{"id":2136,"date":"2010-06-09T18:43:22","date_gmt":"2010-06-09T17:43:22","guid":{"rendered":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?p=2136"},"modified":"2013-01-13T22:12:56","modified_gmt":"2013-01-13T21:12:56","slug":"o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec","title":{"rendered":"O wojnie, obozach i pisaniu&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>Z polsk\u0105 pisark\u0105 i t\u0142umaczk\u0105 Zofi\u0105 Romanowiczow\u0105 rozmawia\u0142 Arkadiusz Morawiec.<\/p>\n<p><strong>Arkadiusz Morawiec:<\/strong> <strong>W pani pisarstwie motyw domu powi\u0105zany jest zazwyczaj z motywem Raju; Raj, a w\u0142a\u015bciwie jego mit, podlega wszak unicestwieniu, przy czym nieustannie dokonuje pani pr\u00f3by jego restytucji. To zapewne jeden z kluczowych w\u0105tk\u00f3w problemowych tej tw\u00f3rczo\u015bci, niew\u0105tpliwie wyros\u0142y z biografii. Czy mog\u0142aby pani powiedzie\u0107 kilka s\u0142\u00f3w o swym domu rodzinnym? W utworach literackich oraz we wspomnieniach wida\u0107 przede wszystkim ojca\u2026<\/strong><\/p>\n<p><strong>Zofia Romanowiczowa: <\/strong>Ojciec mnie wci\u0105gn\u0105\u0142 do konspiracji i razem zostali\u015bmy aresztowani. Odby\u0142 si\u0119 nad nami s\u0105d wojenny. Cz\u0119\u015b\u0107 m\u0119\u017cczyzn rozstrzelano w Skar\u017cysku. Mojego ojca wywieziono do O\u015bwi\u0119cimia. Pozna\u0142am kiedy\u015b cz\u0142owieka, kt\u00f3rego wraz z ojcem zabrano transportem ze Skar\u017cyska; opowiada\u0142, jak wi\u0119\u017aniowie stali, nic nie jedli\u2026 Ojciec albo umar\u0142 z g\u0142odu, albo zamarz\u0142 \u2013 bo to by\u0142a zima. Komendant O\u015bwi\u0119cimia wys\u0142a\u0142 mojej mamie kondolencje: jest mu przykro, \u017ce m\u00f3j ojciec umar\u0142 na zapalenie p\u0142uc, jednak je\u017celi mama sobie \u017cyczy, to za ile\u015b tam z\u0142otych b\u0119dzie mog\u0142a naby\u0107 jego prochy. Wtedy jeszcze nie by\u0142o krematori\u00f3w w obozie, tylko w mie\u015bcie. I moja mama naby\u0142a te prochy. S\u0105 pochowane na cmentarzu w Radomiu. Nawet mam gdzie\u015b tutaj taki dokument\u2026<\/p>\n<figure id=\"attachment_2142\" aria-describedby=\"caption-attachment-2142\" style=\"width: 540px\" class=\"wp-caption alignnone\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-2142\" title=\"zofia-romanowiczowa-fot-arkadiusz-morawiec-05\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/zofia-romanowiczowa-fot-arkadiusz-morawiec-05-540x405.jpg\" alt=\"Zofia Romanowiczowa, fot. Arkadiusz Morawiec\" width=\"540\" height=\"405\" \/><figcaption id=\"caption-attachment-2142\" class=\"wp-caption-text\">Zofia Romanowiczowa<\/figcaption><\/figure>\n<p><strong>A.M.: Na czym polega\u0142a pani praca konspiracyjna? Mia\u0142a pani w\u00f3wczas zaledwie kilkana\u015bcie lat\u2026<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Prosz\u0119 pana, m\u00f3j ojciec najpierw na piechot\u0119 poszed\u0142 szuka\u0107 swojej armii, a potem wr\u00f3ci\u0142, gdy\u017c okaza\u0142o si\u0119, \u017ce na wschodzie s\u0105 ju\u017c Ruscy. Wr\u00f3ci\u0142 chyba dopiero w listopadzie i natychmiast zacz\u0105\u0142 urz\u0105dza\u0107 niby-powstanie przeciwko Niemcom. Kiedy\u015b ojciec wys\u0142a\u0142 mnie z bibu\u0142\u0105, potem znowu nios\u0142am jak\u0105\u015b bro\u0144. By\u0142a ju\u017c godzina policyjna. My\u015bl\u0119 sobie: \u201eNo i co teraz b\u0119dzie?\u201d Poniewa\u017c jednak uczy\u0142am si\u0119 niemieckiego w szkole, przesz\u0142am na drug\u0105 stron\u0119 do \u017co\u0142nierza zatrzymuj\u0105cego przechodni\u00f3w i zapyta\u0142am go: <em>Wie sp\u00e4t ist es?<\/em>, \u201eKt\u00f3ra jest godzina?\u201d, a on odpowiedzia\u0142: \u201ePani musi pr\u0119dko wraca\u0107\u2026\u201d W domu czeka\u0142 na mnie ojciec\u2026 Cz\u0142owiek by\u0142 w\u00f3wczas taki niewinny. Jeszcze nie by\u0142o wcale wiadomo, co z tego wszystkiego wyniknie. W ko\u0144cu razem zostali\u015bmy aresztowani.<\/p>\n<p><strong>A.M.: <\/strong>Zatem ojciec wci\u0105gn\u0105\u0142 c\u00f3rk\u0119 do konspiracji\u2026<\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Razem ze mn\u0105 zaprzysi\u0105g\u0142 wszystkich moich koleg\u00f3w. Oczywi\u015bcie: przysi\u0119ga \u201eTak mi dopom\u00f3\u017c B\u00f3g\u201d, i tak dalej. To by\u0142o bardzo fascynuj\u0105ce. Byli\u015bmy potworni patrioci.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Trafi\u0142a pani wraz z ojcem do prowizorycznego aresztu gestapo w Skar\u017cysku-Kamiennej, urz\u0105dzonego w Szkole Powszechnej im. Pi\u0142sudskiego. Tu zas\u0105dzono pani wyrok \u015bmierci, po czym odes\u0142ano do wi\u0119zienia w Kielcach, a potem w Pi\u0144czowie. Wreszcie, pod koniec kwietnia 1941 roku przewieziono pani\u0105 do obozu koncentracyjnego w Ravensbr\u00fcck. W jednym z wywiad\u00f3w powiedzia\u0142a pani: \u201eAby nauczy\u0107 si\u0119 tego, co pozna\u0142am w ci\u0105gu czterech lat obozu, musia\u0142abym \u017cy\u0107 chyba sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat. Tam do\u015bwiadcza\u0142o si\u0119 bowiem samej esencji cz\u0142owieczego bytu\u201d<sup>1<\/sup>. Primo Levi, wi\u0119zie\u0144 Auschwitz, m\u00f3wi, \u017ce ob\u00f3z koncentracyjny nie jest modelem rzeczywisto\u015bci, a najwy\u017cej metafor\u0105. Prosz\u0119 dok\u0142adnej powiedzie\u0107, czym dla pani by\u0142 ob\u00f3z w kategoriach \u2013 nazw\u0119 je \u2013 poznawczo-edukacyjnych?