{"id":25248,"date":"2014-10-02T00:00:05","date_gmt":"2014-10-01T23:00:05","guid":{"rendered":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?p=25248"},"modified":"2020-09-01T13:06:17","modified_gmt":"2020-09-01T12:06:17","slug":"alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent","title":{"rendered":"Ten potw\u00f3r Witkacy"},"content":{"rendered":"<p>Stanis\u0142aw Ignacy Witkiewicz to chyba jedyny XX-wieczny polski pisarz, kt\u00f3rego biografia, a tak\u017ce osobowo\u015b\u0107 uleg\u0142y takiemu zmistyfikowaniu, \u017ce jego posta\u0107 jawi si\u0119 w szeregu dziwacznych min i p\u00f3z, groteskowych form, z jakich w wi\u0119kszo\u015bci on sam na u\u017cytek publiczny komponowa\u0142 sw\u00f3j \u2013 zako\u0144czony tragicznym fina\u0142em \u2013 spektakl \u017cycia artysty. Do niedawna nie by\u0142o w og\u00f3le mo\u017cliwe poznanie jego prawdziwej twarzy \u2013 nie zostawi\u0142 dziennika intymnego, nawet fotografie, zw\u0142aszcza te, kt\u00f3re z wyra\u017an\u0105 pasj\u0105 robi\u0142 sam sobie, s\u0105 efektem zabieg\u00f3w aran\u017cacyjnych w\u0142asnego indywiduum, a nie obiektywnym zapisem rzeczywisto\u015bci. Jaki naprawd\u0119 by\u0142 autor <em>622 upadk\u00f3w Bunga<\/em>?<\/p>\n<figure id=\"attachment_25262\" aria-describedby=\"caption-attachment-25262\" style=\"width: 509px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-listy-piw-2013\/\" rel=\"attachment wp-att-25262\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-25262\" title=\"S. I. Witkiewicz, \u201eListy I\u201d, PIW, 2013 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Pa\u0144stwowy Instytut Wydawniczy)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-listy-piw-2013-509x800.jpg\" alt=\"S. I. Witkiewicz, \u201eListy I\u201d, PIW, 2013 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Pa\u0144stwowy Instytut Wydawniczy)\" width=\"509\" height=\"800\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-listy-piw-2013-509x800.jpg 509w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-listy-piw-2013-573x900.jpg 573w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-listy-piw-2013-576x904.jpg 576w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-listy-piw-2013.jpg 637w\" sizes=\"(max-width: 509px) 100vw, 509px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-25262\" class=\"wp-caption-text\">S. I. Witkiewicz, \u201eListy I\u201d, PIW, 2013 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Pa\u0144stwowy Instytut Wydawniczy)<\/figcaption><\/figure>\n<p>Dzi\u0119ki niestrudzonej Annie Mici\u0144skiej, kt\u00f3ra ca\u0142e \u017cycie naukowe po\u015bwi\u0119ci\u0142a zbieraniu i opracowywaniu materia\u0142\u00f3w biograficznych m\u0142odszego z\u00a0Witkiewicz\u00f3w, po wielu latach pracy ukaza\u0142 si\u0119 drukiem najwi\u0119kszy zbi\u00f3r jego list\u00f3w, a mianowicie korespondencja do \u017cony. Od 2005 roku do r\u0105k czytelnik\u00f3w trafi\u0142o 1270 najbardziej intymnych wypowiedzi pisarza. Wraz z\u00a0przypisami Janusza Deglera wype\u0142ni\u0142y one a\u017c cztery tomy, z kt\u00f3rych ostatni ukaza\u0142 si\u0119 w 2012 roku<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-1\" id=\"refmark-1\"><sup>[1]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<div id='gallery-1' class='gallery galleryid-25248 gallery-columns-4 gallery-size-thumbnail'><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-listy-piw-2013'><img width=\"80\" height=\"80\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-listy-piw-2013-80x80.jpg\" class=\"attachment-thumbnail size-thumbnail\" alt=\"S. I. Witkiewicz, \u201eListy I\u201d, PIW, 2013 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Pa\u0144stwowy Instytut Wydawniczy)\" loading=\"lazy\" aria-describedby=\"gallery-1-25262\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<figcaption class='wp-caption-text gallery-caption' id='gallery-1-25262'>\n\t\t\t\tS. I. Witkiewicz, \u201eListy I\u201d, PIW, 2013 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Pa\u0144stwowy Instytut Wydawniczy)\n\t\t\t\t<\/figcaption><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-1912'><img width=\"400\" height=\"240\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-1912-400x240.jpg\" class=\"attachment-thumbnail size-thumbnail\" alt=\"Stanis\u0142aw Ignacy Witkiewicz, 1912 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons)\" loading=\"lazy\" aria-describedby=\"gallery-1-25253\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<figcaption class='wp-caption-text gallery-caption' id='gallery-1-25253'>\n\t\t\t\tStanis\u0142aw Ignacy Witkiewicz, 1912 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons)\n\t\t\t\t<\/figcaption><\/figure>\n\t\t<\/div>\n\n<p>Pod koniec 2013 roku otrzymali\u015bmy kolejny tom korespondencji Witkacego, tym razem w opracowaniu i z przypisami Tomasza Pawlaka<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-2\" id=\"refmark-2\"><sup>[2]<\/sup><\/a>. Odbiorcami owych list\u00f3w byli w znakomitej wi\u0119kszo\u015bci przyjaciele i znajomi, a kilkana\u015bcie z nich pisarz zaadresowa\u0142 do najbli\u017cszej rodziny: babki, matki, ciotki, kuzynki. Tom jest pot\u0119\u017cny, liczy ponad tysi\u0105c stron, cho\u0107 zawiera dopiero pierwsz\u0105 porcj\u0119 tego typu korespondencji wysy\u0142anej przez Witkacego. Autor opracowania zgromadzi\u0142 tu wszystkie listy Witkiewicza pisane do 1926 roku, zar\u00f3wno te publikowane ju\u017c wcze\u015bniej, jak i te dot\u0105d czytelnikom nieznane. Do druku szykowany jest ju\u017c tom drugi. Tomy te wchodz\u0105 w sk\u0142ad <em>Dzie\u0142 zebranych Stanis\u0142awa Ignacego Witkiewicza<\/em> \u2013 edycji zainicjowanej przez PIW w 1992 roku.<\/p>\n<p>Listy pisane przez Witkiewicza czyta si\u0119 z ogromn\u0105 ciekawo\u015bci\u0105 i z nadziej\u0105, \u017ce wy\u0142oni si\u0119 z nich prawdziwa twarz tego pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem wyj\u0105tkowego tw\u00f3rcy. Powiedzmy sobie od razu: w korespondencji, podobnie jak w \u017cyciu, Witkacy kreuje sw\u00f3j wizerunek i wcale nie ukradkiem, lecz jawnie stwarza ca\u0142\u0105 galeri\u0119 autoportret\u00f3w \u2013 od powa\u017cnych po groteskowe. Do nielicznych adresat\u00f3w pisze serio, do wi\u0119kszo\u015bci z mniej lub bardziej \u017cartobliwym dystansem, a niekt\u00f3rym \u2013 nie szcz\u0119dzi wyg\u0142up\u00f3w. Za pisane w konwencji \u201ewyg\u0142upu\u201d uwa\u017cam te listy, w kt\u00f3rych Witkacy wypowiada przyja\u017a\u0144, jakkolwiek ich adresatom nie zawsze by\u0142o do \u015bmiechu. Mimo tych zabieg\u00f3w autokreacyjnych, mamy sporo mo\u017cliwo\u015bci, by autora \u2013 powiedzmy j\u0119zykiem znanym z <em>Ferdydurke<\/em> \u2013 spr\u00f3bowa\u0107 \u201eprzy\u0142apa\u0107\u201d.<\/p>\n<figure id=\"attachment_25253\" aria-describedby=\"caption-attachment-25253\" style=\"width: 516px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-1912\/\" rel=\"attachment wp-att-25253\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-full wp-image-25253\" title=\"Stanis\u0142aw Ignacy Witkiewicz, 1912 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-1912.jpg\" alt=\"Stanis\u0142aw Ignacy Witkiewicz, 1912 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons)\" width=\"516\" height=\"750\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-1912.jpg 516w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-1912-120x174.jpg 120w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-1912-90x131.jpg 90w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-1912-320x465.jpg 320w\" sizes=\"(max-width: 516px) 100vw, 516px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-25253\" class=\"wp-caption-text\">Stanis\u0142aw Ignacy Witkiewicz, 1912 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons)<\/figcaption><\/figure>\n<p>Na podstawie zachowanej korespondencji (w pierwszym tomie znajduj\u0105 si\u0119 listy do 52 adresat\u00f3w) mo\u017cna sobie wyobrazi\u0107, jak wiele czasu Witkacy musia\u0142 po\u015bwi\u0119ca\u0107 epistolarnej aktywno\u015bci. Pisanie list\u00f3w by\u0142o dla niego wa\u017cnym sposobem komunikowania si\u0119 z innymi, uprawia\u0142 je najwyra\u017aniej z upodobaniem, a to dlatego, \u017ce listy pozwala\u0142y nie tylko na kreowanie wizerunku, ale tak\u017ce na kszta\u0142towanie zgodnie z w\u0142asnymi potrzebami relacji z adresatem, najpro\u015bciej m\u00f3wi\u0105c: stwarza\u0142y okazj\u0119 do manipulowania odbiorc\u0105. W listach, zw\u0142aszcza do kobiet (ale nie tylko), Witkacy odbywa\u0142 swego rodzaju psychomachie \u2013 wyrafinowane, perwersyjne, nieuczciwe, niemoralne, pod\u0142e. Lubi\u0142 na pi\u015bmie stacza\u0107 bitwy o swoje racje, polemizowa\u0107 (np. z negatywnymi recenzjami swoich utwor\u00f3w, ale tak\u017ce \u2013 z tymi pozytywnymi!), stosowa\u0142 skomplikowan\u0105 taktyk\u0119, np. by by\u0107 g\u00f3r\u0105, gra\u0142 nieczysto, a\u00a0je\u015bli \u201eprzeciwnik\u201d by\u0142 \u201etrudny\u201d i nie chcia\u0142 si\u0119 podda\u0107, autor <em>Szewc\u00f3w<\/em> si\u0119ga\u0142 po sposoby obliczone na jego kra\u0144cowe um\u0119czenie.