{"id":3477,"date":"2011-01-08T09:40:27","date_gmt":"2011-01-08T08:40:27","guid":{"rendered":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?p=3477"},"modified":"2013-01-17T23:25:12","modified_gmt":"2013-01-17T22:25:12","slug":"wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans","title":{"rendered":"Rekonesans"},"content":{"rendered":"<p><strong>Joanna Szcz\u0119sna:<\/strong><\/p>\n<p>Komendy s\u0105 obrzydliwe: brudne, cuchn\u0105ce, nieprzystosowane do trzymania\u00a0kogo\u015b\u00a0d\u0142u\u017cej ni\u017c 48 godzin. A ja tam sp\u0119dzi\u0142am sze\u015b\u0107 dni i marzy\u0142am o Rakowieckiej, bo wiedzia\u0142am, \u017ce wi\u0119zienie to w\u0142asne \u0142\u00f3\u017cko, po\u015bciel, spacer, regularne posi\u0142ki, \u0142a\u017ania, woda rano i wieczorem. Wi\u0119c marzy\u0142am o tej Rakowieckiej jak o ziemi obiecanej. Ale nie chcieli mnie tam zabra\u0107, poniewa\u017c w\u0142a\u015bnie nie mia\u0142am dowodu. W pa\u0142acu Mostow\u00adskich musieli mi zrobi\u0107 zdj\u0119cie, kt\u00f3re mia\u0142o zast\u0105pi\u0107 dow\u00f3d i to wszystko si\u0119 przeci\u0105ga\u00ad\u0142o i przeci\u0105ga\u0142o. Taka typowa peerelowska biurokracja, a ja tymczasem siedzia\u0142am \u201ena do\u0142ku\u201d, gdzie w celi \u2014 dwa na trzy metry \u2014 jest siedem, osiem, nawet dziesi\u0119\u0107 os\u00f3b.<\/p>\n<figure id=\"attachment_3482\" aria-describedby=\"caption-attachment-3482\" style=\"width: 422px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans\/kartka-noworoczna-1982\/\" rel=\"attachment wp-att-3482\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-3482\" title=\"kartka-noworoczna-1982\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/kartka-noworoczna-1982-422x600.jpg\" alt=\"Kartka noworoczna z 1982 roku, autor: Jan Bokiewicz \/ Mark Carrot* Gallery\" width=\"422\" height=\"600\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-3482\" class=\"wp-caption-text\">Kartka noworoczna z 1982 roku, autor: Jan Bokiewicz \/ Mark Carrot* Gallery<\/figcaption><\/figure>\n<p>Przez ca\u0142\u0105 noc otwieraj\u0105 si\u0119 drzwi i dopychaj\u0105 tam kobitki zgarni\u0119te z miasta. Te pierwsze zajmuj\u0105 miejsca na drewnianym pode\u015bcie, reszta k\u0142adzie si\u0119 pokotem na ziemi. Trudno jest spa\u0107 \u2014 \u015bcisk, zaduch, w celi stoi cuchn\u0105cy kibel. Nie mo\u017cna mie\u0107 \u017cadnej osobistej rzeczy \u2014 ani zapa\u0142ek, ani szczoteczki do z\u0119b\u00f3w, ani grzebienia. 24 godziny na dob\u0119 w tych samych ciuchach.<\/p>\n<p>Towarzystwo: kobiety, kt\u00f3re nie maj\u0105 \u201eKolskiej\u201d, to znaczy bez bada\u0144 wenerolo\u00adgicznych, bez \u017c\u00f3\u0142tej ksi\u0105\u017ceczki [szczepie\u0144], jakie\u015b z\u0142odziejki, dziewczyny, kt\u00f3re miesz\u00adkaj\u0105 na dworcu i ca\u0142y sw\u00f3j dobytek nosz\u0105 na sobie \u2014 tak zwane giganty. Gro\u017aniejsze przest\u0119pstwa trafiaj\u0105 si\u0119 rzadko, mo\u017ce cz\u0119\u015bciej w pa\u0142acu Mostowskich, a ja siedzia\u0142am na Walicowie.<\/p>\n<p>Sanitariaty \u2014 to si\u0119 nie mie\u015bci w g\u0142owie. Wchodzi\u0142am tam na minutk\u0119 zatykaj\u0105c nos, nie my\u0142am si\u0119 w og\u00f3le, poniewa\u017c kran by\u0142 tak brudny i tak strasznie cuchn\u0119\u0142o, \u017ce to zaprzecza\u0142o idei mycia, przesi\u0105ka\u0142o si\u0119 odorem nie do wytrzymania. Bardzo by\u00ad\u0142am zadowolona, jak mnie brali na g\u00f3r\u0119 na przes\u0142uchanie, bo mo\u017cna by\u0142o obmy\u0107 sobie twarz, r\u0119ce i si\u0105\u015b\u0107 na normalnym sedesie.