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Ja si\u0119 wszystkiego nauczy\u0142am w obozie, naprawd\u0119\u2026<\/p>\n<p><strong>A.M.: M\u00f3wi pani to samo, co bohater autobiografizuj\u0105cej powie\u015bci Imre Kert\u00e9sza Los utracony \u2013 dla niego ob\u00f3z by\u0142 szko\u0142\u0105; twierdzi, \u017ce szko\u0142a, ta z \u0142awkami, ksi\u0105\u017ckami i zeszytami, niczego go nie nauczy\u0142a, nie przygotowa\u0142a do \u017cycia\u2026 Jednak w pani tw\u00f3rczo\u015bci oraz w pani wspomnieniach \u015bwiat koncentracyjny nie jest, tak jak cho\u0107by dla Borowskiego. modelem \u015bwiata.<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Prosz\u0119 pana, inne by\u0142y obozy kobiece, a inne m\u0119skie. Przyja\u017ani\u0142am si\u0119 z Piotrem Rawiczem, kt\u00f3ry by\u0142 w O\u015bwi\u0119cimiu<sup>2<\/sup>. Tam wielu by\u0142o pederastami. Starsi ludzie utrzymywali m\u0142odych, i tak dalej. On by\u0142 \u017bydem i jakim\u015b cudem wydosta\u0142 si\u0119 z O\u015bwi\u0119cimia. Opowiada\u0142 nam straszne przygody. Taki \u015al\u0105zak czterdziestoletni, kt\u00f3ry utrzymywa\u0142 m\u0142odego ch\u0142opca, a potem ten ch\u0142opiec\u2026 No, takie straszne rzeczy. Tego w obozie \u017ce\u0144skim\u2026 Nie, owszem, by\u0142y wypadki lesbijek, ale jednak kobiety mia\u0142y zawsze instynkty macierzy\u0144skie. By\u0142am jedn\u0105 z najm\u0142odszych, wi\u0119c mia\u0142am dzikie szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Niew\u0105tpliwie wiele zale\u017ca\u0142o od tego, gdzie si\u0119 trafi\u0142o, do jakiego komanda, mi\u0119dzy jakich wi\u0119\u017ani\u00f3w. Pani spotyka\u0142a si\u0119 w obozie z Polkami, cz\u0119sto inteligentkami, w tym z osobami zwi\u0105zanymi z harcerstwem. Wiem jednak, \u017ce w pewnym momencie trafi\u0142a pani na blok z pospolitymi przest\u0119pczyniami, z czarnymi winklami.<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>No tak. Jak tylko przyjecha\u0142y\u015bmy z Wandzi\u0105 Szczawi\u0144sk\u0105<sup>3<\/sup>, zupe\u0142nie ogolone, to najpierw by\u0142y\u015bmy bodaj trzy miesi\u0105ce na bloku kucharek. Ale potem one nie mog\u0142y nas\u2026 i wtedy znalaz\u0142y\u015bmy si\u0119 na bloku mieszanym. Ale, wie pan, w obozie by\u0142am par\u0119 lat, wi\u0119c raz Niemcy nas segregowali wed\u0142ug narodowo\u015bci, a raz wed\u0142ug kryteri\u00f3w politycznych. Tam, gdzie by\u0142y wi\u0119\u017aniarki kryminalne, by\u0142o strasznie. Obozem rz\u0105dzi\u0142y jednak bibelforszerki<sup>4<\/sup>, Niemki. I to one by\u0142y najgorsze, by\u0142y takie\u2026 porz\u0105dne. Najpierw nie chcia\u0142y stawa\u0107 na apelu. W\u00f3wczas Niemcy je bili, t\u0142ukli, polewali zimn\u0105 wod\u0105. Wreszcie dali im spok\u00f3j \u2013 wszystkie trafi\u0142y do biur; w pewnym momencie administracja obozu sk\u0142ada\u0142a si\u0119 z bibelforszerek. Wie pan, wszystko si\u0119 zmienia\u0142o potwornie.<\/p>\n<p><!--nextpage--><br \/>\n<strong>A.M.: Pracowa\u0142a pani mi\u0119dzy innymi w komandzie le\u015bnym\u2026<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Tak. Naszym kapo by\u0142a pani Liberakowa<sup>5<\/sup>, kt\u00f3rej m\u0105\u017c by\u0142 nadle\u015bniczym w lasach zakopia\u0144skich. Gdy niemiecki le\u015bniczy, dla kt\u00f3rego wykonywa\u0142y\u015bmy prac\u0119, ze szklanym okiem i w kapeluszu z pi\u00f3rkiem, dowiedzia\u0142 si\u0119 o tym, to poca\u0142owa\u0142 j\u0105 w r\u0119k\u0119 i my\u015bmy w og\u00f3le nic nie robi\u0142y. I mog\u0142y\u015bmy sto razy uciec. By\u0142a jednak odpowiedzialno\u015b\u0107 zbiorowa. Gdyby\u015bmy uciek\u0142y, w\u00f3wczas ca\u0142y ob\u00f3z, komando ponios\u0142yby konsekwencje. Nie by\u0142o to takie proste \u2013 uciec. No, oczywi\u015bcie zza bramy nikt by nie uciek\u0142, ale z takiego komanda to by\u0142o \u0142atwe. Istnia\u0142a jednak du\u017ca odpowiedzialno\u015b\u0107.<\/p>\n<figure id=\"attachment_2141\" aria-describedby=\"caption-attachment-2141\" style=\"width: 540px\" class=\"wp-caption alignnone\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-2141\" title=\"zofia-romanowiczowa-fot-arkadiusz-morawiec-04\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/zofia-romanowiczowa-fot-arkadiusz-morawiec-04-540x405.jpg\" alt=\"Zofia Romanowiczowa, fot. Arkadiusz Morawiec\" width=\"540\" height=\"405\" \/><figcaption id=\"caption-attachment-2141\" class=\"wp-caption-text\">Zofia Romanowiczowa<\/figcaption><\/figure>\n<p><strong>A.M.: Konzentrationslager Ravensbr\u00fcck, podobnie jak opisany przez Seweryn\u0119 Szmaglewsk\u0105 Birkenau, by\u0142 obozem kobiecym.<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>W Birkenau by\u0142a Wandzia \u0141adniewska. Tam im si\u0119 bardzo dobrze powodzi\u0142o. Ona co\u015b rysowa\u0142a, kre\u015bli\u0142a. Jej m\u0105\u017c, te\u017c \u017byd, by\u0142 w obozie obok. Zakrada\u0142 si\u0119, a ona rzuca\u0142a mu kawa\u0142ek chleba, bo mia\u0142a wszystkiego w wystarczaj\u0105cej ilo\u015bci; by\u0142a wraz ze wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017aniarkami na zupkach esesma\u0144skich. Jej m\u0105\u017c zgin\u0105\u0142.<\/p>\n<p><strong>A.M.: W obozie bardzo wiele zale\u017ca\u0142o od szcz\u0119\u015bcia?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Ale\u017c wszystko, wszystko zale\u017ca\u0142o od szcz\u0119\u015bcia.<\/p>\n<p><strong>A.M.: W jaki spos\u00f3b znalaz\u0142a si\u0119 pani w Neu Rohlau<sup>6<\/sup>?