{"id":18880,"date":"2014-02-03T17:00:29","date_gmt":"2014-02-03T16:00:29","guid":{"rendered":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?p=18880"},"modified":"2020-09-01T13:10:03","modified_gmt":"2020-09-01T12:10:03","slug":"mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro","title":{"rendered":"Skumbrie w tomacie i oz\u00f3r na szaro"},"content":{"rendered":"<p align=\"left\">Obaj zmarli w grudniu 1953 roku, Julian Tuwim prze\u017cy\u0142 Konstantego Ildefonsa Ga\u0142czy\u0144skiego zaledwie o trzy tygodnie. Przez ca\u0142e \u017cycie zbli\u017cali si\u0119 do siebie i oddalali, k\u0142\u00f3cili si\u0119 i przyja\u017anili. Tuwim (rocznik 1894) by\u0142 starszy od Ga\u0142czy\u0144skiego niewiele ponad dziesi\u0119\u0107 lat, ale traktowa\u0142 go jak syna, kt\u00f3rego nie mia\u0142. Marnotrawnego syna. Pomaga\u0142, ratowa\u0142, wybacza\u0142, czasem karci\u0142. Ale zawsze wyci\u0105ga\u0142 r\u0119k\u0119 z pomoc\u0105.\u00a0 \u201eTuwim nie tylko mia\u0142 na\u015bladowc\u00f3w, ale mia\u0142 i uczni\u00f3w \u2013 pisa\u0142 Jan Lecho\u0144. \u2013 (&#8230;) Bez Tuwima Ga\u0142czy\u0144ski nie by\u0142by Ga\u0142czy\u0144skim\u201d.<\/p>\n<figure id=\"attachment_18897\" aria-describedby=\"caption-attachment-18897\" style=\"width: 486px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro\/julian-tuwim-1933\/\" rel=\"attachment wp-att-18897\"><img loading=\"lazy\" class=\" wp-image-18897 \" title=\"Julian Tuwim, 1933 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons\/National Library of Israel)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/julian-tuwim-1933-540x781.jpg\" alt=\"Julian Tuwim, 1933 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons\/National Library of Israel)\" width=\"486\" height=\"703\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/julian-tuwim-1933-540x781.jpg 540w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/julian-tuwim-1933-120x174.jpg 120w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/julian-tuwim-1933-90x130.jpg 90w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/julian-tuwim-1933-320x463.jpg 320w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/julian-tuwim-1933.jpg 553w\" sizes=\"(max-width: 486px) 100vw, 486px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-18897\" class=\"wp-caption-text\">Julian Tuwim, 1933 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons\/National Library of Israel)<\/figcaption><\/figure>\n<p align=\"left\">Podczas pogrzebu Ga\u0142czy\u0144skiego Tuwim sta\u0142 na warcie honorowej. \u201e&#8230;widzia\u0142em, \u017ce Tuwim jest blady jak trup\u201d \u2013 napisa\u0142 Jaros\u0142aw Iwaszkiewicz, kt\u00f3ry sta\u0142 obok. Julian Tuwim zerwa\u0142 listek z wie\u0144ca le\u017c\u0105cego na trumnie i schowa\u0142 na sercu. \u201eBy\u0142 bezradny, by\u0142 oszo\u0142omiony nag\u0142\u0105 \u015bmierci\u0105 jednego ze swych najzdolniejszych uczni\u00f3w\u201d \u2013 wspomina\u0142 Marian Piechal. Nast\u0119pnego dnia pojecha\u0142 z Anatolem Sternem do \u017cony i c\u00f3rki Ga\u0142czy\u0144skiego. \u201eKira bezg\u0142o\u015bnie p\u0142aka\u0142a w ramionach Tuwima\u201d \u2013 pisa\u0142 Stern. Powiedzia\u0142 dziewczynce, \u017ce je\u015bli b\u0119dzie potrzebowa\u0142a rady ojca, mo\u017ce zawsze na\u00a0 niego liczy\u0107.<\/p>\n<p align=\"left\">Po \u015bmierci Ga\u0142czy\u0144skiego Tuwim napisa\u0142 wiersz <em>Ho\u0142dy<\/em>, prawdopodobnie ostatni w \u017cyciu.<\/p>\n<blockquote>\n<p align=\"left\"><em>A to co za makabryczna kolejka?<\/em><\/p>\n<p align=\"left\"><em>Kto do Cienia z ho\u0142dami si\u0119 t\u0142oczy?<\/em><\/p>\n<p align=\"left\"><em>Dobrze, cieniu, \u017ce masz martwe oczy, <\/em><\/p>\n<p align=\"left\"><em>Jeszcze lepiej, \u017ce i usta twoje<\/em><\/p>\n<p align=\"left\"><em>\u015amier\u0107 wieczystym zamkn\u0119\u0142a spokojem,<\/em><\/p>\n<p align=\"left\"><em>Mi\u0142osierna \u015amier\u0107 Dobrodziejka<\/em><\/p>\n<p align=\"left\"><em>A najlepiej, \u017ce ju\u017c nie masz si\u0142y,<\/em><\/p>\n<p align=\"left\"><em>\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026\u2026<\/em><\/p>\n<\/blockquote>\n<p align=\"left\"><strong>Potrzeba afirmacji<\/strong><\/p>\n<p align=\"left\">W dziesi\u0119ciolecie \u015bmierci poet\u00f3w Antoni S\u0142onimski, kt\u00f3ry dobrze zna\u0142 obu, m\u00f3wi\u0142 w \u201eTygodniku Powszechnym\u201d, \u017ce przy wszystkim, co dzieli\u0142o Tuwima i Ga\u0142czy\u0144skiego, jedno by\u0142o na pewno wsp\u00f3lne: \u201epotrzeba afirmacji, aprobaty ze strony odbiorcy, i to nie tego elitarnego, tylko jak najbardziej powszechnego\u201d<em>.<\/em> A nie w ka\u017cdym czasie nale\u017cy si\u0119 afirmacji domaga\u0107, m\u00f3wi\u0142 S\u0142onimski, \u201e\u2026bo wtedy trzeba i\u015b\u0107 na daleko id\u0105ce ust\u0119pstwa wobec siebie, wobec swojej prawdy\u201d. Szukaj\u0105c aprobaty, mo\u017cna zaprzeczy\u0107 samemu sobie.