{"id":22730,"date":"2014-06-24T20:00:31","date_gmt":"2014-06-24T19:00:31","guid":{"rendered":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?p=22730"},"modified":"2020-09-01T13:07:47","modified_gmt":"2020-09-01T12:07:47","slug":"janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra","title":{"rendered":"Laura Ulewicz i zbite pokolenie"},"content":{"rendered":"<blockquote><p>Zgadzam si\u0119 (&#8230;) z Simone Weil, kiedy m\u00f3wi, \u017ce tytu\u0142 Ksi\u0119cia Tego<\/p>\n<p>\u015awiata nie darmo nosi diabe\u0142.<\/p>\n<p><strong>Czes\u0142aw Mi\u0142osz, <\/strong><em>Widzenia nad Zatok\u0105 San Francisco<\/em><strong><\/strong><\/p><\/blockquote>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"center\">Czes\u0142aw Mi\u0142osz przekonywaj\u0105co dowodzi swoich tez w <em>Widzeniach nad Zatok\u0105 San Francisco<\/em>, obficie czerpi\u0105c ze \u015bwiatowej literatury \u2013 od Dantego, Szekspira i Klonowica po Becketta, Gombrowicza i Ginsberga. Jednak\u017ce w\u015br\u00f3d ponad sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu nazwisk mistrz\u00f3w pi\u00f3ra, tylko raz, raz jedyny, wymienia nazwisko kobiety, i to chyba przez pomy\u0142k\u0119. Simone Weil, bo o niej mowa, przydzieli\u0142 Mi\u0142osz rol\u0119 wzmocnienia wizji diab\u0142a w <em>Widzeniach<\/em>\u2026 Wiedzie mnie to, naturalnie, do pytania, jaki stosunek m\u00f3g\u0142 mie\u0107 Mi\u0142osz do literatury przedstawicielek p\u0142ci pi\u0119knej?<\/p>\n<p>Po kr\u00f3tkich dociekaniach i przekartkowaniu innych zbior\u00f3w esej\u00f3w Mi\u0142osza, potwierdza si\u0119, \u017ce poeta nie by\u0142 kobiec\u0105 poezj\u0105, i by\u0107 mo\u017ce w og\u00f3le tego rodzaju literatur\u0105, g\u0142\u0119biej zainteresowany. Opr\u00f3cz Simone Weil, jedn\u0105 z niewielu autorek, do kt\u00f3rych Mi\u0142osz mia\u0142 stosunek nadzwyczaj pozytywny, by\u0142a ameryka\u0144ska poetka, Denise Levertov. Mi\u0142osz przet\u0142umaczy\u0142 jej wiersze na polski i zostawi\u0142 obfit\u0105 korespondencj\u0119 z t\u0105 autork\u0105. W przedmowie do w\u0142asnego wyboru jej poezji <em>\u017b\u00f3\u0142ty tulipan<\/em> <strong>(<\/strong>Znak, 1999) tak pisze o pierwszym etapie jej tw\u00f3rczo\u015bci: \u201e\u2026te wiersze, szlachetne w intencjach, i oklaskiwane przez t\u0142umy m\u0142odych, niezbyt mi si\u0119 artystycznie podoba\u0142y. Sam kiedy\u015b podobne pope\u0142nia\u0142em i ca\u0142\u0105 t\u0119 gr\u0119 zna\u0142em z do\u015bwiadczenia. Natomiast ty mi si\u0119 podoba\u0142a\u015b, Denise, bo by\u0142a\u015b pi\u0119kn\u0105 kobiet\u0105&#8230;\u201d<em>. <\/em>Wczesna poezja Levertov by\u0142a bardzo spo\u0142ecznie zaanga\u017cowana \u2013 a tego Mi\u0142osz nie lubi\u0142. Z powodu tego zaanga\u017cowania cz\u0119sto \u0142\u0105czono t\u0119 autork\u0119 z bitnikami. Jest ona nawet uwzgl\u0119dniona w zbiorze <em>Women of the Beat<\/em> <em>Generation<\/em> (red. B. Knight, Conan Press, 1996), gdzie wyst\u0119puje obok prawdziwych pisarek beatu, m.in. Diane di Prima, Lenore Kandel, Joanne Kyger, Janine Pommy Vega i Anne Waldman. Co\u015b buntowniczego by\u0142o w jej poezji w latach sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych; i cho\u0107 okaza\u0142a si\u0119 poetk\u0105 znakomit\u0105, to by\u0142a za g\u0142adka w tonie i sposobie wyrazu i chyba nie by\u0142a dostatecznie przeciw.<\/p>\n<figure id=\"attachment_22746\" aria-describedby=\"caption-attachment-22746\" style=\"width: 540px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra\/laura-ulewicz-odra-fragment\/\" rel=\"attachment wp-att-22746\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-22746\" title=\"Laura Ulewicz, rys. Erica Goss - fragment rysunku (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Miesi\u0119cznika Odra)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra-fragment-540x312.jpg\" alt=\"Laura Ulewicz, rys. Erica Goss - fragment rysunku (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Miesi\u0119cznika Odra)\" width=\"540\" height=\"312\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra-fragment-540x312.jpg 540w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra-fragment-576x333.jpg 576w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra-fragment.jpg 597w\" sizes=\"(max-width: 540px) 100vw, 540px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-22746\" class=\"wp-caption-text\">Laura Ulewicz, rys. Erica Goss &#8211; fragment rysunku (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Miesi\u0119cznika Odra)<\/figcaption><\/figure>\n<p>Motyw bitniczek przywodzi mi na my\u015bl inn\u0105 poetk\u0119, niemaj\u0105c\u0105 \u017cadnego zwi\u0105zku z Denise Levertov, poza jednym, nikomu nie znanym, faktem. Nic o tym nie wiedzia\u0142em, odwiedzaj\u0105c dwukrotnie, na pocz\u0105tku obecnego wieku, poetk\u0119 ameryka\u0144sk\u0105 polskiego pochodzenia, pani\u0105 Laur\u0119 Ulewicz (1930\u20132007), w jej domostwie, w niewielkim miasteczku Locke, po\u0142o\u017conym w dorzeczu rzeki Sacramento. Pod\u0105\u017ca\u0142em wtedy tropem polskich Amerykan\u00f3w w literaturze, po tym, jak zupe\u0142nie niespodziewanie, bo dociekaj\u0105c polsko\u015bci Charlesa Bukowskiego, odkry\u0142em ich \u015blady w dw\u00f3ch zbiorach poezji opublikowanych w latach osiemdziesi\u0105tych przez wydawnictwo New Rivers Press: <em>Blood of Their Blood<\/em> (red. Victor Contoski, 1981) i <em>Concert in Chopin\u2019s House<\/em> (red. John Minczeski, 1987).