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Kiedy kolejna z naszych zosta\u0142a rozstrzelana w Ravensbr\u00fcck, w\u00f3wczas zapisa\u0142am si\u0119 do Neu Rohlau. Tutaj rz\u0105dzi\u0142y Polki, Polki polityczne. Wszystkie moje papiery zosta\u0142y w Ravensbr\u00fcck, a by\u0142am skazana na \u015bmier\u0107 przez rozstrzelanie. Neu Rohlau nale\u017ca\u0142o jednak do innego obozu, gdzie Niemcy nie rozstrzeliwali, tylko wieszali. Poniewa\u017c by\u0142y bombardowania, Niemcy nie mogli mnie zawie\u017a\u0107 z powrotem do Ravensbr\u00fcck \u2013 \u017ceby rozstrzela\u0107&#8230; Tak, to bardzo \u015bmieszni ludzie, Niemcy\u2026<\/p>\n<p><strong>A.M.: W rozmowie z Henrykiem Horoszem m\u00f3wi\u0142a pani o swoich wierszach obozowych, \u017ce \u201eby\u0142y s\u0142abe literacko, nawet ca\u0142kiem marne\u201d<sup>7<\/sup>. Czy rzeczywi\u015bcie s\u0105 one takie s\u0142abe i czy miara estetyczna jest tutaj w og\u00f3le miar\u0105 rozstrzygaj\u0105c\u0105, istotn\u0105? Przecie\u017c literatura w obozie pe\u0142ni\u0142a szczeg\u00f3ln\u0105 funkcj\u0119. Zapewne nie tylko, a mo\u017ce nawet nie przede wszystkim z powodu walor\u00f3w czysto estetycznych otrzymywa\u0142a pani od wi\u0119\u017aniarek dodatkowe porcje chleba. Czyta\u0142em we wspomnieniach wi\u0119\u017aniarek Ravensbr\u00fcck, \u017ce pani R\u00f3\u017caniec by\u0142 \u201eobozow\u0105 modlitw\u0105\u201d<sup>8<\/sup>.<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Chleb dostawa\u0142am w niedziel\u0119 na \u201etrzeciaku\u201d<sup>9<\/sup>. Deklamowa\u0142am moje wiersze albo Zosia Rysi\u00f3wna<sup>10<\/sup> je deklamowa\u0142a. Dostawa\u0142am za to pajdk\u0119 chleba. To by\u0142y moje pierwsze honoraria. Swoj\u0105 drog\u0105: na \u201etrzeciaku\u201d by\u0142o strasznie zimno. Kiedy\u015b mi pupa przymarz\u0142a do dachu. Bo, wie pan, Ravensbr\u00fcck to ci\u0119\u017cki klimat, potem wola\u0142am moje Neu Rohlau. Neu Rohlau to by\u0142a ju\u017c zupe\u0142nie inna historia. Pod koniec wojny Niemcy mieli t\u0119 mani\u0119, \u017ce wyp\u0119dzali wszystkich wi\u0119\u017ani\u00f3w w drog\u0119 \u2013 bez celu. Nie inaczej zrobili z nami. Pod koniec pierwszego dnia marszu, kiedy wszyscy zasn\u0119li pokotem, Kajtek<sup>11<\/sup> powiedzia\u0142 do trzech najm\u0142odszych spo\u015br\u00f3d nas: \u201eUciekajcie\u201d. I my\u015bmy uciek\u0142y. W\u00f3wczas pierwszy raz podr\u00f3\u017cowa\u0142am autostopem. Zatrzymuje si\u0119 jeep \u2013 w\u00f3z z genera\u0142em niemieckim. Ten pyta si\u0119 mnie: <em>Wo wollen Sie gehen?<\/em>, \u201eGdzie pani chce i\u015b\u0107?\u201d. M\u00f3wi\u0119: \u201e<em>Nach Karlsbad<\/em>\u201d. Zawi\u00f3z\u0142 nas do Karlsbadu, przed szpital, gdzie przebywa\u0142a jedna z naszych, pobita w obozie. W szpitalu opatrywa\u0142y\u015bmy rannych \u017co\u0142nierzy niemieckich. I nagle s\u0142yszymy w radio, \u017ce wojna si\u0119 sko\u0144czy\u0142a. Neu Rohlau by\u0142o jedena\u015bcie kilometr\u00f3w od Karlsbadu, wi\u0119c wr\u00f3ci\u0142y\u015bmy. Niemc\u00f3w ani \u015bladu, na bloku powiewa powieszona przez polskie wi\u0119\u017aniarki flaga bia\u0142o-czerwona. One straszne patriotki by\u0142y. Wi\u0119ksze patriotki ode mnie.<\/p>\n<p><strong>A.M.: W pani wierszach wi\u0119ziennych i obozowych jest co\u015b zaskakuj\u0105cego. S\u0105 one bardzo\u2026 poetyckie \u2013 jak na tak\u0105 literatur\u0119, s\u0105 subtelne, wa\u017cn\u0105 rol\u0119 odgrywa w nich przyroda, B\u00f3g, mi\u0142o\u015b\u0107, przyja\u017a\u0144, i w\u0142a\u015bciwie w niekt\u00f3rych z nich wi\u0119zienie oraz ob\u00f3z s\u0105 prawie niedostrzegalne. A\u017c dziwne, \u017ce te wiersze powsta\u0142y w takich miejscach. Nie ma w nich w\u0142a\u015bciwie oskar\u017cenia\u2026<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>No jak si\u0119 siedzia\u0142o w wi\u0119zieniu p\u00f3\u0142tora roku, to nie mo\u017cna by\u0142o pisa\u0107 tylko o wi\u0119zieniu. Mia\u0142o si\u0119 inne prze\u017cycia. W celi w Pi\u0144czowie urodzi\u0142o si\u0119 dziecko, Tomu\u015b. Kiedy jego matka zosta\u0142a rozstrzelana, oddali niemowl\u0119 wujostwu, w Radomiu. Po wielu latach doros\u0142y ju\u017c Tomasz Paluszy\u0144ski przyjecha\u0142 do mnie, do Pary\u017ca. O, widzi pan, przywi\u00f3z\u0142 mi t\u0119 teneryfk\u0119, kt\u00f3r\u0105 wyhaftowa\u0142am w obozie. A to by\u0142o takie dziecko! My\u015bmy je karmi\u0142y i by\u0142y\u015bmy takie szcz\u0119\u015bliwe, \u017ce to dziecko\u2026 pierwsze dziecko w moim \u017cyciu. To by\u0142 cud, to dziecko w tym wi\u0119zieniu strasznym w Pi\u0144czowie.<\/p>\n<p><!--nextpage--><br \/>\n<strong>A.M.: Czy poezja by\u0142a dla pani swoist\u0105 enklaw\u0105, schronieniem przed rzeczywisto\u015bci\u0105 wi\u0119zienn\u0105 i obozow\u0105?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Ja pisa\u0142am wiersze jeszcze w Radomiu.<\/p>\n<p><strong>A.M.: A po obozie nigdy ju\u017c pani nie pisa\u0142a poezji?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Nie.<\/p>\n<figure id=\"attachment_2140\" aria-describedby=\"caption-attachment-2140\" style=\"width: 540px\" class=\"wp-caption alignnone\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-2140\" title=\"zofia-romanowiczowa-fot-arkadiusz-morawiec-03\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/zofia-romanowiczowa-fot-arkadiusz-morawiec-03-540x405.jpg\" alt=\"Zofia Romanowiczowa, fot. Arkadiusz Morawiec\" width=\"540\" height=\"405\" \/><figcaption id=\"caption-attachment-2140\" class=\"wp-caption-text\">Zofia Romanowiczowa<\/figcaption><\/figure>\n<p><strong>A.M.: W przypadku wi\u0119kszo\u015bci os\u00f3b, w tym pisarzy, zapis obozowych wspomnie\u0144 czy te\u017c ich literackie przetworzenie powodowane jest pragnieniem oczyszczenia, ch\u0119ci\u0105 uwolnienia si\u0119 od koszmaru; drugim wa\u017cnym powodem jest ch\u0119\u0107 dania \u015bwiadectwa. Jak\u0105 rol\u0119, jak\u0105 funkcj\u0119 temat lagrowy pe\u0142ni w ani pisarstwie?