<\/p>\n<p>W jednym z list\u00f3w Witkiewicz, ustalaj\u0105c plan swego odczytu, zwierza si\u0119 organizatorowi spotkania, \u017ce peszy go zabieranie g\u0142osu \u201ena \u017cywo\u201d, umawia si\u0119 wi\u0119c, i\u017c gros czasu po\u015bwi\u0119ci na referat. Witkacy lubi\u0142 polemizowa\u0107 i robi\u0142 to z pasj\u0105, ale&#8230; tylko na pi\u015bmie. Z korespondencji wiemy, \u017ce krytyczne odniesienie si\u0119 do filozoficznych pogl\u0105d\u00f3w Kotarbi\u0144skiego zaj\u0119\u0142o mu ponad 100 stron. List stanowi\u0142 dla niego najwygodniejsz\u0105 form\u0119 rozmowy.<\/p>\n<p>Z konwencj\u0105 wypowiedzi epistolarnej Witkiewicz zaznajomiony by\u0142 od dziecka. Jego ojciec prowadzi\u0142 ogromn\u0105 korespondencj\u0119 (ponad 2 tysi\u0105ce pozycji) i zacz\u0105\u0142 syna z ni\u0105 oswaja\u0107, gdy ten tylko nauczy\u0142 si\u0119 stawia\u0107 litery. W listach rodzic\u00f3w do babki Witkiewiczowej czteroletni Sta\u015b dopisywa\u0142 na koniec kulfonami zdanie, kt\u00f3re zawsze ko\u0144czy\u0142o si\u0119 zwrotem \u2013 chyba za pierwszym razem podyktowanym, ale potem najpewniej dodawanym ju\u017c z\u00a0w\u0142asnej inicjatywy \u2013 \u201ebabci n\u00f3\u017cki ca\u0142uj\u0119\u201d. Dlaczego \u201en\u00f3\u017cki\u201d? Zapewne dlatego, \u017ce malec do \u201er\u0105czek\u201d jeszcze nie si\u0119ga\u0142. To najwcze\u015bniejsze pr\u00f3bki pisarskie Witkacego i w tomie opracowanym przez Pawlaka znalaz\u0142o si\u0119 dla nich miejsce jako dla swego rodzaju ciekawostek. Prawdziw\u0105 szko\u0142\u0105 epistolografii sta\u0142o si\u0119 w par\u0119 lat p\u00f3\u017aniej korespondowanie z ojcem, kt\u00f3ry na kuracji nad Adriatykiem sp\u0119dzi\u0142 kilka ostatnich lat \u017cycia. Swoje listy Witkacy po \u015bmierci ojca zniszczy\u0142 (czy nie dlatego, \u017ce by\u0142 w nich po ch\u0142opi\u0119cemu szczery?), ale z tych wysy\u0142anych przez ojca do syna mo\u017cna wysnu\u0107 wniosek, \u017ce przysz\u0142y pisarz znakomicie wypraktykowa\u0142 w\u00f3wczas ow\u0105 form\u0119, mistrzowsko nauczy\u0142 si\u0119 dla swoich cel\u00f3w wykorzystywa\u0107 konwencj\u0119, j\u0119zyk i styl wypowiedzi.<\/p>\n<div>\n<\/div>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<p>Witkacy mia\u0142 siln\u0105 potrzeb\u0119 kontaktu z lud\u017ami, potrzebowa\u0142 dworu, odbiorc\u00f3w dla swoich r\u00f3l. By\u0142 artyst\u0105 \u017cycia. Nawet gdy w 1914 roku szykowa\u0142 si\u0119 (tak w\u0142a\u015bnie: szykowa\u0142 si\u0119!) do samob\u00f3jstwa, pisa\u0142 o tym do r\u00f3\u017cnych os\u00f3b. I\u00a0nie by\u0142 to przejaw kaboty\u0144skich sk\u0142onno\u015bci \u2013 naprawd\u0119 zamierza\u0142 si\u0119 zabi\u0107, ale poniewa\u017c samob\u00f3jstwo to jakby ekstremalnie trudna do odegrania na scenie \u017cycia rola (rola tragiczna), przygotowywa\u0142 si\u0119 do tego, omawiaj\u0105c j\u0105 z\u00a0innymi i w taki spos\u00f3b si\u0119 z ni\u0105 oswajaj\u0105c. Ka\u017cdy list Witkacego by\u0142 w\u0142a\u015bnie jak\u0105\u015b odegran\u0105 rol\u0105, na ka\u017cdym wyciska\u0142a wyraziste pi\u0119tno jego nietuzinkowa osobowo\u015b\u0107.<\/p>\n<p>W kontaktach listownych Witkacemu odpowiada\u0142o, \u017ce m\u00f3g\u0142 ka\u017cdorazowo okre\u015bla\u0107 p\u0142aszczyzn\u0119 i zasady relacji z adresatami. Robi\u0142 to oczywi\u015bcie nie wprost, wykorzystywa\u0142 rozmaite mo\u017cliwo\u015bci, jakie stwarza gra konwencj\u0105 listu czy te\u017c sposobami operowania j\u0119zykiem. Ale te\u017c niejednokrotnie expressis verbis ustanawia\u0142 (!) zwi\u0105zki przyja\u017ani, stopnie za\u017cy\u0142o\u015bci, albo \u2013 odwrotnie \u2013 wypowiada\u0142 przyja\u017a\u0144, zawiadamiaj\u0105c adresata, \u017ce przesuwa go do kategorii wrog\u00f3w; ustawia\u0142 si\u0119 wzgl\u0119dem odbiorc\u00f3w w najdogodniejszej w\u00a0danym momencie dla siebie pozycji. Tak niekonwencjonalne post\u0119powanie na pewno ich osza\u0142amia\u0142o, za\u015b z czasem sta\u0142o si\u0119 jakby rodzajem stempla nadawcy. I \u2013 chyba \u2013 nie traktowano tych gest\u00f3w do ko\u0144ca serio. Mie\u015bci\u0142y si\u0119 one w ogromnym repertuarze ekscentrycznych zachowa\u0144 Witkacego.<\/p>\n<p>Przyk\u0142ad mo\u017ce najbardziej wyrazisty znajdujemy w korespondencji Witkacego z monachijskim uczonym Hansem Corneliusem. Wyj\u0105tkowy by\u0142 ju\u017c sam fakt listownego nawi\u0105zania znajomo\u015bci z uznanym w naukowym \u015bwiecie filozofem. Zainicjowana przez Witkacego i trwaj\u0105ca przez wiele lat korespondencja dotyczy\u0142a oczywi\u015bcie pogl\u0105d\u00f3w filozoficznych, ale gdy autora teorii Czystej Formy porzuci\u0142a kochanka, zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Corneliusa jako do przyjaciela (!) i potrafi\u0142 na nim wym\u00f3c, by ten listownie nam\u00f3wi\u0142 j\u0105 do powrotu! Witkacy wykazywa\u0142 wyj\u0105tkowy talent do manipulowania lud\u017ami za pomoc\u0105 s\u0142owa pisanego. Zdolno\u015bci tych u\u017cywa\u0142 czasem z my\u015bl\u0105 o przewrotnej zabawie, kt\u00f3ra ratowa\u0142a go przed nud\u0105 \u017cycia \u2013 tylko po to listownie zdobywa\u0142, a\u00a0potem porzuca\u0142 kobiety \u2013 czasem za\u015b korzysta\u0142 ze swego daru w sprawach \u201e\u017cycia i \u015bmierci\u201d. Potrafi\u0142 w korespondencji osi\u0105gn\u0105\u0107 taki poziom emocji, \u017ce odbiorcy godzili si\u0119 na to, czego nigdy by dla nikogo innego nie zrobili. Na jednym ze swych znajomych pisarz wymusi\u0142, by \u015bledzi\u0142 jego narzeczon\u0105 na dworcu w Warszawie oraz doni\u00f3s\u0142 mu, z kim si\u0119 spotka\u0142a i z kim wsiad\u0142a do poci\u0105gu. By\u0142o to tyle\u017c komiczne, co ohydne \u2013 znajomy zrazu stawia\u0142 op\u00f3r, nie chcia\u0142 wej\u015b\u0107 w rol\u0119 szpiega, mia\u0142 opory natury moralnej, ale ostatecznie uleg\u0142 i zlecenie wykona\u0142.