<\/p>\n<p align=\"left\">By\u0107 mo\u017ce to w\u0142a\u015bnie potrzeba afirmacji prowadzi\u0142a jednego i drugiego w z\u0142\u0105 stron\u0119. Ga\u0142czy\u0144skiego przed i po wojnie cz\u0119\u015bciej, Tuwima po wojnie dalej. Obaj poparli w\u0142adz\u0119 zainstalowan\u0105 w Polsce przez Stalina, obaj napisali teksty, kt\u00f3re s\u0105 im wypominane do dzi\u015b.\u00a0 W jednym z powojennych list\u00f3w do Mieczys\u0142awa Grydzewskiego przebywaj\u0105cy na emigracji Jan Lecho\u0144 za\u017c\u0105da\u0142 od tw\u00f3rcy \u201eWiadomo\u015bci literackich\u201d obietnicy, \u017ce gdy ju\u017c wr\u00f3c\u0105 do Warszawy, to przynajmniej przez rok \u201eWiadomo\u015bci\u201d nie b\u0119d\u0105 drukowa\u0142y \u017cadnych utwor\u00f3w Tuwima.<\/p>\n<p align=\"left\">Ale paradoksalnie to by\u0142 dow\u00f3d, \u017ce podziw Lechonia dla poezji przyjaciela ze Skamandra mimo powojennych grzech\u00f3w i napisanych g\u0142upstw nie wygas\u0142. Rok przymusowego milczenia to by\u0142a bardzo lekka kara. Zw\u0142aszcza \u017ce Lecho\u0144 nie wszystkim zamierza\u0142 wybaczy\u0107: \u201e\u2026bez wieszania si\u0119 nie obejdzie\u201d \u2013 pisa\u0142 do Grydzewskiego. Owszem, Tuwima wybroni, ale takiego na przyk\u0142ad\u00a0 Ga\u0142czy\u0144skiego trzeba b\u0119dzie skaza\u0107 na do\u017cywotnie wygnanie. Jaki\u015b czas p\u00f3\u017aniej napisa\u0142 w <em>Dzienniku<\/em>: \u201e\u2026nigdy bym nie wymieni\u0142 Ga\u0142czy\u0144skiego jednym tchem z Tuwimem\u201d.<\/p>\n<p align=\"left\">Nie tylko dlatego, t\u0142umaczy\u0142, \u017ce to Tuwim pokaza\u0142 innym, w tym Ga\u0142czy\u0144skiemu, drog\u0119 do niezmierzonych mo\u017cliwo\u015bci s\u0142owa, nie dlatego nawet, \u017ce w grotesce, kt\u00f3r\u0105 tak zawrotnie \u017congluje Ga\u0142czy\u0144ski, to Tuwim by\u0142 pierwszy. Dlatego \u017ce w Tuwimie nigdy nic nie by\u0142o na niby!<\/p>\n<p align=\"left\"><strong>S\u0142owopiewca, logofag, larwa<\/strong><\/p>\n<p align=\"left\">Nie ma pewno\u015bci co do tego, kiedy Tuwim i Ga\u0142czy\u0144ski si\u0119 poznali. Ga\u0142czy\u0144ski musia\u0142 czyta\u0107 wiersze Tuwima, bo czytali je wtedy wszyscy, a grupa Kwadryga, do kt\u00f3rej nale\u017ca\u0142, mia\u0142a wpisany w program bunt przeciw skamandrytom. Tuwim pewnie kojarzy\u0142 m\u0142odego poet\u0119 przynajmniej od momentu, gdy jesieni\u0105 1926 roku w \u201eCyruliku Warszawskim\u201d ukaza\u0142 si\u0119 poemat Ga\u0142czy\u0144skiego <em>Piek\u0142o polskie<\/em>, a w nim z\u0142o\u015bliwe charakterystyki \u00f3wczesnych wielkich. Tak\u017ce Tuwima: \u201e- Ty\u017ce\u015b to? \u2013 rzek\u0142em. \u2013 Ty\u017ce\u015b to, Tuwimie, \/ a\u017ce po p\u0119pek pogr\u0105\u017con w ignisie? \/ Czy\u015b to ty, m\u00f3j s\u0142owopiewco, logofagu, larwo? \/ Milcza\u0142, s\u0142owa \u0142ykaj\u0105c kr\u0105g\u0142e, i si\u0119 \/ w ignisie sma\u017cy\u0142 cum honore parvo<em>\u201d<\/em>. Ignis\u00a0to z \u0142aciny p\u0142omie\u0144 i nazwa wydawnictwa, w kt\u00f3rym Tuwim wydawa\u0142 wiersze, logofag to s\u0142owo\u017cerca, a larwa&#8230; to larwa. <em><\/em><\/p>\n<p align=\"left\">Tuwim nie obrazi\u0142 si\u0119 i gdy par\u0119 miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej Ga\u0142czy\u0144ski wpad\u0142 w tarapaty, pom\u00f3g\u0142. Ga\u0142czy\u0144ski, wcielony w 1926 roku do wojska, na przepustce w Warszawie trafi\u0142 za jak\u0105\u015b rozr\u00f3b\u0119 do aresztu. Zaprzyja\u017aniony z sanacyjnymi oficerami Tuwim za\u0142atwi\u0142 zwolnienie, ale Ga\u0142czy\u0144ski, zamiast wr\u00f3ci\u0107 do jednostki, zn\u00f3w si\u0119 upi\u0142, tym razem z maj\u0105cym go pilnowa\u0107 kapralem. \u201eRankiem nast\u0119pnego dnia do drzwi mieszkania Tuwima zapukali dwaj \u017co\u0142nierze. Konstanty przyszed\u0142 b\u0142aga\u0107 mistrza o ratunek dla kaprala Matusika<em>\u201d<\/em> \u2013 wspomina\u0142 Aleksander Maliszewski. Po paru miesi\u0105cach Tuwim ostatecznie wyci\u0105gn\u0105\u0142 Ga\u0142czy\u0144skiego z wojska.<\/p>\n<p align=\"left\">P\u00f3\u017aniej ratowa\u0142 go jeszcze nie raz. Gdy po pijanemu awanturowa\u0142 si\u0119 w publicznych miejscach. Gdy porzuconego przez kompan\u00f3w, be\u0142kocz\u0105cego i agresywnego trzeba by\u0142o wykupywa\u0107 z r\u0105k kelner\u00f3w. Gdy bez pomocy lekarza nie by\u0142 w stanie wr\u00f3ci\u0107 do r\u00f3wnowagi. Dla przyjaci\u00f3\u0142, z kt\u00f3rymi pi\u0142, nie by\u0142 ju\u017c wtedy atrakcyjny.<\/p>\n<p align=\"left\">Tuwim patronowa\u0142 debiutowi Ga\u0142czy\u0144skiego w pismach skamandryt\u00f3w. To by\u0142 warunek s\u0142awy, bo to skamandryci rozdawali w przedwojennej poezji karty. Druk wiersza w miesi\u0119czniku \u201eSkamander\u201d znaczy\u0142 wi\u0119cej ni\u017c debiutancki tomik, kt\u00f3rego nie przeczyta\u0142 nikt spoza rodziny. Ga\u0142czy\u0144ski dedykowa\u0142 Tuwimowi wiersze, s\u0142a\u0142 listy z deklaracjami przyja\u017ani i s\u0142owami zachwytu, z naklejonym po s\u0142owie \u201eTw\u00f3j&#8230;\u201d kwiatem bratka. Zacz\u0119li nawet wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107. W 1931 roku Ga\u0142czy\u0144ski by\u0142 wsp\u00f3\u0142autorem jednej z szopek politycznych \u201eCyrulika Warszawskiego\u201d. W 1935 roku wsp\u00f3lnie napisali dla Hanki Ordon\u00f3wny do\u015b\u0107 nieudan\u0105 rewi\u0119 <em>Widowisko nr 1<\/em>, kt\u00f3ra pad\u0142a kr\u00f3tko po premierze.