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Prosz\u0119 pana, to nale\u017cy roz\u0142o\u017cy\u0107 w czasie. Po przyje\u017adzie do W\u0142och zaj\u0105\u0142 si\u0119 mn\u0105 Melchior Wa\u0144kowicz. Gdy kilka moich wierszy ukaza\u0142o si\u0119 w pi\u015bmie \u201eNa szlaku Kresowej\u201d, kt\u00f3rego redaktorem by\u0142 Herling-Grudzi\u0144ski, Wa\u0144kowicz powiedzia\u0142: \u201eMoja Zosiu, poezj\u0105 to ty daleko nie zajedziesz\u201d. Da\u0142 mi maszyn\u0119 do pisania. Mia\u0142am j\u0105 potem przez d\u0142ugie lata. Napisa\u0142am na niej moje pierwsze opowiadanie: <em>Tomu\u015b<\/em><sup>12<\/sup>.<\/p>\n<p><strong>A.M.: W pani ostatniej powie\u015bci zatytu\u0142owanej <em>Trybulacje proboszcza P.<sup>13<\/sup><\/em> bohaterka, Ina, maj\u0105ca pierwowz\u00f3r w Ninie Iwa\u0144skiej, \u201ekr\u00f3liku do\u015bwiadczalnym\u201d, wydaje si\u0119 wolna od prze\u017cytego przed laty obozowego koszmaru. W istocie uwolnienie jest tylko pozorne: pi\u0119tno pozostaje na zawsze.<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Nina Iwa\u0144ska by\u0142a bardzo dzieln\u0105 i weso\u0142\u0105 kobiet\u0105. Dwa razy poddawana by\u0142a w obozie operacji, eksperymentom medycznym. By\u0142a bardzo wesolutka. Kupi\u0142a sobie ten, opisywany w <em>Trybulacjach<\/em>, dom w Corconie. Pochowana jest na miejscowym cmentarzu<sup>14<\/sup>.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Nied\u0142ugo po zako\u0144czeniu wojny by\u0142a pani wraz z Wa\u0144kowiczem na wycieczce w Niemczech, mi\u0119dzy innymi w Dachau\u2026<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Tak. Wa\u0144kowicz zabra\u0142 mnie do Niemiec, bo bardzo lubi\u0142 \u015bledzi\u0107 wra\u017cenia. W Dachau spotka\u0142am t\u0119 Mandel, oberaufzejerk\u0119<sup>15<\/sup> z Ravensbr\u00fcck, teraz zamkni\u0119t\u0105 w celi. Z obozu pami\u0119tam j\u0105 jako pi\u0119kn\u0105 kobiet\u0119; my\u015bmy si\u0119 jej potwornie ba\u0142y. By\u0142a przepi\u0119kna. One wszystkie by\u0142y bardzo pi\u0119kne. Mia\u0142y wysokie buty, spodnie, peleryny, by\u0142y \u015blicznie uczesane\u2026 A teraz siedzia\u0142a w celi. Zagl\u0105dam przez judasza \u2013 a tu stara baba. Bol\u0105 j\u0105 z\u0119by, ca\u0142a jest spuchni\u0119ta. Wa\u0144kowicz m\u00f3wi do mnie: \u201ePowiedz jej co\u015b, powiedz jej co\u015b\u201d. No to my\u015bl\u0119 sobie: to ja jej \u201e<em>schutzh\u00e4ftling <\/em>numer ten i ten <em>melde sich an<\/em>\u201d. Nic jej jednak nie powiedzia\u0142am. Wa\u0144kowicz mia\u0142 o to do mnie du\u017co pretensji. Ale on i tak strasznie buja\u0142: pewnie napisa\u0142 gdzie\u015b, \u017ce z ni\u0105 rozmawia\u0142am.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Wiem, \u017ce niech\u0119tnie odnosi si\u0119 pani do umuzealnianiu oboz\u00f3w. Czy odwiedzi\u0142a pani po wojnie muzeum w Ravensbr\u00fcck?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Prosz\u0119 pana, Polki nami\u0119tnie je\u017cd\u017c\u0105 do Ravensbr\u00fcck. Nawet jest taka stella, tablica, kt\u00f3r\u0105 po\u015bwi\u0119ci\u0142 papie\u017c, ale z daleka, b\u0119d\u0105c w Polsce, bo nie m\u00f3g\u0142 dojecha\u0107 do Ravensbr\u00fcck. One ufundowa\u0142y stell\u0119 tylko Polek. Bez przerwy spotykaj\u0105 si\u0119 i je\u017cd\u017c\u0105 tam. Najch\u0119tniej za\u015b pielgrzymuj\u0105 do Cz\u0119stochowy, gdzie deklamuj\u0105 ten m\u00f3j <em>R\u00f3\u017caniec<\/em>. Znaj\u0105 to na pami\u0119\u0107. Ju\u017c wi\u0119kszej chwa\u0142y, jak w Polsce, mie\u0107 nie mog\u0119. Tylko ju\u017c ma\u0142o kt\u00f3ra \u017cyje z nich.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Po wyzwoleniu z obozu, kiedy trafi\u0142a pani do W\u0142och, pocz\u0105tkowo zamierza\u0142a pani studiowa\u0107 germanistyk\u0119?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>No bo uczy\u0142am si\u0119 niemieckiego w Radomiu. O ma\u0142o nie zda\u0142am matury. By\u0142am na tajnych kompletach maturalnych, ale niestety aresztowali mnie \u2013 tak \u017ce matur\u0119 zda\u0142am potem w Drugim Korpusie, w Porto San Giorgio.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Czy romanistyk\u0119 wybra\u0142a pani g\u0142\u00f3wnie za spraw\u0105 profesora Bouti\u00e8re, prowansalisty z Sorbony?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Nie, to by\u0142o jeszcze we W\u0142oszech. Ca\u0142y Korpus mia\u0142 by\u0107 deportowany do Anglii. Przyjecha\u0142 do mnie ksi\u0105dz Kirschke\u2026 \u201eNo, moje dziecko, czy ty znasz angielski?\u201d \u2013 pyta. Odpowiedzia\u0142am mu: \u201eNie znam\u201d. \u201eA czy znasz francuski?\u201d. \u201eNie znam\u201d. \u201eNo to \u2013 m\u00f3wi \u2013 pojedziesz do Sorbony\u201d. Mia\u0142am pierwsze stypendium z misji katolickiej na Sorbon\u0119. Ostatecznie dosta\u0142am tylko po\u0142ow\u0119, bo za p\u00f3\u017ano jako\u015b to by\u0142o. Mia\u0142am przygody w Pary\u017cu. Z W\u0142och do Francji przejecha\u0142am nielegalnie \u2013 ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0105, pod p\u0142acht\u0105. Na granicy nasi \u017co\u0142nierze dali butelk\u0119 wina francuskim celnikom i ci nas przepu\u015bcili. W Nicei by\u0142 jeszcze o\u015brodek Wojska Polskiego. Przenocowa\u0142am tam, a nast\u0119pnie wsadzono mnie z biletem do poci\u0105gu do Pary\u017ca. Wiedzia\u0142am tylko, \u017ce metro Vaugirard. No to wysiad\u0142am w tym Pary\u017cu. Jecha\u0142o si\u0119 dwa dni i trzy noce. Wreszcie wysiad\u0142am w Vaugirard, a zakonnice, gdzie mia\u0142am mieszka\u0107, mieszkaj\u0105 ko\u0142o Ogrodu Luksemburskiego. Tak wi\u0119c d\u017awiga\u0142am walizk\u0119, w kt\u00f3rej by\u0142y g\u0142\u00f3wnie ksi\u0105\u017cki, bo c\u00f3\u017c ja mog\u0142am mie\u0107? Gdy pewien bardzo mi\u0142y ch\u0142opiec odwi\u00f3z\u0142 mnie pod same siostry, pomy\u015bla\u0142am sobie: \u201eO, jacy oni mili s\u0105, Francuzi\u201d. Powiedzia\u0142am: <em>Merci beaucoup<\/em>. To jedno umia\u0142am. Pan Bouti\u00e8re by\u0142 o\u017ceniony z radomiank\u0105, pani\u0105 Chojko, znajom\u0105 mojej mamy. Potem u nich mieszka\u0142am. Najpierw by\u0142a szko\u0142a dla cudzoziemc\u00f3w na Sorbonie. Wkuwa\u0142am nocami. Zosta\u0142am przyj\u0119ta na pierwszy rok studi\u00f3w. Zrobi\u0142am tak zwany <em>licence<\/em>, wtedy to by\u0142y trzy certyfikaty. Zaproponowano mi asystentur\u0119, ale poniewa\u017c by\u0142am ju\u017c w ci\u0105\u017cy, nie mog\u0142am si\u0119 bawi\u0107 w Sorbon\u0119.