<\/p>\n<p>Wydawa\u0107 by si\u0119 mog\u0142o, \u017ce Corneliusa w podobny spos\u00f3b wykorzysta\u0107 absolutnie si\u0119 nie da. Ju\u017c sam pomys\u0142 wci\u0105gni\u0119cia go we w\u0142asne bardzo osobiste sprawy \u2013 w dodatku moralnie karko\u0142omne \u2013 \u015bwiadczy, \u017ce dla Witkacego nie by\u0142o rzeczy do przeprowadzenia na pi\u015bmie niemo\u017cliwych. W tym przypadku w groteskow\u0105, \u017cenuj\u0105co komiczn\u0105 sytuacj\u0119 uwik\u0142any jednak zosta\u0142 nie jaki\u015b artysta o podobnym do Witkiewicza pokroju osobowo\u015bciowym, ale solidny niemiecki filozof uniwersytecki, cz\u0142owiek powa\u017cny, o pokolenie starszy. I\u00a0tak, Hans Cornelius, nara\u017caj\u0105c na szwank profesorski autorytet i powag\u0119 70-letniego cz\u0142owieka, zrobi\u0142 to, do czego zmusi\u0142 go szanta\u017cem moralnym Witkacy. Ten monachijski uczony musia\u0142 by\u0107 zaszokowany, gdy po raz pierwszy zorientowa\u0142 si\u0119, \u017ce kto\u015b, kogo zna\u0142 jedynie z korespondencji, znienacka zwierza\u0142 mu si\u0119 ze swych najbardziej intymnych problem\u00f3w i nie maj\u0105c po temu \u017cadnego upowa\u017cnienia, prosi\u0142 go o to, by w bardzo osobliwy spos\u00f3b uratowa\u0142 mu \u017cycie. Witkiewicz, decyduj\u0105c si\u0119 na to szale\u0144stwo, post\u0105pi\u0142 bardzo chytrze, poniewa\u017c potrafi\u0142 ustawi\u0107 Corneliusa na pozycji najbli\u017cszego przyjaciela, a zarazem jakby ojca, do kt\u00f3rego w najwi\u0119kszej desperacji zwraca\u0142 si\u0119 w sprawie ostatecznej \u2013 \u201e\u017cycia i \u015bmierci\u201d. Pisarz b\u0142aga\u0142 Corneliusa, by ten nak\u0142oni\u0142 do powrotu zbuntowan\u0105 kochank\u0119, kt\u00f3ra poczt\u0105 odes\u0142a\u0142a wszystkie prezenty, co znaczy\u0142o, \u017ce definitywnie Witkacego porzuci\u0142a \u2013 po prawie 6 latach \u201ewielkiej mi\u0142o\u015bci do niego\u201d, tylko dlatego, \u017ce dowiedzia\u0142a si\u0119 o\u00a0jego \u201edrobnych zdradach\u201d! Jakkolwiek wydaje si\u0119 to niewiarygodne, Cornelius da\u0142 si\u0119 wmanewrowa\u0107 w t\u0119 ryzykown\u0105 sytuacj\u0119 i napisa\u0142 list do nieznanej sobie m\u0142odej kobiety, u\u017cywaj\u0105c swego autorytetu i por\u0119czaj\u0105c (!?) wielkie uczucie cz\u0142owieka, o kt\u00f3rym przecie\u017c dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce by\u0142 i niewiernym m\u0119\u017cem, i niewiernym kochankiem.<\/p>\n<p>Ta tragikomiczna sytuacja jest jakby rodem z utworu Witkacego. To Czysta Forma zaaran\u017cowana w prawdziwym \u017cyciu. Groteskowo\u015b\u0107 zosta\u0142a tu spi\u0119trzona do granic absurdu. Jak wida\u0107, Witkacy \u0142ama\u0142 zasady logiki i\u00a0prawdopodobie\u0144stwa \u017cyciowego oraz psychologicznego nie tylko w sztuce. Zwykle kiedy za pomoc\u0105 list\u00f3w udawa\u0142o mu si\u0119 wreszcie sk\u0142oni\u0107 \u017con\u0119, aby podda\u0142a si\u0119 jego woli, oczekiwa\u0142 od niej wdzi\u0119czno\u015bci, bo uwa\u017ca\u0142, \u017ce zrobi\u0142 to dla jej dobra. Tak by\u0142o wtedy, gdy zmusi\u0142 Nin\u0119 do usuni\u0119cia ci\u0105\u017cy, i w\u00f3wczas, kiedy od niego odesz\u0142a, nie mog\u0105c znie\u015b\u0107 zdrad i tyranii. Separacja trwa\u0142a dwa lata, ale Witkacy nie zrezygnowa\u0142 \u2013 niezmordowanie przekonywa\u0142 Nin\u0119 listownie do powrotu, a\u017c wreszcie uleg\u0142a. Przyj\u0119\u0142a argument, \u017ce zdradza j\u0105 dla jej w\u0142asnego dobra! Po tym gdy opu\u015bci\u0142a go kochanka, molestowa\u0142 nie tylko Corneliusa. Przypu\u015bci\u0142 tak\u017ce listowny atak na \u017con\u0119, z wielk\u0105 si\u0142\u0105 perswazji dowodz\u0105c, \u017ce bez Czes\u0142awy Oki\u0144czyc nie b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 \u017cy\u0107, i przekonuj\u0105c na wszystkie mo\u017cliwe i absurdalne sposoby, \u017ce ju\u017c tylko Nina mo\u017ce go w swej dobroci uratowa\u0107. \u017bona w ko\u0144cu zrobi\u0142a, co chcia\u0142! Podobnie jak Cornelius wystosowa\u0142a do Oki\u0144czyc list z sugesti\u0105, by ta wr\u00f3ci\u0142a do jej m\u0119\u017ca. Trudno uwierzy\u0107, ale ten splot idiotycznych \u2013 wydawa\u0142oby si\u0119 \u2013 intryg Witkacego mia\u0142 happy end: Czes\u0142awa, kt\u00f3r\u0105 Witkacy przede wszystkim i najsilniej bombardowa\u0142 listami (tej korespondencji nie znamy), ugi\u0119\u0142a si\u0119 i do niego wr\u00f3ci\u0142a.<\/p>\n<p>Kulminacja Czystej Formy w przypadku Witkacego i Oki\u0144czyc nast\u0105pi\u0142a we wrze\u015bniu 1939 roku \u2013 w obliczu \u015bwiatowej katastrofy najpierw sami udzielili sobie \u015blubu, a potem pope\u0142nili wsp\u00f3lne samob\u00f3jstwo. Ciekawe, czy Witkacy poinformowa\u0142 Czes\u0142aw\u0119 o tym, o czym w 1937 roku pisa\u0142 do Corneliusa, a wi\u0119c, \u017ce \u201eprzepowiedziano mu \u015bmier\u0107 w 54 roku \u017cycia\u201d. A mo\u017ce pozbawi\u0142 si\u0119 \u017cycia z powodu tej\u017ce przepowiedni, a nie dlatego \u2013 jak twierdz\u0105 witkacolodzy \u2013 \u017ce uzna\u0142 wybuch wojny za pierwszy akt unicestwienia kultury? Tak czy inaczej \u2013 bez w\u0105tpienia przekona\u0142 kochank\u0119, \u017ce ona tak\u017ce, dla w\u0142asnego dobra, powinna odej\u015b\u0107 z tego \u015bwiata. Prze\u017cy\u0142a, dzi\u0119ki Bogu, bo naprawd\u0119, jak s\u0105dz\u0119, umiera\u0107 nie chcia\u0142a. By\u0142a ofiar\u0105 Witkacego. Tak jak i Nina, na co dowody znajdziemy w adresowanej do niej przez m\u0119\u017ca korespondencji. Przywo\u0142am cho\u0107 jeden ma\u0142y cytat z ostatniego z tom\u00f3w zawieraj\u0105cych listy Witkiewicza do \u017cony: \u201eJeste\u015b moim tworem \u2013 nie istnia\u0142a\u015b (&#8230;), dop\u00f3ki nie spotka\u0142a\u015b mnie, mnie, mnie, mnie. Hurra!\u201d.<\/p>\n<p>Czes\u0142awa Oki\u0144czyc napisa\u0142a we wspomnieniach, \u017ce w zwi\u0105zku z Witkacym nie by\u0142a szcz\u0119\u015bliwa i przez niego straci\u0142a szans\u0119 na lepsze \u017cycie. Podobnie szcz\u0119\u015bcia nie zazna\u0142a Nina. Nie opu\u015bci\u0142a go ani jedna, ani druga, tylko dlatego, \u017ce im na to nie pozwoli\u0142. By istnie\u0107, potrzebowa\u0142 bliskich os\u00f3b: przyjaci\u00f3\u0142 \u2013 takich jak \u201eBronio\u201d Malinowski, kt\u00f3ry okaza\u0142 si\u0119 tak nieodzowny, \u017ce nawet gdy Witkacy przyja\u017a\u0144 mu wym\u00f3wi\u0142, nie by\u0142o to zerwanie ostateczne \u2013 lecz jeszcze bardziej kobiet, przede wszystkim tych, kt\u00f3re sobie zdo\u0142a\u0142 podporz\u0105dkowa\u0107. Dr\u0119czy\u0142 je w istocie dlatego, \u017ce ze swoj\u0105 neurotyczn\u0105 osobowo\u015bci\u0105 sam by\u0142 \u017cyciem udr\u0119czony, um\u0119czony, znudzony i przera\u017cony. To najbardziej intymny, tragiczny rys Witkacego. Skrywany przez dziwaczne stylizacje, tak d\u0142ugo tworzone przez pisarza jakby mimowolnie, a\u017c w ko\u0144cu zacz\u0119\u0142y powstawa\u0107 jak gdyby samoczynnie. Czysta Forma objawi\u0142a si\u0119 jeszcze zza \u015bwiata. Paradny pogrzeb Witkacego z udzia\u0142em wysokich urz\u0119dnik\u00f3w pa\u0144stwowych i dostojnik\u00f3w ko\u015bcielnych okaza\u0142 si\u0119 niebawem groteskowym przedstawieniem teatralnym.<\/p>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<p>Witkacy uwielbia\u0142 prowokowa\u0107, listy pokazuj\u0105 jak bardzo. Ze szczeg\u00f3ln\u0105 przewrotno\u015bci\u0105 manipulowa\u0142 kobietami, zdobywaj\u0105c ich uczucia lub tylko \u2013 powiedzmy eufemistycznie \u2013 \u201eprzychylno\u015b\u0107\u201d dla uatrakcyjnienia swego \u017cycia erotycznego. Zakopia\u0144ski Don Juan. Erotyczny wampir. To najciekawszy, najbardziej bulwersuj\u0105cy w\u0105tek w tomie korespondencji Witkacego. Pisarz potrafi\u0142 listownie zadzierzgn\u0105\u0107 zwi\u0105zek przyja\u017ani, ale te\u017c roznieci\u0107 wcale niekr\u00f3tkotrwa\u0142y romans! Ewidentnie nie umia\u0142 kocha\u0107, zdolny by\u0142 natomiast w szczeg\u00f3lny spos\u00f3b si\u0119 przywi\u0105za\u0107, a nawet uzale\u017cni\u0107 od obleganej przez siebie kobiety. Nie szafowa\u0142 s\u0142owami mi\u0142o\u015bci, nie sk\u0142ada\u0142 \u017cadnych deklaracji. Przeciwnie. To nie by\u0142y de facto listy mi\u0142osne. Tak naprawd\u0119 to wcale nie paradoks, \u017ce takie w\u0142a\u015bnie post\u0119powanie na kobiety dzia\u0142a\u0142o! Je\u015bli \u201ekocham Pani\u0105\u201d Witkacy powt\u00f3rzy\u0142 raz i drugi, zaraz dodawa\u0142: \u201enigdy razem nie b\u0119dziemy\u201d, bo \u201eby\u0142aby Pani ze mn\u0105 nieszcz\u0119\u015bliwa\u201d. Sugerowa\u0142, \u017ce jest inny, powtarza\u0142, \u017ce nie ma prawa jej unieszcz\u0119\u015bliwia\u0107, epatowa\u0142 tym, \u017ce sam siebie okre\u015bla\u0142 jako potwora. To na papierze podbija\u0142 kobiet\u0119, potem dowolnie sterowa\u0142 dramaturgi\u0105 relacji, przeobra\u017ca\u0142 j\u0105 w romans, wreszcie cz\u0119sto si\u0119 obra\u017ca\u0142, rozlu\u017ania\u0142 bliski stosunek, a nawet blisko\u015b\u0107 ow\u0105 uniewa\u017cnia\u0142. Zreszt\u0105 zrywa\u0142 tylko na jaki\u015b czas, za chwil\u0119 ustanawia\u0142 nowe relacje, cz\u0119sto dziwacznie skomplikowane, kt\u00f3re kobiety niew\u0105tpliwie musia\u0142y przyp\u0142aca\u0107 rozstrojem psychicznym. Jadwiga Janczewska przyp\u0142aci\u0142a to \u017cyciem.