{"id":16716,"date":"2013-11-29T00:00:36","date_gmt":"2013-11-28T23:00:36","guid":{"rendered":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?p=16716"},"modified":"2020-09-01T13:10:59","modified_gmt":"2020-09-01T12:10:59","slug":"zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta","title":{"rendered":"Dziecko patriotyczne"},"content":{"rendered":"<p>Wspomnienia Zbigniewa Lubienieckiego powstawa\u0142y \u2013 na podstawie wcze\u015bniejszych notatek robionych na bie\u017c\u0105co \u2013 dwa lata po zako\u0144czeniu II wojny \u015bwiatowej, kt\u00f3ra bole\u015bnie dotkn\u0119\u0142a ca\u0142\u0105 jego najbli\u017csz\u0105 rodzin\u0119. Przedstawiamy fragment tego zapisu, dot\u0105d niepublikowanego, uzupe\u0142niony relacj\u0105 nagran\u0105 w 2013 roku. Ca\u0142\u0105 kolekcj\u0119, obejmuj\u0105c\u0105 wspomnienia i dzienniki z okresu 1935\u201366, Autor przekaza\u0142 do zbior\u00f3w O\u015brodka KARTA.<\/p>\n<figure id=\"attachment_16794\" aria-describedby=\"caption-attachment-16794\" style=\"width: 540px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?attachment_id=16794\" rel=\"attachment wp-att-16794\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-16794\" title=\"Za\u0142oga plac\u00f3wki stra\u017cy granicznej, pierwszy z prawej siedzi Micha\u0142 Lubieniecki, Kro\u015bcienko nad Dunajcem 1938. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/michal-lubieniecki-kroscienko-nad-dunajcem-1938-540x416.jpg\" alt=\"Za\u0142oga plac\u00f3wki stra\u017cy granicznej, pierwszy z prawej siedzi Micha\u0142 Lubieniecki, Kro\u015bcienko nad Dunajcem 1938. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" width=\"540\" height=\"416\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/michal-lubieniecki-kroscienko-nad-dunajcem-1938-540x416.jpg 540w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/michal-lubieniecki-kroscienko-nad-dunajcem-1938-576x444.jpg 576w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/michal-lubieniecki-kroscienko-nad-dunajcem-1938.jpg 850w\" sizes=\"(max-width: 540px) 100vw, 540px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-16794\" class=\"wp-caption-text\">Za\u0142oga plac\u00f3wki stra\u017cy granicznej, pierwszy z prawej siedzi Micha\u0142 Lubieniecki, Kro\u015bcienko nad Dunajcem 1938. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)<\/figcaption><\/figure>\n<p>Zbigniew Lubieniecki urodzi\u0142 si\u0119 w 1930 roku w Ciechanowie, jako czwarte dziecko po Kamili, Danucie i Bogus\u0142awie, w domu o starych korzeniach arystokratycznych (jego r\u00f3d by\u0142 spokrewniony z Janem III Sobieskim oraz Stanis\u0142awem Leszczy\u0144skim). W 1932 rodzice, Nadzieja i Micha\u0142, podj\u0119li decyzj\u0119 o przeprowadzce, z powodu choroby matki, do Kro\u015bcienka nad Dunajcem, w Pieninach. Tam ojciec podj\u0105\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119 w Korpusie Stra\u017cy Granicznej Inspektorat Nowy Targ \u2013 najpierw w Kro\u015bcienku, nast\u0119pnie jako komendant plac\u00f3wki Stra\u017cy Granicznej w Le\u015bnicy Pieni\u0144skiej w stopniu przodownika. (Red.)<\/p>\n<p>Dzisiaj zacz\u0105\u0142em pisa\u0107 co\u015b w rodzaju pami\u0119tnika. Podobno czynno\u015b\u0107 ta \u2013 w obecnych czasach \u2013 nie nale\u017cy do najbezpieczniejszych. Za jedno zb\u0119dne s\u0142owo odpokutowa\u0107 mo\u017ce nie tylko autor. Dlaczego wi\u0119c pisz\u0119? Powiedzmy, \u017ce przez przekor\u0119 \u2013 mam przecie\u017c dopiero siedemna\u015bcie lat. W tym wieku podobno wolno by\u0107 przekornym.<\/p>\n<p>(D\u0119bno Lubuskie, 26 pa\u017adziernika 1947)<\/p>\n<div id='gallery-1' class='gallery galleryid-16716 gallery-columns-5 gallery-size-thumbnail'><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon landscape'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta\/przepustka-chyrow'><img width=\"80\" height=\"80\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/przepustka-chyrow-80x80.jpg\" class=\"attachment-thumbnail size-thumbnail\" alt=\"Przepustka wydana Nadziei Lubienieckiej przez Robotniczo-Ch\u0142opski Komitet miasta Chyrowa. Zbiory rodzinne (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" loading=\"lazy\" aria-describedby=\"gallery-1-16796\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<figcaption class='wp-caption-text gallery-caption' id='gallery-1-16796'>\n\t\t\t\tPrzepustka wydana Nadziei Lubienieckiej przez Robotniczo-Ch\u0142opski Komitet miasta Chyrowa. Zbiory rodzinne (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\n\t\t\t\t<\/figcaption><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta\/nadzieja-michal-lubienieccy-helena-kuziemska-zakopane-1937'><img width=\"80\" height=\"80\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/nadzieja-michal-lubienieccy-helena-kuziemska-zakopane-1937-80x80.jpg\" class=\"attachment-thumbnail size-thumbnail\" alt=\"Od lewej: Nadzieja i Micha\u0142 Lubienieccy, Helena Kuziemska (siostra Nadziei), Zakopane 1937. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" loading=\"lazy\" aria-describedby=\"gallery-1-16795\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<figcaption class='wp-caption-text gallery-caption' id='gallery-1-16795'>\n\t\t\t\tOd lewej: Nadzieja i Micha\u0142 Lubienieccy, Helena Kuziemska (siostra Nadziei), Zakopane 1937. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\n\t\t\t\t<\/figcaption><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon landscape'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta\/michal-lubieniecki-kroscienko-nad-dunajcem-1938'><img width=\"80\" height=\"80\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/michal-lubieniecki-kroscienko-nad-dunajcem-1938-80x80.jpg\" class=\"attachment-thumbnail size-thumbnail\" alt=\"Za\u0142oga plac\u00f3wki stra\u017cy granicznej, pierwszy z prawej siedzi Micha\u0142 Lubieniecki, Kro\u015bcienko nad Dunajcem 1938. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" loading=\"lazy\" aria-describedby=\"gallery-1-16794\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<figcaption class='wp-caption-text gallery-caption' id='gallery-1-16794'>\n\t\t\t\tZa\u0142oga plac\u00f3wki stra\u017cy granicznej, pierwszy z prawej siedzi Micha\u0142 Lubieniecki, Kro\u015bcienko nad Dunajcem 1938. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\n\t\t\t\t<\/figcaption><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta\/lubienieccy-lesnica-pieninska-1939'><img width=\"80\" height=\"80\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/lubienieccy-lesnica-pieninska-1939-80x80.jpg\" class=\"attachment-thumbnail size-thumbnail\" alt=\"Druga od lewej siedzi Nadzieja Lubieniecka z dwumiesi\u0119czn\u0105 c\u00f3rk\u0105 Krysi\u0105, stoj\u0105: pierwsza z lewej Kamila, od prawej \u2013 Zbigniew, Danuta i Micha\u0142 Lubienieccy, Le\u015bnica Pieni\u0144ska, lipiec 1939. Fot. Ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" loading=\"lazy\" aria-describedby=\"gallery-1-16793\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<figcaption class='wp-caption-text gallery-caption' id='gallery-1-16793'>\n\t\t\t\tDruga od lewej siedzi Nadzieja Lubieniecka z dwumiesi\u0119czn\u0105 c\u00f3rk\u0105 Krysi\u0105, stoj\u0105: pierwsza z lewej Kamila, od prawej \u2013 Zbigniew, Danuta i Micha\u0142 Lubienieccy, Le\u015bnica Pieni\u0144ska, lipiec 1939. Fot. Ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\n\t\t\t\t<\/figcaption><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta\/helena-kuziemska-dzieci'><img width=\"400\" height=\"240\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/helena-kuziemska-dzieci-400x240.jpg\" class=\"attachment-thumbnail size-thumbnail\" alt=\"Helena Kuziemska z dzie\u0107mi. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" loading=\"lazy\" aria-describedby=\"gallery-1-16792\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<figcaption class='wp-caption-text gallery-caption' id='gallery-1-16792'>\n\t\t\t\tHelena Kuziemska z dzie\u0107mi. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\n\t\t\t\t<\/figcaption><\/figure>\n\t\t<\/div>\n\n<p>1939<\/p>\n<p>Szczawnica, marzec\u2013kwiecie\u0144<\/p>\n<p>Nadesz\u0142a wiosna. Mi\u0119dzy g\u00f3ralami kr\u0105\u017cy\u0142y gro\u017ane wie\u015bci. By\u0142a mowa o Niemcach, o Hitlerze, o \u017bydach i wojnie. M\u00f3wiono o tym, \u017ce Beck to zdrajca i sprzedaje Polsk\u0119. Wyobra\u017ca\u0142em go sobie jako strasznego potwora. No, skoro sprzedaje Polsk\u0119 Hitlerowi&#8230; Przy tym sam wyraz \u201ezdrajca\u201d m\u00f3wi\u0142 za siebie. Przecie\u017c by\u0142o to najgorsze s\u0142owo, jakie zna\u0142em. Tego nie mog\u0142em poj\u0105\u0107 \u2013 w jaki spos\u00f3b jeden cz\u0142owiek, chocia\u017cby nawet minister, m\u00f3g\u0142 sprzeda\u0107 ca\u0142\u0105 Polsk\u0119. Przecie\u017c Polska to nie tylko ziemia, wsie i miasta, g\u00f3ry i rzeki, lecz i ludzie, a przecie\u017c ludzi nie wolno sprzedawa\u0107 ani kupowa\u0107. Zapyta\u0142em o te sprawy matk\u0119. Wyja\u015bni\u0142a mi, co to jest zdrada ojczyzny i jak w danym wypadku nale\u017cy rozumie\u0107 wyraz \u201esprzeda\u017c\u201d.<\/p>\n<p>G\u00f3rale martwili si\u0119, \u017ce nic nie zapowiada przyjazdu letnik\u00f3w. Jak rok rokiem przyje\u017cd\u017cali masowo, a teraz nigdzie nie zamawiaj\u0105 pokoj\u00f3w. Co b\u0119dzie z zarobkiem? Gazdowie radzili, \u0107mili fajki, strzykaj\u0105c \u015blin\u0105 przez z\u0119by, ale nic uradzi\u0107 nie mogli. Kt\u00f3rego\u015b dnia ojciec podszed\u0142 do kilku rajcuj\u0105cych gazd\u00f3w. D\u0142ugo z nimi rozmawia\u0142, m\u00f3wi\u0142: \u201eEuropa przypomina szczelnie zamkni\u0119ty kocio\u0142 z wod\u0105. S\u0105 tacy, kt\u00f3rzy dok\u0142adaj\u0105 pod kocio\u0142 ognia, aby p\u0119k\u0142. Wszystko wskazuje na to, \u017ce oni w\u0142a\u015bnie osi\u0105gn\u0119li to, czego chc\u0105. Nie ma w\u0105tpliwo\u015bci \u2013 kocio\u0142 zaraz p\u0119knie. Szale\u0144cy pchaj\u0105 si\u0119 do wojny. Hitler rozp\u0119ta j\u0105 lada dzie\u0144. To cz\u0142owiek nieobliczalny, a nasi tam, u g\u00f3ry\u2026 Ech&#8230;\u201d. Zrezygnowany, machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105. \u201eJa my\u015bl\u0119, \u017ce poczekacie na letnik\u00f3w \u0142adnych par\u0119 lat\u201d \u2013 doda\u0142 po chwili.<\/p>\n<p>Wiedzia\u0142em, \u017ce mamy si\u0119 przenie\u015b\u0107 na lato do Le\u015bnicy. Pod koniec kwietnia nast\u0105pi\u0142a d\u0142ugo oczekiwana przeprowadzka \u2013 w koszarach \u017cycie jest naprawd\u0119 ciekawe, a i okolice Le\u015bnicy s\u0105 pi\u0119kne.<\/p>\n<p>Gor\u0105czka przeprowadzki. Wielkie wozy drabiniaste zaje\u017cd\u017caj\u0105 przed dom. \u0141aduj\u0105 na nie meble, skrzynie, kufry. Odje\u017cd\u017caj\u0105 ze skrzypem i znikaj\u0105 za mostem na Grajcarku. Matka siedzi na werandzie i oczekuje na doro\u017ck\u0119. Nie wytrzymuj\u0119 d\u0142u\u017cej. Do Le\u015bnicy g\u00f3rami jest nie wi\u0119cej jak 4 kilometry. Zeskakuj\u0119 z werandy i biegn\u0119 przed siebie. Jest wiosna. Tak pi\u0119knie, tyle s\u0142o\u0144ca. Poczucie nieograniczonego szcz\u0119\u015bcia przepe\u0142nia mnie bez reszty. Droga biegnie zygzakami, lecz ja id\u0119 na skr\u00f3t zakosami \u015bcie\u017cek lub w og\u00f3le bezdro\u017cem. Oto piarg wapiennego osypiska. Wspinam si\u0119 po nim i po paru minutach jestem na szczycie ko\u0142o starego wysokiego s\u0142upa granicznego. Jest z granitu, z jednej strony wykuty orze\u0142 i napis: \u201eRzeczpospolita Polska\u201d; z drugiej lew i napis: \u201e\u010ceskoslovensko\u201d. Tylko s\u0142up pozosta\u0142, granicy ju\u017c tutaj nie ma. Oto przechodz\u0119 i nikt mnie nie zatrzymuje. I przed, i za s\u0142upem jest Polska. Przysz\u0142o mi tu na my\u015bl, \u017ce nigdzie nie powinno by\u0107 granic, \u017ceby nie wkopywano w ziemi\u0119 s\u0142up\u00f3w, kt\u00f3re dziel\u0105 i zatrzymuj\u0105 ludzi.<\/p>\n<figure id=\"attachment_16793\" aria-describedby=\"caption-attachment-16793\" style=\"width: 537px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?attachment_id=16793\" rel=\"attachment wp-att-16793\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-16793\" title=\"Druga od lewej siedzi Nadzieja Lubieniecka z dwumiesi\u0119czn\u0105 c\u00f3rk\u0105 Krysi\u0105, stoj\u0105: pierwsza z lewej Kamila, od prawej \u2013 Zbigniew, Danuta i Micha\u0142 Lubienieccy, Le\u015bnica Pieni\u0144ska, lipiec 1939. Fot. Ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/lubienieccy-lesnica-pieninska-1939-537x800.jpg\" alt=\"Druga od lewej siedzi Nadzieja Lubieniecka z dwumiesi\u0119czn\u0105 c\u00f3rk\u0105 Krysi\u0105, stoj\u0105: pierwsza z lewej Kamila, od prawej \u2013 Zbigniew, Danuta i Micha\u0142 Lubienieccy, Le\u015bnica Pieni\u0144ska, lipiec 1939. Fot. Ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" width=\"537\" height=\"800\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/lubienieccy-lesnica-pieninska-1939-537x800.jpg 537w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/lubienieccy-lesnica-pieninska-1939.jpg 571w\" sizes=\"(max-width: 537px) 100vw, 537px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-16793\" class=\"wp-caption-text\">Druga od lewej siedzi Nadzieja Lubieniecka z dwumiesi\u0119czn\u0105 c\u00f3rk\u0105 Krysi\u0105, stoj\u0105: pierwsza z lewej Kamila, od prawej \u2013 Zbigniew, Danuta i Micha\u0142 Lubienieccy, Le\u015bnica Pieni\u0144ska, lipiec 1939. Fot. Ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)<\/figcaption><\/figure>\n<p>Le\u015bnica Pieni\u0144ska, lipiec\u2013sierpie\u0144<\/p>\n<p>Ojciec uwa\u017ca\u0142, \u017ce nie mog\u0119 by\u0107 s\u0142aby, waha\u0107 si\u0119 przed trudno\u015bciami. Uczy\u0142 mnie wielu rzeczy: jak rozpala\u0107 ogie\u0144, jak zdobywa\u0107 jedzenie, szuka\u0107 wody, orientowa\u0107 si\u0119 w terenie, \u017cebym nie zab\u0142\u0105dzi\u0142. Mieszkali\u015bmy teraz w koszarach Stra\u017cy Granicznej. Patrzy\u0142em, jak \u017co\u0142nierze rozbieraj\u0105 i czyszcz\u0105 bro\u0144, w wieku dziewi\u0119ciu lat potrafi\u0142em rozebra\u0107 rkm. Nie wolno mi by\u0142o tylko dotyka\u0107 granat\u00f3w. Do szko\u0142y mia\u0142em 7,5 kilometra. Ten dystans pokonywa\u0142em codziennie pieszo \u2013 ojciec mnie hartowa\u0142.<\/p>\n<p>Stra\u017cnik W\u00f3jcik, wraz ze swym nieod\u0142\u0105cznym Burkiem, przyprowadzili \u017byda z\u0142apanego na granicy. Drobny, wychud\u0142y, kurczy\u0142 si\u0119 jako\u015b dziwnie i dr\u017ca\u0142 na ca\u0142ym ciele. Z niesamowitym przera\u017ceniem spogl\u0105da\u0142 na otaczaj\u0105cych go \u017co\u0142nierzy. Na przes\u0142uchaniu twierdzi\u0142, \u017ce uciek\u0142 z obozu koncentracyjnego w Niemczech, przeszed\u0142 przez ca\u0142e Czechy i tutaj przekroczy\u0142 granic\u0119 Polski. Na pytanie, sk\u0105d stosunkowo dobrze zna polski, odpowiedzia\u0142, \u017ce do 1920 roku mieszka\u0142 w Gda\u0144sku, a potem wyjecha\u0142 do krewnych do Berlina. Do doj\u015bcia Hitlera do w\u0142adzy powodzi\u0142o mu si\u0119 bardzo dobrze.<\/p>\n<p>By\u0142em obecny przy przes\u0142uchaniu (ojciec specjalnie kaza\u0142 mi siedzie\u0107, chocia\u017c nie wiedzia\u0142em dlaczego), widzia\u0142em jego r\u0119ce \u2013 powykr\u0119cane, pokryte straszliwymi guzami. Widzia\u0142em ohydne blizny na ca\u0142ym ciele. Szczeg\u00f3lnie przera\u017caj\u0105co wygl\u0105da\u0142y blizny w kszta\u0142cie sze\u015bcioramiennych gwiazd na jego po\u015bladkach. Ojciec nie tylko nie kaza\u0142 mi wyj\u015b\u0107, gdy tamten si\u0119 rozbiera\u0142, ale kilka razy powt\u00f3rzy\u0142: \u201ePatrz uwa\u017cnie i zapami\u0119taj to na ca\u0142e \u017cycie\u201d. \u2013 \u201eTak bij\u0105 esesmani w obozie\u201d \u2013 powiedzia\u0142 \u017byd.<\/p>\n<p>Przes\u0142uchanie trwa\u0142o d\u0142ugo. Ojciec zam\u00f3wi\u0142 telefon i po rozmowie by\u0142 bardzo zdenerwowany.<\/p>\n<p>\u2013 Czy wie pan, co pana czeka? \u2013 zapyta\u0142 ojciec.<\/p>\n<p>\u2013 Nie, a w\u0142a\u015bciwie to tak. Ka\u017ce mnie pan zamkn\u0105\u0107 do wi\u0119zienia. My\u015bl\u0119 jednak, \u017ce pozwol\u0105 mi skomunikowa\u0107 si\u0119 z lud\u017ami, kt\u00f3rzy za\u015bwiadcz\u0105, \u017ce jestem tym, za kogo si\u0119 podaj\u0119, potem odb\u0119dzie si\u0119 rozprawa s\u0105dowa i ka\u017c\u0105 mi w ci\u0105gu 24 godzin opu\u015bci\u0107 Polsk\u0119. Tak praktykuje si\u0119 na ca\u0142ym \u015bwiecie.<\/p>\n<p>\u2013 Gorzej \u2013 odpowiedzia\u0142 ojciec. \u2013 Ci zimni ludzie, kt\u00f3rzy mi rozkazuj\u0105, postanowili inaczej. Mam rozkaz odstawi\u0107 pana z powrotem na granic\u0119 s\u0142owack\u0105.<\/p>\n<p>\u017byd zwiesi\u0142 g\u0142ow\u0119, a po jego ciele przebieg\u0142o znowu dr\u017cenie.<\/p>\n<p>\u2013 Gdybym ja osobi\u015bcie pana z\u0142apa\u0142, by\u0142by pan wolny.<\/p>\n<p>Rozmowa ta toczy\u0142a si\u0119 ju\u017c u nas w mieszkaniu, poniewa\u017c ojciec poprosi\u0142 go na kolacj\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Jutro, jeszcze przed \u015bwitem, odprowadz\u0119 pana osobi\u015bcie do granicy. Prosz\u0119 si\u0119 wyspa\u0107, bo jutro potrzeba b\u0119dzie du\u017co si\u0142. Jedno, co mog\u0119 uczyni\u0107, to doprowadzi\u0107 pana do granicy w miejscu, gdzie w tym czasie ani po jednej, ani po drugiej stronie nie b\u0119dzie patroli.<\/p>\n<p>\u2013 Nieszcz\u0119\u015bliwy cz\u0142owiek \u2013 powiedzia\u0142a potem matka \u2013 czy nic nie mo\u017cesz dla niego zrobi\u0107?<\/p>\n<p>Ojciec zachmurzy\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Zrobi\u0142em du\u017co. W pokoju, w kt\u00f3rym \u015bpi, jest otwarte okno. Pilnuje go cz\u0142owiek, kt\u00f3ry siedzi za drzwiami na taborecie i nie wejdzie do pokoju \u2013 jedn\u0105 noc sp\u0119dzi\u0142 na granicy, a drug\u0105 na zabawie w wiosce, wi\u0119c najdalej za godzin\u0119 b\u0119dzie spa\u0142. \u017byd, gdy b\u0119dzie m\u0105dry, to po prostu ucieknie. Sprawa sko\u0144czy si\u0119 spisaniem protoko\u0142u i trzema dniami aresztu dla wartownika. A to chyba warte jest ludzkiego \u017cycia.<\/p>\n<p>W nocy zastanawia\u0142em si\u0119, jak mu pom\u00f3c. Roi\u0142em najrozmaitsze plany, ale zdawa\u0142em sobie spraw\u0119, \u017ce s\u0105 nierealne. Wsta\u0142em ju\u017c o trzeciej nad ranem. S\u0142ysza\u0142em, jak ojciec si\u0119 ubiera. Wy\u015blizn\u0105\u0142em si\u0119 po cichu do ogrodu. Przelaz\u0142em przez p\u0142ot i schowa\u0142em si\u0119 za kapliczk\u0105. Czeka\u0142em z p\u00f3\u0142 godziny, trz\u0119s\u0105c si\u0119 z zimna i zdenerwowania. Wreszcie ujrza\u0142em ojca. Obok niego ze spuszczon\u0105 g\u0142ow\u0105 szed\u0142 \u017byd. Id\u0105c jak najciszej, posuwa\u0142em si\u0119 w pewnej odleg\u0142o\u015bci za nimi. Dopiero po d\u0142u\u017cszym marszu zorientowa\u0142em si\u0119, w kt\u00f3rym miejscu \u017byd przekroczy granic\u0119. Wtedy, id\u0105c na prze\u0142aj, wymin\u0105\u0142em ich.<\/p>\n<p>Wynurzyli si\u0119 z ja\u0142owc\u00f3w. Widzia\u0142em, jak \u017byd kl\u0119kn\u0105\u0142 przed ojcem. Jak ten nachyli\u0142 si\u0119, podni\u00f3s\u0142 go i co\u015b t\u0142umaczy\u0142. Wreszcie jego drobna posta\u0107 oderwa\u0142a si\u0119 od ojca i staj\u0105c si\u0119 coraz wyra\u017aniejsza, zbli\u017ca\u0142a si\u0119 ku mnie. Ojciec sta\u0142 jaki\u015b czas, wreszcie zawr\u00f3ci\u0142 i szybko znik\u0142 z pola widzenia. \u017byd podszed\u0142 do zaro\u015bli i przystan\u0105\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Prosz\u0119 pana&#8230;<\/p>\n<p>Drgn\u0105\u0142 i b\u0142yskawicznie podni\u00f3s\u0142 r\u0119ce do g\u00f3ry.<\/p>\n<p>\u2013 Niech pan si\u0119 nie boi. Zaprowadz\u0119 pana z powrotem do Polski, chce pan?<\/p>\n<p>\u2013 O, tak \u2013 wykrztusi\u0142 po chwili. \u2013 Nie znam j\u0119zyka i ju\u017c nie mam si\u0142y si\u0119 kry\u0107. Z\u0142api\u0105 i oddadz\u0105 zn\u00f3w Niemcom.