<\/p>\n<p>Intencj\u0105 wizyt u pani Ulewicz by\u0142o poszerzenie moich w\u0142asnych horyzont\u00f3w literackich; pragn\u0105\u0142em w\u00f3wczas zg\u0142\u0119bi\u0107, w jakich okoliczno\u015bciach kszta\u0142towa\u0142y si\u0119 charaktery pisarskie wsp\u00f3\u0142czesnych mi pokole\u0144 Polak\u00f3w zamieszka\u0142ych w USA. Pani Laura by\u0142a w tym czasie g\u0142\u0119boko odizolowana od \u015bwiata i swojej przesz\u0142o\u015bci; musia\u0142em uciec si\u0119 do znajomo\u015bci w \u015bwiecie znanym i bliskim bitnikom, \u017ceby do niej dotrze\u0107. Prowadzi\u0142a, z wyboru, ju\u017c wr\u0119cz pustelnicze \u017cycie w oddalonym od cywilizacji miasteczku, z brukowanymi ulicami i drewnianymi cha\u0142upami, z ogr\u00f3dkami na zapleczu domostw. Po d\u0142u\u017cszej rozmowie wspomnia\u0142a mi o swojej przygodzie z wielkim brytyjskim wydawnictwem Penguin w czasie, gdy by\u0142a w Anglii, ale chyba powrotna jazda motocyklem wzd\u0142u\u017c kana\u0142\u00f3w i przepi\u0119knych krajobraz\u00f3w Delty Sacramento tak mnie rozproszy\u0142a, \u017ce na jaki\u015b czas kompletnie o tej sprawie zapomnia\u0142em.<\/p>\n<p>Dopiero po nieoczekiwanej \u015bmierci pisarki, kiedy spotka\u0142em si\u0119 w San Francisco z egzekutorem jej spu\u015bcizny literackiej, Stephenem Vincentem, przypomnia\u0142y mi si\u0119 jej s\u0142owa. Vincent pokaza\u0142 mi orygina\u0142 listu Penguina do Laury Ulewicz, informuj\u0105cego j\u0105 o planowanym wydaniu tomiku w serii <em>Penguin Modern Poets<\/em>, w kt\u00f3rym jej wiersze mia\u0142y si\u0119 ukaza\u0107 obok poezji w\u0142a\u015bnie Denise Levertov i samej Sylvii Plath. By\u0142oby to troch\u0119 szokuj\u0105ce wzi\u0105\u0107 do r\u0119ki tomik poezji z wierszami tych trzech autorek, ale do jego wydania nie dosz\u0142o. Jak wynika z nast\u0119pnego listu skierowanego do poetki, redaktor serii nie m\u00f3g\u0142 przekona\u0107 swoich koleg\u00f3w w wydawnictwie do opublikowania zbiorku zawieraj\u0105cego wiersze trzech kobiet. By\u0142 to rok 1965.<\/p>\n<p>W czasie gdy j\u0105 odwiedzi\u0142em, Laura Ulewicz pracowa\u0142a w galerii sztuki w Locke i uprawia\u0142a warzywa w swoim ogr\u00f3dku. W wieczornych rozmowach, odpowiadaj\u0105c na moje dociekliwe pytania, wraca\u0142a do lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych i sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych poprzedniego stulecia, kiedy to jako m\u0142oda i zbuntowana dziewczyna z polskiej rodziny w Detroit przyby\u0142a, dok\u0142adnie w 1951 roku, do San Francisco, po uprzednich swoich przygodach \u017cyciowych w Chicago i Nowym Jorku.<\/p>\n<p>Lecz nie okaza\u0142a entuzjazmu, gdy w rozmowie zaliczy\u0142em j\u0105 do pokolenia Beatu \u2013 czym by\u0142em g\u0142\u0119boko zdziwiony, bo czyta\u0142em wcze\u015bniej wiele o jej dzia\u0142alno\u015bci w czasie apogeum tego ruchu. Poza tym, jak si\u0119 dowiedzia\u0142em, jej tw\u00f3rczo\u015b\u0107 zosta\u0142a doceniona m.in. w wa\u017cnej ksi\u0105\u017cce zredagowanej przez Richarda Peabody\u2019ego pt. <em>A Different Beat: Writings by Women of the Beat Generation<\/em> (Serpent\u2019s Tail, 1997). Nie rozumiej\u0105c przyczyny jej niech\u0119ci do podejmowania tej kwestii, cierpliwie przysta\u0142em na ton rozmowy i pr\u00f3bowa\u0142em dr\u0105\u017cy\u0107 temat innymi sposobami. Lecz na pytania dotycz\u0105ce bitnik\u00f3w i szczeg\u00f3\u0142\u00f3w \u017cycia w latach pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych, pani Laura odpowiada\u0142a nadal zdawkowo lub w og\u00f3le schodzi\u0142a na inne tory. Od czasu tamtego pobytu w domu poetki zdoby\u0142em jednak, niezale\u017cnie od jej wyzna\u0144, sporo informacji dotycz\u0105cych jej tw\u00f3rczo\u015bci i dzia\u0142alno\u015bci w tym kluczowym dla niej okresie, a tak\u017ce pog\u0142\u0119bi\u0142em wiedz\u0119 na temat jej duchowego pokrewie\u0144stwa z bitnikami.<\/p>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<p>Do pe\u0142nego zg\u0142\u0119bienia problemu, jak si\u0119 zorientowa\u0142em, trzeba by\u0142o odwiedzi\u0107 bibliotek\u0119 Emory University w Atlancie, gdzie przechowywane jest archiwum Laury Ulewicz. Najwa\u017cniejszym, nigdy dot\u0105d nie opublikowanym, \u015bwiadectwem m\u0142odzie\u0144czego okresu tw\u00f3rczo\u015bci Ulewicz jest za\u015b jej <em>Dziennik<\/em>, kt\u00f3ry we fragmentach udost\u0119pni\u0142 Stephen Vincent. <em>Taniec \u017cycia<\/em> \u2013 pochodz\u0105cy z 1955 roku wypis z niego (pisa\u0142em o nim w numerze 6\/2013 \u201eOdry\u201d) \u2013 czyta si\u0119 z uznaniem dla wra\u017cliwo\u015bci autorki, jej spostrzegawczo\u015bci i zdolno\u015bci do wyra\u017cania emocji oraz przekazywania ich pi\u00f3rem czytelnikowi. Autorka mia\u0142a wtedy dwadzie\u015bcia pi\u0119\u0107 lat. Oto fragment:\u201eObserwowa\u0142am dziewczynk\u0119 ta\u0144cz\u0105c\u0105 z ch\u0142opcem, widzia\u0142am j\u0105 w oczekiwaniu, z podniesionymi ramionami, d\u0142o\u0144mi z\u0142\u0105czonymi nad g\u0142ow\u0105, jakby w b\u0142aganiu do jakiej\u015b si\u0142y wy\u017cszej, aby ch\u0142opiec uni\u00f3s\u0142 j\u0105 wysoko, ponad jej wysoko\u015b\u0107, ponad swoj\u0105 wysoko\u015b\u0107. Ona tego nie wymaga\u0142a, ale czeka\u0142a, zniecierpliwiona, spogl\u0105daj\u0105c na niego gniewnie, gdy zbyt d\u0142ugo si\u0119 oci\u0105ga\u0142, stuka\u0142a obcasem, gdy zbyt d\u0142ugo pozostawa\u0142 zaj\u0119ty swym w\u0142asnym wirowaniem, wiedz\u0105c, \u017ce nie mo\u017ce zmusi\u0107 go do uniesienia jej ponad swoj\u0105 i jej wysoko\u015b\u0107. A\u017c wreszcie uroczy\u015bcie porywa\u0142 j\u0105 w g\u00f3r\u0119 i jej r\u0119ce roz\u0142\u0105cza\u0142y si\u0119 i jej ramiona rozk\u0142ada\u0142y si\u0119 i obejmowa\u0142y \u2013 nie jego \u2013 ale powietrze, jakby stara\u0142a si\u0119 je u\u015bcisn\u0105\u0107, otwieraj\u0105c si\u0119 na cud \u017cycia, cud doznawania istnienia (\u2026)\u201d.