<\/p>\n<p><!--nextpage--><br \/>\n<strong>A.M.: Kiedy po raz pierwszy, od momentu opuszczenia, odwiedzi\u0142a pani Polsk\u0119?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Pierwszy raz pojecha\u0142am, kiedy mia\u0142am wyj\u015b\u0107 za m\u0105\u017c. Do\u0142\u0105czy\u0142am to wycieczki Polak\u00f3w komunist\u00f3w, z kopalni. Mia\u0142am bilet zbiorowy. Dr\u017ca\u0142am tylko, \u017ceby mnie nie odkryli. Jecha\u0142am wi\u0119c z tymi moimi polonusami. Na granicy polskiej poci\u0105g zatrzyma\u0142 si\u0119. Trzymaj\u0105 nas, a we Francji czeka na mnie m\u00f3j przysz\u0142y m\u0105\u017c<sup>16<\/sup>. Co to b\u0119dzie? Wyje\u017cd\u017caj\u0105c zapowiedzia\u0142am Genevi\u00e8ve de Gaulle<sup>17<\/sup>, mojej francuskiej znajomej: \u201eJe\u017celi by mi si\u0119 co\u015b sta\u0142o, niech Francja wypowie Polsce komunistycznej wojn\u0119\u201d. Tak \u017cartowa\u0142y\u015bmy. Genevi\u00e8ve de Gaulle by\u0142a zreszt\u0105 prezydentk\u0105 stowarzyszenia deportowanych, by\u0142ych wi\u0119\u017aniarek.<\/p>\n<figure id=\"attachment_2139\" aria-describedby=\"caption-attachment-2139\" style=\"width: 540px\" class=\"wp-caption alignnone\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-2139\" title=\"zofia-romanowiczowa-fot-arkadiusz-morawiec-01\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/zofia-romanowiczowa-fot-arkadiusz-morawiec-01-540x433.jpg\" alt=\"Zofia Romanowiczowa, fot. Arkadiusz Morawiec\" width=\"540\" height=\"433\" \/><figcaption id=\"caption-attachment-2139\" class=\"wp-caption-text\">Zofia Romanowiczowa<\/figcaption><\/figure>\n<p><strong>A.M.: W pani prozie ocalenie \u015bwiata przed ca\u0142kowitym rozpadem wyra\u017cane jest najsilniej chyba przez figur\u0119 dziecka oraz motyw mi\u0142o\u015bci macierzy\u0144skiej: w Szklanej kulito pragnienie \u0142adu wyra\u017ca motyw tytu\u0142owy \u2013 zabawka b\u0119d\u0105ca w\u0142asno\u015bci\u0105 dorastaj\u0105cej Haliny; w Skrytkachwspomniani s\u0105 matka z dzieckiem, jakby wyj\u0119ci z ko\u015bcielnych malowide\u0142, wygl\u0105daj\u0105cy jak \u201eMatka trzymaj\u0105ca w ramionach Dzieci\u0105tko, kt\u00f3re z kolei trzyma w r\u0119kach ziemsk\u0105 pi\u0142k\u0119. \u015awiat\u201d. Gdybym mia\u0142 wskaza\u0107 najsilniej przemawiaj\u0105c\u0105 do mnie figur\u0119 sensu w \u015bwiecie rozpadaj\u0105cych si\u0119 warto\u015bci, by\u0142by ni\u0105 w\u0142a\u015bnie wizerunek Madonny z Dzieci\u0105tkiem, albo po prostu matki z dzieckiem. Ten ostatni motyw najpe\u0142niej zrealizowa\u0142a pani w swej debiutanckiej powie\u015bci Ba\u015bka i Barbara, dla kt\u00f3rej inspiracj\u0119 stanowi\u0142y narodziny pani c\u00f3rki i jej wychowywanie.<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Basia urodzi\u0142a si\u0119 na prowincji, w Asni\u00e8res. Tylko ja si\u0119 ni\u0105 opiekowa\u0142am. M\u00f3wi\u0142am do niej wy\u0142\u0105cznie po polsku. O, to jest moja zas\u0142uga, dlatego nasza c\u00f3rka jest wieloj\u0119zyczna. Potem Basia chodzi\u0142a do francuskiej szko\u0142y. Wys\u0142a\u0142am j\u0105 kiedy\u015b do Anglii, do zakonnic; w ten spos\u00f3b pozna\u0142a staro\u0142acin\u0119. Nast\u0119pnie wys\u0142a\u0142am Basi\u0119 do sieroci\u0144ca w Niemczech. \u017bali\u0142a mi si\u0119 stamt\u0105d: <em>Kartofel immer, Kartofel<\/em>, bo tylko kartofle jedli. A potem jeszcze Erik Veaux \u2013 obecnie t\u0142umacz mojej prozy \u2013 by\u0142 jej profesorem rosyjskiego, uczy\u0142 j\u0105 do matury. Matur\u0119 zda\u0142a znakomicie. Nawet dostali\u015bmy list od merostwa, w kt\u00f3rym mer gratuluje III. Dzielnicy i sobie, i nam oczywi\u015bcie, tak genialnego dziecka. Moja c\u00f3rka by\u0142a bardzo pracowita.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Kt\u00f3re z przyja\u017ani by\u0142y dla pani najwa\u017cniejsze?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Na pewno z Wandzi\u0105 Szczawi\u0144sk\u0105, z kt\u00f3r\u0105 by\u0142am w Ravensbr\u00fcck. Podobnie jak ja, mia\u0142a ona wyrok \u015bmierci, mia\u0142a nawet <em>Postsperre<\/em>, zakaz korespondencji \u2013 podczas gdy my\u015bmy dostawa\u0142y listy raz na miesi\u0105c. Wi\u0119c ode mnie, poniewa\u017c te\u017c by\u0142am z Radomia, jej rodzina dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce Wanda jest w Ravensbr\u00fcck. Moja mama natomiast dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce jestem w obozie, dzi\u0119ki innej mojej przyjaci\u00f3\u0142ce, Szwajcarce, z kt\u00f3r\u0105 korespondowa\u0142am przed wojn\u0105 i do kt\u00f3rej napisa\u0142am z obozu. Heidi jakim\u015b cudem wystara\u0142a si\u0119 dla mnie o paczk\u0119 ze szwajcarskiego Czerwonego Krzy\u017ca. By\u0142y w niej pyszne rzeczy: czekolada, kawa, ach\u2026 Do tej pory dzwonimy do siebie. Wspomn\u0119 te\u017c o mieszkaj\u0105cej w Londynie Marii Wielickiej, kt\u00f3ra \u201erz\u0105dzi\u0142a\u201d Neu Rohlau.