{"id":12679,"date":"2013-03-29T12:02:01","date_gmt":"2013-03-29T11:02:01","guid":{"rendered":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?p=12679"},"modified":"2020-09-01T13:22:11","modified_gmt":"2020-09-01T12:22:11","slug":"zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta","title":{"rendered":"\u017byj jak wszyscy. Anatolij Marczenko"},"content":{"rendered":"<p>Ruch dysydencki w ZSRR pojawi\u0142 si\u0119 p\u00f3\u0142 wieku temu \u2013 nagle i jakby znik\u0105d, wprawiaj\u0105c w zdumienie nie tylko sowieckie w\u0142adze, ale tak\u017ce zachodnich sowietolog\u00f3w. Do tej chwili nikt nie o\u015bmiela\u0142 si\u0119 nawet my\u015ble\u0107, \u017ce mo\u017cliwe jest w Zwi\u0105zku Radzieckim jawne dzia\u0142anie w obronie praw cz\u0142owieka czy zak\u0142adanie niezale\u017cnych stowarzysze\u0144. Spo\u0142eczno\u015b\u0107 dysydenck\u0105 stanowi\u0142a g\u0142\u00f3wnie inteligencja tw\u00f3rcza, kt\u00f3ra podj\u0119\u0142a pr\u00f3b\u0119 poszerzenia granic wolno\u015bci spo\u0142ecznej, \u015bwiatopogl\u0105dowej, wybieraj\u0105c \u201etrzeci\u0105 drog\u0119\u201d: nie przeciwko w\u0142adzy ani nie w jej imieniu, lecz \u2013 niezale\u017cnie od niej.<\/p>\n<figure id=\"attachment_12682\" aria-describedby=\"caption-attachment-12682\" style=\"width: 503px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta\/marczenko-anatolij-karta-2013-03-28\/\" rel=\"attachment wp-att-12682\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-full wp-image-12682\" title=\"Anatolij Marczenko, fot. OK (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika Karta)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/marczenko-anatolij-karta-2013-03-28.jpg\" alt=\"Anatolij Marczenko, fot. OK (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika Karta)\" width=\"503\" height=\"650\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/marczenko-anatolij-karta-2013-03-28.jpg 503w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/marczenko-anatolij-karta-2013-03-28-120x155.jpg 120w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/marczenko-anatolij-karta-2013-03-28-90x116.jpg 90w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/marczenko-anatolij-karta-2013-03-28-320x414.jpg 320w\" sizes=\"(max-width: 503px) 100vw, 503px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-12682\" class=\"wp-caption-text\">Anatolij Marczenko, fot. OK (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika Karta)<\/figcaption><\/figure>\n<p>Inaczej do tego \u015brodowiska do\u0142\u0105czy\u0142 Anatolij Marczenko \u2013 urodzony w rodzinie kolejarza, niewykszta\u0142cony robotnik. Nies\u0142usznie oskar\u017cony, trafi\u0142 do wi\u0119zienia i odt\u0105d sta\u0142 si\u0119 zdecydowanym przeciwnikiem re\u017cimu i s\u0142u\u017c\u0105cej mu ideologii. Znalaz\u0142 si\u0119 w \u015brodowisku moskiewskiej inteligencji za po\u015brednictwem dysydent\u00f3w, z kt\u00f3rymi si\u0119 zaprzyja\u017ani\u0142, odbywaj\u0105c kar\u0119 w \u0142agrach mordwi\u0144skich. Z czasem sta\u0142 si\u0119 jedn\u0105 z wa\u017cniejszych postaci tego kr\u0119gu.<\/p>\n<p>Przedstawiamy Anatolija Marczenk\u0119 poprzez fragment jego wspomnie\u0144, a tak\u017ce zapisy dw\u00f3ch dysydentek \u2013 Ludmi\u0142y Aleksiejewej (historyka, wsp\u00f3\u0142za\u0142o\u017cycielki Moskiewskiej Grupy Helsi\u0144skiej) oraz Flory Litwinowej.\u00a0 (Red.)