<\/p>\n<p>Kobiety by\u0142y stale obecne w \u017cyciu Witkiewicza i by\u0142o ich du\u017co. W 1911 roku sko\u0144czy\u0142 si\u0119 romans Witkiewicza z Iren\u0105 Solsk\u0105. Nie pozosta\u0142a po tym listowna dokumentacja, za\u015b w swoich pami\u0119tnikach Solska o Witkiewiczu nawet nie wspomnia\u0142a. Pisarz rozstanie ogromnie prze\u017cy\u0142 \u2013 jak wiemy, rozpocz\u0105\u0142 d\u0142ugotrwa\u0142\u0105 terapi\u0119 u zakopia\u0144skiego neurologa i psychiatry doktora Karola de Beauraina. Jeszcze tego samego roku nawi\u0105za\u0142 korespondencj\u0119 z\u00a0pann\u0105 Helen\u0105 Czerwijowsk\u0105 z Podola. Znali si\u0119 od dwu lat, spotykali w\u00a0Lovranie i\u00a0Zakopanem, gdzie Helena przyje\u017cd\u017ca\u0142a na leczenie. A \u017ce studiowa\u0142a w\u00a0Krakowie, Witkacy mia\u0142 sposobno\u015b\u0107, aby do niej pisa\u0107, i bodaj dzi\u0119ki temu znajomo\u015b\u0107 rozwin\u0119\u0142a si\u0119 w romans.<\/p>\n<p>W tomie pod redakcj\u0105 Tomasza Pawlaka listy do Czerwijowskiej s\u0105, jak s\u0105dz\u0119, najciekawszym \u017ar\u00f3d\u0142em mog\u0105cym si\u0119 przyczyni\u0107 do poznania Witkiewicza. Warto si\u0119 nad nimi zatrzyma\u0107 na d\u0142u\u017cej, bo wy\u0142ania si\u0119 z nich posta\u0107 niezwyk\u0142a, wprost niewiarygodna. Korespondencja do Heleny trafi\u0142a do druku ju\u017c na pocz\u0105tku lat 70., a opracowana zosta\u0142a i opatrzona przypisami przez Bo\u017cen\u0119 Danek-Wojnowsk\u0105, kt\u00f3ra odnalaz\u0142a w niej ludyzm, sadyzm i\u00a0satanizm. By\u0142a to opinia poniek\u0105d obrazoburcza, poniewa\u017c Witkacy zyska\u0142 ju\u017c wtedy s\u0142aw\u0119 tw\u00f3rcy wybitnego. Negatywne s\u0105dy Danek-Wojnowskiej o\u00a0Witkacym jako o cz\u0142owieku nie przystawa\u0142y do pozycji, kt\u00f3r\u0105 zajmowa\u0142 jako pisarz, i \u2013 jak my\u015bl\u0119 \u2013 tylko dlatego zaprotestowa\u0142 sam Jan B\u0142o\u0144ski. Inaczej nie umiem sobie wyt\u0142umaczy\u0107 owej kompletnie chybionej obrony. Autora list\u00f3w badacz oceni\u0142 jako \u201earcymoralnego\u201d (!), uzna\u0142, \u017ce post\u0119powa\u0142 on z Helen\u0105 \u201eostro\u017cnie i z szacunkiem\u201d. Trudno uwierzy\u0107, aby wybitny literaturoznawca naprawd\u0119 nie zdo\u0142a\u0142 dostrzec przewrotnej gry Witkacego i a\u017c tak prostodusznie odczyta\u0142 jego korespondencj\u0119 do Czerwijowskiej. No c\u00f3\u017c, pewnie nie zaryzykowa\u0142by obrony, gdyby zna\u0142 wtedy listy Witkiewicza do \u017cony&#8230; Ale nie zna\u0142 i dlatego dzi\u015b tak \u015bmiesznie brzmi ostateczny argument B\u0142o\u0144skiego: Witkacy nie m\u00f3g\u0142 uchybi\u0107 adresatce, bo \u201eby\u0142 przecie\u017c przyzwoitym m\u0142odym cz\u0142owiekiem, pochodzi\u0142 z dobrej rodziny\u201d. Zobaczmy, w czym tak bardzo znany krytyk si\u0119 pomyli\u0142.<\/p>\n<p>Witkacy zdobywa\u0142 uczucie Heleny niebanalnymi stylistycznie wyznaniami, takimi jak: \u201epomy\u015bla\u0142em o Pani, \u017ce Pani jest t\u0105 jedyn\u0105, kt\u00f3r\u0105 m\u00f3g\u0142bym kocha\u0107 naprawd\u0119\u201d, i szybko osi\u0105gn\u0105\u0142 wzajemno\u015b\u0107. Aby jednak relacja nie sta\u0142a si\u0119 nudna, a historia mi\u0142osna zyska\u0142a dramaturgi\u0119, Witkiewicz wyzna\u0142 Helenie, \u017ce ma co\u015b (?) przeciwko kolorowi jej w\u0142os\u00f3w i oczu, s\u0105 bowiem czarne \u2013 \u201eniezmiernie bliskie i przekl\u0119te na zawsze\u201d. Najwyra\u017aniej sugerowa\u0142 demoniczno\u015b\u0107 kobiety i jest dla mnie ca\u0142kiem jasne, \u017ce bawi\u0142o go nabieranie jej na ten \u2013 jak sam to w pewnym miejscu okre\u015bli\u0142 \u2013 \u201eproblem fryzjerski\u201d. Mimo zg\u0142oszonych obaw co do koloru w\u0142os\u00f3w nieco dalej informowa\u0142, \u017ce chcia\u0142by si\u0119 Czerwijowskiej o\u015bwiadczy\u0107, ale: \u201ePani by\u0142aby nieszcz\u0119\u015bliw\u0105\u201d, \u201ezgin\u0119liby\u015bmy oboje albo uciekli na koniec \u015bwiata od siebie\u201d. W kolejnych listach dramat narasta, bo pisarz powzi\u0105\u0142 domys\u0142, \u017ce \u201ekto\u015b co\u015b jej o nim powiedzia\u0142\u201d (sugeruje, \u017ce tym kim\u015b by\u0142 \u201eBronio\u201d Malinowski), odczuwa te\u017c, \u017ce kobieta si\u0119 zdystansowa\u0142a, najwidoczniej z tego powodu. Nie ma co prawda pewno\u015bci, jak dalece \u201eten kto\u015b\u201d wszed\u0142 pomi\u0119dzy nich, ale je\u017celi tak si\u0119 sta\u0142o, to: \u201enie chc\u0119 nigdy widzie\u0107 Pani\u201d. Z list\u00f3w, jakie Witkiewicz s\u0142a\u0142 w\u00f3wczas do Malinowskiego, wynika, \u017ce wiedzia\u0142, jak daleko posun\u0119\u0142a si\u0119 znajomo\u015b\u0107 Czerwijowskiej z przyjacielem. Jemu bynajmniej nie mia\u0142 za z\u0142e \u201ezdrady\u201d, przeciwnie, chwali\u0142 go i zach\u0119ca\u0142 do dalszych spotka\u0144 z Helen\u0105. Wyj\u0105tkowo obrzydliwe post\u0119powanie. Na marginesie warto mo\u017ce dorzuci\u0107, \u017ce istniej\u0105 domniemania o zakamuflowanym homoseksualizmie Witkacego.<\/p>\n<p>Skrycie popychaj\u0105c \u201eBronia\u201d ku Helenie, Witkacy w tym samym czasie z pewn\u0105 \u2013 jak mo\u017cna przypuszcza\u0107 \u2013 przewrotn\u0105 satysfakcj\u0105 pogn\u0119bia j\u0105, oskar\u017caj\u0105c o mi\u0142o\u015b\u0107 do innego. Post\u0119puje tak, jakby bawi\u0142 si\u0119 uczuciami Heleny: \u201etego uczucia Pani nie by\u0142em godny&#8230;, uwa\u017cam, \u017ce dobrze \u017ce mnie Pani ju\u017c nie kocha; wbrew woli to m\u00f3wi\u0119, bo to jest dla mnie okropne\u201d. Majstersztyk manipulacji. Ale to nie koniec wywo\u0142ywanego przez Witkacego z rozmys\u0142em zamieszania. Nieco dalej w tym samym li\u015bcie \u017c\u0105da jednoznacznej deklaracji, czy Helena go kocha, i od razu niejako wymusza odpowied\u017a pozytywn\u0105. Bo jak inaczej mo\u017cna zareagowa\u0107 na takie oto s\u0142owa: \u201eja te\u017c Pani\u0105 kocha\u0142em i\u00a0kocham\u201d? Po lekturze wielu list\u00f3w Witkacego do kobiet dostrzegamy, \u017ce po wyznaniu mi\u0142o\u015bci pisarz serwuje zwykle adresatce gorzk\u0105 pigu\u0142\u0119. Tak sta\u0142o si\u0119 i tym razem. Helena zapewne nie wierzy\u0142a w\u0142asnym oczom, gdy chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej czyta\u0142a, \u017ce jego uczucie \u201ejest od pocz\u0105tku samego przekl\u0119te i nieziszczalne\u201d. Nieziszczalne z powodu&#8230; jej czarnych w\u0142os\u00f3w i oczu! Witkacy znowu wyci\u0105ga \u201eproblem fryzjerski\u201d! I jeszcze ta zwariowana logika: z powodu tych oczu i w\u0142os\u00f3w on zdradzi\u0107 by jej nie m\u00f3g\u0142 (?) i zamieni\u0142by swoje \u017cycie \u201ew jedn\u0105 perwersyjn\u0105 nud\u0119 i t\u0119sknot\u0119 do jasnow\u0142osych dziewczynek\u201d. Absurdalno\u015b\u0107 owych aluzji do demoniczno\u015bci adresatki mo\u017ce wyda\u0107 si\u0119 komu\u015b postronnemu \u015bmieszna, cho\u0107 chyba nie za bardzo, co jednak musia\u0142a czu\u0107 Helena?