<\/p>\n<figure id=\"attachment_22737\" aria-describedby=\"caption-attachment-22737\" style=\"width: 540px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra\/laura-ulewicz-odra\/\" rel=\"attachment wp-att-22737\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-22737\" title=\"Laura Ulewicz, rys. Erica Goss (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Miesi\u0119cznika Odra)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra-540x723.jpg\" alt=\"Laura Ulewicz, rys. Erica Goss (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Miesi\u0119cznika Odra)\" width=\"540\" height=\"723\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra-540x723.jpg 540w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra-120x160.jpg 120w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra-90x120.jpg 90w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra-320x427.jpg 320w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra-560x750.jpg 560w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra-576x771.jpg 576w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra.jpg 597w\" sizes=\"(max-width: 540px) 100vw, 540px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-22737\" class=\"wp-caption-text\">Laura Ulewicz, rys. Erica Goss (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Miesi\u0119cznika Odra)<\/figcaption><\/figure>\n<p>Warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na podj\u0119ty tu w lirycznym trybie motyw zale\u017cno\u015bci kobiety od m\u0119\u017cczyzny \u2013 subtelnej, lecz jednak wyra\u017anej zale\u017cno\u015bci, uczenia si\u0119 cierpliwo\u015bci w wyczekiwaniu na co\u015b, co od niego zale\u017cy. Dociekliwy czytelnik z pewno\u015bci\u0105 dostrze\u017ce tu w\u0105tek tkliwej kobieco\u015bci, kt\u00f3ry przewija si\u0119 przez ca\u0142\u0105 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Ulewicz. Jakby zdziwiona, autorka przygl\u0105da si\u0119 \u015bwiatu troch\u0119 z niedowierzaniem i s\u0142abym zrozumieniem swojej roli w \u017cyciu. Czeka na co\u015b, czego pragnie z ut\u0119sknieniem, co nie nadchodzi, ale nie zawsze czeka biernie: gdy po wielu do\u015bwiadczeniach wreszcie dojrzewa i bierze sprawy w swoje r\u0119ce.<\/p>\n<p>Niezbite dowody przynale\u017cno\u015bci pani Ulewicz do pokolenia Beatu znalaz\u0142em przegl\u0105daj\u0105c bibliografi\u0119 z drugiej po\u0142owy lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych. Przede wszystkim jest awangardowe czasopismo \u201eARK\u201d, numer III z 1957 roku, gdzie Laura Ulewicz wyst\u0119puje jako Laura Uronivitz, co jest zniekszta\u0142con\u0105 form\u0105 nazwiska Uronovitz, kt\u00f3re pani Laura nosi\u0142a po po\u015blubieniu kilka lat wcze\u015bniej poety Bernie Uronovitza. Ten numer rozpoczyna wprawdzie Louis Zukofsky, ale ca\u0142a reszta jest wype\u0142niona poezj\u0105 g\u0142\u00f3wnych przedstawicieli Beat Generation, takich jak Allen Ginsberg, Jack Kerouac i Lawrence Ferlinghetti, a poza nimi Gary Snyder i Philip Whalen, a ponadto przyw\u00f3dca duchowy bitnik\u00f3w, Kenneth Rexroth; jak i Thomas Parkinson, znany z tego, \u017ce opublikowa\u0142 pierwsz\u0105 antologi\u0119 grupy: <em>A Casebook of the Beat<\/em> (T.Y. Crowell, 1961). Trudno wi\u0119c o bardziej bitnikowskie otoczenie zestawu wierszy Ulewicz. Warto doda\u0107, \u017ce poprzedni numer tego czasopisma, w tym samym towarzystwie bitnik\u00f3w, rozpoczynaj\u0105 wiersze Denise Levertov\u2026 Ko\u0142o wi\u0119c si\u0119 zamyka.<\/p>\n<p>W wierszu z tego\u017c numeru \u201eARK\u201d, zatytu\u0142owanym <em>Jak \u015bw. Jerzy spotka\u0142 smoka<\/em>, znalaz\u0142em potwierdzenie specyficznej, niezwyk\u0142ej wra\u017cliwo\u015bci poetyckiej pani Laury \u2013 spot\u0119gowane tu jakby przez dr\u0119cz\u0105ce poetk\u0119 demony. Smokowi nadaje ona p\u0142e\u0107 \u017ce\u0144sk\u0105:<\/p>\n<blockquote><p>Wprost z samej dziczy<\/p>\n<p>Gdzie dzicz stanowi prawa<\/p>\n<p>Schodz\u0105c prosto z g\u00f3ry<\/p>\n<p>Wynurzy\u0142a si\u0119. Spowita<\/p>\n<p>Gorycz\u0105, wynurzy\u0142a si\u0119.<\/p><\/blockquote>\n<p>Dalej \u2013 przypisuje smoczej samicy moc i waleczno\u015b\u0107, wystarczaj\u0105c\u0105, \u017ceby zaatakowa\u0107 \u015bw. Jerzego. Cho\u0107 jasne jest, \u017ce smoczyca nie ma szans w tym starciu i \u017ce walczy tylko po to, \u017ceby si\u0119 podda\u0107 i polec w b\u00f3lu; wykazuje przy tym jednak odwag\u0119 i nonkonformizm, wykraczaj\u0105ce poza granice mitu \u2013 co ostatecznie pozwala jej zagra\u0107 na uleg\u0142o\u015bci \u015bwi\u0119tego i zjednoczy\u0107 si\u0119 z nim ciele\u015bnie, jak w poni\u017cszym fragmencie:<\/p>\n<blockquote><p>(\u2026) odda\u0142a mu swoj\u0105 noc<\/p>\n<p>Gdy on da\u0142 jej sw\u0105 \u0142agodno\u015b\u0107<\/p>\n<p>I pomi\u0119dzy sob\u0105 stworzyli<\/p>\n<p>Dwug\u0142owe dzieci\u0119 nazwane<\/p>\n<p>Wsp\u00f3lno\u015bci\u0105.