<\/p>\n<p><strong>\u017byj jak wszyscy \u2013 Anatolij Marczenko<\/strong><\/p>\n[W \u0142agrze mordwi\u0144skim, jesieni\u0105 1966] Chodzi\u0142em na roz\u0142adunek, ci\u0105ga\u0142em belki, przerzuca\u0142em \u0142opat\u0105 w\u0119giel i cement. Stawia\u0142em si\u0119 na nocne apele, szed\u0142em razem ze wszystkimi na dy\u017cur, czeka\u0142em na konwojent\u00f3w. Tak samo jak wcze\u015bniej, mia\u0142em ci\u0105g\u0142e zawroty g\u0142owy, ale ju\u017c nie odmawia\u0142em wychodzenia do pracy. Nie mia\u0142em ochoty przesiedzie\u0107 ostatnich dni w karcerze, chcia\u0142em sp\u0119dzi\u0107 je z przyjaci\u00f3\u0142mi.<\/p>\n<p>Ka\u017cd\u0105 woln\u0105 chwil\u0119 sp\u0119dzali\u015bmy razem. Rozmawiali\u015bmy tylko o jednym: dok\u0105d mam pojecha\u0107, gdzie i jak urz\u0105dzi\u0107 si\u0119 na wolno\u015bci. Kierownik naszej jednostki ju\u017c dawno poinformowa\u0142 mnie, \u017ce zgodnie z obowi\u0105zkiem meldunkowym mam zakaz osiedlania si\u0119 w obwodzie moskiewskim i leningradzkim, w miastach portowych, w okr\u0119gach granicznych. Opr\u00f3cz tego s\u0105 miasta re\u017cimowe, w kt\u00f3rych te\u017c mnie nie zamelduj\u0105.<\/p>\n<p>\u2212 A co to s\u0105 te miasta re\u017cimowe? Kt\u00f3re to?<\/p>\n<p>\u2212 Gdzie nie zamelduj\u0105, tam \u2013 znaczy si\u0119 \u2013 s\u0105 re\u017cimowe.<\/p>\n<p>\u2212 No dobra, a gdzie mog\u0119 mieszka\u0107?<\/p>\n<p>\u2212 Dowiecie si\u0119 na wolno\u015bci, a na razie dok\u0105d mam wam wystawi\u0107 za\u015bwiadczenie i bilet?<\/p>\n<p>\u2212 No, do obwodu kalini\u0144skiego, chyba.<\/p>\n<p>Major u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>\u2212 W kalini\u0144skim nie zamelduj\u0105.<\/p>\n<p>\u2212 To niech b\u0119dzie kurski.<\/p>\n<p>\u2212 Mog\u0119 da\u0107 wam za\u015bwiadczenie ze skierowaniem do Kurska. Ale, Marczenko, powiem wprost: lepiej jed\u017acie ze zorganizowanego naboru na p\u00f3\u0142noc czy na Syberi\u0119, \u017ceby niepotrzebnie si\u0119 nie wa\u0142\u0119sa\u0107.<\/p>\n<p>\u2212 Z jednego \u0142agru do drugiego i to takiego samego, tylko bez drutu? Dzi\u0119kuj\u0119, ale nie. A z moim stanem zdrowia i tak mnie nie wezm\u0105.<\/p>\n<p>\u2212 Jak chcecie, to wasza sprawa. Ale je\u015bli zaczniecie czego\u015b si\u0119 domaga\u0107, znowu traficie do nas. Bez \u017cadnego oci\u0105gania zameldujemy was w mordwi\u0144skich \u0142agrach na pi\u0119\u0107 do siedmiu lat.<\/p>\n<p>Przyjaciele najbardziej martwili si\u0119 o to, czy uda mi si\u0119 od razu dosta\u0107 na wizyt\u0119 do dobrego laryngologa. Budowali te\u017c bardziej odleg\u0142e plany mojej przysz\u0142o\u015bci. Walerij upiera\u0142 si\u0119 przy tym, \u017ce koniecznie musz\u0119 si\u0119 uczy\u0107.<\/p>\n<p>\u2212 Ko\u0144cz szko\u0142\u0119 wieczorow\u0105 i id\u017a na studia. Jeszcze nie jest za p\u00f3\u017ano.<\/p>\n<p>\u2212 Walerka, ale co ze mnie za ucze\u0144? Przecie\u017c z matmy jestem ciemny jak noc.<\/p>\n<p>Walerij zaczyna\u0142 t\u0142umaczy\u0107, \u017ce niezdolnych nie ma, z wyj\u0105tkiem chyba klinicznych idiot\u00f3w. Po prostu matematyki zwykle \u017ale ucz\u0105.<\/p>\n<p>\u2212 Jak b\u0119dziesz chcia\u0142, to dasz rad\u0119.<\/p>\n<p>\u2212 Przecie\u017c g\u0142uchy jestem, nic nie us\u0142ysz\u0119 na lekcji.<\/p>\n<p>Julij <a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-1\" id=\"refmark-1\"><sup>[1]<\/sup><\/a> powiedzia\u0142, \u017ce w Moskwie mo\u017cna kupi\u0107 aparat s\u0142uchowy.<\/p>\n<p>\u2212 Trzeba b\u0119dzie troch\u0119 wyda\u0107. Ale dziewczyny nie zauwa\u017c\u0105, \u017ce jeste\u015b g\u0142uchy. Tylko w\u0142osy b\u0119dziesz musia\u0142 zapu\u015bci\u0107, \u017ceby go schowa\u0107.