że warunki były kretyńskie (konieczność zachowania budynku starej ujeżdżalni), ale... na tym właśnie polega talent i inwencja architekta, żeby temu zaradzić. I właśnie tego zabrakło. Wyszedł prymitywny budynek, bez żadnego pomysłu, jak sobie poradzić z przestrzenią, więc wdrażający wszystkie jej ograniczenia, jeszcze popsuty akustycznie i, niestety, estetycznie też, bo to czerwone pudełko wygląda z jednej strony idiotycznie nawet w tym miejscu Krakowa, a z drugiej - superbanalnie. Zresztą nudne i przestarzałe już w momencie projektowania. Prawdę mówiąc - mnie byłoby wstyd coś takiego pokazać publicznie. Nie tylko budować.
W ten sposób właśnie Kraków ostatecznie na kilka pokoleń stracił szansę na posiadanie teatru operowego. Dziękujemy, mistrzu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pragmatyzm? Dopasowanie do otoczenia? Wolne żarty! Chodzę do tzw. Opery Krakowskiej &#8211; salka na ledwie jakieś 500 miejsc, przez co nie ma sensu robić żadnych większych spektakli (ponad tysiąc to minimum), pod głębokimi balkonami, które zacieniają z pół parteru, w ogóle nie da się słuchać &#8211; a tak skopać akustykę w tak małym wnętrzu to już osiągnięcie! (ale pan Loegler ma wprawę &#8211; udało mu się to wcześniej w Filharmonii Łódzkiej, więc jest specjalistą). Strażak tego nie chce odebrać, bo za mało wyjść i opróżnienie sali (z tych 500 osób&#8230;) trwa w nieskończoność, sale ćwiczeniowe i garderoby są za małe &#8211; muzycy się w nich nie mieszczą. Może już zainstalowano gniazdka w kanale orkiestrowym, bo jakoś projektant nie pomyślał, że dzisiaj już nie gra się przy świeczkach&#8230; w związku z czym grano przy walających się po podłodze przedłużaczach. Jedna zaleta, że jak cię krew zaleje, to i tak nie będzie widać, bo wszystko jest i tak krwistoczerwone, co szczególnie w toaletach robi iście upiorne wrażenie.<br />
Oczywiście, wiem, że warunki były kretyńskie (konieczność zachowania budynku starej ujeżdżalni), ale&#8230; na tym właśnie polega talent i inwencja architekta, żeby temu zaradzić. I właśnie tego zabrakło. Wyszedł prymitywny budynek, bez żadnego pomysłu, jak sobie poradzić z przestrzenią, więc wdrażający wszystkie jej ograniczenia, jeszcze popsuty akustycznie i, niestety, estetycznie też, bo to czerwone pudełko wygląda z jednej strony idiotycznie nawet w tym miejscu Krakowa, a z drugiej &#8211; superbanalnie. Zresztą nudne i przestarzałe już w momencie projektowania. Prawdę mówiąc &#8211; mnie byłoby wstyd coś takiego pokazać publicznie. Nie tylko budować.<br />
W ten sposób właśnie Kraków ostatecznie na kilka pokoleń stracił szansę na posiadanie teatru operowego. Dziękujemy, mistrzu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