<\/p>\n<p align=\"left\"><!--nextpage--><\/p>\n<p align=\"left\"><strong>Skumbrie w tomacie i oz\u00f3r na szaro<\/strong><\/p>\n<p align=\"left\">Pierwszy raz powa\u017cnie starli si\u0119 po opublikowaniu w 1936 roku przez Ga\u0142czy\u0144skiego <em>Skumbrii w tomacie<\/em>. S\u0142ynny wiersz o kr\u00f3lu W\u0142adys\u0142awie, kt\u00f3ry widz\u0105c rosn\u0105c\u0105 w Polsce \u2013 \u015bwi\u0105tek i pi\u0105tek \u2013 zaraz\u0119, \u201e\u2026idzie na Polsk\u0119 robi\u0107 porz\u0105dek. \/ (skumbrie w tomacie pstr\u0105g)\u201d, interpretowano bardzo r\u00f3\u017cnie. Najcz\u0119\u015bciej jako przypomnienie przewrotu majowego 1926 roku [\u201eBy\u0142 tu ju\u017c taki dziesi\u0119\u0107 lat temu. \/ (skumbrie w tomacie pstr\u0105g) \/ Tak\u017ce szlachetny. Strzela\u0142. Nie wysz\u0142o. \/ (skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie) \/ Krew si\u0119 pola\u0142a, a potem wysch\u0142o. \/ (skumbrie w tomacie pstr\u0105g)\u201d]. Ale najbardziej zawa\u017cy\u0142o na odbiorze wiersza miejsce, w kt\u00f3rym si\u0119 ukaza\u0142. Nie by\u0142o w <em>Skumbriach&#8230;<\/em> akcent\u00f3w antysemickich, ale wydrukowa\u0142 go ocieraj\u0105cy si\u0119 o faszyzm endecki tygodnik \u201eProsto z mostu\u201d i to wystarczy\u0142o. Tuwim odpowiedzia\u0142 w \u201eWiadomo\u015bciach Literackich\u201d parodi\u0105 <em>Oz\u00f3r na szaro<\/em>.<\/p>\n<blockquote>\n<p align=\"left\"><em>Raz do gazety \u201eHaj\u017ce do czynu!\u201d <\/em><\/p>\n<p align=\"left\"><em>(oz\u00f3r na szaro oz\u00f3r na szaro) <\/em><\/p>\n<p align=\"left\"><em>\u00a0Przyszed\u0142 Konstanty, wlany ze spleenu. <\/em><\/p>\n<p align=\"left\"><em>(oz\u00f3r na szaro chrzan).<\/em><\/p>\n<\/blockquote>\n<p align=\"left\">Konstanty z wiersza Tuwima, kt\u00f3ry tyle co wypi\u0142 butelk\u0119 czystej, trzy bomby piwa, rumu angielk\u0119 i whisky, chcia\u0142 wiedzie\u0107, czemu w Polsce taka nuda. Redaktor wyja\u015bni\u0142, \u017ce wszystkiemu winni s\u0105 \u017bydzi, wr\u0119czy\u0142 Konstantemu scyzoryk i wezwa\u0142 do czynu narodowego, czyli rozwi\u0105zania sprawy \u017cydowskiej.<\/p>\n<blockquote>\n<p align=\"left\"><em>Poszed\u0142 Konstanty; co mia\u0142, to przepi\u0142, <\/em><\/p>\n<p align=\"left\"><em>(oz\u00f3r na szaro oz\u00f3r na szaro) <\/em><\/p>\n<p align=\"left\"><em>Wyr\u017cn\u0105\u0142 gud\u0142aj\u00f3w. Nic mu nie lepiej. <\/em><\/p>\n<p align=\"left\"><em>(oz\u00f3r na szaro chrzan).<\/em><\/p>\n<\/blockquote>\n<p align=\"left\">T\u0142umaczono wielokrotnie p\u00f3\u017aniej, \u017ce Ga\u0142czy\u0144ski wcale nie mia\u0142 na my\u015bli tego, co przypisywali mu polemi\u015bci, ale najwyra\u017aniej Tuwim te\u017c go \u017ale zrozumia\u0142. <em>Oz\u00f3r na szaro<\/em> dedykowa\u0142 jeszcze \u201eautorowi znakomitego wiersza\u201d i \u201ekochanemu przyjacielowi\u201d, ale Ga\u0142czy\u0144ski oferowanej na \u0142amach \u201eWiadomo\u015bci\u201d przyja\u017ani najwyra\u017aniej nie przyj\u0105\u0142. A p\u00f3\u017aniej by\u0142o ju\u017c tylko gorzej. Po paru tygodniach okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Ga\u0142czy\u0144ski ma ju\u017c innych przyjaci\u00f3\u0142. Napisa\u0142 o Tuwimie \u201egud\u0142aj\u201d i \u201eszachraj\u201d, Tuwim o nim po \u0142acinie \u201epotator\u201d i \u201ewomitor\u201d, czyli pijak i rzygacz.<\/p>\n<figure id=\"attachment_18899\" aria-describedby=\"caption-attachment-18899\" style=\"width: 455px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro\/konstanty-ildefons-galczynski-1947\/\" rel=\"attachment wp-att-18899\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-full wp-image-18899\" title=\"Konstanty Ildefons Ga\u0142czy\u0144ski, fot. Henryk Hermanowicz, 1947 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons\/Kira Ga\u0142czy\u0144ska, \u201eKonstanty syn Konstantego\u201d, Warszawa 1990)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/konstanty-ildefons-galczynski-1947.jpg\" alt=\"Konstanty Ildefons Ga\u0142czy\u0144ski, fot. Henryk Hermanowicz, 1947 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons\/Kira Ga\u0142czy\u0144ska, \u201eKonstanty syn Konstantego\u201d, Warszawa 1990)\" width=\"455\" height=\"640\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-18899\" class=\"wp-caption-text\">Konstanty Ildefons Ga\u0142czy\u0144ski, fot. Henryk Hermanowicz, 1947 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons\/Kira Ga\u0142czy\u0144ska, \u201eKonstanty syn Konstantego\u201d, Warszawa 1990)<\/figcaption><\/figure>\n<p align=\"left\"><strong>Gud\u0142ajska s\u0142awa przyjaci\u00f3\u0142 prostego cz\u0142owieka<\/strong><\/p>\n<p align=\"left\">Tuwim bywa\u0142 atakowany przez pras\u0119 endeck\u0105 cz\u0119sto i brutalnie. Rzadko pozostawa\u0142 d\u0142u\u017cny. Odpowiada\u0142 r\u00f3wnie ostro i z\u0142o\u015bliwie, a zwykle z wi\u0119kszym talentem. Na zaczepki Ga\u0142czy\u0144skiego reagowa\u0142 jednak zwykle zaskakuj\u0105co \u0142agodnie. Kiedy po ukazaniu si\u0119 w <em>Jarmarku rym\u00f3w<\/em> Ga\u0142czy\u0144ski napisa\u0142 w endeckim \u201eABC\u201d, \u017ce poezja w Polsce b\u0119dzie dopiero wtedy naprawd\u0119 polska, kiedy ostatni \u017cydowski stragan zostanie spalony na jarmarku rym\u00f3w, wybaczy\u0142. W sarkastycznym wierszu, w kt\u00f3rym \u201ePoeta zazdro\u015bci pewnemu literatowi imieniem Sta\u015b (chodzi\u0142o o Stanis\u0142awa Pie\u0144kowskiego \u2013 MU), \u017ce jest Sarmat\u0105, on za\u015b, nieszcz\u0119sny poeta \u017bydem jest parchatym<em>\u201d<\/em> \u201eKostia Ga\u0142czy\u0144ski z ryngrafem\u201d wyst\u0119powa\u0142 wy\u0142\u0105cznie jako ozdobnik.