<\/p>\n<p><strong>Ewa Heynar-Skowro\u0144ska:<\/strong><\/p>\n<p>Moi konwojenci wykr\u0119cali si\u0119 od spisywania depozytu. Wreszcie kto\u015b z Wilczej to zrobi\u0142. A mnie kazano czeka\u0107 ni to w celi, ni to poczekalni. Brudne, wymazane krwi\u0105 i ka\u0142em \u015bciany, jaka\u015b \u0142awka. Na \u0142awce m\u0142oda dziewczyna. Przez w\u0105skie okienko w mu\u00adrze wpada\u0142o akurat tyle \u015bwiat\u0142a, \u017ceby zobaczy\u0107 jej twarz.<\/p>\n<p>Skuli\u0142am si\u0119 w k\u0105cie \u0142awki, a ona \u2014 jakby\u015bmy siedzia\u0142y przy stoliku w kawiarni \u2014 zapyta\u0142a, czy mo\u017ce si\u0119 przysi\u0105\u015b\u0107. Zdziwi\u0142am si\u0119. Nie by\u0142am pewna \u2014 mo\u017ce to co\u015b znaczy w grypserze? Na wszelki wypadek powiedzia\u0142am: \u201eProsz\u0119 bardzo\u201d. Siad\u0142a obok mnie, przy\u00adtuli\u0142a si\u0119 i zacz\u0119\u0142a opowiada\u0107, jak j\u0105 zgarn\u0119li. M\u00f3wi\u0142a szybko, bardzo nerwowo. Nie by\u0142am pewna, czy jest po jakich\u015b \u015brodkach odurzaj\u0105cych czy po prostu po kilku kieliszkach.<\/p>\n<p>Zaraz potem sprowadzili nas na do\u0142ek. Milicjant po kolei wyjmowa\u0142 moje rzeczy z torby i sprawdza\u0142, czy zgadzaj\u0105 si\u0119 ze spisem. Zostawi\u0142 mi papierosy (reszta trafi\u0142a do depozytu) i pozwoli\u0142 i\u015b\u0107 do celi w palcie \u2014 bo by\u0142o zimno. Pami\u0119tam szok. Dok\u0142adnie tak wyobra\u017ca\u0142am sobie carskie kazamaty. Obrzydliwe mury, brudno, ciemno, smr\u00f3d. Niemal ca\u0142\u0105 cel\u0119 zajmowa\u0142o podwy\u017cszenie z desek. Na nim siedzia\u0142o kilka kobiet. Tam znajoma z poczekalni okaza\u0142a si\u0119 niezupe\u0142nie normalna: opowiada\u0142a wci\u0105\u017c nowe wer\u00adsje wydarze\u0144, kt\u00f3re jej si\u0119 przytrafi\u0142y.<\/p>\n<p>Wywo\u0142ali nas do mycia: w \u0142azience by\u0142y jeszcze \u015blady krwotok\u00f3w po \u201epo\u0142ykach\u201d. Do wytarcia r\u0105k zaproponowali mi jak\u0105\u015b brudn\u0105 szmat\u0119. Op\u0142uka\u0142am twarz i r\u0119ce wod\u0105 \u2014 z obrzydzeniem.<\/p>\n<p>W celi z male\u0144kim oknem, na mniej wi\u0119cej 15 metrach by\u0142o nas siedem czy osiem. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 pali\u0142a. Jeden z milicjant\u00f3w pozwoli\u0142 uchyli\u0107 drzwi na korytarz. Inny zapro\u00adponowa\u0142, \u017cebym go posprz\u0105ta\u0142a. Korytarz by\u0142 d\u0142ugi, troch\u0119 mniej \u015bmierdzia\u0142; by\u0142o czym oddycha\u0107. Mia\u0142am straszn\u0105 ochot\u0119 odej\u015b\u0107 cho\u0107 par\u0119 krok\u00f3w od celi. Ale odm\u00f3wi\u0142am.<\/p>\n<p>Na noc dosta\u0142am brudny, lepki materac i chyba jaki\u015b koc. Brzydzi\u0142am si\u0119 wszystkie\u00adgo, zawija\u0142am w palto.<\/p>\n<p>W \u015brodku nocy przyprowadzili starsz\u0105, prawie niewidom\u0105 kobiet\u0119. Patrzy\u0142am na ni\u0105 \u2014 niemal bezradn\u0105 przez to kalectwo. Wyobra\u017ca\u0142am sobie siebie w takiej sytuacji. Ona te\u017c by\u0142a polityczna. P\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142am si\u0119, \u017ce w jej mieszkaniu by\u0142a drukarnia.<\/p>\n<p><strong>W\u0142odzimierz Kowalski:<\/strong><\/p>\n<p>Na Mostowie w czteroosobowej celi siedzia\u0142o nas 12, ale od biedy si\u0119 mie\u015bcili\u015bmy. Z\u0142odzieje szybko si\u0119 zorientowali, \u017ce jestem z \u201eSolidarno\u015bci\u201d, co mnie automatycznie ustawi\u0142o na innej, lepszej pozycji. By\u0142em jedynym, z kt\u00f3rym ci, co d\u0142u\u017cej tu siedzieli, podzielili si\u0119 swoimi paczkami: \u201eChod\u017a tutaj, solidarniak, je\u015b\u0107 dostaniesz!\u201d.