<\/p><\/blockquote>\n<p>\u015aledz\u0105c dalsze losy pod\u0105\u017caj\u0105cej tropem bitnik\u00f3w poetki, natrafi\u0142em w swojej kwerendzie na ju\u017c dotycz\u0105ce roku 1957 jeszcze inne znamienne i cenne dla moich poszukiwa\u0144 wydarzenie. Ot\u00f3\u017c w tym to roku 19 stycznia Laura Ulewicz, nadal jako Uronovitz, czyta nie gdzie indziej, a w Six Gallery w San Francisco \u2013 tam w\u0142a\u015bnie, gdzie Allen Ginsberg zaledwie trzyna\u015bcie miesi\u0119cy wcze\u015bniej wstrz\u0105sn\u0105\u0142 widowni\u0105 pierwszym publicznym czytaniem <em>Skowytu<\/em> (por. Michael McClure: <em>Odczyt w Six Gallery<\/em>, prze\u0142o\u017cony w Polsce w nr. 4\/2008 \u201eNowej Okolicy Poet\u00f3w\u201d). W grupie siedmiu poet\u00f3w, okre\u015blaj\u0105cych siebie jako \u201eSiedem Bezpa\u0144skich Kot\u00f3w\u201d (ang. <em>Seven Stray Cats<\/em>), Ulewicz przedstawia dwa swoje wiersze: <em>Kochankowi drzew<\/em> i <em>Przyby\u0142am do domu<\/em>. Jej poetycka wra\u017cliwo\u015b\u0107 w tym czasie, nadal zgrabnie dobrze artyku\u0142owana, ewoluuje teraz w stron\u0119 brzydoty i pokraczno\u015bci. Tak zaczyna si\u0119 wiersz <em>Przyby\u0142am do domu<\/em>:<\/p>\n<blockquote><p>Gdy nauczy\u0142am si\u0119 by\u0107 ludzk\u0105<\/p>\n<p>wr\u00f3ci\u0142am do miejsca<\/p>\n<p>gdzie wyros\u0142am i spiskowa\u0142am z sarnami,<\/p>\n<p>gdzie nasze uszy trzepota\u0142y jak kochankowie na tylnych<\/p>\n<p>siedzeniach i mijali nas pijani my\u015bliwi<\/p>\n<p>roszcz\u0105cy sobie prawa do ziemi<\/p>\n<p>z \u0142uskami od naboj\u00f3w i porozrywanymi stanikami<\/p>\n<p>z kondomami i butelkami do zwrotu.<\/p><\/blockquote>\n<p>Dwa miesi\u0105ce p\u00f3\u017aniej, 3 marca 1957, grupa \u201eSiedem Bezpa\u0144skich Kot\u00f3w\u201d ma nast\u0119pny wyst\u0119p, tym razem w Town Hall Theatre, w Berkeley w Kalifornii. Laura Uronovitz jest dalej w\u015br\u00f3d nich i czyta ponownie swoje wiersze. Nie mo\u017cna chyba by\u0107 bardziej bitnikiem w tym czasie od uczestnik\u00f3w takich spotka\u0144 poetyckich w Six Gallery i Berkeley\u2026<\/p>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<p>Jej fascynacja Beatem trwa\u0142a jeszcze przez jaki\u015b czas. Dowody znalaz\u0142em cho\u0107by w wierszu <em>Ol\u015bnienie<\/em>, napisanym przez pani\u0105 Laur\u0119 pod koniec lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych dla Allena Ginsberga i Boba Kaufmana \u2013 wspominaj\u0105cym czasy, gdy Ginsberg zamieszkiwa\u0142 na 1010 Montgomery w San Francisco (w 1955 roku), gdzie napisa\u0142 wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 poematu <em>Skowyt<\/em>. Autorka wiersza pisze o swoim urzeczeniu ruchem bitnik\u00f3w, po wizytach w mieszkaniu Ginsberga:<\/p>\n<blockquote><p>To przysz\u0142o jak \u015bwiat\u0142o wprost ze \u015bcian,<\/p>\n<p>Jak s\u0142oneczny dzie\u0144, jak kara Bo\u017ca.<\/p>\n<p>Jak zmierzch, gdy \u015bwiat\u0142o schodzi z drogi (\u2026)<\/p><\/blockquote>\n<p>Jak wiem z innych wspomnie\u0144, szczup\u0142a blondynka o okr\u0105g\u0142ej s\u0142owia\u0144skiej twarzy wzbudza\u0142a powszechn\u0105 sympati\u0119 i przyja\u017a\u0144, przyci\u0105ga\u0142a ludzi. Inna poetka beatu, Ruth Weiss, po\u015bwi\u0119ci\u0142a jej wiersz wydrukowany we w\u0142asnym zbiorze <em>Gallery of Women<\/em> (Adler Press, 1959). Jest to rodzaj haiku, zatytu\u0142owanego <em>Laura<\/em>, a ujmuje syntetycznie wra\u017cliwo\u015b\u0107 bohaterki utworu i rol\u0119 uczu\u0107 w rozwoju osobistych do\u015bwiadcze\u0144:<\/p>\n<blockquote><p>naznaczone smoczym ogniem<\/p>\n<p>jej r\u0119ce czerpi\u0105 ziemi\u0119<\/p>\n<p>by sch\u0142odzi\u0107 jej skronie b\u0142otem<\/p><\/blockquote>\n<p>W latach sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych nast\u0119powa\u0142 stopniowy zwrot w tw\u00f3rczo\u015bci Laury Ulewicz, zwi\u0105zany z okresem dalszego jej dojrzewania poetyckiego. Nawi\u0105za\u0142a ona wci\u0105\u017c szerokie kontakty z poetami pokolenia beatu. Jednym z nich, cho\u0107 trzymaj\u0105cym si\u0119 z dala od apologet\u00f3w Ginsberga i Kerouaca, by\u0142 Jack Gilbert, z kt\u00f3rym Ulewicz by\u0142a przez wiele lat romantycznie zwi\u0105zana. Gilbert zadedykowa\u0142 jej sw\u00f3j pierwszy tomik <em>Views of Jeopardy<\/em> (1962), kt\u00f3ry zdoby\u0142 presti\u017cow\u0105 nagrod\u0119 Yale Younger Poets. Umie\u015bci\u0142 w nim <em>Wiersz dla Laury<\/em>. Przywo\u0142ane w tym utworze <em>drzewa mi\u0142o\u015bci<\/em>\u2026 s\u0105 odpowiedzi\u0105 na <em>Kochanka drzew<\/em>\u2026 Ulewicz, w wierszu pod tym tytu\u0142em czytanym w Six Gallery, gdzie wyst\u0119powa\u0142 tak\u017ce Gilbert:<\/p>\n<blockquote><p>Dla kochank\u00f3w drzew,<\/p>\n<p>drzew jest wiele;<\/p>\n<p>dla oliwki jest tylko oliwka.<\/p><\/blockquote>\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0*<\/p>\n<p>Wkr\u00f3tce nadchodzi prze\u0142omowy moment w \u017cyciu Laury Ulewicz. Wyje\u017cd\u017ca do Anglii, gdzie nawi\u0105zuje kontakt ze \u015brodowiskiem brytyjskich poet\u00f3w dzi\u015b szeroko znanych pod nazw\u0105 \u201eThe Group\u201d. Ich liderem by\u0142 w owym czasie poeta i krytyk sztuki Edward Lucie-Smith. Mia\u0142em szcz\u0119\u015bcie spotka\u0107 go kilka lat temu, uczestnicz\u0105c w jego wyk\u0142adzie na temat historii sztuki w Naples, na Florydzie. Rozpromieni\u0142 si\u0119, gdy po wyk\u0142adzie go zapyta\u0142em o pani\u0105 Laur\u0119. Wspomina\u0142 jej niezwyk\u0142\u0105 energi\u0119, dociekliwo\u015b\u0107 i spostrzegawczo\u015b\u0107, gdy dyskutowa\u0142a o poezji na spotkaniach \u201eGrupy\u201d odbywaj\u0105cych si\u0119 u niego w domu; owocowa\u0142o to \u2013 jak si\u0119 wyrazi\u0142 \u2013 \u201eg\u0142\u0119bszym rozumieniem tekst\u00f3w\u201d.<\/p>\n<p>I w\u0142a\u015bnie w Anglii Laura Ulewicz otrzymuje w 1964 roku bardzo warto\u015bciow\u0105 nagrod\u0119 Guinness Poetry Prize \u2013 warto\u015bciow\u0105 zar\u00f3wno ze wzgl\u0119d\u00f3w presti\u017cowych, jak i materialnych; g\u0142\u00f3wnie za spraw\u0105 Lucie-Smitha, kt\u00f3ry przewodniczy\u0142 jury. Pisz\u0105c o znaczeniu tej nagrody, wystarczy powiedzie\u0107, \u017ce poprzednimi jej laureatami byli Ted Hughes (1958), Robert Lowell (1959) i Sylvia Plath (1961). Bezpo\u015brednim rezultatem tego sukcesu by\u0142 tak\u017ce tomik laureatki <em>Inheritance<\/em> (Dziedzictwo), wydany przez Turret Books w roku 1967.