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Czy nie my\u015bla\u0142a pani o napisaniu autobiografii? Pani los, a zw\u0142aszcza prze\u017cycia wojenne, to przecie\u017c w wielu miejscach \u2013 prosz\u0119 wybaczy\u0107 \u2013 fabu\u0142a przygodowa. A mo\u017ce jest tak, \u017ce biografi\u0119 sw\u0105 wyra\u017ca pani po\u015brednio, poprzez powie\u015bci, tworz\u0105c w ten spos\u00f3b swoist\u0105 kryptoautobiografi\u0119?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Prosz\u0119 pana, wszystkie moje powie\u015bci s\u0105 z lekka autobiograficzne. Na przyk\u0142ad pierwowzorem bohaterki <em>Trybulacji proboszcza P.<\/em>, Iny, jest Nina Iwa\u0144ska, \u201ekr\u00f3lik\u201d z Ravensbr\u00fcck. Osoby kt\u00f3re j\u0105 zna\u0142y, m\u00f3wi\u0105: \u201eNina wypisz wymaluj\u201d. Corcona, o kt\u00f3rej pisz\u0119 w utworze, te\u017c istnieje, podobnie zreszt\u0105 jak cmentarz, na kt\u00f3rym Ina jest pochowana. Prawd\u0105 jest te\u017c to, \u017ce b\u0119d\u0105c kiedy\u015b u Niny, znalaz\u0142am wspominany w <em>Trybulacjach<\/em> pami\u0119tnik. Przepisa\u0142am go, bo nie mog\u0142am tego zabra\u0107. Oczywi\u015bcie wszystko w moim pisarstwie jest autentyczne, tyle \u017ce \u2013 jakby posztukowane. Niczego nie wymy\u015bla\u0142am. Kiedy w \u201eLe Monde\u201d przeczyta\u0142am informacj\u0119, \u017ce w Montpellier odbywa si\u0119 kongres po\u015bwi\u0119cony narkolepsji, napisa\u0142am list do jednego profesora. W odpowiedzi przys\u0142a\u0142 mi ca\u0142e <em>dossier <\/em>sympozjum. Wi\u0119c wszystko, co pisz\u0119 o narkolepsji w <em>Na wyspie<\/em> jest prawd\u0105; ja tego nie wymy\u015blam. Ba\u0142abym si\u0119 co\u015b wymy\u015bla\u0107, bo to by\u0142oby nieuczciwe. Bo albo sama co\u015b prze\u017cy\u0142am i jako\u015b to zmieniam, albo dokumentuj\u0119.<\/p>\n<p><strong>Napisa\u0142a pani wiele wspomnie\u0144 po\u015bmiertnych po\u015bwi\u0119conych przyjacio\u0142om, mi\u0119dzy innymi Kazimierzowi Wierzy\u0144skiemu, Melchiorowi Wa\u0144kowiczowi, Janowi Lebensteinowi, Piotrowi Rawiczowi, Ninie Iwa\u0144skiej. Wiele z wykreowanych przez pani\u0105 postaci literackich ma swoje pierwowzory w postaciach rzeczywistych, na przyk\u0142ad Szymon z <em>Sono felice<\/em> podobny jest do Wa\u0144kowicza, Grzegorz z <em>Ruchomych schod\u00f3w<\/em> do Rawicza, o <em>Inie<\/em> by\u0142a ju\u017c mowa. Czy podobie\u0144stwa te wynikaj\u0105 wy\u0142\u0105cznie z faktu, \u017ce tworz\u0105c swych bohater\u00f3w musi pani lub chce umocowa\u0107 ich w osobach istniej\u0105cych realnie, czy mo\u017ce raczej taki spos\u00f3b kreacji jest wyrazem ho\u0142du sk\u0142adanego zmar\u0142ym przyjacio\u0142om? Przecie\u017c wspomniane powie\u015bci powsta\u0142y ju\u017c po ich \u015bmierci. Ponadto odchodzenie os\u00f3b ukochanych jest jednym z kluczowych motyw\u00f3w pani pisarstwa.<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Niekoniecznie. Ninka jeszcze \u017cy\u0142a, gdy zacz\u0119\u0142am pisa\u0107 <em>Trybulacje<\/em>.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Podobno postanowi\u0142a pani zosta\u0107 pisark\u0105 pod wp\u0142ywem Marii Kuncewiczowej, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142a pani okazj\u0119 ujrze\u0107 i pos\u0142ucha\u0107, jeszcze jako gimnazjalistka, podczas jej wieczoru autorskiego w Radomiu\u2026<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Ach, mia\u0142a takie czarne r\u0119kawiczki i bardzo mi to imponowa\u0142o. By\u0142a bardzo nudna. Wi\u0119cej jej w \u017cyciu nie widzia\u0142am.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Aleksander Janta w artykule opublikowanym w \u201eQueen\u2019s Slavic Papers\u201d uzna\u0142 pani\u0105 za pisark\u0119 niezmiernie wra\u017cliw\u0105 i obok Marii Kuncewiczowej prawdopodobnie najlepsz\u0105 pisark\u0105 w literaturze polskiej<sup>18<\/sup><\/strong>.<\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Prosz\u0119 pana, papier jest cierpliwy.<\/p>\n<p><!--nextpage--><br \/>\n<strong>A.M.: Zanim zaistnia\u0142a pani jako autorka ksi\u0105\u017cek cenionych, publikowa\u0142a pani w Belgii powie\u015bci popularne\u2026<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Tak, powie\u015bci kryminalne z cyklu \u201eCo Tydzie\u0144 Powie\u015b\u0107\u201d, pisane pod pseudonimem. Zarabia\u0142am za nie mas\u0119 pieni\u0119dzy. To by\u0142y takie zeszyty, kolorowe broszurki z atrakcyjn\u0105 ok\u0142adk\u0105, takie, jakie nabywa si\u0119 na dworcu albo w kiosku. Polacy, kt\u00f3rych by\u0142o mas\u0119 w Belgii, g\u00f3rnicy r\u00f3\u017cni, nami\u0119tnie to kupowali. \u017badne moje honorarium nie by\u0142o tak wysokie. To by\u0142o na pocz\u0105tku lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych, gdy urodzi\u0142a si\u0119 Basia. Nie mieli\u015bmy pieni\u0119dzy, \u201eLibella\u201d bowiem nie przynosi\u0142a jeszcze dochodu. Wi\u0119c chwali\u0142am si\u0119, \u017ce zarabiam wi\u0119cej od mojego m\u0119\u017ca.<\/p>\n<figure id=\"attachment_2138\" aria-describedby=\"caption-attachment-2138\" style=\"width: 414px\" class=\"wp-caption alignnone\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-2138\" title=\"zofia-romanowiczowa-01\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/zofia-romanowiczowa-01-414x600.jpg\" alt=\"Zofia Romanowiczowa, fotografia archiwalna\" width=\"414\" height=\"600\" \/><figcaption id=\"caption-attachment-2138\" class=\"wp-caption-text\">Zofia Romanowiczowa, fotografia archiwalna<\/figcaption><\/figure>\n<p><strong>A.M.: Jak\u0105 literatur\u0119 ceni pani najwy\u017cej?