<\/p>\n<p>Zacz\u0119li\u015bmy rozmawia\u0107. Kilku siedzia\u0142o ponad miesi\u0105c i nie bardzo wiedzieli, co si\u0119 w\u0142a\u015bciwie w Polsce dzieje. Ale zgodno\u015b\u0107 co do faktu, \u017ce czerwony to \u015bwinia, by\u0142a w\u015br\u00f3d nich niepodwa\u017calna. Z jednym wyj\u0105tkiem \u2014 by\u0142 tu stary, przedwojenny z\u0142odziej, kt\u00f3\u00adry utrzymywa\u0142: \u201eTo, kurwa jego ma\u0107, wszystko jedno, czy b\u0119dzie rz\u0105dzi\u0142 czerwony, zie\u00adlony czy \u00abSolidarno\u015b\u0107\u00bb \u2014 z\u0142odziej tak czy tak b\u0119dzie siedzie\u0107\u201d. Natychmiast najechali na niego, dos\u0142ownie zakrzyczeli: \u201eA paczki!\u201d, \u201eA \u017carcie!\u201d, \u201eA widzenia!\u201d, \u201eA warunko\u00adwe!\u201d. Zamilk\u0142 przeg\u0142osowany.<\/p>\n<p><strong>Ewa Heynar-Skowro\u0144ska:<\/strong><\/p>\n<p>Wiedzia\u0142am, \u017ce \u201ena Kamczatce\u201d<sup>1<\/sup> nie ma teraz politycznych, \u017ce b\u0119d\u0119 siedzia\u0142a z krymi\u00adnalnymi. Z poradnik\u00f3w, kt\u00f3re kiedy\u015b czyta\u0142am, wynika\u0142o, \u017ce mam przedstawi\u0107 si\u0119 w celi imieniem i paragrafem. Ju\u017c wiedzia\u0142am \u2014 z do\u0142ka \u2014 \u017ce nie mam si\u0119 co wyg\u0142upia\u0107, bo kryminalne nie tak \u0142atwo ujawniaj\u0105 pow\u00f3d odsiadki i nie s\u0105 tego u innych ciekawe. Kiedy stra\u017cniczka prowadzi\u0142a mnie korytarzem, my\u015bla\u0142am, \u017ce powiem tylko \u201edzie\u0144 dobry\u201d.<\/p>\n<p>Kiedy wepchn\u0119\u0142a mnie do celi, nie zd\u0105\u017cy\u0142am powiedzie\u0107 nic. To by\u0142o piek\u0142o. Sabat czarownic. Kilkadziesi\u0105t podenerwowanych, bardzo g\u0142o\u015bno m\u00f3wi\u0105cych i wymy\u015blaj\u0105cych sobie kobiet, st\u0142oczonych na niewielkiej przestrzeni. Nie mia\u0142am jak zrobi\u0107 kroku. Tak jak sta\u0142am \u2014 przy drzwiach \u2014 usiad\u0142am na ziemi, z tobo\u0142em przed sob\u0105. Zanim si\u0119 rozejrza\u0142am, kto\u015b \u2014 potem si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce celowa \u2014 wrzasn\u0105\u0142: \u201eG\u0142ow\u0119 sprawdzamy\u201d. Chwil\u0119 potem na oczach wszystkich dziewczyna grzeba\u0142a w moich w\u0142osach, sprawdza\u00adj\u0105c, czy nie przynios\u0142am wszy.<\/p>\n<p>Celow\u0105 wywo\u0142ano na korytarz. Po chwili wr\u00f3ci\u0142a, poszepta\u0142a z dziewczynami. Kt\u00f3ra\u015b krzykn\u0119\u0142a: \u201eA co mnie to, kurwa, obchodzi, \u017ce ona jest magister\u201d. Widocznie klawiszka powiedzia\u0142a celowej co\u015b o moim wykszta\u0142ceniu. To by\u0142a kolejna bariera. Naje\u017cy\u0142am si\u0119, wystraszona, \u017ce przez te nieszcz\u0119sne studia b\u0119d\u0119 gorzej traktowana w celi.<\/p>\n<p>Nie p\u0142aka\u0142am w s\u0105dzie, kiedy po nocy na do\u0142ku zobaczy\u0142am mam\u0119, m\u0119\u017ca. Nie p\u0142a\u00adka\u0142am po wyroku. Tu nie wytrzyma\u0142am i si\u0119 rozrycza\u0142am.<\/p>\n<p>Zaraz potem klawiszka wywo\u0142a\u0142a mnie na korytarz i bez s\u0142owa zaprowadzi\u0142a do in\u00adnej celi. P\u00f3\u017aniej okaza\u0142o si\u0119, \u017ce kto\u015b pomyli\u0142 si\u0119 wpisuj\u0105c mi do jakiego\u015b formularza paragraf. Klawiszka zakwalifikowa\u0142a mnie jako chuligank\u0119 i zaprowadzi\u0142a \u2014 zgodnie ze zwyk\u0142\u0105 procedur\u0105 \u2014 do \u201eprzej\u015bci\u00f3wki\u201d, gdzie mia\u0142am czeka\u0107 na przydzia\u0142 \u201enormal\u00adnej\u201d celi. Kiedy zorientowa\u0142a si\u0119, \u017ce to ja jestem t\u0105 jedyn\u0105 polityczn\u0105 na Kamczatce, zabra\u0142a mnie stamt\u0105d.<\/p>\n<p><!