<\/p>\n<p align=\"left\">Ale po opublikowaniu przez Ga\u0142czy\u0144skiego listu <em>Do przyjaci\u00f3\u0142 z \u201eProsto z Mostu\u201d<\/em> (nr 21 z 1936) wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce ich przyja\u017a\u0144 musi sko\u0144czy\u0107 si\u0119 ostatecznie. Prawicowy tygodnik wydrukowa\u0142 list na stronie tytu\u0142owej. Ga\u0142czy\u0144ski przeciwstawi\u0142 swych nowych katolickich przyjaci\u00f3\u0142 \u2013\u00a0gud\u0142ajom, szachrajom, alfonsom, sutenerom, obw\u0105chuj\u0105cym si\u0119 pieskom, wszom i trupom z \u201eWiadomo\u015bci Literackich\u201d, czyli przede wszystkim Tuwimowi i S\u0142onimskiemu.\u00a0 Nie wymienia\u0142 nazwisk, \u201e\u2026bo nie warto. Za par\u0119 lat i tak nikt ju\u017c d\u017awi\u0119ku tych nazwisk pami\u0119ta\u0107 nie b\u0119dzie<em>\u201d<\/em>. Wellsistom, scientyfistom, przyjacio\u0142om prostego cz\u0142owieka i zsiad\u0142ego mleka, w kt\u00f3rych ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 domy\u015bli\u0107 si\u0119 S\u0142onimskiego i Tuwima (autora wiersza <em>Do prostego cz\u0142owieka<\/em>), zarzuca\u0142 wyszachrowan\u0105 po gud\u0142ajsku, a nie krwi\u0105 po\u015bwi\u0119cenia zdobyt\u0105 s\u0142aw\u0119, kt\u00f3ra trwa kr\u00f3tko, tak jak kr\u00f3tko trwa proceder szalbierza. Przyjaciele z \u201eProsto z mostu\u201d byli dla odmiany uprzejmi, dobrzy, czy\u015bci, katoliccy, rozja\u015bniani \u015bwiat\u0142em Ewangelii.<\/p>\n<p align=\"left\">Po wojnie, gdy obaj rozpocz\u0119li wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z komunistyczn\u0105 w\u0142adz\u0105, tre\u015b\u0107 listu starannie ukrywano. W wydanych w 1979 roku przez Czytelnika\u00a0<em>Dzie\u0142ach<\/em> Ga\u0142czy\u0144skiego, w\u015br\u00f3d dziesi\u0105tk\u00f3w okoliczno\u015bciowych i banalnych czasem notek <em>Listu do przyjaci\u00f3\u0142&#8230;<\/em> nie by\u0142o.<\/p>\n<p align=\"left\"><strong>Smorgo\u0144ski Savonarola<\/strong><\/p>\n<p align=\"left\">Zaatakowany Tuwim w pierwszej chwili zareagowa\u0142 na list bardzo ostro. Napisa\u0142 artyku\u0142 zatytu\u0142owany <em>Humorystyczniak o K. Ild. Ga\u0142czy\u0144skim \u2013 Smorgo\u0144ski Savonarola<\/em>, kt\u00f3ry mia\u0142 ukaza\u0107 si\u0119 w \u201eWiadomo\u015bciach Literackich\u201d. Nie ukaza\u0142 si\u0119, w dodatku przez ponad p\u00f3\u0142 wieku uwa\u017cano artyku\u0142 za zaginiony. W ko\u0144cu trafi\u0142 do zbior\u00f3w dra Tomasza Niewodnicza\u0144skiego, kolekcjonera polonic\u00f3w z Bitburga. Opublikowany zosta\u0142 w 1999 roku w zbiorze <em>Utwory nieznane<\/em>.<\/p>\n<p align=\"left\">Tuwim pr\u00f3bowa\u0142 zrozumie\u0107 powody nag\u0142ego ataku Ga\u0142czy\u0144skiego: \u201ePomy\u015bla\u0142em sobie, \u017ce cuchn\u0105ca rzyganina bardzo utalentowanego poety wynik\u0142a z jakiego\u015b gruntowniejszego pija\u0144stwa i \u017ce wszystkie nikczemno\u015bci, zawarte w jego pe\u0142nym objawie\u0144 kazaniu i egzorcyzmie, nap\u0142yn\u0119\u0142y podczas kolejnej trzydni\u00f3wki&#8230;<em>\u201d.<\/em>\u00a0Potem pr\u00f3bowa\u0142 szuka\u0107 dobrych stron, os\u0142ania\u0107 wybryk talentem poety: \u201e&#8230;takiego majstersztyku bezkarnej \u0142obuzerki, tak wspaniale brzmi\u0105cego be\u0142kotu bez czci i wiary, sensu i precedensu, \u017caden grafoman nie stworzy<em><\/em><em>\u201d<\/em>. Ale w ko\u0144cu nie wytrzyma\u0142: \u201e&#8230;pure merde<em><\/em><em>\u201d<\/em> (czyste g\u00f3wno) \u2013\u00a0napisa\u0142.<\/p>\n<p align=\"left\">Wypomnia\u0142 Ga\u0142czy\u0144skiemu wszystko. Pomoc w wydaniu przez Przeworskiego (\u201e\u017cydowsk\u0105 firm\u0119\u201d) tomu wierszy, wykupywanie z r\u0105k kelner\u00f3w i wykidaj\u0142\u00f3w, ofert\u0119 wsp\u00f3lnego wydawania pisma satyrycznego <em>(\u201e<\/em>&#8230;ten geszeft proponowa\u0142 mi oceaniczny chrze\u015bcijanin, po pijanemu gramol\u0105cy si\u0119 na scen\u0119 narodow\u0105\u201d), deklaracje przyja\u017ani i mi\u0142o\u015bci wsparte nawet kt\u00f3rego\u015b razu ofiarowywan\u0105 Tuwimowi \u015blubn\u0105 obr\u0105czk\u0105.