<\/p>\n<p>Na pewno dobrze bawi\u0142 si\u0119 Witkacy, i to w\u0142a\u015bnie jego poczucie humoru by\u0142o demoniczne: \u201emam wra\u017cenie, \u017ce m\u00f3j list jest szalon\u0105 kombinacj\u0105 tragizmu i humorystyki, ale czysto zewn\u0119trznej\u201d. Jego nastroje zmieniaj\u0105 si\u0119 jak w\u00a0kalejdoskopie, gdy pisze: \u201enie chc\u0119 Pani ju\u017c nigdy widzie\u0107\u201d, za\u015b zaraz potem dodaje \u2013 \u201ebardzo pragn\u0119 Pani\u0105 mie\u0107 obok siebie; nie czuj\u0119 si\u0119 samotnym jedynie w my\u015blach o Pani\u201d. Z nast\u0119pnego listu Witkacego do Heleny wynika, \u017ce nie poddaje si\u0119 ona \u0142atwo manipulacjom \u2013 jest zakochana, ale ma w\u0105tpliwo\u015bci co do intencji Witkiewicza. Galimatias emocji i nastroj\u00f3w uznaje za skutek ob\u0142\u0119du. Nie o takie wra\u017cenie pisarzowi chodzi\u0142o, powinna by\u0142a poj\u0105\u0107, \u017ce to nie zwyk\u0142y ob\u0142\u0119d, ale \u015bci\u015ble mi\u0142osny. Witkacy w kolejnym li\u015bcie naprowadza j\u0105 na takie w\u0142a\u015bnie rozumienie, a w ko\u0144cu nakazuje (!) jej, by \u2013 je\u015bli go kocha \u2013 przyjecha\u0142a do Zakopanego. U\u017cywa presji: \u201epotrzebuj\u0119 bardzo by\u0107 teraz z\u00a0Pani\u0105\u201d, si\u0119ga po kategoryczny ton, przekazuje Helenie zadanie do wykonania, podkre\u015bla s\u0142owa \u201ezobaczy\u0107 mnie jak najpr\u0119dzej i na d\u0142ugo\u201d. Tak\u017ce wyznaczaj\u0105c konkretny dzie\u0144 przyjazdu \u2013 nie wiadomo, dlaczego w\u0142a\u015bnie ten, a nie inny \u2013 wielokrotnie ow\u0105 dat\u0119 powtarza, zapisuje j\u0105 rozstrzelonymi literami. Oto szturm \u201emi\u0142osny\u201d z magicznymi sztuczkami. Na wypadek, gdyby zabiegi te nie zadzia\u0142a\u0142y, Witkacy stosuje inny jeszcze, niezwykle tym razem wyrafinowany, spos\u00f3b nacisku. Zmienia nagle styl wypowiedzi: gwa\u0142towne uczucia wyra\u017cane dot\u0105d za pomoc\u0105 wypowiedzi potocznych wznosz\u0105 si\u0119 jakby na poziom literacki, narracja przyjmuje szlachetniejsz\u0105 form\u0119, nabiera powagi dramatu, zaczyna pobrzmiewa\u0107 szalonym tonem hamletycznym: \u201eSpotka\u0107 si\u0119 i mrucze\u0107 do siebie litanie przekle\u0144stw, skierowanych ku innym, spotka\u0107 si\u0119 i\u00a0zajrze\u0107 w oczy nudzie, z kt\u00f3rej narodzi\u0142by si\u0119 B\u00d3G NOWY, gdyby mu w\u00a0samym zarodku nie wydar\u0142a oczu piekielna mara upozorowanych spo\u0142ecznymi teoriami zw\u0105tpie\u0144 w samordzenne poczucie jedynej prawdy\u201d.<\/p>\n<p>\u201eTu w\u0142a\u015bnie le\u017cy zagadka. Z Prawd\u0105 bawimy si\u0119 jak z mydlan\u0105 ba\u0144k\u0105, czekaj\u0105c a\u017c p\u0119knie z nadmiaru kolor\u00f3w, kt\u00f3rymi umalowana, przypomina raczej podmiejsk\u0105 prostytutk\u0119, przejedzon\u0105 jak\u0105\u015b potworn\u0105 chorob\u0105, ni\u017c blad\u0105 matron\u0119 na tronie, kt\u00f3ra musi zanudzi\u0107 najbardziej rozbrykanych weso\u0142k\u00f3w, dla kt\u00f3rych tw\u00f3rczo\u015b\u0107 jest wygodn\u0105 kanap\u0105. Nic to, \u017ce ob\u0142\u0119d Pani\u0105 przera\u017ca. Jest w tym co\u015b, na co nie ma rady. To co\u015b, co mia\u0142bym mo\u017ce, gdybym nie by\u0142 artyst\u0105, tj. odwag\u0119. Odwaga to pi\u0119kna rzecz. Jestem baranem o poz\u0142acanej we\u0142nie. Ujmij Pani jeden z mych lok\u00f3w, a obstrzyg\u0142szy go ostro\u017cnie, wpakuj go Pani w medalion, ale nie no\u015b go nigdy na piersi, bo jak kryszta\u0142 lodu wypali ci ran\u0119, z kt\u00f3rej \u017caden blady ksi\u0105\u017c\u0119 (to aluzja do \u201eBronia\u201d, przyp. \u2013 A. K.) uleczy\u0107 Ci\u0119 nie zdo\u0142a. To jest moja rada. Kiedy\u015b prze\u015bni si\u0119 to wszystko. \u017bycie roi si\u0119 od kompromis\u00f3w i tych, kt\u00f3rzy je u\u0142atwiaj\u0105.<\/p>\n<p>Czasem cz\u0142owiek samotny jest brzydki, okropnie brzydki i wstr\u0119tny. Tak jak gdyby cia\u0142o, kt\u00f3re prezentujemy ludziom, g\u0142adkie, czyste, bia\u0142e i ciep\u0142e, jest wewn\u0105trz splotem krwawych, lepi\u0105cych si\u0119 i wiecznie nienasyconych potwor\u00f3w. Kobieta jest tym straszniejsza, \u017ce w tym w\u0142a\u015bnie tkwi jej najokropniejsza si\u0142a, si\u0142a bezwstydu, jakiego nie znaj\u0105 gwiazdy ani ro\u015bliny krwio\u017cercze.<\/p>\n<p>Dosy\u0107 tych bzdur.<\/p>\n<p>Kocham Pani\u0105, ale jeste\u015bmy skazani.<\/p>\n<p>Kocham Pani\u0105, ale nigdy nie chcia\u0142bym by\u0107 tym w\u0142a\u015bnie.<\/p>\n<p>Wtedy bym musia\u0142 przeklina\u0107 i sma\u017cy\u0107 si\u0119 na wolnym ogniu Pani metafizycznego nienasycenia m\u0119czarniami i Pani wiecznego nieoddania si\u0119 w\u00a0najwi\u0119kszym oddaniu\u201d.<\/p>\n<p>Co z tego mog\u0142a zrozumie\u0107 Helena? On j\u0105 kocha, ale jest nieszcz\u0119\u015bliwy z\u00a0powodu jej \u201ewiecznego nieoddania w najwi\u0119kszym oddaniu\u201d i dlatego, \u017ce przera\u017ca go jej kobieca \u201esi\u0142a bezwstydu, jakiego nie znaj\u0105 gwiazdy ani ro\u015bliny krwio\u017cercze\u201d. Rozpozna\u0142a zapewne poz\u0119 Hamleta, lecz nie by\u0142a \u0142atwowierna, wi\u0119c musia\u0142a si\u0119 g\u0142\u0119boko zastanawia\u0107 nad prawdziwym sensem tego brawurowo wykonanego monologu. To mog\u0142o by\u0107 jak najbardziej serio \u2013 s\u0142owa \u201edosy\u0107 tych bzdur\u201d nie musia\u0142y stanowi\u0107 sygna\u0142u zdystansowania si\u0119 autora do odegranej roli. Ale&#8230; list ten ko\u0144czy\u0142a przecie\u017c sataniczna \u2013 cho\u0107 mo\u017ce tylko b\u0142aze\u0144ska \u2013 rada (a mo\u017ce pro\u015bba, a mo\u017ce polecenie?): \u201eniech Pani przeczyta ten list Matce i prosi jej, aby nie uwa\u017ca\u0142a mnie za kanali\u0119 albo aligatora\u201d.<\/p>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<p>Ka\u017cdej matce wystarczy\u0142aby lektura tego jednego listu, by adoratora c\u00f3rki uzna\u0142a nie za kanali\u0119 czy aligatora, ale za wariata, i Witkacy to wiedzia\u0142. O\u00a0co wi\u0119c mu chodzi\u0142o? Jak s\u0105dz\u0119, by\u0142 to jeden z jego przewrotnych sposob\u00f3w dr\u0119czenia Heleny. Chcia\u0142 j\u0105 zdezorientowa\u0107, oszo\u0142omi\u0107, w swoim stylu ukara\u0107 za to, \u017ce \u201ewola\u0142a Bronia\u201d. Tak t\u0119 sytuacj\u0119 wyre\u017cyserowa\u0142. \u201eBronio\u201d, przez niego zach\u0119cany, bodaj nawet o\u015bwiadczy\u0142 si\u0119 Helenie, sam za\u015b odegra\u0142 scen\u0119 ob\u0142\u0119du w stylu szekspirowskim. Porazi\u0107 chcia\u0142 i Helen\u0119, i jej matk\u0119. Po co? Mo\u017ce pragn\u0105\u0142, aby matka Helen\u0119 przed nim powstrzyma\u0142a? By\u0142oby to przewrotne wprost pi\u0119trowo, ale&#8230; jak ob\u0142\u0119d, to ob\u0142\u0119d. Listy do Czerwijowskiej podpisywa\u0142 najpierw Ignacy, potem Ignacy Maciej, wreszcie \u2013 Witkacy.<\/p>\n<p>Por\u00f3wnuj\u0105c daty na listach wysy\u0142anych przez pisarza, mo\u017cemy si\u0119 zorientowa\u0107, \u017ce r\u00f3wnolegle z tym spektaklem mi\u0142osnym Witkacy planowa\u0142 inny, gdy\u017c w tym samym czasie o\u015bwiadczy\u0142 si\u0119 Annie Oderfeld\u00f3wnie \u2013 16-letniej c\u00f3rce znanego adwokata z Warszawy. Nic z tego nie wysz\u0142o, panna go chyba nie chcia\u0142a (nie pierwsza to i nie ostatnia rekuza: kilka lat wcze\u015bniej, kiedy jego o\u015bwiadczyny odrzuci\u0142a Ewa Tyszkiewicz\u00f3wna, zamierza\u0142 z tego powodu pope\u0142ni\u0107 samob\u00f3jstwo). Witkiewicz nie uzna\u0142 tego jednak za spraw\u0119 \u201e\u017cycia i \u015bmierci\u201d, nie popad\u0142 w depresj\u0119, by\u0107 mo\u017ce dlatego, \u017ce panna by\u0142a \u017byd\u00f3wk\u0105 i to stanowi\u0142o jednak dla niego jaki\u015b problem. \u015aladem doznanej przykro\u015bci z powodu odrzuconych o\u015bwiadczyn by\u0142y tylko s\u0142owa w li\u015bcie do Heleny: \u201eantysemityzm m\u00f3j post\u0119puje gwa\u0142townie\u201d. Czerwijowska nadal pozosta\u0142a g\u0142\u00f3wn\u0105 i jedyn\u0105 bohaterk\u0105 mi\u0142osnego dramatu. Do czasu.<\/p>\n<p>Kolejne listy do Heleny dostarczaj\u0105 nast\u0119pnych dowod\u00f3w, \u017ce Witkacy lubowa\u0142 si\u0119 w wyrafinowanym dr\u0119czeniu kobiety \u2013 znajdujemy w nich \u015bwiadectwa jego egoizmu, cynizmu, bezwzgl\u0119dno\u015bci i braku empatii. To nie listy mi\u0142osne, cho\u0107 czasem o mi\u0142o\u015bci w nich mowa \u2013 Witkacy oskar\u017ca, przeprasza, obra\u017ca, a\u017c wreszcie, w styczniu 1913 roku, donosi Helenie, \u017ce kiedy z ni\u0105 korespondowa\u0142, \u201ew\u0142a\u015bciwie mniej lub bardziej \u015bwiadomie kocha\u0142 si\u0119 w pannie J.\u201d, a teraz \u201epostanowi\u0142 si\u0119 o\u017ceni\u0107\u201d, bo \u201einaczej \u017cycie jego zacznie przybiera\u0107 form\u0119 potwornego bezsensu\u201d. To w\u0142a\u015bnie \u201epannie J.