<\/p>\n<p>(<strong>Dygresja: <\/strong>Turret Books samo w sobie jest zadziwiaj\u0105cym fenomenem kulturowym, o czym pewnie nigdy bym nie wiedzia\u0142, gdyby nie wizyta w grudniu 2007 roku w Londynie i odwiedziny u Mariusa Kociejowskiego, angielskiego poety polskiego pochodzenia. Pij\u0105c w\u00f3dk\u0119 <em>Belvedere,<\/em> pod p\u00f3\u0142kami wype\u0142nionymi pierwszymi wydaniami Josepha Conrada, z takim rarytasem jak <em>Szale\u0144stwo Almayera<\/em> z 1895 roku, ogl\u0105dam arkusz Kociejowskiego <em>Woman Running<\/em>, wydany przez Turret Books w 1991 roku, wkr\u00f3tce po otrzymaniu przez niego nagrody Cheltenham Prize \u2013 to kontynuacja nagr\u00f3d Guinness, na Festiwalu Literatury w Cheltenham. Uzyskuj\u0119 ca\u0142y wyk\u0142ad gospodarza o tej skromnej, ale szacownej oficynie wydawniczej, stworzonej w latach sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych przez Bernarda Stone i reaktywowanej pod koniec lat osiemdziesi\u0105tych przy pomocy niebywa\u0142ego kolekcjonera Raymonda Danowskiego).<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do <em>Inheritance<\/em> \u2013 ta cieniutka, 18-stronicowa ksi\u0105\u017ceczka Laury Ulewicz jest prawdziwym rarytasem. W paru zaledwie wierszach zawiera w\u0105tki, kt\u00f3re mo\u017cna uzna\u0107 za esencj\u0119 osobowo\u015bci autorki i kt\u00f3re s\u0105 \u015bwiadectwem dokonuj\u0105cej si\u0119 w tym czasie nag\u0142ej przemiany jej tw\u00f3rczo\u015bci. Bitnik\u00f3w wymienia ona tu tylko raz \u2013 i to w kontek\u015bcie w\u0142asnego nieustannego zmagania si\u0119 ze sw\u0105 kobiec\u0105 to\u017csamo\u015bci\u0105, jako zawiedziona i \u201ezwiedziona\u201d. W pierwszej linii drugiej cz\u0119\u015bci wiersza <em>Koszmary<\/em> tak pyta: <em>Kto wessa\u0142 nas w kobieco\u015b\u0107?<\/em>,<em> <\/em>po czym oddaje chwa\u0142\u0119 Joannie d\u2019Arc, George Sand i Simone de Beauvoir, a pogr\u0105\u017ca ca\u0142\u0105 Beat Generation, tak pisz\u0105c: \u201eCh\u00f3r bitnik\u00f3w zwyk\u0142 \u015bpiewa\u0107 \/ \u201eB\u0105d\u017a prawdziw\u0105 kobiet\u0105\u201d, \/ gdy grzebali niemowl\u0119ta w wazonach \/ Kwiat\u00f3w\u201d.<\/p>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<p>Pod koniec lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych Laura Ulewicz wci\u0105\u017c \u017cyje tym \u201ekobiecym\u201d tematem i ci\u0105gle nie mo\u017ce da\u0107 sobie rady z problemem relacji: kobieta\u2013m\u0119\u017cczyzna. \u017bycie ostatecznie pozbawia j\u0105 z\u0142udze\u0144, gdy ta linia tematyczna nak\u0142ada si\u0119 na pami\u0119\u0107 i do\u015bwiadczenia zaznane w czasach Beatu, co autorka wyra\u017ca w wierszu <em>Zaciemnione okno<\/em>, powsta\u0142ym i rozprowadzanym bezp\u0142atnie metod\u0105 powielaczow\u0105 na Haight-Ashbury pod koniec lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych, a opublikowanym w grudniu 1978 w \u201eHaight Ashbury Newspaper\u201d:<\/p>\n<blockquote><p>A oni u\u015bmiechali si\u0119, ta druga para.<\/p>\n<p>\u201eChce ci\u0119 wykorzysta\u0107\u201d \u2013 m\u00f3wili \u2013<\/p>\n<p>\u201eUkrywa si\u0119 za symbolami i gr\u0105\u201d.<\/p>\n<p>\u201eKochajmy si\u0119\u201d \u2013 powiedzia\u0142a \u2013 \u201ei zapomnijmy o nim\u201d.<\/p>\n<p>I zrobili to na tylnym siedzeniu.<\/p><\/blockquote>\n<p>Ulewicz rozprawia si\u0119 ostatecznie z Beat Generation w wierszu <em>Exotica<\/em> (1969), podsumowuj\u0105c w postscriptum sw\u00f3j zwi\u0105zek z tym pokoleniem: \u201eKawiarni\u0119 I-Thou na Haight Street otwarto mniej wi\u0119cej w tym samym czasie, co Psychedelic Shop. By\u0142am tam najpierw klientk\u0105, potem w niej pracowa\u0142am, a wreszcie ni\u0105 kierowa\u0142am (w latach 1967\u20131969), po czym zdecydowa\u0142am, \u017ce najlepszym zwi\u0105zkiem z kawiarni\u0105 jest bycie w niej zmywakiem\u2026\u201d.<em> <\/em>Ko\u0144czy, zdesperowana, ten utw\u00f3r tak:<\/p>\n<blockquote><p>Wszystkie nasze pora\u017cki nawarstwiaj\u0105 si\u0119 wok\u00f3\u0142 nas,<\/p>\n<p>Jak zbite butelki po winie,<\/p>\n<p>Torebki po rybach i czipsach, psie \u0142ajno.<\/p>\n<p>Nie jest ju\u017c mo\u017cliwe przej\u015b\u0107 obok,<\/p>\n<p>Mo\u017cna tylko odej\u015b\u0107 z powodu wyczerpania.<\/p><\/blockquote>\n<p>Nawet do cytowanego ju\u017c, napisanego w 1959 roku, wiersza <em>Ol\u015bnienie<\/em> poetka dodaje dziesi\u0119\u0107 lat p\u00f3\u017aniej postscriptum, wyja\u015bniaj\u0105c w nim dedykacj\u0119 dla Ginsberga i Kaufmanna: \u201eNapisane ku pami\u0119ci tych dni, zanim ca\u0142y ruch zatrzymano, za szybko go nazywaj\u0105c i reklamuj\u0105c. A[llen] G[insberg], kt\u00f3ry pozosta\u0142 sob\u0105 w obliczu s\u0142awy, B[ob] K[aufman]\u201d.<\/p>\n<p>Rozczarowanie Laury Ulewicz ruchem Beat Generation osi\u0105gn\u0119\u0142o u progu lat siedemdziesi\u0105tych sw\u00f3j punkt graniczny i p\u00f3\u017aniej ju\u017c nigdy ona do tego tematu nie wraca \u2013 nawet negatywnie. Lecz przecie\u017c jej osobowo\u015b\u0107 i wra\u017cliwo\u015b\u0107, ukszta\u0142towana generalnie za bitnik\u00f3w, wydaje owoce tak\u017ce w wielu utworach p\u00f3\u017aniejszych, jak np. w wierszu <em>Bia\u0142e jab\u0142ka<\/em> z zadziwiaj\u0105cej publikacji <em>Four Dogs Mountain Songs<\/em> (wiersz ukaza\u0142 si\u0119 jednocze\u015bnie w magazynie \u201eTractor\u201d, 1973). Sk\u0142ada si\u0119 na to wydanie dziesi\u0119\u0107 lu\u017anych arkuszy poet\u00f3w wybranych przez Kennetha Rexrotha (obok Ulewicz m.in. Jessica Hagedorn, Barbara Alexandra Szerlip i sam Rexroth). W niekt\u00f3rych z tych wierszy tre\u015b\u0107 wprost ol\u015bniewa czytelnika \u2013 jak mnie; cho\u0107by w nast\u0119puj\u0105cym fragmencie:<\/p>\n<blockquote><p>Jestem wype\u0142niona fontann\u0105 \u015bwiat\u0142a<\/p>\n<p>Tryskaj\u0105c\u0105 mi z g\u0142owy<\/p>\n<p>Op\u0142ywaj\u0105c\u0105 moje cia\u0142o jak li\u015bcie<\/p>\n<p>Zwracaj\u0105c\u0105 mi do wewn\u0105trz<\/p>\n<p>Kolory.