\u00a0 Cytowa\u0142 listy Ga\u0142czy\u0144skiego do siebie. <em>\u201e<\/em>Trudna jest do wyra\u017cenia prawda serca w przyja\u017ani&#8230; pr\u0105d Twej poezji pienisty i sp\u0142awny &#8230;Hukn\u0105\u0107 by mi tam u Ciebie albo zap\u0142aka\u0107, albo w jedynych, niewyra\u017calnych dziwno\u015bciach razem z Tob\u0105 rozga\u0142\u0119ziony, nagle z jak\u0105\u015b ksi\u0105\u017ck\u0105 w r\u0119ku podej\u015b\u0107 ku Tobie i jedno s\u0142owo powiedzie\u0107: \u2013\u00a0Bliski. Wypomnia\u0142 dedykacje: To the Serenissimo Mixer of the Polish word as a humble token of friendship\u201d (Najja\u015bniejszemu barmanowi polskiego s\u0142owa jako skromny dow\u00f3d przyja\u017ani). A na deser zacytowa\u0142 wcze\u015bniejsze utwory Ga\u0142czy\u0144skiego, drwi\u0105ce z kleru, religii, endecji, a wi\u0119c \u017ce wszystkiego, co by\u0142o \u015bwi\u0119te dla \u201eProsto z mostu\u201d i mia\u0142o \u2013 wedle deklaracji \u2013\u00a0by\u0107 odt\u0105d \u015bwi\u0119te tak\u017ce dla Ga\u0142czy\u0144skiego.<\/p>\n<p align=\"left\">W ko\u0144cu jednak kolejny raz uleg\u0142 sentymentowi do marnotrawnego syna. Ga\u0142czy\u0144ski to Napewno-Poeta, Bezwarunkowo-Poeta, Zca\u0142\u0105stuprocentow\u0105pewno\u015bci\u0105-Poeta \u2013\u00a0pisa\u0142, nie powinien tylko wspina\u0107 si\u0119 na ambon\u0119, by stamt\u0105d naucza\u0107, bo tak \u201erozche\u0142stana moralnie\u201d posta\u0107 jak on, blu\u017anierca, anarchista, pijak i awanturnik takiego prawa nie ma.<\/p>\n<p align=\"left\"><em>Smorgo\u0144ski Savonarola<\/em> nie ukaza\u0142 si\u0119, cho\u0107 prace w redakcji by\u0142y zaawansowane; w zbiorach Niewodnicza\u0144skiego zachowa\u0142y si\u0119 wydruki tzw. szczotek artyku\u0142u. \u201e&#8230;sk\u0142onny by\u0142bym s\u0105dzi\u0107, \u017ce o wstrzymaniu publikacji decydowa\u0142 sam Tuwim\u201d \u2013 napisa\u0142 Tadeusz Januszewski, badacz i znawca tw\u00f3rczo\u015bci poety. I taka by\u0142a chyba prawda. Tuwim nie zdecydowa\u0142 si\u0119 na opublikowanie tekstu nawet wtedy, gdy Ga\u0142czy\u0144ski w wierszu <em>Polska wybuch\u0142a w roku 1937<\/em> zagrozi\u0142 skamandrytom \u201enoc\u0105 d\u0142ugich no\u017cy\u201d. Cho\u0107 brzmia\u0142o to z\u0142owr\u00f3\u017cbnie, trzy lata wcze\u015bniej tak w\u0142a\u015bnie nazwano wymordowanie przez Hitlera przeciwnik\u00f3w. \u201e\u2026po napisaniu jednego z takich w\u0142a\u015bnie \u201epolitycznych\u201d \u2013 najgorszego zreszt\u0105 wiersza \u2013 Ga\u0142czy\u0144ski upi\u0142 si\u0119 i poszed\u0142 b\u0142aga\u0107 Tuwima o przebaczenie\u201d \u2013 wspomina\u0142 Jerzy Putrament.<\/p>\n<p align=\"left\">Ga\u0142czy\u0144skiemu wyra\u017anie by\u0142o wolno wi\u0119cej, cho\u0107 innych Tuwim nie oszcz\u0119dza\u0142.<\/p>\n<blockquote><p><em>Jadem i pian\u0105 z pyska <\/em><\/p>\n<p><em>Pluje, parska i pryska <\/em><\/p>\n<p><em>Pisze, \u017ce jestem rze\u017anikiem <\/em><\/p>\n<p><em>Gud\u0142ajem i bolszewikiem <\/em><\/p>\n<p><em>Judikokiem, bakcylem <\/em><\/p>\n<p><em>Pawianem i skamandrylem <\/em><\/p>\n<p><em>\u017be sprzedaj\u0119 ojczyzn\u0119, <\/em><\/p>\n<p><em>\u017be ko\u015blawi\u0119 polszczyzn\u0119 <\/em><\/p>\n<p><em>I diabli wiedz\u0105 co jeszcze<\/em><\/p><\/blockquote>\n<p align=\"left\"><em>\u00a0<\/em>\u2013 drwi\u0142 z endeckich publicyst\u00f3w pisz\u0105cych, \u017ce jego wiersze pocz\u0119\u0142y si\u0119 z m\u015bciwego ducha Talmudu.<\/p>\n<p align=\"left\"><!--nextpage--><\/p>\n<p align=\"left\"><strong>Ptaki pochwalone i pot\u0119pione<\/strong><\/p>\n<p>Wojna przerwa\u0142a kontakty pisarzy. Tuwim ca\u0142\u0105 sp\u0119dzi\u0142 na emigracji, Ga\u0142czy\u0144ski najpierw by\u0142 \u017co\u0142nierzem w Korpusie Ochrony Pogranicza, potem rosyjskim je\u0144cem w Kozielsku i niemieckim w stalagu. Do Polski obaj wr\u00f3cili w 1946 roku. Ga\u0142czy\u0144ski pierwszy, chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej Tuwim. Z tym \u017ce Tuwim, kt\u00f3ry na emigracji wielokrotnie deklarowa\u0142 poparcie dla nowego ustroju i sowieckiej w\u0142adzy, wraca\u0142 \u201edo siebie\u201d i nie by\u0142o w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce powr\u00f3t op\u00f3\u017ania jedynie choroba. Powr\u00f3t Ga\u0142czy\u0144skiego po przedwojennym flircie z endecj\u0105 by\u0142 dla wielu os\u00f3b du\u017cym zaskoczeniem. Na emigracji przekonywano go, \u017ce nowa Polska nie jest miejscem dla poety takiego jak on, a gdy jednak przyjecha\u0142, oczekiwano, \u017ce znajdzie si\u0119 w obozie zbli\u017conym do PSL Miko\u0142ajczyka i \u015brodowisk katolickich. Tymczasem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Ga\u0142czy\u0144ski niezbyt powa\u017cnie traktuje przedwojenne deklaracje i przyja\u017anie. Zosta\u0142 oskar\u017cony, \u017ce poszed\u0142 tam, gdzie wi\u0119cej p\u0142acili. Ale prawdziwy pow\u00f3d by\u0142 chyba inny: ani Ga\u0142czy\u0144ski, ani Tuwim nie nale\u017celi do bojownik\u00f3w, a komunistyczna w\u0142adza, jak si\u0119 okaza\u0142o, znacznie \u0142atwiej wybacza\u0142a przedwojenny antysemityzm ni\u017c powojenny brak ideowego zaanga\u017cowania. Tym, kt\u00f3ry Ga\u0142czy\u0144skiego o tym pouczy\u0142, by\u0142 Tuwim. W listopadzie 1947 roku opublikowa\u0142 w \u201ePrzekroju\u201d <em>List otwarty do K.I. Ga\u0142czy\u0144skiego<\/em>, kt\u00f3ry by\u0142 w istocie listem do syna marnotrawnego.