\u201d, czyli Jadwidze Janczewskiej, \u201eo\u015bwiadczy\u0142 si\u0119 i zosta\u0142 przyj\u0119ty\u201d. Witkiewicz wie, \u017ce wiadomo\u015b\u0107 ta b\u0119dzie dla Heleny policzkiem, bo ona, naciskana i podprowadzana, wyzna\u0142a mu przecie\u017c swoje \u2013 jak my\u015bla\u0142a, odwzajemnione \u2013 uczucie. Z listu jednoznacznie wynika, \u017ce powodem zadanego Helenie z rozmys\u0142em ciosu by\u0142o konkretne zdarzenie \u2013 23 grudnia 1912 roku kobieta powiedzia\u0142a mu, i\u017c \u201eca\u0142owa\u0107 si\u0119 z nim nie chce\u201d, i nie pozwoli\u0142a pog\u0142adzi\u0107 si\u0119 po kolanie. Trudno za niezamierzony uzna\u0107 komiczny efekt wynikaj\u0105cy z nadania banalnemu zdarzeniu, by\u0107 mo\u017ce nawet jakiej\u015b drobnej sprzeczce, ogromnego znaczenia. A wyci\u0105gni\u0119te konsekwencje by\u0142y przecie\u017c ca\u0142kiem niewsp\u00f3\u0142mierne! W ka\u017cdym razie z listu wynika\u0142o, \u017ce \u017ale potraktowany pisarz zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 ku innej, a\u00a0Helenie przebacza \u201eokrucie\u0144stwo\u201d, ale czyni j\u0105 \u201eodpowiedzialn\u0105 za ka\u017cdy krok w jego \u017cyciu\u201d poczyniony od tego\u017c dnia w\u0142a\u015bnie, kiedy \u201eust mu odm\u00f3wi\u0142a\u201d. Mimo to chcia\u0142by, by ich stosunek by\u0142 \u201edalej dobry\u201d, bo to, co \u201emia\u0142 do niej, ma nadal\u201d (chyba nale\u017cy przez to rozumie\u0107, \u017ce nie przesta\u0142 jej kocha\u0107). W skr\u00f3cie sytuacja wygl\u0105da zatem tak: ona powiedzia\u0142a, \u017ce si\u0119 z\u00a0nim ca\u0142owa\u0107 nie b\u0119dzie, wi\u0119c on o\u015bwiadczy\u0142 si\u0119 innej, w kt\u00f3rej kocha\u0142 si\u0119 ju\u017c od dawna, a \u017ce kocha i j\u0105, tzn. Helen\u0119, nie chce, by si\u0119 definitywnie rozstali.<\/p>\n<p>To prawdziwy szczyt perfidii: Witkacy swoim zachowaniem rozmy\u015blnie popycha rozkochan\u0105 w nim Helen\u0119 w stron\u0119 Malinowskiego, kt\u00f3rego z\u00a0kolei sekretnie zach\u0119ca do utrzymywania bliskich kontakt\u00f3w z dziewczyn\u0105, co \u201eBronio\u201d czyni, raportuj\u0105c w listach rezultaty swych stara\u0144. Helena jest kompletnie zdezorientowana \u2013 odpychana przez Witkacego, sk\u0142ania si\u0119 ku Malinowskiemu, by\u0107 mo\u017ce tylko po to, aby obudzi\u0107 w Witkacym zazdro\u015b\u0107. Przy spotkaniu nie chce od niego pieszczot, a obra\u017cony pisarz listownie informuje j\u0105, \u017ce b\u0119dzie si\u0119 \u017ceni\u0142 z inn\u0105. Powiadamia Helen\u0119 o swoim odra\u017caj\u0105cym post\u0119pku i wybacza go jej! Znowu nasuwa si\u0119 my\u015bl o Czystej Formie.<\/p>\n<p>Helena nawet nie mog\u0142a podejrzewa\u0107, \u017ce zosta\u0142a wci\u0105gni\u0119ta w gr\u0119, w kt\u00f3rej Witkacy przeznaczy\u0142 dla niej rol\u0119 ofiary. Mia\u0142a na szcz\u0119\u015bcie silny instynkt samozachowawczy i nie targn\u0119\u0142a si\u0119 na \u017cycie, gdy pisarz zrzuci\u0142 na ni\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107 za zmarnowanie jego niezwyk\u0142ej mi\u0142o\u015bci. Czy mo\u017cna by\u0142o Helen\u0119 jeszcze bardziej przyt\u0142oczy\u0107? Witkacy potrafi\u0142: oznajmi\u0142 w kolejnym li\u015bcie, \u017ce poprzedni pisa\u0142 \u201ebliski samob\u00f3jstwa\u201d. Tak j\u0105 kocha\u0142, a ona, okrutna, tego nie doceni\u0142a&#8230; Nie chcia\u0142a pieszczot, zaproponowa\u0142a mu tylko, \u017ce \u201eb\u0119dzie przy nim\u201d. Witkiewicz jednak t\u0119 mo\u017cliwo\u015b\u0107 odrzuca (czyli uniewa\u017cnia swoj\u0105 wcze\u015bniejsz\u0105 ofert\u0119, by zachowali dobre relacje), t\u0142umacz\u0105c, \u017ce taki \u201estosunek perwersyjny\u201d \u201eodbija si\u0119 na jego zdrowiu\u201d. Ma w zamian inne, bardzo konkretne rozwi\u0105zanie: \u201eChc\u0119 Pani\u0105 prosi\u0107, aby Pani zosta\u0142a moj\u0105 kochank\u0105, co przy pewnych ostro\u017cno\u015bciach mog\u0142oby by\u0107 bez nast\u0119pstw\u201d. Na pewno nie ma w tym ani odrobiny romantyzmu. Dla nas, dzi\u015b czytaj\u0105cych listy do Heleny, wygl\u0105da to na prowokacj\u0119, eskalacj\u0119 gry, obliczonej teraz ju\u017c na ostateczne wyniszczenie przeciwnika. Brutalne to i pod\u0142e, w\u0142a\u015bciwie mia\u0142oby si\u0119 prawo zdarzy\u0107 jedynie w literaturze. Nie w \u017cyciu. Mo\u017cliwe, \u017ce Helena po pewnym czasie zorientowa\u0142a si\u0119, i\u017c to, co wyznaje Witkacy, nie jest pisane do ko\u0144ca serio. Jednak z jej jedynego znajduj\u0105cego si\u0119 w przypisach do ksi\u0105\u017cki listu do Witkacego wiemy, \u017ce nie mia\u0142a \u015bwiadomo\u015bci, jak\u0105 gr\u0119 prowadzi z ni\u0105 Witkiewicz. By\u0142a naprawd\u0119 zakochana i w tym, co pisa\u0142a \u2013 zawsze szczera, zawsze serio. I dlatego by\u0142a bezbronna. Musia\u0142o j\u0105 bardzo bole\u0107, gdy po s\u0142owach \u201ekocham Pani\u0105\u201d czyta\u0142a: \u201ewydaje mi si\u0119, \u017ce kocham p. J. (Jadwig\u0119 Janczewsk\u0105), tak \u017ce b\u0119d\u0119 si\u0119 z ni\u0105 m\u00f3g\u0142 o\u017ceni\u0107\u201d. Na pewno wielk\u0105 przykro\u015b\u0107 sprawi\u0142 jej niezwykle d\u0142ugi, grafoma\u0144ski wierszyk, prezentuj\u0105cy ob\u0142\u0105kane poczucie humoru, zaczynaj\u0105cy si\u0119 od s\u0142\u00f3w: \u201eProsi o cjanek \/ W\u00a0smutny poranek \/ Twa dziwna posta\u0107&#8230;\u201d.<\/p>\n<p>Nie min\u0119\u0142y dwa miesi\u0105ce od czasu o\u015bwiadczyn, a ju\u017c Witkacy zawiadamia\u0142 Helen\u0119: \u201eoczywi\u015bcie z mojego ma\u0142\u017ce\u0144stwa nic nie b\u0119dzie. (&#8230;) Dlatego jestem uratowany\u201d. Zerwa\u0142 zar\u0119czyny! Donosi\u0142 ewidentnie zadowolony, \u017ce \u201epanna Janczewska uwolni\u0142a go ze wszystkich s\u0142\u00f3w i obowi\u0105zk\u00f3w\u201d, bo \u2013 to da si\u0119 \u0142atwo wyczu\u0107 \u2013 gra z ni\u0105 w mi\u0142o\u015b\u0107 mog\u0142a go za daleko zaprowadzi\u0107. \u201eNie mog\u0119 nikogo kocha\u0107, bo nie mam czym\u201d \u2013 pisa\u0142 do Heleny, separuj\u0105c si\u0119 tyle\u017c od Jadwigi, co i od niej. I jeszcze, w tonie jakby usprawiedliwienia, dodawa\u0142: \u201ejestem bardzo chory i zagmatwany w sobie do ob\u0142\u0119du\u201d.<\/p>\n<p>Nic nie wskazuje, aby Witkiewicz mia\u0142 cho\u0107by najmniejsze wyrzuty sumienia, cho\u0107 powinien czu\u0107 si\u0119 podle wobec obu kobiet. W stosunku do Jadwigi nie poczuwa\u0142 si\u0119 do winy, bo to przecie\u017c ona wycofa\u0142a si\u0119 z plan\u00f3w maria\u017cu. Znaj\u0105c taktyk\u0119 mi\u0142osn\u0105 Witkacego, mo\u017cna z du\u017cym prawdopodobie\u0144stwem domniemywa\u0107, i\u017c tak samo \u0142atwo, jak potrafi\u0142 zdoby\u0107 serce Janczewskiej i jej zgod\u0119 na ma\u0142\u017ce\u0144stwo, przywi\u00f3d\u0142 j\u0105 do tego, \u017ce sama wolno\u015b\u0107 mu zwr\u00f3ci\u0142a. Jak tego dokona\u0142? Najpewniej przerazi\u0142 kobiet\u0119, obna\u017caj\u0105c ciemne strony swojej osobowo\u015bci, sko\u0142owa\u0142 j\u0105 sprzecznymi wyznaniami, a w ko\u0144cu popchn\u0105\u0142 w kierunku Karola Szymanowskiego.