<\/p>\n<p>Wzi\u0105\u0142em go za r\u0119k\u0119 i szepc\u0105c: \u201eCiiicho, cicho\u201d \u2013 poszed\u0142em z powrotem. Pot zalewa\u0142 mi oczy. Je\u017celi z\u0142api\u0105, och, je\u017celi z\u0142api\u0105&#8230; Ta my\u015bl a\u017c do b\u00f3lu \u015bwidrowa\u0142a g\u0142ow\u0119. Nareszcie min\u0119li\u015bmy stref\u0119 nadgraniczn\u0105, a raczej neutraln\u0105. Jeszcze ze sto krok\u00f3w i odetchn\u0105\u0142em z ulg\u0105. W tej chwili s\u0142o\u0144ce wynurzy\u0142o si\u0119 zza g\u00f3r, zalewaj\u0105c o\u015blepiaj\u0105cym blaskiem miejsce, kt\u00f3re dopiero co min\u0119li\u015bmy. Po tamtej stronie nadchodzi\u0142 patrol s\u0142owacki. Przyczaili\u015bmy si\u0119 na par\u0119 minut, ale patrol poszed\u0142 i nic nie zauwa\u017cy\u0142. Nie mieli psa. Poszli\u015bmy dalej. \u017bydowi strasznie trzeszcza\u0142y pod nogami szyszki i ga\u0142\u0105zki, wcale nie umia\u0142 cicho chodzi\u0107.<\/p>\n<p>Podczas zej\u015bcia w dolin\u0119 mijali\u015bmy ch\u0142op\u00f3w, zd\u0105\u017caj\u0105cych na pola. Wymieniali\u015bmy \u201ePochwalony\u201d, a \u017byd uchyla\u0142 czapki. Wreszcie doszli\u015bmy do Grajcarka.<\/p>\n<p>\u2013 P\u00f3jdzie pan do Kro\u015bcienka. Przystanek jest w rynku, tam wsi\u0105dzie pan w autobus odchodz\u0105cy o 9.00 do Nowego Targu. Dojedzie pan do dworca i tam ju\u017c poci\u0105giem pojedzie, dok\u0105d zechce. To nic, \u017ce nie ma pan dokument\u00f3w. U nas trzeba mie\u0107 tylko bilet, dokument\u00f3w nikt nie sprawdza. Czy ma pan pieni\u0105dze? Chyba nie, ja panu dam.<\/p>\n<p>W kieszeni mia\u0142em 50 z\u0142otych, kt\u00f3re zgodnie z poleceniem ojca powinienem wp\u0142aci\u0107 na moj\u0105 ksi\u0105\u017ceczk\u0119 PKO. Wyci\u0105gn\u0105\u0142em j\u0105, z niej wyj\u0105\u0142em banknot i wr\u0119czy\u0142em mu.<\/p>\n<p>Wzi\u0105\u0142 z jakim\u015b dziwnym wahaniem.<\/p>\n<p>\u2013 Do widzenia. Niech pan napisze, czy szcz\u0119\u015bliwie pan dojecha\u0142. Nazywam si\u0119 Zbyszek Lubieniecki. Mo\u017ce pan zaadresowa\u0107 tylko \u201ePieniny\u201d albo \u201eLe\u015bnica Pieni\u0144ska\u201d, a na pewno dojdzie. Tutaj to nazwisko wszyscy znaj\u0105.<\/p>\n<p>Pewnego dnia us\u0142ysza\u0142em rozmow\u0119 ojca i matki, \u017ce na dniach wyje\u017cd\u017camy do Nowego Targu. Wojna wisi na w\u0142osku i tu mo\u017ce by\u0107 bardzo niebezpiecznie. \u201eNa razie musimy zamieszka\u0107 w Nowym Targu, poniewa\u017c musz\u0119 by\u0107 w pobli\u017cu granicy. Na wiosn\u0119, jak B\u00f3g pozwoli, wyjedziemy ju\u017c na sta\u0142e do Warszawy.\u201d<\/p>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<p>21 sierpnia<\/p>\n<p>Dzie\u0144 jest pi\u0119kny. I smutno mi, i ciesz\u0119 si\u0119. Smutno, bo szkoda g\u00f3r, Dunajca i w og\u00f3le tego wszystkiego. Ciesz\u0119 si\u0119, poniewa\u017c pierwszy raz w \u017cyciu zamieszkam w mie\u015bcie. Przyje\u017cd\u017ca doro\u017cka. Powozi stary g\u00f3ral. Konie przest\u0119puj\u0105 z nogi na nog\u0119 i a\u017c rw\u0105 si\u0119 do biegu. Ostatnie po\u017cegnanie. Wylegli wszyscy \u017co\u0142nierze, \u017cycz\u0105 powodzenia, \u017cegnaj\u0105, ka\u017cdy m\u00f3wi, jest ha\u0142as, gwar, zbieg\u0142o si\u0119 p\u00f3\u0142 wsi. Ch\u0142opi pozdejmowali kapelusze. \u017begnaj\u0105 znakiem krzy\u017ca. Ojciec jest wzruszony. Przyk\u0142ada palce do daszka, wsiada i doro\u017cka rusza.<\/p>\n<p>Konie p\u0119dz\u0105 jak zwariowane po kamienistej drodze. Ile\u017c razy t\u0119dy przechodzi\u0142em, znam tu ka\u017cdy kamie\u0144, ka\u017cd\u0105 ska\u0142\u0119. Tak mi smutno. Zakr\u0119t, Dunajec, uj\u015bcie potoku Le\u015bnickiego, droga do Czerwonego Klasztoru i Stuletniego \u0179r\u00f3d\u0142a. Po chwili i to znika.<\/p>\n<figure id=\"attachment_16795\" aria-describedby=\"caption-attachment-16795\" style=\"width: 540px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?attachment_id=16795\" rel=\"attachment wp-att-16795\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-16795\" title=\"Od lewej: Nadzieja i Micha\u0142 Lubienieccy, Helena Kuziemska (siostra Nadziei), Zakopane 1937. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/nadzieja-michal-lubienieccy-helena-kuziemska-zakopane-1937-540x683.jpg\" alt=\"Od lewej: Nadzieja i Micha\u0142 Lubienieccy, Helena Kuziemska (siostra Nadziei), Zakopane 1937. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" width=\"540\" height=\"683\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/nadzieja-michal-lubienieccy-helena-kuziemska-zakopane-1937-540x683.jpg 540w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/nadzieja-michal-lubienieccy-helena-kuziemska-zakopane-1937-576x728.jpg 576w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/nadzieja-michal-lubienieccy-helena-kuziemska-zakopane-1937.jpg 672w\" sizes=\"(max-width: 540px) 100vw, 540px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-16795\" class=\"wp-caption-text\">Od lewej: Nadzieja i Micha\u0142 Lubienieccy, Helena Kuziemska (siostra Nadziei), Zakopane 1937. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)<\/figcaption><\/figure>\n<p>Nowy Targ, 21\u201322 sierpnia<\/p>\n<p>W mieszkaniu jest ciemno, poniewa\u017c nie zd\u0105\u017cono jeszcze zainstalowa\u0107 \u015bwiat\u0142a. Ojciec znalaz\u0142 \u015bwiec\u0119. Zapali\u0142. \u017b\u00f3\u0142ty, trupi blask pada na bezw\u0142adnie posk\u0142adane skrzynie, kufry i tobo\u0142y. Drgaj\u0105cy blask wy\u0142awia z kr\u0119gu ciemno\u015bci jakie\u015b niesamowite kszta\u0142ty. Ojciec chodzi po pokoju. Matka przysiad\u0142a na walizce, Krysia \u015bpi w w\u00f3zku, a siostry przycupn\u0119\u0142y w cieniu na jakim\u015b kufrze, szepc\u0105 o czym\u015b, wida\u0107 tylko zarysy ich postaci. Po chwili zdaj\u0119 sobie spraw\u0119, \u017ce matka p\u0142acze. Ojciec przystaje. Wida\u0107, \u017ce jest zdenerwowany, jednak opanowuje si\u0119 i zaczyna uspokaja\u0107 matk\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Co zrobi\u0107, wozy z meblami przyjad\u0105 dopiero rano. Nie mog\u0142em nigdzie dosta\u0107 ci\u0119\u017car\u00f3wek, wszystkie zosta\u0142y zmobilizowane. W t\u0119 noc jako\u015b si\u0119 przem\u0119czymy.<\/p>\n<p>\u2013 Nie pocieszaj mnie \u2013 m\u00f3wi matka. \u2013 Ju\u017c nigdy nie zaznam spokoju. To jest pierwsze ogniwo nieszcz\u0119\u015b\u0107, kt\u00f3re przyjd\u0105. Ty tego nie rozumiesz, ale kobieta potrafi to przeczu\u0107.<\/p>\n<p>Nad ranem zbudzi\u0142y mnie jakie\u015b nawo\u0142ywania i ha\u0142asy. To przyjecha\u0142y wozy z meblami i reszt\u0105 rzeczy. Nie wszystko mo\u017ce zmie\u015bci\u0107 si\u0119 w pokojach, s\u0105 tu tylko trzy. Cz\u0119\u015b\u0107 z\u0142o\u017cono w piwnicy, cz\u0119\u015b\u0107 w kom\u00f3rce na podw\u00f3rzu. Przez ca\u0142y dzie\u0144 robiono porz\u0105dki, ustawiano meble, przesuwano je. Przyszli monterzy i za\u0142o\u017cyli \u015bwiat\u0142o. Mieszkanie prze\u0142adowane jest meblami. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 pi\u0119knych kwiat\u00f3w, kt\u00f3re z takim zami\u0142owaniem hodowa\u0142a matka, wyniesiono na taras, kt\u00f3ry jest olbrzymi i wygl\u0105da teraz jak ma\u0142y egzotyczny lasek. Mirty, oleandry, palmy, cyprysy&#8230; Ojciec m\u00f3wi, \u017ce ka\u017ce to oszkli\u0107 i zrobi oran\u017ceri\u0119.<\/p>\n<p>31 sierpnia<\/p>\n<p>Zn\u00f3w doro\u017cka. Du\u017co rwetesu, nawet p\u0142acz. I odje\u017cd\u017camy. Oto dworzec. Perony i poczekalnie po brzegi wype\u0142nione s\u0105 lud\u017ami. Krzyk, t\u0142ok, ha\u0142as jad\u0105cych poci\u0105g\u00f3w. Wreszcie przyje\u017cd\u017ca i nasz poci\u0105g, lokujemy si\u0119 w przedziale, \u017cegnamy z ojcem. Jest bardzo smutno. Poci\u0105g rusza. Ojciec wyskakuje w biegu i \u2013 stoj\u0105c na peronie \u2013 d\u0142ugo spogl\u0105da w \u015blad za nami. Tak stoj\u0105cego w bezruchu na peronie nowotarskiego dworca widzia\u0142em go po raz ostatni.<\/p>\n<p>W wagonie jest duszno, t\u0142oczno. Z Bolkiem Wawrzyniakiem (oni te\u017c wyje\u017cd\u017caj\u0105) gram w piotrusia. Gryz\u0119 cukierki i chyba razem z nimi po\u0142ykam \u0142zy. \u0141zy te nie s\u0105 ju\u017c \u0142zami dziecka.<\/p>\n<p>Jest noc. Nie \u015bpi\u0119. Nie my\u015bl\u0119. Zapad\u0142em w jak\u0105\u015b pustk\u0119. Po prostu nic nie ma. Nic nie istnieje. Na peronach ca\u0142e g\u00f3ry kufr\u00f3w, waliz i t\u0142umok\u00f3w, a po\u015br\u00f3d nich tysi\u0105ce biegaj\u0105cych, krzycz\u0105cych, t\u0142ocz\u0105cych si\u0119 w bezradnym ruchu ludzi. Matka m\u00f3wi g\u0142o\u015bno: <em>\u201eQue, que scelesti ruitis?\u201d<\/em><a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-1\" id=\"refmark-1\"><sup>[1]<\/sup><\/a>. Kamila podchwytuje s\u0142owa \u0142aci\u0144skiego wiersza, ale po chwili milknie, jakby zawstydzona.<\/p>\n<p>Krak\u00f3w, 1 wrze\u015bnia<\/p>\n<p>Przesiadka na poci\u0105g do Przemy\u015bla. Trzeba czeka\u0107 kilka godzin. Dopiero teraz przekonuj\u0119 si\u0119, jaki mo\u017ce by\u0107 t\u0142ok. M\u00f3j Bo\u017ce, to chyba pierwsze piek\u0142o, jakie widzia\u0142em. To nieprawda, \u017ce w piekle jest ogie\u0144. W piekle panuje zaciemnienie i nie ma \u017cadnego \u015bwiat\u0142a.<\/p>\n<p>Porwany fal\u0105 ludzi id\u0119, a raczej p\u0119dz\u0119 gdzie\u015b na \u015blepo jak ca\u0142a ta ludzka masa. Kto\u015b spazmatycznie nawo\u0142uje jak\u0105\u015b Teresk\u0119, kto\u015b wo\u0142a do mamy, cioci. Nad t\u0142umem krzy\u017cuj\u0105 si\u0119 setki imion, s\u0142\u00f3w oderwanych, co niby ptaki wyrywaj\u0105 si\u0119 ponad og\u00f3lny zlewaj\u0105cy si\u0119 w jeden odg\u0142os krzyk t\u0142umu. Wreszcie zatrzymuj\u0119 si\u0119 u wej\u015bcia do tunelu, mocno trzymam si\u0119 bariery, aby dalej nie i\u015b\u0107. Staje przede mn\u0105 jaki\u015b wojskowy; twarz znajoma. \u201eTy jeste\u015b Lubieniecki?\u201d Kiwam g\u0142ow\u0105. Bierze mnie na r\u0119k\u0119 i \u2013 przeciwstawiaj\u0105c si\u0119 naporowi t\u0142umu \u2013 niesie w kierunku, z kt\u00f3rego przyszed\u0142em. Ju\u017c z daleka wo\u0142a do matki, \u017ce mnie znalaz\u0142. Dostali\u015bmy si\u0119 do poci\u0105gu.<\/p>\n<p>Zaczyna \u015bwita\u0107. Na przystankach poci\u0105g oblegany jest przez tysi\u0105ce uchod\u017ac\u00f3w. Niewielu jest takich, kt\u00f3rym udaje si\u0119 dosta\u0107 bodaj na stopnie. Ca\u0142y czas wygl\u0105dam przez okno. Inny tu krajobraz. Ot, nie ma po prostu na czym oprze\u0107 wzroku. Dzie\u0144 budzi si\u0119 jaki\u015b mglisty.<\/p>\n<p>Naraz w przedziale podnosi si\u0119 ogromny wrzask w \u017cydowsko-polskim \u017cargonie. To jaka\u015b gruba \u017byd\u00f3wka domaga si\u0119 zwrotu walizki. \u201eAjajaj, moje walizeczkie, moje walizeczkie! Oddajcie mi moje walizeczkie. Ja mam trzi syny, ja jeden oddam za ten walizkie. Ajajaj \u2013 szlocha \u2013 nu, ja oddam drugi syn. I trzeci te\u017c, niech oni id\u0105 wojowacz, uj, tylko oddajcie mi moje walizeczkie.\u201d To i tym podobne wykrzykuje pe\u0142nym zwierz\u0119cej rozpaczy g\u0142osem. Jaki\u015b \u0142ysy pan zaczyna z niej podkpiwa\u0107, \u017ce jak do\u0142o\u017cy jeszcze kilka c\u00f3rek czy syn\u00f3w, to mo\u017ce z\u0142odziej zlituje si\u0119 i odda jej walizk\u0119. Jej krzyki rozlegaj\u0105 si\u0119 jeszcze do\u015b\u0107 d\u0142ugo \u2013 dop\u00f3ty, dop\u00f3ki nie zasn\u0119\u0142a, zapatrzona we w\u0142asne nieszcz\u0119\u015bcie. \u017byd\u00f3wka \u015bpi na ramieniu jakiego\u015b zasuszonego staruszka w z\u0142otych binoklach. Wygl\u0105da przy niej jak maszynista ko\u0142o parowozu i ma bardzo nieszcz\u0119\u015bliw\u0105 min\u0119. Ludzie u\u015bmiechaj\u0105 si\u0119 na ten widok.<\/p>\n<p>Nalot. Poci\u0105g staje, a na obydwie strony wysypuj\u0105 si\u0119 setki ludzi, biegn\u0105c w bez\u0142adzie w poszukiwaniu kryj\u00f3wek. Nadlatuj\u0105 samoloty. Gwizd, huk wybuch\u00f3w, tumany kurzu. W powietrzu lataj\u0105 bry\u0142y ziemi, krzaki, drzewa, cz\u0119\u015bci wagon\u00f3w. Poci\u0105g p\u0142onie, a samoloty wci\u0105\u017c pikuj\u0105, trajkoc\u0105 d\u0142ugie serie z karabin\u00f3w maszynowych. J\u0119ki rannych, sw\u0105d, krzyki.<\/p>\n<p>Nalot trwa\u0142 zaledwie oko\u0142o 20 minut, a nam wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce wieki ca\u0142e. Potem samoloty odlatuj\u0105, nast\u0119puje cisza. Spali\u0142o si\u0119 p\u00f3\u0142 poci\u0105gu. Kilkadziesi\u0105t os\u00f3b zosta\u0142o zabitych, dwa razy tyle rannych. Kolejarze odczepili p\u0142on\u0105c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 poci\u0105gu, za\u0142adowano rannych i dzi\u0119ki temu, \u017ce parow\u00f3z nie zosta\u0142 uszkodzony, ruszyli\u015bmy dalej.<\/p>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<p>Przemy\u015bl, 1\u20136 wrze\u015bnia<\/p>\n<p>Wysiadamy. Kamila udaje si\u0119 na poszukiwanie doro\u017cki. Wraca po p\u00f3\u0142godzinie, \u0142adujemy rzeczy, na wierzchu siadamy sami i jedziemy na Zasanie do pa\u0144stwa Tarnawskich. Dychawiczna szkapina poganiana przez kud\u0142atego Ukrai\u0144ca przeciska si\u0119 przez t\u0142umy pojazd\u00f3w i ludzi. Przeje\u017cd\u017camy most na Sanie i po kilku minutach jeste\u015bmy na miejscu. Wita nas pani Tarnawska z ch\u0142opcami. Po powitalnych ceregielach, krzy\u017cuj\u0105cych si\u0119 pytaniach, licznych \u201eochach\u201d i \u201eachach\u201d udajemy si\u0119 kolejno do \u0142azienki, a pani Tarnawska krz\u0105ta si\u0119 przy obiedzie i jakim takim rozmieszczeniu w swoim trzypokojowym mieszkaniu jedenastu os\u00f3b.