--nextpage--><br \/>\n<strong>Marek Kulczyk:<\/strong><\/p>\n<p>Kiedy objuczony tobo\u0142kami wchodzi\u0142em na \u201edw\u00f3jk\u0119\u201d, wydawali tam akurat wypisk\u0119. Cele pootwierane \u2014 ca\u0142e towarzystwo jak na d\u0142oni. Popatrzy\u0142em na potatuowane twa\u00adrze kryminalnych i pomy\u015bla\u0142em sobie: \u201eno, nie b\u0119dzie chyba weso\u0142o\u201d. [&#8230;]\n<p>Cela by\u0142a ma\u0142a, w\u0105ska, czteroosobowa, a ja przyszed\u0142em tam jako sz\u00f3sty. Spa\u0142em na jakich\u015b rozwalonych rz\u0119chach, wt\u0142oczony mi\u0119dzy kaloryfer a \u0142\u00f3\u017cko. Rano musia\u0142em wstawa\u0107 przed pobudk\u0105, bo inaczej \u201ekostka\u201d wyl\u0105dowa\u0142aby mi na g\u0142owie.<\/p>\n<p>Kryminalni przyj\u0119li mnie raczej dobrze. By\u0142em kim\u015b spoza ich \u015bwiata, niczym cu\u00addzoziemiec z kraju, kt\u00f3ry darzy si\u0119 szacunkiem. Taka relacja odpowiada\u0142a mi w zupe\u0142\u00adno\u015bci. Umo\u017cliwia\u0142a usytuowanie si\u0119 poza.<\/p>\n<p><strong>Ewa Heynar-Skowro\u0144ska:<\/strong><\/p>\n<p>Dziewczyny wiedzia\u0142y, \u017ce jestem polityczna i obawia\u0142y si\u0119, \u017ce s\u0142u\u017cba wi\u0119zienna b\u0119\u00addzie mnie lepiej traktowa\u0107. One czeka\u0142y tygodniami na rozmow\u0119 z wychowawczyni\u0105 \u2014 mnie wezwano od razu. Tu\u017c przede mn\u0105 przysz\u0142a do celi m\u0142oda dziewczyna w ci\u0105\u00ad\u017cy, kt\u00f3ra nie mia\u0142a talonu na paczk\u0119 \u2014 ja go dosta\u0142am. One czeka\u0142y tygodniami na ka\u00adtalog czy wymian\u0119 ksi\u0105\u017cek \u2014 mnie drugiego dnia przyniesiono do celi Mauriaca. By\u0142y bardzo nieufne.<\/p>\n<p>Nie wiem, czy to \u201elepsze traktowanie\u201d mnie jako politycznej by\u0142o \u015bwiadomym dzia\u00ad\u0142aniem s\u0142u\u017cby wi\u0119ziennej, maj\u0105cym utrudni\u0107 mi kontakt z dziewczynami, czy wynika\u00ad\u0142o z przekonania, \u017ce polityczne wiedz\u0105, co im si\u0119 nale\u017cy i b\u0119d\u0105 si\u0119 upomina\u0107. My\u015bl\u0119, \u017ce ten drugi pow\u00f3d by\u0142 wa\u017cniejszy. I by\u0142o to do\u015b\u0107 paradoksalne, bo akurat ja nie mia\u0142am ochoty na egzekwowanie niemal niczego. Powiedzia\u0142am sobie na pocz\u0105tku: chc\u0119 mie\u0107 z nimi jak najmniej wsp\u00f3lnego; p\u00f3ki moja godno\u015b\u0107 nie b\u0119dzie deptana \u2014 o nic si\u0119 nie b\u0119d\u0119 upomina\u0107. Nie prosi\u0142am o rozmow\u0119 z wychowawczyni\u0105, nie prosi\u0142am o talon na paczk\u0119. Powiedzia\u0142am tylko, \u017ce chcia\u0142abym ksi\u0105\u017ck\u0119 \u2014 przynie\u015bli mi j\u0105. Ale dziewczy\u00adny tego nie wiedzia\u0142y. Co\u015b szepta\u0142y, stroi\u0142y miny.<\/p>\n<p>A ja siedzia\u0142am ca\u0142ymi dniami na swoim materacu w k\u0105cie i nie wiedzia\u0142am, co ro\u00adbi\u0107. Nie potrafi\u0142am znale\u017a\u0107 \u017cadnego wyj\u015bcia z tej sytuacji. Nie by\u0142am z nikim&#8230; Rzuci\u00ad\u0142am si\u0119 na ksi\u0105\u017ck\u0119 i \u2014 cho\u0107 czytanie to m\u00f3j zaw\u00f3d \u2014 nie rozumia\u0142am ani s\u0142owa. Pa\u00adtrzy\u0142am t\u0119po na cel\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Barbara Fabia\u0144ska:<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Najistotniejszy dla mnie i innych wi\u0119\u017aniarek politycznych by\u0142 zakaz spotykania si\u0119. Sk\u0142ady cel, grupy spacerowe, telewizyjne, pracuj\u0105ce tworzono tak, by w ka\u017cdej znajdo\u00adwa\u0142a si\u0119 tylko jedna z nas. Skazane wi\u0119c by\u0142y\u015bmy na \u017cycie z kobietami z p\u00f3\u0142\u015bwiatka \u2014 tych by\u0142o najwi\u0119cej \u2014 a tym samym na wyb\u00f3r mi\u0119dzy izolacj\u0105, wrogo\u015bci\u0105, nieustan\u00adnymi konfliktami i pr\u00f3b\u0105 egzystencji w nieakceptowanym, obcym \u015bwiecie. Usi\u0142owa\u0142am go zrozumie\u0107. Zobaczy\u0107 ka\u017cd\u0105 z dziewcz\u0105t z osobna i ka\u017cd\u0105 z klawiszek z osobna. Ba\u00ad\u0142am si\u0119 