<\/p>\n<figure id=\"attachment_18898\" aria-describedby=\"caption-attachment-18898\" style=\"width: 450px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-julian-tuwim-1929\/\" rel=\"attachment wp-att-18898\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-full wp-image-18898\" title=\"Stanis\u0142aw Ignacy Witkiewicz, portret Juliana Tuwima, 1929 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-julian-tuwim-1929.jpg\" alt=\"Stanis\u0142aw Ignacy Witkiewicz, portret Juliana Tuwima, 1929 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons)\" width=\"450\" height=\"600\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-18898\" class=\"wp-caption-text\">Stanis\u0142aw Ignacy Witkiewicz, portret Juliana Tuwima, 1929 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons)<\/figcaption><\/figure>\n<p align=\"left\">Pretekstem by\u0142 liryk Ga\u0142czy\u0144skiego <em>Pochwalone niech b\u0119d\u0105 ptaki<\/em>. \u201eMusz\u0119 go surowo pot\u0119pi\u0107\u201d \u2013 pisa\u0142 Tuwim. Co prawda zachwyci\u0142 si\u0119 ptakami, kt\u00f3rym s\u0142o\u0144ce z\u0142oci n\u00f3\u017cki, wzruszy\u0142 noc\u0105, jak skrypt chopinowych nut, podoba\u0142a mu si\u0119 \u201epochwalona chwila odwagi \/ i zw\u0105tpienie w labiryntach samotno\u015bci<em>\u201d<\/em>, nie mia\u0142 nic przeciwko strofom takim\u00a0 jak \u201ePochwalone my\u015bli poranne \/ i kobieta, co jak b\u0142yskawica zachwyca \/ i poeta B\u0142ok Aleksander \/ i malarz Tycjan<em>\u201d<\/em>, ale poetom nie wolno, pisa\u0142 Tuwim, zapada\u0107 w franciszka\u0144ski b\u0142ogostan wszechmi\u0142o\u015bci i wszechprzebaczenia. \u201ePochwalone: grzesznik i \u015bwi\u0119ty&#8230;\u201d napisa\u0142 Ga\u0142czy\u0144ski, ale Tuwim \u017c\u0105da\u0142, \u017ceby oddziela\u0107 \u015bwi\u0119tych od grzesznik\u00f3w, bo nie wiadomo, kim jest \u00f3w grzesznik. Mo\u017ce morderc\u0105, mo\u017ce z\u0142odziejem dobra publicznego, pas\u0105cym si\u0119 krzywd\u0105 i n\u0119dz\u0105 bli\u017anich. Julian Tuwim nie u\u017cy\u0142 obowi\u0105zuj\u0105cych termin\u00f3w: ku\u0142ak i reakcjonista, ale nie mog\u0142o by\u0107 w\u0105tpliwo\u015bci, co ma na my\u015bli. Trzeba tak\u017ce oddziela\u0107 sady od ugor\u00f3w, pouczy\u0142 Ga\u0142czy\u0144skiego (\u201ePochwalone&#8230; jednako sady i ugory\u201d \u2013 pisa\u0142 Ga\u0142czy\u0144ski). \u201ePrecz z ugorami! Rozorywa\u0107 je, zasiewa\u0107&#8230;\u201d, niech \u017cyj\u0105 sady, urodzajne pola i najbujniejsze plony \u2013 odpowiedzia\u0142 Tuwim.<\/p>\n<p align=\"left\">Przypomnia\u0142, \u017ce by\u0142 entuzjast\u0105 wielu wierszy Ga\u0142czy\u0144skiego, bo w\u015br\u00f3d be\u0142kotu, kt\u00f3rym cz\u0119sto epatuj\u0105 pisz\u0105cych, w\u015br\u00f3d lichych na\u015bladowc\u00f3w i poetyckich m\u0105cicieli, \u201eTwoja, Konstanty, posta\u0107 jest pi\u0119knym i barwnym zjawiskiem Prawdziwego Poety\u201d. Ale Prawdziwy Poeta ma wobec zwyk\u0142ych ludzi obowi\u0105zki, t\u0142umaczy\u0142 mu, obowi\u0105zki tym wi\u0119ksze im wi\u0119kszy jest jego talent. Starszy poeta wzywa\u0142 m\u0142odszego do odpowiedzialno\u015bci za s\u0142owa, kt\u00f3re czyta\u0107 b\u0119d\u0105 tysi\u0105ce ludzi, zwyk\u0142ych przechodni\u00f3w: \u201e&#8230;a ten przechodzie\u0144 \u2013 to spo\u0142ecze\u0144stwo, to nar\u00f3d, czyli historia, za kt\u00f3r\u0105 my, poeci, jeste\u015bmy nie mniej odpowiedzialni ni\u017c wodzowie, m\u0119\u017cowie stanu i inni aktualnie w\u0142adz\u0119 sprawuj\u0105cy obywatele Rzeczypospolitej\u201d\u00a0. Bo s\u0142owo poety wi\u0119cej znaczy ni\u017c s\u0142owo innych, mo\u017ce by\u0107 gro\u017ane, gdy zostanie \u017ale odczytane. \u201eWi\u0119c: pochwalony \u015bwi\u0119ty! Ale grzesznikom \u2013 przekle\u0144stwo, nienawi\u015b\u0107, walka \u2013 a\u017c do zwyci\u0119stwa\u201d \u2013 wzywa\u0142. Jerzy Zaruba napisa\u0142 potem, \u017ce list Tuwima zawiera\u0142 prawdy szlachetne, ale byli ludzie, kt\u00f3rzy tych prawd nadu\u017cywali.<\/p>\n<p align=\"left\"><strong>Przy\u015blij jak najpr\u0119dzej akt pi\u0105ty<\/strong><\/p>\n<p align=\"left\">Powojenne kontakty obu poet\u00f3w by\u0142y jednak znacznie lepsze ni\u017c przed rokiem 1939. Dedykowali sobie wiersze i kolejne publikowane tomy (\u201eDrogi Julianie, \/ kt\u00f3rego Dzieci\u0144stwo \/ by\u0142o moim dzieci\u0144stwem \/ poetyckim \u2013 Nauczycielu, \/ Przyjacielu \u2013 \/ i co jeszcze? \/ Ty wiesz&#8230; Tw\u00f3j Kostek\u201d), Tuwim kilka razy i zawsze w najlepszym kontek\u015bcie pojawia\u0142 si\u0119 w wierszach i artyku\u0142ach Ga\u0142czy\u0144skiego. Julian Tuwim, cho\u0107 z\u0142o\u015bliwie (ale nie do druku) rymowa\u0142 \u201eKostek Ga\u0142czy\u0144ski? Ga\u0142czy\u0144ski Kostek, \/ Jak zmierzy\u0107, to mi nie si\u0119gnie kostek\u201d<em>, <\/em>jak przed wojn\u0105 pomaga\u0142 m\u0142odszemu koledze. Mia\u0142 lepsze kontakty z w\u0142adz\u0105, wi\u0119c interweniowa\u0142 w sprawie z\u0142o\u017conego w Czytelniku tomu <em>Zaczarowana doro\u017cka<\/em>, kt\u00f3rego druk wstrzymywano, gdy Ga\u0142czy\u0144ski popad\u0142 w nie\u0142ask\u0119. Gdy<em> <\/em>w 1947 roku zosta\u0142 dyrektorem Teatru Nowego, zam\u00f3wi\u0142 u Ga\u0142czy\u0144skiego