<\/p>\n<p>Dyskutowano o wszystkim, \u0142\u0105cznie z najdrobniejszymi szczeg\u00f3\u0142ami: jakie cywilne ubrania za\u0142o\u017c\u0119, gdzie i co trzeba b\u0119dzie kupi\u0107, \u017ceby by\u0142o i tanio, i dobrze. Jecha\u0107 trzeba b\u0119dzie w \u0142agrowym busz\u0142acie. Tak si\u0119 sta\u0142o, \u017ce z w\u0142asnych rzeczy zosta\u0142y mi tylko stary kombinezon narciarski i buty. \u017beby jak najszybciej zrzuci\u0107 z siebie busz\u0142at, kt\u00f3ry tak mi obrzyd\u0142! Ch\u0142opaki poprzynosili mi wycinki z jakich\u015b czasopism: modne m\u0119skie stroje, porady, jaki krawat dobra\u0107 do jakiego garnituru. Mo\u017cna pomy\u015ble\u0107, \u017ce zaopatrz\u0119 si\u0119 w co najmniej trzy garnitury i ci\u0105gle b\u0119d\u0119 kursowa\u0142 mi\u0119dzy sal\u0105 koncertow\u0105 a przyj\u0119ciami dyplomatycznymi.<\/p>\n<p>Ostatnie dni w \u0142agrze s\u0105 szczeg\u00f3lnie m\u0119cz\u0105ce \u2013 ci\u0105gn\u0105 si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107. Trudno jest uwierzy\u0107, \u017ce ten dzie\u0144 \u2013 dzie\u0144 zwolnienia \u2013 rzeczywi\u015bcie nast\u0105pi i nie wiesz, czego oczekiwa\u0107 p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n<p>Jeszcze poprzedniego dnia odda\u0142em wszystkie sprz\u0119ty wi\u0119zienne i odzie\u017c ochronn\u0105. Wczesnym rankiem 2 listopada [1966] przyszli si\u0119 po\u017cegna\u0107 przyjaciele i znajomi, kt\u00f3rzy mieli odby\u0107 pierwsz\u0105 zmian\u0119; zaraz ich zabior\u0105 i ju\u017c nigdy si\u0119 nie zobaczymy. Przyszli Burow, dw\u00f3ch Walerij\u00f3w z Leningradu \u2013 Ronkin i Smolkin, ich wsp\u00f3\u0142oskar\u017cony Wadim, podeszli do mnie te\u017c inni, z kt\u00f3rymi zna\u0142em si\u0119 blisko. Wszyscy \u017cyczyli mi, \u017cebym dobrze urz\u0105dzi\u0142 si\u0119 na wolno\u015bci, dawali adresy swoich krewnych, prosili, bym wst\u0105pi\u0142 do nich, je\u015bli b\u0119d\u0119 mia\u0142 po drodze. Prosili te\u017c, aby o nich nie zapomina\u0107, o tych \u2013 kt\u00f3rzy zostaj\u0105 w Mordowii, kt\u00f3rzy siedz\u0105 we W\u0142adimirce <a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-2\" id=\"refmark-2\"><sup>[2]<\/sup><\/a>. Kiedy poszli do pracy, zostali najbli\u017csi przyjaciele: Walerij, Julij, Kola, Tolik Futman, Anton. Julij da\u0142 mi w prezencie ksi\u0105\u017ck\u0119 Lebiediewa o Czaadajewie \u2013 wiedzia\u0142, \u017ce bardzo mi si\u0119 spodoba\u0142a. Na pustej stronie napisa\u0142:<\/p>\n<p><em>\u201eA w sumie nieg\u0142upi<\/em><\/p>\n<p><em>Ten los otrzyma\u0142e\u015b.<\/em><\/p>\n<p><em>Bo tutaj og\u0142uch\u0142e\u015b<\/em><\/p>\n<p><em>I tutaj przejrza\u0142e\u015b.<\/em><\/p>\n<p><em>B\u0105d\u017a dumny, to sukces znaczny:<\/em><\/p>\n<p><em>Nie ka\u017cdy widzi, cho\u0107 patrzy. <\/em><a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-3\" id=\"refmark-3\"><sup>[3]<\/sup><\/a><\/p>\n<p><em>Z szacunkiem i najlepszymi przyjacielskimi \u017cyczeniami<\/em><\/p>\n<p><em>Toli Marczence od Julija Daniela\u201d<\/em><\/p>\n<p>Futman z Walerijem dali mi na pami\u0105tk\u0119 <em>Histori\u0119<\/em> <em>Manon Lescaut<\/em> Pr\u00e9vosta <a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-4\" id=\"refmark-4\"><sup>[4]<\/sup><\/a> \u2013 najpewniej nie bez powodu.<\/p>\n<div>\n<div>\n<\/div>\n<div>\n<\/div>\n<div>\n<\/div>\n<\/div>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<p>O godzinie 10.00 ca\u0142a kompania odprowadzi\u0142a mnie do wartowni. Tutaj u\u015bcisn\u0119li\u015bmy si\u0119 i po\u017cegnali\u015bmy raz jeszcze. Nie potrafi\u0119 teraz odda\u0107 swoich \u00f3wczesnych uczu\u0107. Rado\u015b\u0107 znik\u0142a, a w gardle czu\u0142em gul\u0119, ba\u0142em si\u0119, \u017ce si\u0119 rozp\u0142acz\u0119. By\u0142o mi przykro rozstawa\u0107 si\u0119 z przyjaci\u00f3\u0142mi, pozostawia\u0107 za drutem tych, kt\u00f3rzy stali mi si\u0119 tak bliscy. A\u017c chcia\u0142oby si\u0119 zawr\u00f3ci\u0107. \u201eId\u017a, Tolik, id\u017a, bo si\u0119 sp\u00f3\u017anisz na poci\u0105g!