znienawidzi\u0107, dzi\u0119ki prostej negacji, je, siebie, up\u0142ywaj\u0105cy czas. Nie wierzy\u0142am, \u017ce wszystkie s\u0105 z gruntu z\u0142e. [&#8230;]\n<p>W czasie naszych spacer\u00f3w m\u0119\u017cczy\u017ani wchodzili na kaloryfery b\u0105d\u017a \u0142\u00f3\u017cka (okna by\u0142y wysoko) i przygl\u0105dali si\u0119 nam, szukaj\u0105c wybranek. Wywo\u0142ywali nas. Grypsy cz\u0119\u00adsto nie trafia\u0142y tam gdzie trzeba, odpowiada\u0142a nie ta osoba, do kt\u00f3rej skierowane by\u0142o pytanie. Rumieniec, jak u niewinnej panienki, pojawia\u0142 si\u0119 na twarzy notorycznej z\u0142o\u00addziejki czy prostytutki po wyznaniu z okna: \u201eKocham ci\u0119\u201d. Wszystko to odbywa\u0142o si\u0119 oczywi\u015bcie pod okiem klawisza, tote\u017c dziewczyny pr\u00f3bowa\u0142y zachowa\u0107 pozorne nie\u00adzainteresowanie oknami, a m\u0119\u017cczy\u017ani wybierali momenty, gdy klawisz odwraca\u0142 si\u0119 w inn\u0105 stron\u0119.<\/p>\n<p>Ja by\u0142am poza tym uk\u0142adem, kt\u00f3ry mnie jako obserwatora niezmiernie \u015bmieszy\u0142. By\u0142o w tym tyle tkliwego sentymentalizmu, p\u0142askiego romantyzmu i uporu, zabaw\u00adnie zestawionego ze sposobem \u017cycia tych ludzi na wolno\u015bci&#8230; Ca\u0142o\u015bci obrazu dope\u0142\u00adnia\u0142a tre\u015b\u0107 przesy\u0142anych gryps\u00f3w. Od bezdennie g\u0142upich i tkliwych do tak samo g\u0142u\u00adpich, ale wulgarnych. Wiek ani wygl\u0105d \u201epartnera\u201d nie stanowi\u0142 problemu. Oni si\u0119 w og\u00f3le cz\u0119sto nie widzieli, pisali do siebie bzdury. Kto\u015b by\u0142 rudy i stary, a pisa\u0142, \u017ce jest przystojnym, m\u0142odym brunetem. To jednak nie mia\u0142o wi\u0119kszego znaczenia. Gdy si\u0119 przypadkiem wyda\u0142o, dziewczyna z regu\u0142y nie robi\u0142a tragedii, lecz przerzuca\u00ad\u0142a si\u0119 natychmiast na innego. Najwa\u017cniejsze, \u017ce na ni\u0105 patrzy\u0142 lub pisa\u0142 o piersiach, ustach, w\u0142osach. Przesy\u0142ali sobie nawzajem tak zwany koperek, czyli w\u0142osy z oko\u00adlic \u0142onowych.<\/p>\n<p><strong>Ewa Heynar-Skowro\u0144ska:<\/strong><\/p>\n<p>Nie trafi\u0142am jako jedyne \u201eobce cia\u0142o\u201d do solidarnej grupy kryminalnych. Cela \u2014 to by\u0142o kilka ma\u0142ych grupek, kt\u00f3re trzyma\u0142y si\u0119 niby razem, ale nawet w ich obr\u0119bie ka\u017c\u00adda z dziewczyn dba\u0142a przede wszystkim o sw\u00f3j interes. By\u0142y bardzo niez\u017cyte. [&#8230;]\n<p>Wci\u0105\u017c wybucha\u0142y w celi spory. Ze swojego k\u0105ta za \u0142\u00f3\u017ckami pr\u00f3bowa\u0142am si\u0119 w nie wtr\u0105ca\u0107. Chcia\u0142am by\u0107 mediatorem, stara\u0142am si\u0119 \u0142agodzi\u0107. No i cz\u0119sto obraca\u0142o si\u0119 to przeciwko mnie. Bo nie do\u015b\u0107, \u017ce by\u0142am ta nowa, \u201elepiej traktowana\u201d, to jeszcze prze\u00adszkadza\u0142am w dr\u0119czeniu s\u0142abszych. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce to nie by\u0142o szczeg\u00f3lnie drastycz\u00adne, raczej zabawowe, \u201edla sportu\u201d.<\/p>\n<p><strong>Barbara Fabia\u0144ska:<\/strong><\/p>\n<p>Wi\u0119\u017aniarki ci\u0105gle szarpa\u0142y si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105. Gdy jedna z pracuj\u0105cych cel mia\u0142a cze\u00adgo\u015b odrobin\u0119 wi\u0119cej ni\u017c druga, ju\u017c by\u0142 to pow\u00f3d do l\u017cenia, podkradania, donoszenia, z\u0142o\u015bliwo\u015bci. Nienawi\u015b\u0107 rozbudza\u0142y w nich rzeczy niewiarygodnie drobne. Potrafi\u0142y si\u0119 znienawidzi\u0107 z powodu paczki herbaty czy papieros\u00f3w, nawet t\u0142uc si\u0119 z pasj\u0105, u\u017cywa\u00adj\u0105c wszystkiego, co im wpad\u0142o w r\u0119ce, z powodu jednej \u0142y\u017ceczki herbaty ukradzionej z jakiego\u015b s\u0142oiczka.