<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Obszary wolności	</title>
	<atom:link href="https://ownetic.com//2014/marta-ryczkowska-obszary-wolnosci/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ownetic.com/magazyn/2014/marta-ryczkowska-obszary-wolnosci</link>
	<description>Magazine</description>
	<lastBuildDate>Tue, 01 May 2018 14:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.9.10</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Natalia C.		</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2014/marta-ryczkowska-obszary-wolnosci/comment-page-1#comment-74498</link>

		<dc:creator><![CDATA[Natalia C.]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 May 2018 14:35:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ownetic.com/magazyn/?p=26663#comment-74498</guid>

					<description><![CDATA[No cóż, relacja dosyć powierzchowna, miejscami niezwykle naiwna, wręcz żenująca wobec np. znakomitego performance wykonanego przez Szuvarskiego 313.. - komentarz w stylu: &quot;Monotonność działania zaciemniała jednak jego odbiór i sprawiała, że sytuacja stawała się nazbyt wystudiowana i teatralna.&quot; to jakieś kompletne nieporozumienie..owa monotonność była tu własnie kluczem sytuacji , ale nie miała nic wspólnego z żadną &quot;gombrowiczowską sytuacją walki z formą, wizerunkiem  i rozrachunkiem z samym sobą.&quot; , artysta nie zasłaniał twarzy tylko oczy, nie zakładał kaptur, lecz zrobił to tylko raz, na końcu w chwili pełnej identyfikacji z obecnymi. Autorka  widocznie odebrała performance na prozaicznym poziomie, łapiąc się potocznych,schematycznych skojarzeń, poza tym zupełnie nie zwróciła uwagi na istotny element jakim były tu zwrócone w stronę publiczności lustra i znajdujące się na nich słowa: &quot;principium identitatis indiscernibilium&quot; (zasada identyczności przedmiotów nierozróżnialnych  Leibniza) zwracające uwagę na całej akcji istotę..Był to raczej misterny rytuał odejścia od &#039;ja&#039; w obszar doświadczenia samej sytuacji, o czym świadczy nawet sam tytuł performancu.. (metadystans) oraz jego zakończenie, które miało rozładować napięcie, zamiast (jak chce pani krytyk) je &#039;wykorzystać&#039;. Recenzja trywialna, nie tylko w kontekście tej interpretacji i pomijania faktów, co wobec znikomości relacji z całego wydarzenia i funkcji jaką autorka tutaj pełni.. tym bardziej groteskowe.. : /]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No cóż, relacja dosyć powierzchowna, miejscami niezwykle naiwna, wręcz żenująca wobec np. znakomitego performance wykonanego przez Szuvarskiego 313.. &#8211; komentarz w stylu: &#8220;Monotonność działania zaciemniała jednak jego odbiór i sprawiała, że sytuacja stawała się nazbyt wystudiowana i teatralna.&#8221; to jakieś kompletne nieporozumienie..owa monotonność była tu własnie kluczem sytuacji , ale nie miała nic wspólnego z żadną &#8220;gombrowiczowską sytuacją walki z formą, wizerunkiem  i rozrachunkiem z samym sobą.&#8221; , artysta nie zasłaniał twarzy tylko oczy, nie zakładał kaptur, lecz zrobił to tylko raz, na końcu w chwili pełnej identyfikacji z obecnymi. Autorka  widocznie odebrała performance na prozaicznym poziomie, łapiąc się potocznych,schematycznych skojarzeń, poza tym zupełnie nie zwróciła uwagi na istotny element jakim były tu zwrócone w stronę publiczności lustra i znajdujące się na nich słowa: &#8220;principium identitatis indiscernibilium&#8221; (zasada identyczności przedmiotów nierozróżnialnych  Leibniza) zwracające uwagę na całej akcji istotę..Był to raczej misterny rytuał odejścia od &#8216;ja&#8217; w obszar doświadczenia samej sytuacji, o czym świadczy nawet sam tytuł performancu.. (metadystans) oraz jego zakończenie, które miało rozładować napięcie, zamiast (jak chce pani krytyk) je &#8216;wykorzystać&#8217;. Recenzja trywialna, nie tylko w kontekście tej interpretacji i pomijania faktów, co wobec znikomości relacji z całego wydarzenia i funkcji jaką autorka tutaj pełni.. tym bardziej groteskowe.. : /</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