\u201d \u2013 pop\u0119dzali mnie i dodawali mi otuchy.<\/p>\n<p>Poszed\u0142em i zaraz rozdzieli\u0142 nas drut kolczasty. Machaj\u0105c im r\u0119k\u0105, wszed\u0142em na wartowni\u0119, a jej drzwi zatrzasn\u0119\u0142y si\u0119 za mn\u0105. Teraz mia\u0142em przed sob\u0105 zupe\u0142nie inne po\u017cegnanie.<\/p>\n<p>Wprowadzono mnie do pokoju. \u201eRozebra\u0107 si\u0119 do naga! Stan\u0105\u0107 tutaj. Zrobi\u0107 przysiad i wyci\u0105gn\u0105\u0107 r\u0119ce! Stan\u0105\u0107 w k\u0105cie!\u201d Potem zacz\u0119li obmacywa\u0107 moje ubranie. Ka\u017cdy szew na koszuli, na gaciach, potem ca\u0142\u0105 reszt\u0119. Jeden nadzorca sprawdza koszul\u0119, przekazuje j\u0105 drugiemu, ten obmacuje i przekazuje oficerowi, tamten \u2013 drugiemu, potem trzeciemu, potem kolejnemu i wreszcie \u2013 mnie. Zak\u0142adam. W trakcie przeszukania byli obecni: kierownik zmiany, starszy pracownik operacyjny i naczelny \u0142agrowy kagiebista.<\/p>\n<p>Przysz\u0142a kolej na walizk\u0119. Prawie nic w niej nie by\u0142o: r\u0119cznik, myd\u0142o, szczoteczka do z\u0119b\u00f3w, kilka chustek do nosa, zeszyty z moimi notatkami, ksi\u0105\u017cki. Wszystko zosta\u0142o obejrzane tak samo dok\u0142adnie jak ubrania, ka\u017cd\u0105 rzecz obmaca\u0142o pi\u0119\u0107 albo sze\u015b\u0107 par r\u0105k. Zeszyty i ksi\u0105\u017cki \u2013 strona po stronie. Czego szukaj\u0105? Nadzorca otworzy\u0142 <em>Czaadajewa<\/em> i zobaczy\u0142 dedykacj\u0119 od Julija. Od razu pokaza\u0142 j\u0105 kagiebi\u015bcie, kt\u00f3ry wzi\u0105\u0142 ksi\u0105\u017ck\u0119 i wyszed\u0142. Z zeszytami te\u017c co rusz wychodzili na korytarz, komu\u015b je pokazywali, z kim\u015b si\u0119 naradzali. Kagiebista wr\u00f3ci\u0142 z <em>Czaadajewem<\/em> i od\u0142o\u017cy\u0142 ksi\u0105\u017ck\u0119 na bok.<\/p>\n[&#8230;]\n<p>Tymczasem manatki ju\u017c zosta\u0142y przerzucone, kierownik zmiany ogl\u0105da\u0142, obmacuj\u0105c, ostukuj\u0105c, przek\u0142uwaj\u0105c szyd\u0142em walizk\u0119, kt\u00f3ra przed nim zosta\u0142a ju\u017c sprawdzona przez pozosta\u0142ych. Potem zaj\u0105\u0142 si\u0119 zabawk\u0105, kt\u00f3r\u0105 dosta\u0142em w prezencie, perlonowym rybakiem z w\u0119dk\u0105. Rybak by\u0142 ca\u0142y mi\u0119kki i niemal przezroczysty. Tylko g\u0142ow\u0119 mia\u0142 mocno czym\u015b wypchan\u0105. Kierownik j\u0105 mi\u0119tosi\u0142 i mi\u0119tosi\u0142, obmacywa\u0142 i obmacywa\u0142, ale widocznie sam nie m\u00f3g\u0142 na nic wpa\u015b\u0107 i wyszed\u0142 z rybakiem na korytarz. Po jakim\u015b czasie wr\u00f3ci\u0142 i wrzuci\u0142 rybaka do walizki. Znowu nic!<\/p>\n<p>Do pokoju wszed\u0142 sam major Postnikow, szef KGB \u0142agr\u00f3w mordwi\u0144skich. Pokazali mu <em>Czaadajewa<\/em>. Postnikow obejrza\u0142 ksi\u0105\u017ck\u0119, przeczyta\u0142 dedykacj\u0119 i rozkaza\u0142:<\/p>\n<p>\u2212 Wyci\u0105\u0107 i sporz\u0105dzi\u0107 akt.<\/p>\n<p>Poprosi\u0142em o wyja\u015bnienie, co w tej dedykacji jest niedozwolonego, dlaczego j\u0105 konfiskuj\u0105.<\/p>\n<p>\u2212 Widzicie, Marczenko, moim zdaniem Daniel wyrazi\u0142 w tym wierszu swoje pogl\u0105dy.<\/p>\n<p>\u2212 No pewnie, \u017ce swoje, a nie czyje\u015b. A co jest w nich buntowniczego?<\/p>\n<p>Postnikow nie odpowiedzia\u0142. Zacz\u0105\u0142 przegl\u0105da\u0107 moje zeszyty.<\/p>\n<p>\u2212 Widz\u0119, Marczenko, \u017ce przeczytali\u015bcie tutaj ca\u0142ego Lenina. Og\u00f3lnie to dobrze, ale&#8230; Obawiam si\u0119, \u017ce z waszymi pogl\u0105dami znowu do nas traficie.