<\/p>\n<p>Przyczyny zawsze by\u0142y b\u0142ahe. Zwykle te\u017c dawa\u0142a si\u0119 zauwa\u017cy\u0107 prawid\u0142owo\u015b\u0107: dwie, trzy dziewczyny podjudza\u0142y, doprowadza\u0142y do konfliktu, reszta jakby bezw\u0142adnie temu ulega\u0142a. Przy przetasowaniach sk\u0142ad\u00f3w cel zmienia\u0142y si\u0119 uk\u0142ady si\u0142 i walka rozpoczyna\u00ad\u0142a si\u0119 na nowo. Niedawne \u201eprzyjaci\u00f3\u0142ki\u201d nienawidzi\u0142y si\u0119 z r\u00f3wn\u0105 pasj\u0105, z jak\u0105 przed\u00adtem wyst\u0119powa\u0142y wsp\u00f3lnie przeciw innym.<\/p>\n<p><strong>W\u0142odzimierz Kowalski:<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Po raz pierwszy zetkn\u0105\u0142em si\u0119 z \u201esieczkarni\u0105\u201d \u2014 obszern\u0105 sal\u0105, gdzie sprowadza si\u0119 wszystkich, kt\u00f3rzy danego dnia maj\u0105 by\u0107 przewiezieni do s\u0105du czy innego wi\u0119zienia. Przez ca\u0142e \u015bledztwo ludzie nie widz\u0105 si\u0119 ze swoimi wsp\u00f3lnikami ze sprawy, chyba \u017ce na konfrontacji \u2014 i spotykaj\u0105 si\u0119 dopiero tu.<\/p>\n<p>Zobaczy\u0142em zajad\u0142\u0105, przera\u017caj\u0105c\u0105 b\u00f3jk\u0119 \u2014 w\u0142a\u015bciwie masakr\u0119; pi\u0119ciu bi\u0142o jednego. Wi\u0119\u017aniowie (by\u0142o nas mo\u017ce 60) plecami zas\u0142aniali \u201elipo\u201d i przygl\u0105dali si\u0119 z ciekawo\u015bci\u0105, ale zupe\u0142nie biernie. Gdy otwarto drzwi, wszyscy natychmiast si\u0119 rozpierzchli. Pobity le\u017ca\u0142 na pod\u0142odze zakrwawiony, wreszcie wsta\u0142. \u201eCo si\u0119 sta\u0142o \u2014 pyta klawisz \u2014 pobili was?\u201d \u2014 \u201eNie, po\u015blizn\u0105\u0142em si\u0119, upad\u0142em.\u201d<\/p>\n<p><strong>Marek Kulczyk:<\/strong><\/p>\n<p>Wracaj\u0105c kt\u00f3rego\u015b dnia z widzenia, by\u0142em \u015bwiadkiem zaskakuj\u0105cej sceny. Oddzia\u0142o\u00adwy prowadzi\u0142 do gabinetu lekarskiego chorego psychicznie wi\u0119\u017ania, kt\u00f3ry to \u015bmia\u0142 si\u0119, to p\u0142aka\u0142, wykonywa\u0142 jakie\u015b nieskoordynowane ruchy. Oddzia\u0142owi z s\u0105siednich oddzia\u0142\u00f3w obserwowali go z zaciekawieniem, obserwowali go r\u00f3wnie\u017c wi\u0119\u017aniowie b\u0119d\u0105cy na koryta\u00adrzu. W pewnym momencie wszyscy \u2014 spogl\u0105daj\u0105c to na siebie, to na chorego \u2014 zacz\u0119li si\u0119 \u015bmia\u0107. \u015amiech stawa\u0142 si\u0119 swoistym symbolem koszmarnej wsp\u00f3lnoty. Absurdalna rze\u00adczywisto\u015b\u0107 wi\u0119zienna okazywa\u0142a si\u0119 wsp\u00f3lnym tworem stra\u017cnik\u00f3w i wi\u0119\u017ani\u00f3w. Wobec za\u00adtarcia granic, wszelki op\u00f3r zdawa\u0142 si\u0119 pozbawiony sensu i z g\u00f3ry skazany na niepowodze\u00adnie \u2014 bo skoro jest herbata, s\u0105 papierosy, klawisz nie czepia si\u0119 zbytnio, a nawet czasem sam sprzeda paczk\u0119 herbaty, skoro radio gra na ca\u0142y regulator, to czeg\u00f3\u017c jeszcze potrze\u00adba do szcz\u0119\u015bcia? A \u017ce troch\u0119 ciasno? No c\u00f3\u017c, nie jeste\u015bmy u babci na p\u0105czkach!<\/p>\n<p><strong>W\u0142odzimierz Kowalski:<\/strong><\/p>\n<p>Wchodzi jaki\u015b potwornie wystraszony facet. Z wygl\u0105du raczej inteligent ni\u017c z\u0142o\u00addziej. Pytaj\u0105, za co. Zmiesza\u0142 si\u0119, m\u00f3wi, \u017ce za alimenty. \u201eAha, alimenciarz\u201d \u2014 mach\u00adn\u0119li r\u0119k\u0105, nic ciekawego, pokazuj\u0105 mu wolne \u0142\u00f3\u017cko. W hierarchii przest\u0119pstw tacy sto\u00adj\u0105 bardzo nisko, ale to jeszcze nie jest kasta parias\u00f3w. Po pewnym czasie oddzia\u0142owy staje w drzwiach celi.