<\/p>\n<figure id=\"attachment_16792\" aria-describedby=\"caption-attachment-16792\" style=\"width: 505px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?attachment_id=16792\" rel=\"attachment wp-att-16792\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-16792\" title=\"Helena Kuziemska z dzie\u0107mi. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/helena-kuziemska-dzieci-505x800.jpg\" alt=\"Helena Kuziemska z dzie\u0107mi. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" width=\"505\" height=\"800\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/helena-kuziemska-dzieci-505x800.jpg 505w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/helena-kuziemska-dzieci-120x190.jpg 120w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/helena-kuziemska-dzieci-90x142.jpg 90w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/helena-kuziemska-dzieci-320x507.jpg 320w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/helena-kuziemska-dzieci.jpg 537w\" sizes=\"(max-width: 505px) 100vw, 505px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-16792\" class=\"wp-caption-text\">Helena Kuziemska z dzie\u0107mi. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)<\/figcaption><\/figure>\n<p>Gdy ko\u0144czyli\u015bmy je\u015b\u0107, d\u0142ugo i przeci\u0105gle zawy\u0142y syreny. Ludzie ukrywali si\u0119 w bramach, potem zawibrowa\u0142 w powietrzu szum motor\u00f3w i g\u0142uchy \u0142oskot wybuch\u00f3w. Cieniutko brz\u0119cz\u0105 szyby oklejone krzy\u017cami pask\u00f3w. Bomby spada\u0142y gdzie\u015b w centrum.<\/p>\n<p>Naloty trwaj\u0105 w zasadzie przez ca\u0142y dzie\u0144, z ma\u0142ymi tylko przerwami. Przeci\u0105g\u0142e wycie syren, chwila ciszy, narastaj\u0105cy warkot motor\u00f3w, gwizd, wybuchy i zn\u00f3w cisza, w kt\u00f3rej s\u0142ycha\u0107 jedynie brz\u0119czenie szyb, a potem grzechot d\u0142ugich serii kaem\u00f3w. Wycie syren jest stokro\u0107 gorsze od samych wybuch\u00f3w. To wycie przenika cz\u0142owieka do g\u0142\u0119bi. Wwierca si\u0119 bole\u015bnie nie tylko w uszy, lecz w ca\u0142e cia\u0142o, obezw\u0142adnia, d\u0142awi, przygwa\u017cd\u017ca do ziemi.<\/p>\n<p>Gdy tylko syrena ko\u0144czy wy\u0107, wy\u0142a\u017c\u0119 na dach domu i wypatruj\u0119, w kt\u00f3re miejsce bij\u0105. Szczeg\u00f3lnie pi\u0119kny jest widok, gdy bomba wpada do Sanu. W\u00f3wczas unosi si\u0119 olbrzymi s\u0142up wody. Jeszcze \u0142adniej jednak wygl\u0105da trafiony samolot. Tworzy si\u0119 za nim w\u00f3wczas pod\u0142u\u017cny ob\u0142oczek. Samolot jakby waha si\u0119, potem d\u0142ugim \u0142ukiem jak ci\u015bni\u0119ty kamie\u0144 wali si\u0119 w d\u00f3\u0142. Raz widzia\u0142em, jak wybuch nast\u0105pi\u0142 w powietrzu \u2013 mo\u017ce pocisk trafi\u0142 w bomb\u0119. Samolot rozprysn\u0105\u0142 si\u0119 jak ba\u0144ka mydlana. Jeden p\u0142at, szybuj\u0105c jak latawiec, spad\u0142 na nasz\u0105 ulic\u0119. Ogl\u0105dali\u015bmy czarny krzy\u017c wymalowany na srebrzystym metalu.<\/p>\n<p>6 wrze\u015bnia na ulicy Grunwaldzkiej zatrzyma\u0142 si\u0119 tabor wojskowy, kt\u00f3rym obok innych jednostek ewakuowa\u0142o si\u0119 kilka plac\u00f3wek komisariat\u00f3w i inspektorat\u00f3w Stra\u017cy Granicznej. Powiedzieli, aby si\u0119 szybko spakowa\u0107, to nas ze sob\u0105 zabior\u0105. Po kilku minutach byli\u015bmy gotowi.<\/p>\n<p>Taborem przyjecha\u0142 te\u017c pan Wawrzyniak. Panika, bomby, ogie\u0144. Doro\u015bli potracili g\u0142owy. Je\u017celi jest kto\u015b, kto zachowuje si\u0119 w miar\u0119 rozs\u0105dnie, to chyba dzieci. Tabor odjecha\u0142. Zosta\u0142o tylko kilka furgon\u00f3w, na kt\u00f3re maj\u0105 \u0142adowa\u0107 uzbrojenie. My mamy tabor dogania\u0107 fur\u0105.<\/p>\n<p>Mija godzina, dwie, z chaosu zawalonej t\u0142umem ulicy wy\u0142ania si\u0119 wielki drabiniasty w\u00f3z wymoszczony s\u0142om\u0105. Odjazd. Mijamy most na Sanie, kt\u00f3ry na szcz\u0119\u015bcie nie jest jeszcze zniszczony. Po obydwu stronach ulicy p\u0142on\u0105 domy. Co chwila trzeba gasi\u0107 s\u0142om\u0119 na wozie. Oto dom obna\u017cony z frontowej \u015bciany. Meble stoj\u0105 nieruszone na swoich miejscach, a po pokoju \u0142azi pies. Znowu ogie\u0144. Gdzie\u015b z przedmie\u015bcia dochodz\u0105 g\u0142uche detonacje. Oblany \u0142un\u0105 po\u017car\u00f3w Przemy\u015bl pozostaje za nami.<\/p>\n<p>Przemy\u015bl \u2013 S\u0105dowa Wisznia, 7\u20139 wrze\u015bnia<\/p>\n<p>Po przebudzeniu widz\u0119, \u017ce s\u0142o\u0144ce jest ju\u017c wysoko. Mijamy jak\u0105\u015b wiosk\u0119. Wie\u015b by\u0142a jak wymar\u0142a, ani psa, ani cz\u0142owieka. Ch\u0142op nie chce jecha\u0107 dalej. \u201ePojedziesz, bratku\u201d \u2013 mruczy Wawrzyniak i wyci\u0105ga pistolet. Ch\u0142op garbi si\u0119, zacina konie i nic wi\u0119cej ju\u017c nie m\u00f3wi. Jaka\u015b wie\u015b ukryta w parowie, p\u00f3\u0142godzinny popas. Doskona\u0142a ruszczyzna matki zjednuje grub\u0105 Ukraink\u0119. Zjadamy przyniesiony chleb z mlekiem i ruszamy dalej. Krysia jest bardzo spokojna. Jest taka male\u0144ka, a w og\u00f3le nie grymasi.<\/p>\n<p>Jedziemy jakimi\u015b bocznymi drogami. Warkot samolot\u00f3w. Nie zd\u0105\u017cyli\u015bmy nawet skr\u0119ci\u0107 pod drzewa, a ju\u017c s\u0105 nad nami. Zadowoli\u0142y si\u0119 kilkoma seriami z kaem\u00f3w, nie wyrz\u0105dzaj\u0105c nam najmniejszej szkody. Po chwili polecia\u0142y dalej na wsch\u00f3d, chyba w kierunku Lwowa. Jechali\u015bmy jeszcze ze dwie godziny, nim stan\u0119li\u015bmy na szosie. Tu t\u0142ok niesamowity. Bokami wozy, w\u00f3zki, rowery i piesi, ob\u0142adowani tobo\u0142ami, walizkami. \u015arodkiem szosy nieprzerwany nurt wojska.<\/p>\n<p>O godzinie 13.00 dojechali\u015bmy do jakiego\u015b miasteczka, zdaje si\u0119 Medyki, i tu dop\u0119dzili\u015bmy tabor. Zaledwie zd\u0105\u017cyli\u015bmy zdj\u0105\u0107 z wozu swoje walizki, gdy ch\u0142op zaci\u0105\u0142 konie, uwo\u017c\u0105c nasze zapasy \u017cywno\u015bci. O godzinie 14.00 tabor ruszy\u0142 w kierunku Lwowa, z tym \u017ce Lw\u00f3w mamy omin\u0105\u0107, skr\u0119ci\u0107 na p\u00f3\u0142nocny wsch\u00f3d i jecha\u0107 do Rawy Ruskiej. Tabor sk\u0142ada si\u0119 z oko\u0142o stu furgon\u00f3w i z trzech setek \u017co\u0142nierzy i stra\u017cnik\u00f3w, nie licz\u0105c wo\u017anic\u00f3w. Teraz przyby\u0142o osiem os\u00f3b, czyli my i Wawrzyniakowa z dzie\u0107mi.<\/p>\n<p>Pierwszy dzie\u0144 przeszed\u0142 stosunkowo spokojnie. Matka ma nadziej\u0119, \u017ce w Rawie Ruskiej, gdzie ma podobno odbywa\u0107 si\u0119 koncentracja Stra\u017cy Granicznej, spotka ojca. Szosa jest zapchana. Niemcy zaczynaj\u0105 tutaj skupia\u0107 swoje naloty. Ca\u0142y dzie\u0144 kluczymy najrozmaitszymi drogami. Po po\u0142udniu jednak w og\u00f3le nie mo\u017cna ju\u017c si\u0119 porusza\u0107. Naloty trwaj\u0105 nieprzerwanie. Zatrzymujemy si\u0119 w jakim\u015b lesie, oczekuj\u0105c zmierzchu.