<\/p>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<p>Warto w tym miejscu zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na kolejny niepi\u0119kny rys osobowo\u015bci Witkacego. Lubi\u0142 plotki, co by\u0107 mo\u017ce stanowi\u0142o lokalny fenomen Zakopanego, gdzie \u2013 jak sk\u0105din\u0105d wiadomo \u2013 wszyscy si\u0119 wtedy znali i obgadywali na pot\u0119g\u0119. Witkacy te\u017c powtarza\u0142 o innych r\u00f3\u017cne rzeczy \u2013 najch\u0119tniej te brzydkie. Kobiety nie stanowi\u0142y tu wyj\u0105tku \u2013 nie by\u0142 dyskretny nawet gdy chodzi\u0142o o te, kt\u00f3rym sk\u0142ada\u0142 mi\u0142osne wyznania. Gdyby\u017c jednak tylko brak dyskrecji mo\u017cna mu by\u0142o zarzuci\u0107! Tymczasem Witkiewicz zdradza\u0142 intymne szczeg\u00f3\u0142y z \u017cycia kobiet po to, by wmanewrowa\u0107 je w najwyra\u017aniej bardziej go podniecaj\u0105ce mi\u0142osne uk\u0142ady tr\u00f3jkowe: Malinowski by\u0142 tym trzecim w relacji z Helen\u0105 Czerwijowsk\u0105 i Mari\u0105 Dembowsk\u0105, Karol Szymanowski w relacji z\u00a0Jadwig\u0105 Janczewsk\u0105. Malinowskiego wprowadza\u0142 Witkacy we wszystkie swoje problemy z p\u0142ci\u0105 pi\u0119kn\u0105, nie zmieni\u0142o si\u0119 to nawet po zerwaniu przyja\u017ani w\u00a01914\u00a0roku. Gdy odesz\u0142a od niego Okni\u0144ska, to Malinowskiemu oczywi\u015bcie zleci\u0142 misj\u0119 mediacyjn\u0105. Okni\u0144ska \u2013 nawiasem m\u00f3wi\u0105c \u2013 ucieka\u0142a od Witkacego kilkakrotnie, a on zawsze prosi\u0142 o pomoc swych przyjaci\u00f3\u0142 i ci apelowali o\u00a0jej powr\u00f3t. Panowie z najbli\u017cszego kr\u0119gu Witkacego byli dok\u0142adnie poinformowani o jego sprawach z kobietami i \u2013 jak ju\u017c zosta\u0142o powiedziane \u2013 sami mieli w\u00a0nich udzia\u0142. Witkacy w takim przedziwnym uk\u0142adzie bez w\u0105tpienia mniej si\u0119 nudzi\u0142, a w dodatku zawsze \u0142atwiej m\u00f3g\u0142 si\u0119 wycofa\u0107 pod pozorem ust\u0105pienia miejsca temu drugiemu, jakoby bardziej godnemu uczucia. \u201eZ\u00a0nim b\u0119dzie Pani szcz\u0119\u015bliwa\u201d \u2013 taki teatralny gest, poczytywany za wyj\u0105tkow\u0105 szlachetno\u015b\u0107, uwalnia\u0142 od odpowiedzialno\u015bci.<\/p>\n<p>Nina Witkiewiczowa uwa\u017ca\u0142a swego m\u0119\u017ca za erotomana, na pewno nie bez racji. W listach znajdujemy dowody, \u017ce zdobywanie kobiet Witkacy traktowa\u0142 jak gr\u0119 towarzysk\u0105, w kt\u00f3rej osi\u0105gn\u0105\u0142 bieg\u0142o\u015b\u0107 i odnosi\u0142 sukcesy. Nie sprawia\u0142o mu to trudu, bo by\u0142 m\u0119\u017cczyzn\u0105 bardzo przystojnym, wysportowanym i \u2013 dop\u00f3ki si\u0119 nie upi\u0142 \u2013 atrakcyjnym towarzysko. Panie poci\u0105ga\u0142a tak\u017ce ciemna strona jego osobowo\u015bci, co jak najbardziej \u015bwiadomie wykorzystywa\u0142. Rozpiera\u0142a go duma, \u017ce maj\u0105c 52 lata, potrafi\u0142 odbi\u0107 zakopia\u0144skiemu fryzjerowi pi\u0119kn\u0105 17-letni\u0105 narzeczon\u0105 \u2013 Mari\u0119 Zaroty\u0144sk\u0105, o czym pisa\u0142 do r\u00f3\u017cnych os\u00f3b. Uczuciami dziewczyny, kt\u00f3rej zapewne zwichn\u0105\u0142 \u017cycie, w og\u00f3le si\u0119 nie przejmowa\u0142. Lektura list\u00f3w do owej panienki jest jeszcze przed nami, gdy\u017c znajd\u0105 si\u0119 one dopiero w drugim tomie korespondencji Witkiewicza.<\/p>\n<p>Tak jak Helena Czerwijowska, w Witkacym zakochana by\u0142a i Jadwiga Janczewska. Z jednego z list\u00f3w, jakie autor <em>Nienasycenia<\/em> pisa\u0142 w 1914 roku, dowiadujemy si\u0119, \u017ce na dzie\u0144 przed desperackim czynem Jadwigi por\u00f3\u017cnili si\u0119 ze sob\u0105. Witkiewicz uwa\u017ca\u0142, \u017ce w\u0142a\u015bnie to popchn\u0119\u0142o j\u0105 do samob\u00f3jstwa i tylko z tego powodu mia\u0142 jakie\u015b wyrzuty sumienia. Co jednak zdarzy\u0142o si\u0119 konkretnie, nie spos\u00f3b stwierdzi\u0107, bo nieznane s\u0105 inne okoliczno\u015bci jej \u015bmierci. Jakie\u015b listy od niej Witkacy mia\u0142, ale je zniszczy\u0142. Wiele pisa\u0107 do siebie nie musieli \u2013 Jadwiga przebywa\u0142a w Zakopanem, zamieszka\u0142a zreszt\u0105 w pensjonacie prowadzonym przez matk\u0119 Witkiewicza, do czego on sam j\u0105 nam\u00f3wi\u0142. Nieopodal by\u0142 jego pok\u00f3j, w tym\u017ce domu pok\u00f3j wynaj\u0105\u0142 tak\u017ce Karol Szymanowski. Mi\u0119dzy nimi trojgiem rozegra\u0142o si\u0119 co\u015b strasznego, ale co \u2013 nie wiadomo. Karola ze Stanis\u0142awem \u0142\u0105czy\u0142a przyja\u017a\u0144, muzyk w 1904 roku zadedykowa\u0142 Witkacemu sonat\u0119, potem odbyli wsp\u00f3lnie miesi\u0119czn\u0105 podr\u00f3\u017c do W\u0142och. Zabawili si\u0119 razem uczuciami Janczewskiej? Pisarz zarzuca\u0142 jej, \u017ce zdradza go z Karolem.<\/p>\n<p>Tylko na podstawie list\u00f3w do Heleny mo\u017cemy sobie wyrobi\u0107 poj\u0119cie, jak zawi\u0105zana zosta\u0142a owa tragiczna historia mi\u0142osna. Jak zwykle ze strony Witkacego uczucia nie by\u0142o \u2013 wci\u0105gn\u0105\u0142 Jadwig\u0119 w tryby intrygi, bo znalaz\u0142a si\u0119 niejako na podor\u0119dziu. Pos\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119 ni\u0105, by zaszachowa\u0107 Helen\u0119. Jaki konkretnie by\u0142 w tym udzia\u0142 Szymanowskiego? A Tadeusza Mici\u0144skiego? Przecie\u017c nie bez powodu tak enigmatycznie sugerowa\u0142 to szukaj\u0105cy winnych Witkacy w listach przeznaczonych do wys\u0142ania dopiero po swej samob\u00f3jczej \u015bmierci. O Karolu pisa\u0142: \u201ekanalia urodzona\u201d i \u201ezwyk\u0142a \u015bwinia bez pretensji\u201d, a o Mici\u0144skim \u2013 \u201eplugawy kabotyn\u201d, kt\u00f3ry by\u0142 \u201earan\u017cerem wielu rzeczy\u201d i\u00a0\u201ebardzo winien wszystkiemu\u201d. Siebie wini\u0142 tak\u017ce, ale relatywnie mniej, bo tak oto: \u201ew takiej chwili kiedy faktycznie by\u0142em dla Niej biednej niedobry, takich ludzi wpu\u015bci\u0142em do domu\u201d.<\/p>\n<p>Pewny w tej historii jest w zasadzie tylko tragiczny fina\u0142 kr\u00f3tkiego narzecze\u0144stwa Witkacego oraz reakcja Janczewskich, kt\u00f3rzy jednoznacznie odpowiedzialno\u015bci\u0105 za tragedi\u0119 obci\u0105\u017cyli tylko jego. Najwi\u0119cej wiadomo, co prze\u017cywa\u0142 po \u015bmierci Jadwigi sam Witkacy, a w\u0142a\u015bciwie \u2013 jak prze\u017cycia te przedstawia\u0142 licznym adresatom. Warto rzuci\u0107 okiem jeszcze i na ten materia\u0142, bo znajdziemy w nim naprawd\u0119 sporo danych do szkicowanego portretu.<\/p>\n<p>Z Szymanowskim i Mici\u0144skim Witkacy przyja\u017a\u0144 zerwa\u0142, sam pogr\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 w nastrojach samob\u00f3jczych, ale kiedy z pomoc\u0105 pospieszy\u0142 Malinowski, proponuj\u0105c egzotyczn\u0105 podr\u00f3\u017c na Malezj\u0119, plany odebrania sobie \u017cycia Witkiewicz odsun\u0105\u0142 na p\u00f3\u017aniej. Jeszcze na statku nie wyrzek\u0142 si\u0119 jednak dr\u0119cz\u0105cych my\u015bli, bo i te\u017c wyrzuty sumienia nie dawa\u0142y si\u0119 ca\u0142kowicie zag\u0142uszy\u0107: \u201eJestem cz\u0142owiekiem kompletnie z\u0142amanym, kt\u00f3rego jedynie \u015bmier\u0107 uleczy\u0107 mo\u017ce\u201d. Pisarz mia\u0142 cyjanek, dostarczony mu na usilne pro\u015bby przez \u201eBronia\u201d, ale zwleka\u0142 z ostatecznym krokiem. Rodzaj autoterapii stanowi\u0142y listy, b\u0119d\u0105ce zarazem zapisem ostatniej woli \u2013 na szcz\u0119\u015bcie zachowa\u0142y si\u0119, mimo \u017ce do samob\u00f3jstwa wtedy nie dosz\u0142o. W korespondencji Witkacy dokonuje mitologizacji tragicznej historii i przekszta\u0142ca j\u0105 w tragedi\u0119 mi\u0142osn\u0105 (cho\u0107 w istocie kompletnie ni\u0105 nie by\u0142a). Pisze o swoim cierpieniu, ale cierpi nie po stracie ukochanej, lecz dlatego, \u017ce czuje si\u0119 winny. Kr\u0119tactwo jego jest grubymi ni\u0107mi szyte, chyba nawet przed samym sob\u0105 nie potrafi\u0142by si\u0119 przyzna\u0107, \u017ce dr\u0119czy\u0142 Jadwig\u0119. Z tego, jak swe wyznania wystylizowa\u0142, wynika, \u017ce zawini\u0142 \u2013 troch\u0119: \u201eczu\u0142em si\u0119 bardzo \u017ale, ona bra\u0142a to do siebie i wynik\u0142y st\u0105d rzeczy, kt\u00f3re przy fatalnym zbiegu okoliczno\u015bci doprowadzi\u0142y J\u0105 do tego\u201d. Fakt zerwania zar\u0119czyn przedstawia Witkacy jako ich wsp\u00f3lny pomys\u0142 ukrywania \u201enarzecze\u0144stwa\u201d, dop\u00f3ki on nie powe\u017amie \u201edecyzji ostatecznej\u201d. W groteskowo ko\u015blaw\u0105 formu\u0142\u0119 s\u0142own\u0105 ubiera sw\u0105 win\u0119: \u201ewskutek tego niezdecydowania i niezamkni\u0119cia si\u0119 w tej jednej mi\u0142o\u015bci post\u0119powanie moje by\u0142o niegodne Jej\u201d. Przez owo \u201eniezamkni\u0119cie si\u0119 w jednej mi\u0142o\u015bci\u201d nale\u017cy rozumie\u0107, \u017ce zdradza\u0142 narzeczon\u0105.