<\/p>\n<p>\u2014 Gdzie jest ten gwa\u0142ciciel?<\/p>\n<p>Konsternacja.<\/p>\n<p>\u2014 No, ty \u2014 m\u00f3wi klawisz i pokazuje na nowo przyby\u0142ego \u2014 panienki m\u0142ode lu\u00adbisz, dobrze ci by\u0142o, chuju, co?<\/p>\n<p>\u2014 A co, a co? \u2014 pytaj\u0105 z\u0142odzieje.<\/p>\n<p>\u2014 No, zgwa\u0142ci\u0142 par\u0119 takich czteroletnich. Tylko mi tu go nie bi\u0107!&#8230; p\u00f3ki patrz\u0119.<\/p>\n<p>Po up\u0142ywie p\u00f3\u0142 minuty celowy \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 go z pryczy i dalej wali\u0107, inni dok\u0142adali. Trwa\u0142o to, z przerwami, ca\u0142\u0105 noc. On krzycza\u0142, wrzeszcza\u0142 g\u0142o\u015bno, wtedy mu zatykali usta kocem. Ale klawisze o tym wiedzieli, musieli wiedzie\u0107!<br \/>\n<!--nextpage--><br \/>\n<strong>Marek Kulczyk:<\/strong><\/p>\n<p>Od rana w ma\u0142ej celi mieszcz\u0105cej si\u0119 w podziemiach budynku s\u0105d\u00f3w na \u015awierczewskie\u00adgo kilkadziesi\u0105t os\u00f3b oczekiwa\u0142o na rozprawy. T\u0142ok by\u0142 tak du\u017cy, \u017ce nie bardzo mo\u017cna by\u0142o si\u0119 porusza\u0107, g\u0119ste opary papierosowego dymu, gwar \u2014 wszyscy pr\u00f3bowali si\u0119 nawzajem przekrzykiwa\u0107. Obok mnie siedzia\u0142 jaki\u015b cz\u0142owiek \u2014 bardzo blady, skar\u017cy\u0142 si\u0119 na b\u00f3l serca. Kilka os\u00f3b stoj\u0105cych nieopodal podejrzewa\u0142o, \u017ce wzi\u0105\u0142 jakie\u015b specyfiki, aby w ten spos\u00f3b odroczy\u0107 rozpraw\u0119. W pewnym momencie upad\u0142 na pod\u0142og\u0119. Twarz mu zsinia\u0142a, na czole pojawi\u0142 si\u0119 perlisty pot. Kto\u015b zacz\u0105\u0142 wali\u0107 w drzwi, wzywaj\u0105c pomocy. Po kilku minutach przyszed\u0142 lekarz. \u201eZa p\u00f3\u017ano\u201d \u2014 stwierdzi\u0142. Milicjanci kazali nam przej\u015b\u0107 do innej celi.<\/p>\n<p>Gdy po po\u0142udniu przewo\u017cono nas z powrotem, z przera\u017ceniem skonstatowa\u0142em, i\u017c mam poczucie ulgi, \u017ce po koszmarze, jakim by\u0142o do\u015bwiadczenie \u015bmierci innego cz\u0142o\u00adwieka, naznaczonej pi\u0119tnem absurdalnej przypadkowo\u015bci, przesi\u0105kni\u0119ty odorem nikoty\u00adny i z dojmuj\u0105cym \u0142omotaniem w g\u0142owie, wracam w wi\u0119zienne mury jak do domu. Kiedy wchodzili\u015bmy do pawilonu, jeden z wi\u0119\u017ani\u00f3w opowiedzia\u0142 prowadz\u0105cemu nas klawiszo\u00adwi o tym, co si\u0119 wydarzy\u0142o. \u201eNormalka\u201d \u2014 odpowiedzia\u0142 stra\u017cnik, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 jako\u015b melancholijnie.<\/p>\n<p><strong>Tadeusz Wypych:<\/strong><\/p>\n<p>Wezwa\u0142 mnie wychowawca, kt\u00f3ry w czasie moich poprzednich odsiadek na Mokoto\u00adwie mia\u0142 ze mn\u0105 bardzo nerwowe przej\u015bcia \u2014 i m\u00f3wi: \u201eNo, Wypych, to ja wam teraz po\u00adka\u017c\u0119, co to jest prawdziwe wi\u0119zienie, nie b\u0119dziecie sobie pozwala\u0107, tak jak kiedy\u015b\u201d.<\/p>\n<p>Oni cz\u0119sto stosowali taktyk\u0119 karnego wysy\u0142ania do kryminalnych. Tu jest wi\u0119ksze za\u00adg\u0119szczenie, cele w du\u017co gorszym stanie, \u0142a\u017ania \u015bmieszna \u2014 siedem os\u00f3b na pi\u0119\u0107 minut do malutkiej salki, nawet nie ma czasu si\u0119 umy\u0107; brudno, g\u0142o\u015bno (s\u0105 g\u0142o\u015bniki, ca\u0142y czas leci program radiowy, bez mo\u017cliwo\u015bci regulowania si\u0142y g\u0142osu), ba\u0142agan i chamstwo.