<\/p>\n<p>Z takim pouczeniem na drog\u0119 odebra\u0142em swoj\u0105 walizk\u0119, obrzezanego <em>Czaadajewa<\/em>, paszport, za\u015bwiadczenie i skierowa\u0142em si\u0119 do wyj\u015bcia. Odprowadza\u0142 mnie major, kierownik oddzia\u0142u. Przeszli\u015bmy przez kilkoro drzwi, przed ka\u017cdymi z nich major okazywa\u0142 w okienku jakie\u015b papiery, drzwi otwiera\u0142y si\u0119 i po naszym przej\u015bciu natychmiast si\u0119 zamyka\u0142y. Otwar\u0142y, a potem zatrzasn\u0119\u0142y si\u0119 za mn\u0105 ostatnie drzwi i \u2013 wyszed\u0142em na ulic\u0119.<\/p>\n[&#8230;]\n<p>Nape\u0142ni\u0142em p\u0142uca \u015bwie\u017cym powietrzem, chocia\u017c mordwi\u0144skim \u2013 ale ju\u017c wolnym, i poszed\u0142em, zostawiaj\u0105c wartowni\u0119 za sob\u0105. Pada\u0142 \u015bnieg. Du\u017ce p\u0142atki spada\u0142y i od razu topnia\u0142y na ciep\u0142ym ubraniu, kt\u00f3re jeszcze nie zd\u0105\u017cy\u0142o wystygn\u0105\u0107.<\/p>\n<p>By\u0142 2 listopada 1966, pi\u0119\u0107 dni przed 49. rocznic\u0105 ustanowienia w\u0142adzy sowieckiej.<\/p>\n[&#8230;]\n<p>Na pocz\u0105tku lata 1967 wr\u00f3ci\u0142em od rodzic\u00f3w \u2013 trzeba by\u0142o urz\u0105dzi\u0107 si\u0119 bli\u017cej Moskwy. P\u00f3\u0142 roku temu podzieli\u0142em si\u0119 z dwoma czy trzema moskiewskimi przyjaci\u00f3\u0142mi swoim pomys\u0142em [zapisania do\u015bwiadcze\u0144 z pobytu w \u0142agrze]. Nie ukrywa\u0142em przy tym, \u017ce pewnie spr\u00f3buj\u0119 wyjecha\u0107 za granic\u0119, poniewa\u017c sam nie b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 wcieli\u0107 w \u017cycie swojego planu. Przyjaciele odnie\u015bli si\u0119 do tego pomys\u0142u sceptycznie: byli przekonani, \u017ce pr\u00f3ba przekroczenia granicy zako\u0144czy si\u0119 moj\u0105 \u015bmierci\u0105. \u201eNapisz sam, napisz to tak, jak nam opowiadasz\u201d \u2013 przekonywali mnie. [&#8230;] Licz\u0105c na pomoc nowych przyjaci\u00f3\u0142, postanowi\u0142em pisa\u0107, jak b\u0119d\u0119 umia\u0142.<\/p>\n[\u2026]\n<p>Do pokoju wprowadzono tylko mnie, reszta musia\u0142a zaczeka\u0107 na korytarzu. W pokoju wskazano mi krzes\u0142o przy biurku. Miedwiediew odsun\u0105\u0142 si\u0119 troch\u0119 na bok, jakby ust\u0119puj\u0105c pierwszoplanow\u0105 rol\u0119 wysokiemu, a tamten zacz\u0105\u0142 si\u0119 przechadza\u0107. P\u00f3\u017aniej zatrzyma\u0142 si\u0119 przy mnie.<\/p>\n<p>\u2212 Marczenko, ca\u0142y czas naruszacie obowi\u0105zek meldunkowy. Przez d\u0142u\u017cszy czas zamieszkujecie w Moskwie bez meldunku.<\/p>\n<p>I robi pauz\u0119, widocznie oczekuj\u0105c na moj\u0105 reakcj\u0119. Ale ja milcz\u0119. Wtedy kontynuuje.<\/p>\n<p>\u2212 Je\u015bli w ci\u0105gu trzech d\u00f3b nie wyjedziecie z Moskwy, zostaniecie oddani pod s\u0105d za niedope\u0142nienie obowi\u0105zku meldunkowego. Ostrzegamy: nie zostawajcie w Moskwie d\u0142u\u017cej ni\u017c przez 72 godziny po naszej rozmowie.<\/p>\n<p>Znowu jest mi trudno uwierzy\u0107: wypuszczaj\u0105? A\u017c mia\u0142em ochot\u0119 zapyta\u0107: a kiedy zamierzacie mnie wsadzi\u0107? Nie czu\u0142em wobec mojego \u201ewybawcy\u201d \u017cadnej wdzi\u0119czno\u015bci. Po przerwie powiedzia\u0142:<\/p>\n<p>\u2212 Musimy z wami, Marczenko, porozmawia\u0107. Wy sami wiecie, o czym.<\/p>\n<p>\u2212 Niech pan m\u00f3wi, ja pos\u0142ucham.<\/p>\n<p>\u2212 Nie tu i nie teraz. Um\u00f3wmy si\u0119, kiedy.<\/p>\n<p>\u2212 Na nic nie mam zamiaru z panem si\u0119 umawia\u0107&#8230;<\/p>\n<p>\u2212 Przez te trzy doby b\u0119dziecie mieszkali w mieszkaniu Bogoraz? Zadzwoni\u0119 tam do was i si\u0119 um\u00f3wimy.