<\/p><\/blockquote>\n<p align=\"center\">*<\/p>\n<p>Czas przyjrze\u0107 si\u0119 innemu wyra\u017anemu w\u0105tkowi tej poezji, zdecydowanie nakre\u015blonemu w tomiku <em>Inheritance<\/em> \u2013 mianowicie tematowi pochodzenia, czyli polsko\u015bci autorki. Ju\u017c wcze\u015bniejsze wiersze zawieraj\u0105 dostrzegalne \u015blady zmagania si\u0119 autorki z t\u0105 tematyk\u0105. Cho\u0107by pocz\u0105tek wiersza <em>Elegia dla pijanej babki<\/em>, napisanego w Wiedniu w 1960 roku:<\/p>\n<blockquote><p>M\u00f3wi\u0142a\u015b o fladze z bia\u0142ym or\u0142em<\/p>\n<p>Wylatuj\u0105cym z krwi swoich wrog\u00f3w<\/p>\n<p>Ale prawda jest taka, \u017ce my\u015bl\u0119 o nich tutaj<\/p>\n<p>O tych Polakach niemoich krewnych<\/p>\n<p>Smaruj\u0105cych czarny chleb smalcem.<\/p><\/blockquote>\n<p>Po\u0142\u0105czenie romantyzmu \u201ebia\u0142ego or\u0142a\u201d z ch\u0142opskim \u201eczarnym chlebem ze smalcem\u201d zdaje si\u0119 przypomina\u0107 motywy z Wyspia\u0144skiego. Ale co z tego wynika dla utrzymania polsko\u015bci i dla tematyki dziedzictwa? Oto:<\/p>\n<blockquote><p>Gdy wiatr ubiera si\u0119 w firanki<\/p>\n<p>S\u0142ysz\u0119, jak sen p\u0142acze echem na korytarzu<\/p>\n<p>Wyra\u017ca si\u0119 po polsku z podejrzeniem<\/p>\n<p>\u017be szpieguje go rama \u0142\u00f3\u017cka.<\/p>\n<p>Kto\u015b kradnie ojczyzn\u0119, j\u0119zyk,<\/p>\n<p>Z kieszeni na piersi.<\/p><\/blockquote>\n<p>W oczy od razu bije kwestia utrzymania j\u0119zyka, kt\u00f3ry nagle kto\u015b nam \u201ekradnie\u201d. Laura Ulewicz zauwa\u017ca dalej, \u017ce ci ludzie w obozie przej\u015bciowym, m\u00f3wi\u0105 po polsku ukradkiem, i poddaje ich konfrontacji z Nowym \u015awiatem, przenosz\u0105c ich w tym samym wierszu do Ameryki i umiejscawiaj\u0105c tam, gdzie b\u0119d\u0105 toczy\u0107 swoje batalie o lepsze \u017cycie:<\/p>\n<blockquote><p>Dok\u0142adnie ten sam, powiedzmy, Ma\u0142aszy\u0144ski,<\/p>\n<p>Emigrant, nowobogacki<\/p>\n<p>Z radiem tranzystorowym i dziewczynami pasuj\u0105cymi do jego samochod\u00f3w<\/p>\n<p>Dostanie solidne lanie w moim kraju<\/p>\n<p>I b\u0119dzie to \u2013 do trzeciego lub czwartego pokolenia \u2013<\/p>\n<p>Bagatelizowa\u0107 (\u2026)<\/p>\n<p>D\u0142ugo b\u0119d\u0105 pracowa\u0107, a\u017c ich wnuki<\/p>\n<p>B\u0119d\u0105 mn\u0105.<\/p>\n<p>D\u0142ugo mog\u0105 nie rozumie\u0107, b\u0119d\u0105c imigrantami,<\/p>\n<p>Dlaczego zdecydowa\u0142am si\u0119 pozosta\u0107 obcokrajowcem.<\/p><\/blockquote>\n<p>Nie ma tam ju\u017c ani szczypty romantyzmu, jest tylko czarna rzeczywisto\u015b\u0107, dobitnie opisana w innym wierszu z tego samego zbioru, zatytu\u0142owanym <em>W mniejszo\u015bci<\/em>, ponownie przywo\u0142uj\u0105cym czarny chleb, jak wszechogarniaj\u0105cy symbol:<\/p>\n<blockquote><p>(&#8230;) mojego ojca<\/p>\n<p>Nazywaj\u0105 parszywym Polaczkiem, poniewa\u017c moje kanapki<\/p>\n<p>S\u0105 robione z czarnego chleba.<\/p><\/blockquote>\n<p>W ca\u0142ym tym zamieszaniu, autorka wraca do roli j\u0119zyka i ubolewaj\u0105c nad jego losem, dochodzi do smutnej konkluzji, \u017ce w ko\u0144cu jednak nie mo\u017cna unikn\u0105\u0107 poddania si\u0119, co tak ujmuje w tym wierszu:<\/p>\n<blockquote><p>Dzisiaj<\/p>\n<p>Nie ma potrzeby m\u00f3wi\u0107 po polsku;<\/p>\n<p>(\u2026)<\/p>\n<p>Moja matka m\u00f3wi, \u017ce gdy<\/p>\n<p>Ta stara odesz\u0142a, zabra\u0142a ze sob\u0105 ca\u0142y<\/p>\n<p>\u017bal za Polsk\u0105.<\/p><\/blockquote>\n<p>Walka o j\u0119zyk, raz podj\u0119ta, trwa jednak dalej w tej poezji; w powy\u017cszym fragmencie matka pojawia si\u0119 jako pr\u00f3ba utrzymania tego dziedzictwa. Ale to mo\u017ce by\u0107 za ma\u0142o, jak okazuje si\u0119 w innym fragmencie, o r\u00f3\u017cach, z wiersza <em>Dziedzictwo \u2013 Michigan<\/em>:<\/p>\n<blockquote><p>Moja pani matka odcina\u0142a pn\u0105ce r\u00f3\u017ce<\/p>\n<p>(\u2026) Po dziewi\u0119\u0107 i pi\u0119tna\u015bcie<\/p>\n<p>W bukiecie \u2013 te \u201eSiedem Si\u00f3str\u201d. A\u017c pewnego wieczoru<\/p>\n<p>Przycisn\u0119\u0142a jedn\u0105 do swego policzka w sekrecie<\/p>\n<p>P\u0142acz\u0105c, bo zapomnia\u0142a ich nazwy po polsku.<\/p><\/blockquote>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<p>Tak dochodzi do kompletnego za\u0142amania. Nie odzyskamy ju\u017c j\u0119zyka. Co wi\u0119cej, j\u0119zyk sta\u0142 si\u0119 przeszkod\u0105, wi\u0119c podlega zniszczeniu, jak w wierszu <em>Trzecie pokolenie<\/em>:<\/p>\n<blockquote><p>Widzia\u0142am matk\u0119 w ciszy nad ksi\u0105\u017ck\u0105.<\/p>\n<p>By j\u0105 z\u0142ama\u0107, ojciec podar\u0142 kartki<\/p>\n<p>Jakby ona mog\u0142a odkry\u0107 w tek\u015bcie<\/p>\n<p>\u017be on nie m\u00f3g\u0142 odkry\u0107 \u017cycia w \u017cyciu.<\/p><\/blockquote>\n<p>Je\u017celi ojciec i matka poddaj\u0105 si\u0119, to co zostaje? Niewiele \u2013 ale na szcz\u0119\u015bcie odnajduj\u0105 si\u0119 ci, kt\u00f3rych korzenie nadal tkwi\u0105 w starym kraju: dziadkowie. Babka, kt\u00f3r\u0105 Stuart Dybek nazywa\u0142 Busi\u0105 (\u201eArcana\u201d nr 57\/ 2004), Dziadek, wracaj\u0105cy z kopalni, o kt\u00f3rym pisze Phil Boiarski, ponownie babka, kt\u00f3r\u0105 porywa Baba Jaga, w wierszu Lindy Nemec Foster (\u201eNowa Okolica Poet\u00f3w\u201d, nr 18\u201319\/2005), ratuj\u0105 nas przed ca\u0142kowit\u0105 anihilacj\u0105. U Laury Ulewicz jest to Babu\u015b, ta sama co w wierszu <em>Elegia dla pijanej babki<\/em>, ale tym razem obarczona specjaln\u0105 misj\u0105. Oto pocz\u0105tek wiersza <em>Dziedzictwo: Pensylwania<\/em>:<\/p>\n<blockquote><p>Zofia poruszaj\u0105ca si\u0119 w\u015br\u00f3d astr\u00f3w, nie b\u0119d\u0105c astrem.