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Czytam przypadkowo. Teraz \u2013 <em>Le testament fran\u00e7ais<\/em> Andre\u00ef Makine\u2019a. To bardzo dobra powie\u015b\u0107, podobnie jak krymina\u0142 Anne Perry<em> L\u2019etrangleur de Cater Street<\/em>.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Zdaje si\u0119, \u017ce powie\u015bci kryminalne nale\u017c\u0105 do ulubionych pani lektur\u2026 <\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Oczywi\u015bcie, to jest wielka sztuka (zw\u0142aszcza angielskie i ameryka\u0144skie) \u2013 wszystko musi si\u0119 tu trzyma\u0107, musi by\u0107 bardzo dobrze zrobione. Pisanie krymina\u0142u wymaga umiej\u0119tno\u015bci konstruowania. Je\u017celi wymieni\u0119 co\u015b w pierwszym zdaniu powie\u015bci, to musi gdzie\u015b to powr\u00f3ci\u0107. To nie jest nigdy przypadkowe, bezcelowe.<\/p>\n<p><strong>A.M.: A kt\u00f3r\u0105 ze swoich ksi\u0105\u017cek pani lubi lub ceni szczeg\u00f3lnie?<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Nie wiem. Teraz zacz\u0119\u0142am pisa\u0107 co\u015b nowego. Mam nadziej\u0119, \u017ce jeszcze do\u017cyj\u0119, \u017ce napisz\u0119. Ale, prosz\u0119 pana, ja jedn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 pisz\u0119 dwa, trzy lata.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Wiem, \u017ce nie lubi pani rozmawia\u0107 o swoich planach pisarskich, pono\u0107 pod tym wzgl\u0119dem jest pani przes\u0105dna\u2026<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>No ale przecie\u017c nie spos\u00f3b planowa\u0107. To nie tak jest, \u017ce kupuj\u0119 ryb\u0119 i j\u0105 usma\u017c\u0119 jutro albo pojutrze, gdy na razie jest jeszcze w lod\u00f3wce. Pisanie to co\u015b zupe\u0142nie innego.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Nale\u017cy pani do pisarzy skromnych \u2013 nieszczeg\u00f3lnie zale\u017cy pani na autoreklamie, popularno\u015bci&#8230;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.: <\/strong>Prosz\u0119 pana, ja jestem bardzo ambitna, tylko mam inne ambicje. Jestem bardzo ambitna, je\u017celi chodzi o moj\u0105 c\u00f3rk\u0119, kt\u00f3ra trz\u0119sie sejsmologi\u0105 na ca\u0142\u0105 Kaliforni\u0119<sup>19<\/sup>. Poza tym mam r\u00f3\u017cne inne problemy, na przyk\u0142ad ze zdrowiem. Wszystko to jest dla mnie wa\u017cniejsze. A czy ja jestem taka pisarka, czy inna, to mnie wszystko jedno. M\u00f3j pierwszy fach to nie jest wcale pisarstwo. Pracowa\u0142am w \u201eLibelli\u201d, pracowa\u0142am w Gal\u00e9rie Lambert. Robi\u0142am r\u00f3\u017cne inne rzeczy. I dopiero w przerwach pisa\u0142am. Oczywi\u015bcie bardzo si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce wysz\u0142y moje ksi\u0105\u017cki, jednak gdyby si\u0119 nie ukaza\u0142y \u2013 nie by\u0142oby dramatu. Niedawno w Instytucie Polskim w Pary\u017cu by\u0142a fiesta z okazji wydania francuskiego przek\u0142adu powie\u015bci <em>Na wyspie<\/em>. Wie pan, zwykle jest takie nad\u0119cie, uniwersyteckie, oficjalne. Siedzia\u0142am i mia\u0142am si\u0119 nie odzywa\u0107. A\u017c w pewnym momencie m\u00f3wi\u0119 g\u0142o\u015bno do Erika<sup>20<\/sup>: \u201eTy zmy\u015blasz. To wcale tak nie by\u0142o\u201d, albo do Piotra B\u0142o\u0144skiego: \u201ePanu si\u0119 tylko tak wydaje\u201d. Publiczno\u015b\u0107 bardzo si\u0119 \u015bmia\u0142a, a potem m\u00f3wi\u0142a mi, \u017ce nareszcie by\u0142a mi\u0142a atmosfera. Tak jest. My\u015bl\u0119, \u017ce jak b\u0119dzie m\u00f3j pogrzeb, to te\u017c b\u0119d\u0119 si\u0119 \u015bmia\u0142a z trumny. Wie pan, w Neu Rohlau wszyscy mieli\u015bmy jakie\u015b przydomki. Opowiada\u0142am w obozie, dla zabawy, jak to w jednej z warszawskich gazet przeczyta\u0142am nazwy profesji: \u201ekrojczy noworodk\u00f3w\u201d, \u201egru\u017alik\u201d, \u201edorywczy przy pogrzebach\u201d \u2013 taki, co przy pogrzebie gasi \u015bwiece lub robi co\u015b podobnego. Rozbawi\u0142o mnie to, wi\u0119c nazwali mnie \u201eDorywczy przy Pogrzebach\u201d. I tak ka\u017cdy, kto dzisiaj przysy\u0142a mi list, zwraca si\u0119 do mnie: \u201eKochany Dorywczaku\u201d. W obozie m\u00f3wiono, \u017ce gdyby nie z\u0119by, to \u015bmia\u0142abym si\u0119 dooko\u0142a g\u0142owy.<\/p>\n<p><strong>A.M.: Pani powie\u015bci t\u0142umaczone by\u0142y na francuski, angielski, niemiecki, rumu\u0144ski i hebrajski. Autorem przek\u0142adu <em>Na wyspie<\/em> jest Erik Veaux\u2026<\/strong><\/p>\n<p><strong>Z.R.:<\/strong> Erik by\u0142 u nas w Jours, w Burgundii. Zobaczy\u0142 moje ksi\u0105\u017cki po polsku, mi\u0119dzy innymi <em>Na wyspie<\/em> \u2013 wysz\u0142o to jako <em>\u00cele Saint-Louis<\/em><sup>21<\/sup>. Teraz pewnie b\u0119dzie t\u0142umaczy\u0142 <em>Trybulacje proboszcza P.<\/em> albo co\u015b innego. Erik jest protestantem, p\u00f3\u0142-Szwedem. Dwa lata sp\u0119dzi\u0142 w Polsce. B\u0119d\u0105c <em>attach\u00e9 commercial <\/em>w Sztokholmie, urz\u0105dzi\u0142 wystaw\u0119 Jasiowi Lebensteinowi. Gdy by\u0142am w Szwecji, zaprosi\u0142a nas na obiad taka babeczka z Biblioteki Nobla. Powiedzia\u0142am w\u00f3wczas do Erika: \u201eS\u0142uchaj, ty jeste\u015b Szwed\u201d (on bardzo ma\u0142o zarabia jako t\u0142umacz i mnie te\u017c bardzo ma\u0142o p\u0142ac\u0105; to nie jest \u017caden fach by\u0107 pisarzem we Francji), \u201eZr\u00f3b co\u015b jako Szwed. Dostaniemy Nobla, wtedy zaprosz\u0119 ciebie, twoje dwie c\u00f3rki, wszystkie twoje \u017cony\u201d (mia\u0142 ich kilka) \u2013 b\u0119d\u0119 taka bogata. Pojedziemy osobnym samolotem i kr\u00f3l mi b\u0119dzie \u015bciska\u0142 r\u0105czk\u0119\u201d. Jak Mi\u0142osz dosta\u0142 nagrod\u0119, Erik powiedzia\u0142 do mnie: \u201eS\u0142uchaj, Francuzi w og\u00f3le nie s\u0142yszeli o \u017cadnym Mi\u0142oszu. I nie chc\u0105 tam pojecha\u0107. Pojed\u017a ty\u201d. Na co odpar\u0142am: \u201eZwariowa\u0142e\u015b? W styczniu? I po co ja tam?