t\u0142umaczenie <em>Snu nocy letniej<\/em> Szekspira, niemal wymuszaj\u0105c kolejnymi listami prac\u0119 nad tekstem. \u201eKto wie, czy Ga\u0142czy\u0144ski nie urodzi\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie po to, aby t\u0119 czarodziejsk\u0105 sztuk\u0119 spolszczy\u0107\u201d \u2013 przekonywa\u0142 \u017con\u0119 poety, gdy Konstanty przesuwa\u0142 o kolejne miesi\u0105ce uko\u0144czenie przek\u0142adu. W sierpniu 1950 roku wys\u0142a\u0142 Tuwimowi cztery rozdzia\u0142y, ale na pi\u0105ty kaza\u0142 czeka\u0107 kilka miesi\u0119cy. \u201eJestem pe\u0142en entuzjazmu dla Twego przek\u0142adu&#8230;\u201d \u2013 pisa\u0142 Tuwim po otrzymaniu pierwszych rozdzia\u0142\u00f3w. \u201e\u2013 Przy\u015blij jak najpr\u0119dzej akt pi\u0105ty\u201d<em>.<\/em> Praca nad t\u0142umaczeniem by\u0142a ju\u017c na tyle zaawansowana, \u017ce nawet gdy odszed\u0142 z Teatru Nowego, nie godz\u0105c si\u0119 na ingerencje w repertuar, premiera si\u0119 odby\u0142a.<\/p>\n<p align=\"left\"><strong>Lenin, Nowotko i Stalin<\/strong><\/p>\n<p align=\"left\">Ga\u0142czy\u0144ski prze\u017cy\u0142 uk\u0105szenie przez komunizm \u0142agodniej. Wypisywa\u0142 peany na cze\u015b\u0107 Lenina (\u201eBo, \u017ce umar\u0142, to ci\u0105gle boli -&#8230;<em>\u201d)<\/em>, Armii Czerwonej, Janka Krasickiego i Marcelego Nowotki<em>, <\/em>po emigracji Czes\u0142awa Mi\u0142osza<em> <\/em>og\u0142osi\u0142<em> <\/em><em>Poemat dla zdrajcy<\/em>, biskup\u00f3w por\u00f3wnywa\u0142 do analfabet\u00f3w, ale by\u0142 tak\u017ce autorem <em>List\u00f3w\u00a0 z fio\u0142kiem<\/em> i przedstawie\u0144 absurdalnego teatrzyku \u201eZielona G\u0119\u015b\u201d. Wymagano od niego mniej, bo poeta, o kt\u00f3rego utworach Stefan Kisielewski pisa\u0142 \u2013\u00a0kosmiczny be\u0142kot, a Adam Wa\u017cyk \u2013 piski rozwydrzonego kanarka, o kt\u00f3rego pijackich wybrykach kr\u0105\u017cy\u0142y legendy, nie bardzo nadawa\u0142 si\u0119 na wieszcza. To Tuwim by\u0142 ksi\u0119ciem poezji, na kt\u00f3rego s\u0142owach komunistycznej w\u0142adzy zale\u017ca\u0142o naprawd\u0119. To od niego oczekiwano ho\u0142downiczych adres\u00f3w kierowanych do Stalina i Bieruta, entuzjastycznych deklaracji z okazji powstania PZPR i wymierzonych w imperialist\u00f3w wyst\u0105pie\u0144 na Kongresie Intelektualist\u00f3w w Obronie Pokoju. I Tuwim pisa\u0142. Jak po \u015bmierci Stalina 5 marca 1953 roku w \u201eTrybunie Ludu\u201d:<em> \u201e<\/em>Wielka jest nasza ziemia \u2013 a nie ma na niej, jak d\u0142uga i szeroka, takiego kilometra kwadratowego przestrzeni, na kt\u00f3rym ludzie nie op\u0142akiwaliby \u015bmierci ukochanego swego brata, obro\u0144cy, nauczyciela, prawodawcy sumie\u0144\u00a0\u2013 J\u00f3zefa Stalina\u201d<em>.<\/em><\/p>\n<p align=\"left\">Lecho\u0144 na emigracji nie m\u00f3g\u0142 zrozumie\u0107, jak polscy poeci mog\u0105 pisa\u0107 takie rzeczy. Ma\u0142a kanalia o wielkim wariackim talencie Ga\u0142czy\u0144ski, zapity pewnie do ostatecznego upodlenia Broniewski, tch\u00f3rz Tuwim. <em>\u201e<\/em>Tuwim przynajmniej w wierszach jeszcze najlepiej si\u0119 trzyma\u201d \u2013 doda\u0142 Broniewski, sam te\u017c t\u0142umacz\u0105c si\u0119 z decyzji o powrocie po wojnie do Polski, powiedzia\u0142 kiedy\u015b: \u201eMy\u015bmy wszyscy zostali oszukani. Tuwim i Ga\u0142czy\u0144ski te\u017c\u201d<em>.<\/em><\/p>\n<p align=\"left\">Lecho\u0144 uwa\u017ca\u0142, \u017ce Tuwim nawet wielbi\u0105c bolszewik\u00f3w i daj\u0105c mordercom prawo do rz\u0105dzenia Polsk\u0105, naprawd\u0119 wierzy w ich misj\u0119, Ga\u0142czy\u0144ski nie. Po prostu robi to, za co mu p\u0142ac\u0105. W <em>Dzienniku<\/em> napisa\u0142: \u201e\u2026w Tuwimie, nieraz niemoralnym, nigdy amoralnym \u2013 nic nie jest na niby. W Ga\u0142czy\u0144skim, zawsze amoralnym, naprawd\u0119 cynicznym \u2013 chocia\u017c prawdziwym poecie \u2013 wszystko wydaje si\u0119 jakim\u015b kuglarstwem\u201d \u2013 pisa\u0142 Lecho\u0144<em>. <\/em>Chyba podobnie my\u015bla\u0142 S\u0142onimski. \u201eTuwim by\u0142 dla mnie moralniejszym poet\u0105, bardziej \u017carliwym\u201d \u2013 m\u00f3wi\u0142 w wywiadzie w \u201eTygodniku Powszechnym\u201d.<\/p>\n<p align=\"left\"><strong>Nie zd\u0105\u017cyli na odwil\u017c<\/strong><\/p>\n<p align=\"left\">Kiedy Stalin umiera\u0142 w marcu 1953 roku, Ga\u0142czy\u0144ski i Tuwim mieli przed sob\u0105 ju\u017c tylko dziewi\u0119\u0107 miesi\u0119cy \u017cycia. Dwa lata p\u00f3\u017aniej Adam Wa\u017cyk og\u0142osi\u0142 <em>Poemat dla doros\u0142ych<\/em> i zacz\u0119\u0142a si\u0119 odwil\u017c. Tw\u00f3rcy, kt\u00f3rzy zbudowali sw\u0105 obecno\u015b\u0107 w kulturze na opiewaniu traktor\u00f3w zdobywaj\u0105cych wiosn\u0119 i funkcjonariuszy UB, zacz\u0119li m\u00f3wi\u0107 o za\u015blepieniu, wypieraj\u0105c si\u0119 w\u0142asnych s\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p align=\"left\">Ga\u0142czy\u0144ski umar\u0142 pierwszy, 6 grudnia 1953 roku. Tuwim prze\u017cy\u0142 go o dwadzie\u015bcia jeden dni. Zmar\u0142 na wylew krwi do m\u00f3zgu w pensjonacie Zaiksu \u201eHalama\u201d w Zakopanem 27 grudnia 1953 roku. Kilkana\u015bcie miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej zacz\u0119\u0142a si\u0119 odwil\u017c. Obydwaj nie dostali szansy wyt\u0142umaczenia si\u0119 z powojennego politycznego zaanga\u017cowania i napisanych niepotrzebnie utwor\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Obaj zmarli w grudniu 1953 roku, Julian Tuwim prze\u017cy\u0142 Konstantego Ildefonsa Ga\u0142czy\u0144skiego zaledwie o trzy tygodnie. Przez ca\u0142e \u017cycie zbli\u017cali si\u0119 do siebie i oddalali, k\u0142\u00f3cili si\u0119 i przyja\u017anili.