<\/p>\n<p>Zr\u0119cznie, w cieniu \u015bliwy, obcina\u0142a<\/p>\n<p>G\u0142\u00f3wki kurczakom, \u015bciskaj\u0105c mnie mi\u0119dzy jednym a drugim<\/p>\n<p>\u201eZosiu, Babush, ja nie chc\u0119 i\u015b\u0107 do domu!\u201d \u2013<\/p>\n<p>M\u0142odsza ni\u017c wina, powiedzia\u0142am, \u017ce p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n<p>\u201eNie, Mala, p\u00f3jdziesz spa\u0107.\u201d \u2013 Zofia, jak mit,<\/p>\n<p>Wiedzia\u0142a wszystko, umia\u0142a zrobi\u0107 og\u00f3rki konserwowe,<\/p>\n<p>Pierogi, ciastka \u2013 owieczki na Wielkanoc. Dorasta\u0142am<\/p>\n<p>Przy Zofii, ze z\u0142otym z\u0119bem, czu\u0107 od niej by\u0142o whisky.<\/p><\/blockquote>\n<p>Zupe\u0142nie niepostrze\u017cenie pojawia si\u0119 tu s\u0142owo \u201emit\u201d. Tak jak stwierdza autorka, to Babu\u015b jest tym mitem, kt\u00f3ry jest tak no\u015bny, \u017ce potrafi\u0142 utrzyma\u0107 i zachowa\u0107 wszystko, co wiadomo o starym kraju. To w\u0142a\u015bnie klucz do tw\u00f3rczo\u015bci wszystkich poet\u00f3w ameryka\u0144skich polskiego pochodzenia. Utrata j\u0119zyka jest nieunikniona. J\u0119zyk, jaki znali\u015bmy kiedy\u015b, jako wyznacznik ci\u0105g\u0142o\u015bci narodowej, to ju\u017c tylko wspomnienie, ale mimo to co\u015b opr\u00f3cz j\u0119zyka ci\u0105gle w nas tkwi. Brak j\u0119zyka, brak mowy, nad czym nikt poza poetami specjalnie nie ubolewa, bo przestaje by\u0107 potrzebna \u2013 jak pisze Laura Ulewicz w cytowanym wierszu \u2013 ale w obiegu zostaj\u0105 poj\u0119cia, a w nich utrwalone zostaj\u0105 obyczaje, kt\u00f3re trudno ca\u0142kowicie wymaza\u0107 z pami\u0119ci.<\/p>\n<p>Gdy obyczaje pozostaj\u0105, pozostaje system warto\u015bci, i z tego wy\u0142ania si\u0119 mit, mit zape\u0142niony przez duchy i dusze przodk\u00f3w. Jako tw\u00f3r nadrealistyczny przekszta\u0142caj\u0105 si\u0119 one w magi\u0119 i prowadz\u0105 do zjawiska, tworz\u0105cego jako ca\u0142o\u015b\u0107 substancj\u0119, kt\u00f3r\u0105 nazwa\u0142em kiedy\u015b prowokacyjnie <em>polonizmem magicznym<\/em> (<em>Magical Polonism: Souls and Spirits of the Ancestors<\/em>, \u201ePolish American Studies\u201d, nr 2\/2007). Polega ono na stopniowym i niezauwa\u017calnym przekszta\u0142ceniu rzeczywisto\u015bci literackiej za pomoc\u0105 narracji i przeniesieniu postaci i czytelnika w \u015bwiat mitu i magii, a mo\u017ce nawet \u2013 zjaw i widziade\u0142.<\/p>\n<p>Jest to fakt niezaprzeczalny, niemniej jednak otwarta pozostaje kwestia, co on naprawd\u0119 oznacza i jak odzwierciedla si\u0119 go w poezji? Najwybitniejszy przedstawiciel literatury polskich Amerykan\u00f3w, Stuart Dybek, tak ujmuje ten stan, w jednym z wywiad\u00f3w (\u201eArkana\u201d, nr 57\/2004), odpowiadaj\u0105c na pytanie o u\u017cycie przerzutni, tj. przej\u015bcia od rzeczywisto\u015bci prawdziwej do magicznej: \u201eTa synteza, kt\u00f3ra wi\u0105\u017ce przekraczane granice, poczucie paraleli mi\u0119dzy rzeczywistym i wyobra\u017conym, pami\u0119ci\u0105 i snem, ustawicznymi przesuni\u0119ciami w czasie i przestrzeni, le\u017cy u pod\u0142o\u017ca mego pisarstwa. (\u2026) W wielu moich opowiadaniach i wierszach narracja dotyczy odkrywania alternatywnych, czasem tajemnych, \u015bwiat\u00f3w, kt\u00f3re czaj\u0105 si\u0119 na przeciwnym ko\u0144cu czego\u015b, co mo\u017cna nazwa\u0107 pospolit\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105\u201d.<\/p>\n<p>My\u015bl\u0119, \u017ce to specjalna wra\u017cliwo\u015b\u0107 poetycka Laury Ulewicz pozwoli\u0142a jej odda\u0107 kwintesencj\u0119 polonizmu magicznego w takim oto fragmencie wiersza: <em>Elegia dla pijanej babki<\/em>:<\/p>\n<blockquote><p>Z tej kolejki przesuwaj\u0105cej si\u0119 rok po roku<\/p>\n<p>Od Warszawy, przez Wiede\u0144, do Nowego Jorku,<\/p>\n<p>Z nagromadzenia gotuj\u0105cych si\u0119 opar\u00f3w<\/p>\n<p>Unosi si\u0119 para<\/p>\n<p>Unosi si\u0119<\/p>\n<p>A\u017c uchwycona w rogu po\u017c\u00f3\u0142k\u0142ego sufitu<\/p>\n<p>Przybiera kszta\u0142t.<\/p>\n<p>Mi\u0119dzy go\u0142\u0105 \u017car\u00f3wk\u0105 a oknem<\/p>\n<p>Rozci\u0105ga swoje skrzyd\u0142a<\/p>\n<p>Jakby lekko wzlatuj\u0105c.<\/p>\n<p>A wi\u0119c to prawda, \u017ce orze\u0142 fruwa i spocznie<\/p>\n<p>Ale po ostatniej kropli krwi.<\/p><\/blockquote>\n<p>Czasami trudno dociec, dok\u0105d prowadzi nas ten orze\u0142, czy jest to przej\u015bcie od rzeczywisto\u015bci do magii, czy powr\u00f3t do rzeczywisto\u015bci, kt\u00f3ra okazuje si\u0119 mitem. To samo odczucie towarzyszy czytaniu <em>Prologu<\/em> z <em>Inheritance<\/em> i mo\u017ce spowodowa\u0107 ciarki na plecach:<\/p>\n<blockquote><p>Kiedy\u015b cia\u0142a by\u0142y porzucane \u2013 bez poch\u00f3wku,<\/p>\n<p>Nie jak \u2013 W\u0142adka pod Nantucket, stare,<\/p>\n<p>Ale na pokrytych \u015bniegiem p\u00f3\u0142nocnych stepach, spa\u0142owanych<\/p>\n<p>I por\u0105banych m\u0142odych umieszczali poza hord\u0105<\/p>\n<p>W takiej ro\u015blinno\u015bci, jaka tam by\u0142a \u2013 mo\u017ce w \u0142opianie<\/p>\n<p>lub g\u0142ogu. Po prostu, ich \u015bmierci nie rejestrowa\u0142o si\u0119 w og\u00f3le.<\/p>\n<p>Nikt nie pr\u00f3bowa\u0142 zabiera\u0107 rozrzuconych cia\u0142 do domu.<\/p><\/blockquote>\n<p>W pewnym momencie idea uwalnia si\u0119 od autorki i zaczyna \u017cy\u0107 w\u0142asnym \u017cyciem, a pani Ulewicz odsuwa si\u0119 w stron\u0119 natury i oddaje si\u0119 uprawie warzyw, coraz rzadziej spogl\u0105daj\u0105c w stron\u0119 poezji. I tu nasuwa si\u0119 refleksja, \u0142\u0105cz\u0105ca w ca\u0142o\u015b\u0107 trzy g\u0142\u00f3wne w\u0105tki w tw\u00f3rczo\u015bci poetki. Po nieudanych zwi\u0105zkach mi\u0142osnych i og\u00f3lnej frustracji autorki zwi\u0105zanej z p\u0142ci\u0105 przeciwn\u0105 przysz\u0142a kolej na bitnik\u00f3w, od kt\u00f3rych odsun\u0119\u0142a si\u0119 do\u015b\u0107 wcze\u015bnie; a wi\u0119c a\u017c do pora\u017cki z utrzymaniem polsko\u015bci \u2013 ca\u0142e pasmo niepowodze\u0144. Wszystkie trzy w\u0105tki schodz\u0105 si\u0119 jak kolejne motywy kl\u0119ski.