\u2026 B\u0119dzie Zosia Hertzowa. A Mi\u0142osz\u2026 W og\u00f3le my nie jeste\u015bmy w takiej przyja\u017ani. On by\u0142by bardzo zdziwiony\u201d. No, wi\u0119c mog\u0142am by\u0107 na Nagrodzie Nobla.<\/p>\n<p><em>Pary\u017c, 7. XII 2002 (rozmowa do tej pory niepublikowana)<strong>.<\/strong><\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ojciec mnie wci\u0105gn\u0105\u0142 do konspiracji i razem zostali\u015bmy aresztowani. Odby\u0142 si\u0119 nad nami s\u0105d wojenny. Cz\u0119\u015b\u0107 m\u0119\u017cczyzn rozstrzelano w Skar\u017cysku. Mojego ojca wywieziono do O\u015bwi\u0119cimia. Pozna\u0142am kiedy\u015b cz\u0142owieka, kt\u00f3rego wraz z ojcem zabrano transportem ze Skar\u017cyska; opowiada\u0142, jak wi\u0119\u017aniowie stali, nic nie jedli\u2026 <\/p>\n","protected":false},"author":126,"featured_media":2341,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[65],"tags":[7245,484,485,7246],"powerkit_post_featured":[],"coauthors":[507,508],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v18.7 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>O wojnie, obozach i pisaniu...<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"Zofia Romanowiczowa: Ojciec mnie wci\u0105gn\u0105\u0142 do konspiracji i razem zostali\u015bmy aresztowani. Odby\u0142 si\u0119 nad nami s\u0105d wojenny.\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec\" \/>\n<link rel=\"next\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec\/2\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/\",\"name\":\"Ownetic Magazine\",\"description\":\"Magazine\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec#primaryimage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/zofia-romanowiczowa-fot-archiwalna.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/zofia-romanowiczowa-fot-archiwalna.jpg\",\"width\":800,\"height\":728,\"caption\":\"Zofia Romanowiczowa, fotografia archiwalna\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec#webpage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec\",\"name\":\"O wojnie, obozach i pisaniu...\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2010-06-09T17:43:22+00:00\",\"dateModified\":\"2013-01-13T21:12:56+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/7585743a6f4eaa4a380df465c4538fed\"},\"description\":\"Zofia Romanowiczowa: Ojciec mnie wci\u0105gn\u0105\u0142 do konspiracji i razem zostali\u015bmy aresztowani. Odby\u0142 si\u0119 nad nami s\u0105d wojenny.\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"O wojnie, obozach i pisaniu&#8230;\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/7585743a6f4eaa4a380df465c4538fed\",\"name\":\"Arkadiusz Morawiec\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/arkadiusz-morawiec\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"O wojnie, obozach i pisaniu...","description":"Zofia Romanowiczowa: Ojciec mnie wci\u0105gn\u0105\u0142 do konspiracji i razem zostali\u015bmy aresztowani. Odby\u0142 si\u0119 nad nami s\u0105d wojenny.","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec","next":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec\/2","schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/","name":"Ownetic Magazine","description":"Magazine","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}"},"query-input":"required name=search_term_string"}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec#primaryimage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/zofia-romanowiczowa-fot-archiwalna.jpg","contentUrl":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/zofia-romanowiczowa-fot-archiwalna.jpg","width":800,"height":728,"caption":"Zofia Romanowiczowa, fotografia archiwalna"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec#webpage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec","name":"O wojnie, obozach i pisaniu...","isPartOf":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec#primaryimage"},"datePublished":"2010-06-09T17:43:22+00:00","dateModified":"2013-01-13T21:12:56+00:00","author":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/7585743a6f4eaa4a380df465c4538fed"},"description":"Zofia Romanowiczowa: Ojciec mnie wci\u0105gn\u0105\u0142 do konspiracji i razem zostali\u015bmy aresztowani. Odby\u0142 si\u0119 nad nami s\u0105d wojenny.","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2010\/o-wojnie-obozach-i-pisaniu-zofia-romanowiczowa-arkadiusz-morawiec#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"O wojnie, obozach i pisaniu&#8230;"}]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/7585743a6f4eaa4a380df465c4538fed","name":"Arkadiusz Morawiec","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/arkadiusz-morawiec"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2136"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/users\/126"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2136"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2136\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2341"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2136"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2136"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2136"},{"taxonomy":"powerkit_post_featured","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/powerkit_post_featured?post=2136"},{"taxonomy":"author","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/coauthors?post=2136"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}