<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Magazyn O.pl</title>
	<atom:link href="https://ownetic.com//tag/michelangelo-antonioni/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ownetic.com/magazyn</link>
	<description>Magazine</description>
	<lastBuildDate>Tue, 01 Sep 2020 11:58:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.9.10</generator>
	<item>
		<title>Slow cinema – filmowy detoks</title>
		<link>https://ownetic.com/magazyn/2018/slow-cinema-filmowy-detoks</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wojciech Michalski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 May 2018 12:47:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Apichatpong Weerasethakul]]></category>
		<category><![CDATA[Béla Tarr]]></category>
		<category><![CDATA[Gabor Body]]></category>
		<category><![CDATA[Ingmar Bergman]]></category>
		<category><![CDATA[Jim Jarmusch]]></category>
		<category><![CDATA[John Cassavetes]]></category>
		<category><![CDATA[Michelangelo Antonioni]]></category>
		<category><![CDATA[Theo Angelopoulos]]></category>
		<category><![CDATA[Tsai Ming-liang]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Michalski]]></category>
		<category><![CDATA[Yasujiro Ozu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ownetic.com/magazyn/?p=46221</guid>

					<description><![CDATA[Oczywiście nie każdy długi film pasuje do prosperującej formalnie w krytycznej nomenklaturze od początku lat 90. kategorii <em>slow cinema</em>. Dla większości tytułów z Holly- i Bollywood czy Europy, np. 240-minutowego <em>Lawrence'a z Arabii</em> lub 212-minutowego Ben Hura, nie ma tu miejsca. Na szczęście w historii kina swój ślad odcisnął ktoś taki jak Béla Tarr – węgierski reżyser, którego twórczość w mig pozwoli zarysować, o jakiego rodzaju dziełach mowa. W obiegowej opinii jest on zresztą często uznawany za postać, której dorobek to swoisty kolejny poziom wtajemniczenia dla osób szukających w kinematografii duchowych przeżyć.]]></description>
		
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