<\/p>\n<p>Nie u\u015bwiadamia\u0142em sobie tego do czasu, a\u017c przeczyta\u0142em w <em>Koszmarach<\/em>, <em>cz. III<\/em> \u2013 wydrukowanych w tomiku <em>Inheritance<\/em> \u2013 pytanie, kt\u00f3re narratorka zadaje przechodniowi: <em>Czy wola\u0142by\u015b bi\u0107 czy by\u0107 bitym<\/em>? Wtedy zrozumia\u0142em, \u017ce mia\u0142 racj\u0119 m\u00f3j kolega z Czech, kt\u00f3ry kiedy\u015b, widz\u0105c mnie pochylonego z pi\u00f3rem nad kartk\u0105 papieru, zapyta\u0142, co t\u0142umacz\u0119 na polski? Gdy odpowiedzia\u0142em, \u017ce t\u0142umacz\u0119 poezj\u0119 Beat Generation, natychmiast wykrzykn\u0105\u0142: <em>Ach! Zbit\u00e1 generace!<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Vincent pokaza\u0142 mi orygina\u0142 listu Penguina do Laury Ulewicz, informuj\u0105cego j\u0105 o planowanym wydaniu tomiku w serii <em>Penguin Modern Poets<\/em>, w kt\u00f3rym jej wiersze mia\u0142y si\u0119 ukaza\u0107 obok poezji w\u0142a\u015bnie Denise Levertov i samej Sylvii Plath. (&#8230;) By\u0142 to rok 1965.<\/p>\n","protected":false},"author":477,"featured_media":22737,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[667,3073,3074,484,665],"powerkit_post_featured":[],"coauthors":[3072],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v18.7 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Laura Ulewicz i zbite pokolenie<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"Laura Ulewicz, poetka pokolenia bitnik\u00f3w, w tek\u015bcie Janusza Zalewskiego.\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra\" \/>\n<link rel=\"next\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra\/2\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/\",\"name\":\"Ownetic Magazine\",\"description\":\"Magazine\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra#primaryimage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra.jpg\",\"width\":597,\"height\":800,\"caption\":\"Laura Ulewicz, rys. Erica Goss (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Miesi\u0119cznika Odra)\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra#webpage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra\",\"name\":\"Laura Ulewicz i zbite pokolenie\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2014-06-24T19:00:31+00:00\",\"dateModified\":\"2020-09-01T12:07:47+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/cc460440179f10c73ce5ee1d1f26173e\"},\"description\":\"Laura Ulewicz, poetka pokolenia bitnik\u00f3w, w tek\u015bcie Janusza Zalewskiego.\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Laura Ulewicz i zbite pokolenie\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/cc460440179f10c73ce5ee1d1f26173e\",\"name\":\"Janusz Zalewski\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/janusz-zalewski\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Laura Ulewicz i zbite pokolenie","description":"Laura Ulewicz, poetka pokolenia bitnik\u00f3w, w tek\u015bcie Janusza Zalewskiego.","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra","next":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra\/2","schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/","name":"Ownetic Magazine","description":"Magazine","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}"},"query-input":"required name=search_term_string"}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra#primaryimage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra.jpg","contentUrl":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/laura-ulewicz-odra.jpg","width":597,"height":800,"caption":"Laura Ulewicz, rys. Erica Goss (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y Miesi\u0119cznika Odra)"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra#webpage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra","name":"Laura Ulewicz i zbite pokolenie","isPartOf":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra#primaryimage"},"datePublished":"2014-06-24T19:00:31+00:00","dateModified":"2020-09-01T12:07:47+00:00","author":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/cc460440179f10c73ce5ee1d1f26173e"},"description":"Laura Ulewicz, poetka pokolenia bitnik\u00f3w, w tek\u015bcie Janusza Zalewskiego.","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/janusz-zalewski-laura-ulewicz-i-zbite-pokolenie-odra#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Laura Ulewicz i zbite pokolenie"}]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/cc460440179f10c73ce5ee1d1f26173e","name":"Janusz Zalewski","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/janusz-zalewski"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22730"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/users\/477"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=22730"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22730\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media\/22737"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=22730"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=22730"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=22730"},{"taxonomy":"powerkit_post_featured","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/powerkit_post_featured?post=22730"},{"taxonomy":"author","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/coauthors?post=22730"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}