<\/p>\n<p>Na skraju lasu roz\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 obszerna wie\u015b. Matka chce kupi\u0107 co\u015b do zjedzenia. Jednak jedyna odpowied\u017a, jak\u0105 s\u0142yszy, brzmi: <em>\u201eNyczoho ne ma\u201d<\/em>. A w furgonach te\u017c nie ma nic do jedzenia. Jeste\u015bmy naprawd\u0119 g\u0142odni. Do tego upa\u0142 dokucza niemi\u0142osiernie. Jaki\u015b stra\u017cnik da\u0142 matce ze swych zapas\u00f3w jednego suchara i kilka \u0142y\u017cek cukru. Matka m\u00f3wi, \u017ce nie ma ju\u017c pokarmu w piersiach. Rozmoczy\u0142a w wodzie kawa\u0142ek suchara, da\u0142a do tego szczypt\u0119 cukru. Wk\u0142ada po troch\u0119 papki do szmatki i daje Krysi do ssania. My nie jemy nic. Matka u\u015bmiecha si\u0119 gorzko i m\u00f3wi: \u201ePrzekonywa\u0142am g\u00f3ralki, aby nie wk\u0142ada\u0142y dzieciom szmatek z cukrem do ust, a dzisiaj sama to robi\u0119\u201d.<\/p>\n<p>Wieczorem tabor rusza dalej. Z warkotem motor\u00f3w mijaj\u0105 nas samochody z uzbrojonym po z\u0119by wojskiem, kolumny czo\u0142g\u00f3w, dzia\u0142a, zawadiackie oddzia\u0142y kawalerii, nieprzerwane w\u0119\u017ce piechoty. Kolos, pot\u0119ga. Dlaczego id\u0105 w tym kierunku, dlaczego nie na zach\u00f3d, tam, gdzie trzeba walczy\u0107? Czy\u017c mo\u017cna przeciwstawi\u0107 si\u0119 takiej pot\u0119dze? Kolos, ale niestety \u2013 kolos z uci\u0119t\u0105 g\u0142ow\u0105. Oto przelewaj\u0105 si\u0119 z gro\u017anym rykiem silnik\u00f3w oddzia\u0142y pancerne. Nie p\u0119dz\u0105 na pole walki. I nie po to, by broni\u0107 ojczyzny. Kl\u0119ska i ha\u0144ba. Gdyby\u017c to by\u0142a przynajmniej kl\u0119ska bohater\u00f3w. A to tylko haniebny p\u0119d tch\u00f3rzliwego stada.<\/p>\n<p>Idzie z ust do ust wiadomo\u015b\u0107, \u017ce pad\u0142o bohaterskie Westerplatte. Wi\u0119c jednak gdzie\u015b tam broni\u0105 si\u0119, s\u0105 bohaterowie. Ale dlaczego ci tutaj uciekaj\u0105? Dlaczego nie walcz\u0105? Dlaczego nie pomagaj\u0105 tym, kt\u00f3rzy gin\u0105?<\/p>\n<p>Dojechali\u015bmy do S\u0105dowej Wiszni, gdy miasteczko p\u0142on\u0119\u0142o. Tabor jecha\u0142 przez p\u0142on\u0105ce ulice. Na przedmie\u015bciu przyskoczy\u0142a do furgon\u00f3w pani Biniakiewiczowa. Uderzy\u0142a w lament.<\/p>\n<p>\u2013 Pani Lubieniecka, zabierzcie nas z tego piek\u0142a! Och, na mi\u0142o\u015b\u0107 bosk\u0105, zabierzcie! Tu Ukrai\u0144cy morduj\u0105!<\/p>\n<p>Komendant co\u015b przek\u0142ada\u0142, co\u015b t\u0142umaczy\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Prosz\u0119 wsiada\u0107 na m\u00f3j w\u00f3z \u2013 powiedzia\u0142a matka.<\/p>\n<p>I znowu jazda. Tak bez przerwy \u2013 dzie\u0144 gdzie\u015b w lesie, g\u0142odni, bez wody; w nocy jazda bez wytchnienia.<\/p>\n<figure id=\"attachment_16796\" aria-describedby=\"caption-attachment-16796\" style=\"width: 540px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?attachment_id=16796\" rel=\"attachment wp-att-16796\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-16796\" title=\"Przepustka wydana Nadziei Lubienieckiej przez Robotniczo-Ch\u0142opski Komitet miasta Chyrowa. Zbiory rodzinne (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/przepustka-chyrow-540x346.jpg\" alt=\"Przepustka wydana Nadziei Lubienieckiej przez Robotniczo-Ch\u0142opski Komitet miasta Chyrowa. Zbiory rodzinne (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\" width=\"540\" height=\"346\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/przepustka-chyrow-540x346.jpg 540w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/przepustka-chyrow-576x369.jpg 576w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/przepustka-chyrow.jpg 850w\" sizes=\"(max-width: 540px) 100vw, 540px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-16796\" class=\"wp-caption-text\">Przepustka wydana Nadziei Lubienieckiej przez Robotniczo-Ch\u0142opski Komitet miasta Chyrowa. Zbiory rodzinne (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)<\/figcaption><\/figure>\n<p>Gr\u00f3dek Jagiello\u0144ski, 13 wrze\u015bnia<\/p>\n<p>Dzie\u0144 sp\u0119dzili\u015bmy w okolicach Gr\u00f3dka Jagiello\u0144skiego. Tabor roz\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 w jakim\u015b do\u015b\u0107 obszernym lasku. By\u0142em bardzo g\u0142odny. Na pobliskim polu wyrwa\u0142em kilka krzak\u00f3w ziemniak\u00f3w. Oddali\u0142em si\u0119 cokolwiek od biwaku, rozpali\u0142em ma\u0142e ognisko i piek\u0142em w nim ziemniaki. Dorzuca\u0142em po par\u0119 ga\u0142\u0105zek, trzymaj\u0105c przy tym w r\u0119ce znaleziony granat. Od czasu do czasu rozgl\u0105da\u0142em si\u0119 podejrzliwie wok\u00f3\u0142, poniewa\u017c Ukrai\u0144cy mordowali ka\u017cdego, kto oddali\u0142 si\u0119 od wi\u0119kszych grup. Nie przepuszczali nikomu. Mordowali nawet kobiety i dzieci.<\/p>\n<p>Ju\u017c mia\u0142em zamiar wygrzeba\u0107 z ognia ziemniaka, gdy k\u0105tem oka ujrza\u0142em ch\u0142opa z wid\u0142ami w r\u0119ku, skradaj\u0105cego si\u0119 w moim kierunku. Mimowolnie odrzuci\u0142em granat w stron\u0119 ogniska i zacz\u0105\u0142em ucieka\u0107. Ukrainiec sadzi\u0142 za mn\u0105 wielkimi susami. Przewr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i w tej samej chwili rozleg\u0142 si\u0119 ogromny huk. Zamkn\u0105\u0142em oczy i zaraz zerwa\u0142em si\u0119 do dalszego biegu. Przecie\u017c Ukrainiec zak\u0142uje mnie wid\u0142ami. Z daleka biegli stra\u017cnicy. Obejrza\u0142em si\u0119, ale nikt mnie nie goni\u0142. Sta\u0142em jak wryty. Stra\u017cnicy zbli\u017cali si\u0119 do miejsca wybuchu. Jak pijany, nie wiedz\u0105c, co robi\u0119, powlok\u0142em si\u0119 za nimi. \u201eZabi\u0142e\u015b cz\u0142owieka \u2013 co\u015b krzycza\u0142o we mnie. \u2013 Zamordowa\u0142e\u015b.\u201d Le\u017ca\u0142 zniekszta\u0142cony z potwornie rozprutym brzuchem. Tu\u017c u moich n\u00f3g le\u017ca\u0142a r\u0119ka. Brudna r\u0119ka, zaci\u015bni\u0119ta na trzonku wide\u0142. R\u0119ka oderwana by\u0142a powy\u017cej \u0142okcia.<\/p>\n<p>Pocz\u0105tkowo czu\u0142em si\u0119 nieswojo, gdy my\u015bla\u0142em o tym wypadku. Potem widzia\u0142em ju\u017c tyle trup\u00f3w, \u017ce ten po\u015br\u00f3d nich po prostu zatar\u0142 si\u0119 w pami\u0119ci. Nigdy nie mia\u0142em z tego powodu wyrzut\u00f3w sumienia. Nawet rzadko o tym my\u015bla\u0142em, a je\u017celi nawet \u2013 to nie dlatego \u017ce mnie tak dr\u0119czy\u0142o, a jedynie analizowa\u0142em, jak to w\u0142a\u015bciwie si\u0119 sta\u0142o.