<\/p>\n<p>Napi\u0119cie dw\u00f3ch ostatnich dni doprowadzi\u0142o mnie do prawdziwego wybuchu:<\/p>\n<p>\u2212 Nie rozumiem, czego ode mnie chcecie! Wasi mo\u0142ojcy depcz\u0105 mi po pi\u0119tach, \u0142api\u0105, taszcz\u0105, a pan: \u201eporozmawia\u0107\u201d, \u201eum\u00f3wimy si\u0119\u201d! Wol\u0119 sp\u0119dzi\u0107 te trzy doby z przyjaci\u00f3\u0142mi!<\/p>\n<p>\u2212 Tak czy inaczej b\u0119dziemy musieli spotka\u0107 si\u0119 i porozmawia\u0107, i wy, Marczenko, doskonale to rozumiecie.<\/p>\n<p>Na tym sko\u0144czy\u0142. Wyszed\u0142em, otoczyli mnie przyjaciele. A\u017c do tej chwili nie wierzyli, \u017ce mnie wypuszcz\u0105. Bali si\u0119 \u2013 a nu\u017c z pokoju jest drugie wyj\u015bcie i po cichu zabior\u0105 mnie do wi\u0119zienia.<\/p>\n<p>To pierwsze zetkni\u0119cie twarz\u0105 w twarz z KGB w dalszym ci\u0105gu pozostaje dla mnie zagadk\u0105. Wszyscy moi przyjaciele \u0142amali sobie g\u0142owy nad niespodziewan\u0105, now\u0105 taktyk\u0105 tej organizacji, kt\u00f3ra w wi\u0119kszo\u015bci wypadk\u00f3w by\u0142a prostolinijnie mia\u017cd\u017c\u0105ca, uderza\u0142a na odlew, zawsze, kiedy tylko mo\u017cna by\u0142o uderzy\u0107. Ka\u017cdy wysnuwa\u0142 w\u0142asn\u0105 wersj\u0119, ale wszyscy byli zgodni co do jednego: nie mo\u017cna im wierzy\u0107, uknuli jaki\u015b podst\u0119p. Znowu radzili mi, \u017cebym znikn\u0105\u0142. [\u2026]\n<p>Ale jak d\u0142ugo mo\u017cna si\u0119 ukrywa\u0107? [\u2026] Wyszed\u0142em z \u201epodziemia\u201d \u2013 i po kilku dniach znowu schwytano mnie na ulicy i przywieziono na posterunek milicji. W pokoju czeka\u0142 na mnie ten sam cz\u0142owiek, co ostatnio. Teraz ju\u017c si\u0119 nie maskowa\u0142.<\/p>\n<p>\u2212 Jestem pracownikiem s\u0142u\u017cby bezpiecze\u0144stwa, Siemionow. Nie zadawa\u0107 \u017cadnych pyta\u0144, to ja b\u0119d\u0119 m\u00f3wi\u0142. O was, Marczenko, wiemy wszystko: i o waszej ksi\u0105\u017cce <em>Moje zeznania<\/em>, i o tym, \u017ce przekazali\u015bcie j\u0105 za granic\u0119 i \u017ce rozprowadzacie j\u0105 po kraju. Nikt nie ma zamiaru was za to \u015bciga\u0107. Potraktujcie to jako wyraz naszego humanitaryzmu, a nie s\u0142abo\u015bci. Jed\u017acie do Aleksandrowa i \u017cyjcie, pracujcie jak wszyscy sowieccy ludzie. Nie jeste\u015bcie nikomu potrzebni!<\/p>\n<p>Czy to sen? Bezpieka przejawia humanitaryzm? Nic takiego nigdy si\u0119 nie zdarzy\u0142o i nie mo\u017ce si\u0119 zdarzy\u0107, ja w to nie wierz\u0119. Maj\u0105 jaki\u015b sw\u00f3j cel, nie wiadomo jaki (ci\u0105gle si\u0119 nad tym g\u0142owi\u0119). W g\u0142osie Siemionowa s\u0142ycha\u0107 stalow\u0105 nut\u0119:<\/p>\n<p>\u2212 Je\u015bli nie wyjedziecie z Moskwy, zostaniecie oddani pod s\u0105d nie za ksi\u0105\u017ck\u0119, a za naruszenie obowi\u0105zku meldunkowego. \u017byjcie jak wszyscy. Przesta\u0144cie obrzuca\u0107 b\u0142otem swoj\u0105 ojczyzn\u0119 i ustr\u00f3j sowiecki. Je\u015bli nie przestaniecie rzuca\u0107 oszczerstw, uprzedzam was, \u017ce zostaniecie deportowani z kraju.<\/p>\n<p>\u2212 Chyba do Mordowii, co?<\/p>\n<p>\u2212 Do dowolnego kraju za granic\u0105. Przecie\u017c kiedy\u015b sami chcieli\u015bcie ucieka\u0107 \u2013 ironizuje Siemionow.<\/p>\n<p>I wida\u0107 od siebie dodaje:<\/p>\n<p>\u2212 Bohater! Jeste\u015bcie po prostu tch\u00f3rzem, ukrywacie si\u0119 przed naszymi pracownikami, wyskakujecie przez okienko. Sami si\u0119 drzecie: jak za Stalina, jak za Stalina. A co by z was zosta\u0142o za Stalina? Kto by w og\u00f3le z wami rozmawia\u0142?