<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Whielki Krasnal. The Krasnals. Szczerość	</title>
	<atom:link href="https://ownetic.com//2014/jaromir-jedlinski-whielki-krasnal-the-krasnals-szczerosc/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ownetic.com/magazyn/2014/jaromir-jedlinski-whielki-krasnal-the-krasnals-szczerosc</link>
	<description>Magazine</description>
	<lastBuildDate>Tue, 12 Jan 2021 08:49:49 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.9.10</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Jaromir Jedliński		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2014/jaromir-jedlinski-whielki-krasnal-the-krasnals-szczerosc/comment-page-1#comment-39434</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jaromir Jedliński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Dec 2014 23:14:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ownetic.com/magazyn/?p=26893#comment-39434</guid>

					<description><![CDATA[/a/ w pierwszym zdaniu komentarza (1.) JAN używa słów ryzykownych: &quot;nigdy&quot; i &quot;zawsze&quot;; otóż, gdy podłożę sobie pod na samym początku komentarza użyte pojęcie &quot;Artysta&quot; konkretnego artystę XY (pominę jego nazwisko by nie wprowadzać kolejnych punktów polemiki, jeśli debata ta rozwinie się w sposób obiecujący, wyjawię je), ów konkretny artysta, owszem, powie, że sztuka (jako zjawisko społeczne) znalazła się w martwym punkcie, a dominujący na scenie nurt produkcji artystycznej, tenże artysta nazywa &quot;sztuką bezobjawową&quot; i o tym piszę, wierząc, iż podobne diagnozy w artystyczny, intuicyjny sposób stawiają Krasnale; /b/ zdaniu z komentarza JANA: &quot;sztuka oznacza zawsze kreację rzeczywistości&quot; jeszcze raz ten sam artysta (dla mnie stanowiący pozytywny punkt odniesienia) przeciwstawia przekonanie, że w jego pracy idzie jedynie o &quot;poszukiwanie Oryginału&quot;, a ktoś, kto jest artystą w takim razie &quot;jest kopistą&quot;; /c/ doprawdy sztuka oznacza nie KREACJĘ rzeczywistości, sztuka ze swej definicji oznacza (przestawiamy ledwie jedną literę) REAKCJĘ wobec rzeczywistości; /d/ JAN podważa &quot;interesowanie się tylko kilkoma sprawami&quot;, mnie zwykle (a wierzę, że też poważnego artystę) zajmuje interesowanie się tak naprawdę tylko jakąś JEDNĄ (tą najważniejszą) sprawą (po jej mozolnym wyłuskaniu spomiędzy licznych, z których tak wiele nie zasługuje na to by się nimi interesować); /e/ i na koniec, ta &quot;smuta artystyczna i krytyczna&quot; z komentarza (1.) i mnie zasmuca, nie wiem, czy pocieszy to biadolącego JANA ale dodać mogę, że nie jest ona specyficznie polska (jak sugerować zdaje się komentarz), jest ona międzynarodowa, tyle że nie wynika to z konserwatyzmu, jak czytamy u JANA, lecz z przeciwstawnej mu tendencji, z bezmyślnego progresywizmu; o wykazanie tego właśnie w omawianych manifestacjach Krasnali oraz w moich do nich uwagach w mej intencji idzie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>/a/ w pierwszym zdaniu komentarza (1.) JAN używa słów ryzykownych: &#8220;nigdy&#8221; i &#8220;zawsze&#8221;; otóż, gdy podłożę sobie pod na samym początku komentarza użyte pojęcie &#8220;Artysta&#8221; konkretnego artystę XY (pominę jego nazwisko by nie wprowadzać kolejnych punktów polemiki, jeśli debata ta rozwinie się w sposób obiecujący, wyjawię je), ów konkretny artysta, owszem, powie, że sztuka (jako zjawisko społeczne) znalazła się w martwym punkcie, a dominujący na scenie nurt produkcji artystycznej, tenże artysta nazywa &#8220;sztuką bezobjawową&#8221; i o tym piszę, wierząc, iż podobne diagnozy w artystyczny, intuicyjny sposób stawiają Krasnale; /b/ zdaniu z komentarza JANA: &#8220;sztuka oznacza zawsze kreację rzeczywistości&#8221; jeszcze raz ten sam artysta (dla mnie stanowiący pozytywny punkt odniesienia) przeciwstawia przekonanie, że w jego pracy idzie jedynie o &#8220;poszukiwanie Oryginału&#8221;, a ktoś, kto jest artystą w takim razie &#8220;jest kopistą&#8221;; /c/ doprawdy sztuka oznacza nie KREACJĘ rzeczywistości, sztuka ze swej definicji oznacza (przestawiamy ledwie jedną literę) REAKCJĘ wobec rzeczywistości; /d/ JAN podważa &#8220;interesowanie się tylko kilkoma sprawami&#8221;, mnie zwykle (a wierzę, że też poważnego artystę) zajmuje interesowanie się tak naprawdę tylko jakąś JEDNĄ (tą najważniejszą) sprawą (po jej mozolnym wyłuskaniu spomiędzy licznych, z których tak wiele nie zasługuje na to by się nimi interesować); /e/ i na koniec, ta &#8220;smuta artystyczna i krytyczna&#8221; z komentarza (1.) i mnie zasmuca, nie wiem, czy pocieszy to biadolącego JANA ale dodać mogę, że nie jest ona specyficznie polska (jak sugerować zdaje się komentarz), jest ona międzynarodowa, tyle że nie wynika to z konserwatyzmu, jak czytamy u JANA, lecz z przeciwstawnej mu tendencji, z bezmyślnego progresywizmu; o wykazanie tego właśnie w omawianych manifestacjach Krasnali oraz w moich do nich uwagach w mej intencji idzie</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: JAN		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2014/jaromir-jedlinski-whielki-krasnal-the-krasnals-szczerosc/comment-page-1#comment-39360</link>