<\/p>\n<p>Przed wieczorem zn\u00f3w w drog\u0119. Ju\u017c z daleka powita\u0142a nas ogromna \u0142una. Po godzinie przeje\u017cd\u017cali\u015bmy przez istn\u0105 bram\u0119 piekieln\u0105. Ca\u0142y Gr\u00f3dek Jagiello\u0144ski zalany by\u0142 morzem p\u0142omieni. Rano nast\u0105pi\u0142 pocz\u0105tek ko\u0144ca tego miasteczka. Teraz ten tragiczny fajerwerk dobiega\u0142 ko\u0144ca. Konie st\u0105pa\u0142y po zw\u0119glonych cia\u0142ach ludzi i koni, kt\u00f3re dziesi\u0105tkami wala\u0142y si\u0119 na ulicy. Rynek by\u0142 prawdziw\u0105 beczk\u0105. \u017bywi i umarli t\u0142oczyli si\u0119 tak, \u017ce trudno by\u0142o pozna\u0107, kto jeszcze \u017cyje, kto kona, a kto jest ju\u017c tylko nieboszczykiem. Gdy potem, po kilku latach, czyta\u0142em <em>Bosk\u0105 Komedi\u0119<\/em>, to by\u0142em pewien, \u017ce to w\u0142a\u015bnie tam \u2013 w Gr\u00f3dku Jagiello\u0144skim \u2013 widzia\u0142em kr\u0105g piek\u0142a, o jakim nie \u015bni\u0142o si\u0119 Dantemu.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Ca\u0142o\u015b\u0107 wspomnie\u0144 mo\u017cna przeczyta\u0107 w 76. numerze \u201eKarty\u201d<\/p>\n<div id=\"footnote-list\" style=\"display:inherit\"><span id=fn-heading>Poka\u017c przypisy<\/span> &nbsp;&nbsp;&nbsp;(\u21b5 returns to text)<\/p>\n<ol>\n<li id=\"footnote-1\" class=\"fn-text\">\u201eGdzie\u017c wy, gdzie\u017c tak na o\u015blep gnacie, okropnicy?\u201d \u2013 cytat z\u00a0<em>Epody<\/em>\u00a07 Horacego.<a href=\"#refmark-1\">\u21b5<\/a><\/li>\n<\/ol>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wspomnienia Zbigniewa Lubienieckiego powstawa\u0142y \u2013 na podstawie wcze\u015bniejszych notatek robionych na bie\u017c\u0105co \u2013 dwa lata po zako\u0144czeniu II wojny \u015bwiatowej, kt\u00f3ra bole\u015bnie dotkn\u0119\u0142a ca\u0142\u0105 jego najbli\u017csz\u0105 rodzin\u0119. Przedstawiamy fragment tego zapisu, dot\u0105d niepublikowanego, uzupe\u0142niony relacj\u0105 nagran\u0105 w 2013 roku. Ca\u0142\u0105 kolekcj\u0119, obejmuj\u0105c\u0105 wspomnienia i dzienniki z okresu 1935\u201366, Autor przekaza\u0142 do zbior\u00f3w O\u015brodka KARTA.<\/p>\n","protected":false},"author":368,"featured_media":16792,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[2351,2350,2353,529,2326,73,2329,2355,589,2356,2327,2328,2352,2323,2322],"powerkit_post_featured":[],"coauthors":[2321],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v18.7 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Dziecko patriotyczne<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"Zbigniew Lubieniecki wspomina wojenne losy swojej rodziny. Przedstawiamy fragment dziennika, kt\u00f3ry znajduje si\u0119 w zbiorach O\u015brodka KARTA.\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta\" \/>\n<link rel=\"next\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta\/2\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/\",\"name\":\"Ownetic Magazine\",\"description\":\"Magazine\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta#primaryimage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/helena-kuziemska-dzieci.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/helena-kuziemska-dzieci.jpg\",\"width\":537,\"height\":850,\"caption\":\"Helena Kuziemska z dzie\u0107mi. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta#webpage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta\",\"name\":\"Dziecko patriotyczne\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2013-11-28T23:00:36+00:00\",\"dateModified\":\"2020-09-01T12:10:59+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/6833282808f60529c0809629c08632e8\"},\"description\":\"Zbigniew Lubieniecki wspomina wojenne losy swojej rodziny. Przedstawiamy fragment dziennika, kt\u00f3ry znajduje si\u0119 w zbiorach O\u015brodka KARTA.\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Dziecko patriotyczne\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/6833282808f60529c0809629c08632e8\",\"name\":\"Zbigniew Lubieniecki\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/zbigniew-lubieniecki\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Dziecko patriotyczne","description":"Zbigniew Lubieniecki wspomina wojenne losy swojej rodziny. Przedstawiamy fragment dziennika, kt\u00f3ry znajduje si\u0119 w zbiorach O\u015brodka KARTA.","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta","next":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta\/2","schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/","name":"Ownetic Magazine","description":"Magazine","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}"},"query-input":"required name=search_term_string"}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta#primaryimage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/helena-kuziemska-dzieci.jpg","contentUrl":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2013\/11\/helena-kuziemska-dzieci.jpg","width":537,"height":850,"caption":"Helena Kuziemska z dzie\u0107mi. Fot. ze zbior\u00f3w rodzinnych (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Kwartalnika \u201eKARTA\u201d)"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta#webpage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta","name":"Dziecko patriotyczne","isPartOf":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta#primaryimage"},"datePublished":"2013-11-28T23:00:36+00:00","dateModified":"2020-09-01T12:10:59+00:00","author":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/6833282808f60529c0809629c08632e8"},"description":"Zbigniew Lubieniecki wspomina wojenne losy swojej rodziny. Przedstawiamy fragment dziennika, kt\u00f3ry znajduje si\u0119 w zbiorach O\u015brodka KARTA.","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2013\/zbigniew-lubieniecki-dziecko-patriotyczne-karta#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Dziecko patriotyczne"}]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/6833282808f60529c0809629c08632e8","name":"Zbigniew Lubieniecki","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/zbigniew-lubieniecki"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16716"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/users\/368"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16716"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16716\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media\/16792"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16716"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16716"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16716"},{"taxonomy":"powerkit_post_featured","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/powerkit_post_featured?post=16716"},{"taxonomy":"author","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/coauthors?post=16716"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}