<\/p>\n","protected":false},"author":197,"featured_media":18897,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[2560,2559,484,7315,665],"powerkit_post_featured":[],"coauthors":[1278],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v18.7 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Skumbrie w tomacie i oz\u00f3r na szaro<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"Konstanty Ildefons Ga\u0142czy\u0144ski i Julian Tuwim w eseju Mariusza Urbanka.\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro\" \/>\n<link rel=\"next\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro\/2\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/\",\"name\":\"Ownetic Magazine\",\"description\":\"Magazine\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro#primaryimage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/julian-tuwim-1933.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/julian-tuwim-1933.jpg\",\"width\":553,\"height\":800,\"caption\":\"Julian Tuwim, 1933 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons\/National Library of Israel)\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro#webpage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro\",\"name\":\"Skumbrie w tomacie i oz\u00f3r na szaro\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2014-02-03T16:00:29+00:00\",\"dateModified\":\"2020-09-01T12:10:03+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/41c3e26b8bd74a0eab5f7fe7cfa3b56c\"},\"description\":\"Konstanty Ildefons Ga\u0142czy\u0144ski i Julian Tuwim w eseju Mariusza Urbanka.\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Skumbrie w tomacie i oz\u00f3r na szaro\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/41c3e26b8bd74a0eab5f7fe7cfa3b56c\",\"name\":\"Mariusz Urbanek\",\"sameAs\":[\"http:\/\/o.pl\/\"],\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/mariusz-urbanek\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Skumbrie w tomacie i oz\u00f3r na szaro","description":"Konstanty Ildefons Ga\u0142czy\u0144ski i Julian Tuwim w eseju Mariusza Urbanka.","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro","next":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro\/2","schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/","name":"Ownetic Magazine","description":"Magazine","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}"},"query-input":"required name=search_term_string"}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro#primaryimage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/julian-tuwim-1933.jpg","contentUrl":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/julian-tuwim-1933.jpg","width":553,"height":800,"caption":"Julian Tuwim, 1933 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons\/National Library of Israel)"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro#webpage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro","name":"Skumbrie w tomacie i oz\u00f3r na szaro","isPartOf":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro#primaryimage"},"datePublished":"2014-02-03T16:00:29+00:00","dateModified":"2020-09-01T12:10:03+00:00","author":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/41c3e26b8bd74a0eab5f7fe7cfa3b56c"},"description":"Konstanty Ildefons Ga\u0142czy\u0144ski i Julian Tuwim w eseju Mariusza Urbanka.","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/mariusz-urbanek-skumbrie-w-tomacie-i-ozor-na-szaro#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Skumbrie w tomacie i oz\u00f3r na szaro"}]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/41c3e26b8bd74a0eab5f7fe7cfa3b56c","name":"Mariusz Urbanek","sameAs":["http:\/\/o.pl\/"],"url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/mariusz-urbanek"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18880"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/users\/197"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18880"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18880\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media\/18897"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18880"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18880"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18880"},{"taxonomy":"powerkit_post_featured","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/powerkit_post_featured?post=18880"},{"taxonomy":"author","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/coauthors?post=18880"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}