		<dc:creator><![CDATA[JAN]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Dec 2014 09:12:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ownetic.com/magazyn/?p=26893#comment-39360</guid>

					<description><![CDATA[Artysta nigdy na powie, że: sztuka jest w martwym punkcie; to zrozumiałe ze to powiedział ktoś, kto jest na zewnątrz aktu twórczego; sztuka oznacza zawsze kreację rzeczywistości, czasu tu i teraz; brzmi to prosto, ale tak właśnie jest; dzieje się tak często bez specjalnej strategii na oślep, na bocznym torze, ale takie propozycje artystyczne są nośne i ważne dla współczesności relatywnie szeroko ją ujmując czasowo. Siłą sztuki jest wielka pozytywna kreacja a nie choćby najmądrzejsze komentowanie tego, co jest. To, co jest to papka, ale też wolność dla artysty i widza; oczywiście w Polsce musi być gorzej, skoro nie przeprowadzono konkretnej reformy w kulturze; czytaj – nie wprowadzono na ten „rynek” naprawdę prywatnych pieniędzy w wystarczająco dużym wolumenie, by dać rosnąć różnorodnym zjawiskom i postawom. Oj w Polsce to jest wielka smuta artystyczna a krytyczna jeszcze gorsza. To nagminne interesowanie się tylko kilkoma sprawami i ciągłe ich mielenie; konserwatyzm krytyczek i krytyków, co za syf; jeśli nie gorszy niż za PRL to podobny; nihil novi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Artysta nigdy na powie, że: sztuka jest w martwym punkcie; to zrozumiałe ze to powiedział ktoś, kto jest na zewnątrz aktu twórczego; sztuka oznacza zawsze kreację rzeczywistości, czasu tu i teraz; brzmi to prosto, ale tak właśnie jest; dzieje się tak często bez specjalnej strategii na oślep, na bocznym torze, ale takie propozycje artystyczne są nośne i ważne dla współczesności relatywnie szeroko ją ujmując czasowo. Siłą sztuki jest wielka pozytywna kreacja a nie choćby najmądrzejsze komentowanie tego, co jest. To, co jest to papka, ale też wolność dla artysty i widza; oczywiście w Polsce musi być gorzej, skoro nie przeprowadzono konkretnej reformy w kulturze; czytaj – nie wprowadzono na ten „rynek” naprawdę prywatnych pieniędzy w wystarczająco dużym wolumenie, by dać rosnąć różnorodnym zjawiskom i postawom. Oj w Polsce to jest wielka smuta artystyczna a krytyczna jeszcze gorsza. To nagminne interesowanie się tylko kilkoma sprawami i ciągłe ich mielenie; konserwatyzm krytyczek i krytyków, co za syf; jeśli nie gorszy niż za PRL to podobny; nihil novi.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