<\/p>\n<p>Listy Witkacego z pierwszych miesi\u0119cy po tragedii pe\u0142ne s\u0105 zapowiedzi samob\u00f3jstwa, gdy si\u0119 je czyta jeden po drugim, jest to wprost nu\u017c\u0105ce. Staj\u0105 si\u0119 niewiarygodne i jako potwierdzenie uczu\u0107 \u017cywionych do zmar\u0142ej. W\u00a0\u015bwietle tego, co wiemy o emocjonalnych defektach Witkacego, jego mi\u0142osne westchnienia pod adresem nie\u017cyj\u0105cej Jadwigi brzmi\u0105 teatralnie: \u201etylko J\u0105 teraz kocham\u201d, \u201eczemu tu z Ni\u0105 nie jestem\u201d, \u201e\u017ceby\u015bmy wzi\u0119li \u015blub&#8230; by\u0142aby na pewno ze mn\u0105 szcz\u0119\u015bliwa\u201d, \u201edla Niej tylko co\u015b robi\u0142em w sztuce\u201d. Ile\u017c w\u00a0tym mistyfikacji!<\/p>\n<p>Jeszcze bardziej przera\u017caj\u0105ce oblicze Witkacego ujawniaj\u0105 jego listy do \u017cony, ale nie b\u0119d\u0119 si\u0119 nimi w tym momencie zajmowa\u0142a. Krzywdy wyrz\u0105dzone Ninie na pewno bardzo dok\u0142adnie zostan\u0105 rozliczone przez feministki.<\/p>\n<p>Witkacy mia\u0142 wiele twarzy i na niekt\u00f3rych jego epistolarnych \u201eportretach\u201d znale\u017a\u0107 mo\u017cna tak\u017ce podziwu godne rysy, cho\u0107by \u015bwiadectwa niezwyk\u0142ych wprost mo\u017cliwo\u015bci pracy tw\u00f3rczej. Z list\u00f3w dowiedzie\u0107 si\u0119 mo\u017cemy na przyk\u0142ad, jak owocne dla jego dzia\u0142alno\u015bci artystycznej by\u0142o pierwszych kilka lat po powrocie z Rosji w 1918 roku. Trudno by\u0142oby wskaza\u0107 inny tego rodzaju przyk\u0142ad wydajno\u015bci pisarskiej. Sprawy zwi\u0105zane z tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 to niezwykle obszerny i bardzo ciekawy w\u0105tek list\u00f3w Witkiewicza. Mnie zainteresowa\u0142 jednak \u201eWitkacy potw\u00f3r\u201d, a to dlatego, \u017ce gdyby nie dokument w postaci korespondencji, nie mog\u0142abym uwierzy\u0107, i\u017c kto\u015b taki nie jest wy\u0142\u0105cznie tworem literackiej wyobra\u017ani.<\/p>\n<div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<\/div>\n<div id=\"footnote-list\" style=\"display:inherit\"><span id=fn-heading>Poka\u017c przypisy<\/span> &nbsp;&nbsp;&nbsp;(\u21b5 returns to text)<\/p>\n<ol>\n<li id=\"footnote-1\" class=\"fn-text\">S. I. Witkiewicz:\u00a0<em>Listy do \u017cony<\/em>.\u00a0<strong>Przygotowa\u0142a do druku A. Mici\u0144ska, opracowa\u0142 i przypisami opatrzy\u0142 J. Degler.\u00a0<\/strong>Pa\u0144stwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa,\u00a0<strong>tom<\/strong>\u00a0I\u00a0(lata 1923-1927), 2005, ss. 504;\u00a0<strong>tom<\/strong>\u00a0II (lata 1928-1931), 2007, ss.\u00a0856;\u00a0<strong>tom<\/strong>\u00a0III (lata 1932-1935), 2010, ss. 688;\u00a0<strong>tom<\/strong>\u00a0IV (lata 1936-1939), 2012, ss. 654.<a href=\"#refmark-1\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-2\" class=\"fn-text\">Ten\u017ce:\u00a0<em>Listy I<\/em>. Opracowa\u0142 i przypisami opatrzy\u0142 T. Pawlak. Pa\u0144stwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2013, ss. 1191.<a href=\"#refmark-2\">\u21b5<\/a><\/li>\n<\/ol>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Powiedzmy sobie od razu: w korespondencji, podobnie jak w \u017cyciu, Witkacy kreuje sw\u00f3j wizerunek i wcale nie ukradkiem, lecz jawnie stwarza ca\u0142\u0105 galeri\u0119 autoportret\u00f3w \u2013 od powa\u017cnych po groteskowe. Do nielicznych adresat\u00f3w pisze serio, do wi\u0119kszo\u015bci z mniej lub bardziej \u017cartobliwym dystansem, a niekt\u00f3rym \u2013 nie szcz\u0119dzi wyg\u0142up\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"author":505,"featured_media":25253,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[3221,7321,484,3222,1176],"powerkit_post_featured":[],"coauthors":[3220],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v18.7 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Ten potw\u00f3r Witkacy<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"W korespondencji, podobnie jak w \u017cyciu, Witkacy kreuje sw\u00f3j wizerunek i wcale nie ukradkiem, lecz jawnie stwarza ca\u0142\u0105 galeri\u0119 autoportret\u00f3w.\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent\" \/>\n<link rel=\"next\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent\/2\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/\",\"name\":\"Ownetic Magazine\",\"description\":\"Magazine\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent#primaryimage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-1912.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-1912.jpg\",\"width\":516,\"height\":750,\"caption\":\"Stanis\u0142aw Ignacy Witkiewicz, 1912 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons)\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent#webpage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent\",\"name\":\"Ten potw\u00f3r Witkacy\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2014-10-01T23:00:05+00:00\",\"dateModified\":\"2020-09-01T12:06:17+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/8819a8af915d3d159ede21573c5b641f\"},\"description\":\"W korespondencji, podobnie jak w \u017cyciu, Witkacy kreuje sw\u00f3j wizerunek i wcale nie ukradkiem, lecz jawnie stwarza ca\u0142\u0105 galeri\u0119 autoportret\u00f3w.\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Ten potw\u00f3r Witkacy\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/8819a8af915d3d159ede21573c5b641f\",\"name\":\"Alina Kocha\u0144czyk\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/alina-kochanczyk\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Ten potw\u00f3r Witkacy","description":"W korespondencji, podobnie jak w \u017cyciu, Witkacy kreuje sw\u00f3j wizerunek i wcale nie ukradkiem, lecz jawnie stwarza ca\u0142\u0105 galeri\u0119 autoportret\u00f3w.","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent","next":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent\/2","schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/","name":"Ownetic Magazine","description":"Magazine","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}"},"query-input":"required name=search_term_string"}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent#primaryimage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-1912.jpg","contentUrl":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/stanislaw-ignacy-witkiewicz-1912.jpg","width":516,"height":750,"caption":"Stanis\u0142aw Ignacy Witkiewicz, 1912 (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons)"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent#webpage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent","name":"Ten potw\u00f3r Witkacy","isPartOf":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent#primaryimage"},"datePublished":"2014-10-01T23:00:05+00:00","dateModified":"2020-09-01T12:06:17+00:00","author":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/8819a8af915d3d159ede21573c5b641f"},"description":"W korespondencji, podobnie jak w \u017cyciu, Witkacy kreuje sw\u00f3j wizerunek i wcale nie ukradkiem, lecz jawnie stwarza ca\u0142\u0105 galeri\u0119 autoportret\u00f3w.","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2014\/alina-kochanczyk-ten-potwor-witkacy-akcent#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Ten potw\u00f3r Witkacy"}]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/8819a8af915d3d159ede21573c5b641f","name":"Alina Kocha\u0144czyk","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/alina-kochanczyk"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25248"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/users\/505"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=25248"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/25248\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media\/25253"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=25248"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=25248"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=25248"},{"taxonomy":"powerkit_post_featured","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/powerkit_post_featured?post=25248"},{"taxonomy":"author","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/coauthors?post=25248"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}