<\/p>\n<p>Tym razem znowu za\u017c\u0105dano ode mnie o\u015bwiadczenia o opuszczeniu Moskwy. I wyjecha\u0142em do Aleksandrowa.<\/p>\n<p>Kto wie, gdybym spe\u0142ni\u0142 rozkaz Siemionowa i dalej \u201e\u017cy\u0142 jak wszyscy\u201d, mo\u017ce rzeczywi\u015bcie nikt by mnie nie rusza\u0142? W ka\u017cdym razie przepowiednia Siemionowa spe\u0142ni\u0142a si\u0119 i w sierpniu 1968 oddano mnie pod s\u0105d nie za ksi\u0105\u017ck\u0119, ale za kolejne naruszenie obowi\u0105zku meldunkowego.<\/p>\n<p>Za lektur\u0119 <em>Moich zezna\u0144<\/em> skazywano innych.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div id=\"footnote-list\" style=\"display:inherit\"><span id=fn-heading>Poka\u017c przypisy<\/span> &nbsp;&nbsp;&nbsp;(\u21b5 returns to text)<\/p>\n<ol>\n<li id=\"footnote-1\" class=\"fn-text\">Julij Daniel (1925\u20131988) \u2013 rosyjski poeta, t\u0142umacz, dysydent.<a href=\"#refmark-1\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-2\" class=\"fn-text\">Wi\u0119zienie we W\u0142adimirze niedaleko Moskwy, w kt\u00f3rym opr\u00f3cz przest\u0119pc\u00f3w kryminalnych przebywali \u201eszczeg\u00f3lnie niebezpieczni przest\u0119pcy pa\u0144stwowi\u201d. Od po\u0142owy lat 70. do 1978 roku jedyne wi\u0119zienie polityczne w ZSRR. Warunki by\u0142y tam szczeg\u00f3lnie surowe.<a href=\"#refmark-2\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-3\" class=\"fn-text\">T\u0142um. Ha\u0142yna Dubyk.<a href=\"#refmark-3\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-4\" class=\"fn-text\">A.F. Pr\u00e9vost-Exiles, <em>Historia Manon Lescaut i kawalera des Grieux<\/em> (1731) \u2013 powie\u015b\u0107 o tragicznej w skutkach, naznaczonej pi\u0119tnem fatalizmu mi\u0142o\u015bci.<a href=\"#refmark-4\">\u21b5<\/a><\/li>\n<\/ol>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ruch dysydencki w ZSRR pojawi\u0142 si\u0119 p\u00f3\u0142 wieku temu \u2013 nagle i jakby znik\u0105d, wprawiaj\u0105c w zdumienie nie tylko sowieckie w\u0142adze, ale tak\u017ce zachodnich sowietolog\u00f3w. Do tej chwili nikt nie o\u015bmiela\u0142 si\u0119 nawet my\u015ble\u0107, \u017ce mo\u017cliwe jest w Zwi\u0105zku Radzieckim jawne dzia\u0142anie w obronie praw cz\u0142owieka czy zak\u0142adanie niezale\u017cnych stowarzysze\u0144.<\/p>\n","protected":false},"author":249,"featured_media":12682,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[7330,529,589],"powerkit_post_featured":[],"coauthors":[1661],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v18.7 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>\u017byj jak wszyscy. Anatolij Marczenko<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"\u017byj jak wszyscy \u2013 Anatolij Marczenko: ruch dysydencki pojawi\u0142 si\u0119 p\u00f3\u0142 wieku temu \u2013 nagle i jakby znik\u0105d,wprawiaj\u0105c w zdumienie nie tylko sowieckie w\u0142adze...\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta\" \/>\n<link rel=\"next\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta\/2\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/\",\"name\":\"Ownetic Magazine\",\"description\":\"Magazine\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta#primaryimage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/marczenko-anatolij-karta-2013-03-28.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/marczenko-anatolij-karta-2013-03-28.jpg\",\"width\":503,\"height\":650,\"caption\":\"Anatolij Marczenko, fot. OK (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika Karta)\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta#webpage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta\",\"name\":\"\u017byj jak wszyscy. Anatolij Marczenko\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2013-03-29T11:02:01+00:00\",\"dateModified\":\"2020-09-01T12:22:11+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/45c1d21fe28d428baa968ad5924ec844\"},\"description\":\"\u017byj jak wszyscy \u2013 Anatolij Marczenko: ruch dysydencki pojawi\u0142 si\u0119 p\u00f3\u0142 wieku temu \u2013 nagle i jakby znik\u0105d,wprawiaj\u0105c w zdumienie nie tylko sowieckie w\u0142adze...\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"\u017byj jak wszyscy. Anatolij Marczenko\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/45c1d21fe28d428baa968ad5924ec844\",\"name\":\"Anatolij Marczenko\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/anatolij-marczenko\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"\u017byj jak wszyscy. Anatolij Marczenko","description":"\u017byj jak wszyscy \u2013 Anatolij Marczenko: ruch dysydencki pojawi\u0142 si\u0119 p\u00f3\u0142 wieku temu \u2013 nagle i jakby znik\u0105d,wprawiaj\u0105c w zdumienie nie tylko sowieckie w\u0142adze...","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta","next":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta\/2","schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/","name":"Ownetic Magazine","description":"Magazine","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}"},"query-input":"required name=search_term_string"}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta#primaryimage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/marczenko-anatolij-karta-2013-03-28.jpg","contentUrl":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/03\/marczenko-anatolij-karta-2013-03-28.jpg","width":503,"height":650,"caption":"Anatolij Marczenko, fot. OK (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika Karta)"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta#webpage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta","name":"\u017byj jak wszyscy. Anatolij Marczenko","isPartOf":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta#primaryimage"},"datePublished":"2013-03-29T11:02:01+00:00","dateModified":"2020-09-01T12:22:11+00:00","author":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/45c1d21fe28d428baa968ad5924ec844"},"description":"\u017byj jak wszyscy \u2013 Anatolij Marczenko: ruch dysydencki pojawi\u0142 si\u0119 p\u00f3\u0142 wieku temu \u2013 nagle i jakby znik\u0105d,wprawiaj\u0105c w zdumienie nie tylko sowieckie w\u0142adze...","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zyj-jak-wszyscy-anatolij-marczenko-dysydenci-w-zsrr-karta#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"\u017byj jak wszyscy. Anatolij Marczenko"}]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/45c1d21fe28d428baa968ad5924ec844","name":"Anatolij Marczenko","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/anatolij-marczenko"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12679"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/users\/249"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12679"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12679\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media\/12682"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12679"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12679"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12679"},{"taxonomy":"powerkit_post_featured","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/powerkit_post_featured?post=12679"},{"taxonomy":"author","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/coauthors?post=12679"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}