<\/p>\n<p>Bardzo si\u0119 stara\u0142em unika\u0107 konflikt\u00f3w z kryminalnymi. Klawiszom si\u0119 nie podoba\u0142o, \u017ce przez d\u0142u\u017cszy czas w celi by\u0142 spok\u00f3j i wykorzystali moment, w kt\u00f3rym konflikt si\u0119 po\u00adjawi\u0142. Chcia\u0142em pod \u015bwiat\u0142o odczyta\u0107 list, jakie\u015b zdanie skre\u015blone przez cenzora, wi\u0119c m\u00f3\u00adwi\u0119 do jednego, \u017ceby si\u0119 troch\u0119 p o s u n \u0105 \u0142, bo musz\u0119 wej\u015b\u0107 na \u0142\u00f3\u017cko. Wypowiedzia\u0142em zakazane s\u0142owo. I wtedy taki, kt\u00f3ry tam chcia\u0142 odgrywa\u0107 rol\u0119 szefa, m\u00f3wi do najs\u0142absze\u00adgo w celi: \u201eWyp\u0142a\u0107 mu blach\u0119\u201d. Tamten nie mia\u0142 wyj\u015bcia, spojrza\u0142 na mnie i zamachn\u0105\u0142 si\u0119. Troch\u0119 si\u0119 poszamotali\u015bmy, ale ju\u017c za chwil\u0119 zacz\u0119li\u015bmy udawa\u0107, \u017ce nic si\u0119 nie sta\u0142o.<\/p>\n<p>Podczas tej szamotaniny otar\u0142em sobie o \u0142\u00f3\u017cko g\u0142ow\u0119, du\u017cy siniak nabieg\u0142 krwi\u0105. Nie zwraca\u0142em na to uwagi, nie by\u0142o zreszt\u0105 nawet lustra, aby si\u0119 przejrze\u0107. Ale ci z ad\u00administracji zauwa\u017cyli.<\/p>\n<p>I tu nagle, po paru dniach, wchodzi kalifaktor [wi\u0119zie\u0144 funkcyjny] typ kulturysty \u2014 drzwi si\u0119 zaraz za nim zamykaj\u0105 \u2014 i staje ostro w mojej obronie: \u201eDlaczego wy si\u0119 nad nim zn\u0119cacie, g\u00f3wniarze, zaraz b\u0119dziecie mieli ze mn\u0105 do czynienia! To wy nie wie\u00adcie, \u017ce on z \u00abSolidarno\u015bci\u00bb, \u017ce on za takich jak wy walczy\u0142, a wy tu za jakie\u015b obsikanie kiosku siedzicie&#8230;\u201d. I widz\u0119, \u017ce si\u0119 zabiera do bicia.<\/p>\n<p>Tamci przestraszeni, co\u015b mu pr\u00f3buj\u0105 odszczekiwa\u0107; ja zupe\u0142nie skonsternowany, ale powoli zaczyna mi \u015bwita\u0107, \u017ce on chyba nie ca\u0142kiem z w\u0142asnej inicjatywy tu przyszed\u0142. A skoro jest niby w mojej obronie, to mnie nie uderzy. \u0141api\u0119 go wi\u0119c za klapy: \u201eSpier\u00addalaj st\u0105d! Co ty sobie my\u015blisz, co ci\u0119 to wszystko obchodzi, kto ci\u0119 tu przys\u0142a\u0142?\u201d. Naci\u00adsn\u0105\u0142 dzwonek, a oddzia\u0142owy jakby tylko na to czeka\u0142, otworzy\u0142 natychmiast drzwi i za\u00adbra\u0142 go. M\u00f3wi\u0119 w celi: \u201eS\u0142uchajcie, to jest sprawa nagrana, \u017ceby zrobi\u0107 konflikt. Ja si\u0119 na was nikomu nie skar\u017cy\u0142em\u201d. Chyba uwierzyli.<\/p>\n<p><strong>Wojciech W. Wi\u015bniewski:<\/strong><\/p>\n<p>Przyszed\u0142em do celi, w kt\u00f3rej by\u0142a ju\u017c grupa ludzi, mi\u0119dzy innymi dzia\u0142acz przed\u00adwojennego Zarz\u0105du Regionu. [&#8230;] Siedzia\u0142 w niej tak\u017ce cz\u0142owiek przypadkowo wzi\u0119ty z ulicy. Taki Bogu ducha winien, kt\u00f3ry nie rozumia\u0142, dlaczego go wzi\u0119li, dlaczego sie\u00addzi i wyobra\u017caj\u0105cy sobie niesamowite rzeczy. I ten przypadkowy cz\u0142owiek z ulicy staje si\u0119 w celi ofiar\u0105 dzia\u0142acza z Zarz\u0105du, kt\u00f3ry go zgn\u0119bi\u0142 w spos\u00f3b potworny. [&#8230;]\n<p>W wi\u0119zieniu obowi\u0105zuje zasada, stworzona przez kryminalist\u00f3w, \u017ce w czasie posi\u0142\u00adk\u00f3w nie wolno podnosi\u0107 klapy kibla, nawet je\u015bli mia\u0142oby to by\u0107 wylanie wody, a nie za\u0142atwianie czynno\u015bci fizjologicznych. Ta s\u0142uszna zasada zosta\u0142a wykorzystana przez dzia\u0142acza celem zgn\u0119bienia przypadkowo aresztowanego. Kiedy pr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 za\u0142atwi\u0107, wszyscy krzyczeli: \u201eJe si\u0119!\u201d. Ten cz\u0142owiek czeka p\u00f3\u0142 godziny, godzin\u0119 \u2014 wreszcie pod\u00adchodzi i pyta: \u201eCzy mo\u017cna?\u201d. A w\u00f3wczas rozlega si\u0119 krzyk \u2014 \u201eJe si\u0119!\u201d. [&#8230;]\n<p>Wystarczy\u0142o wzi\u0105\u0107 do r\u0119ki szklank\u0119 wody, \u017ceby si\u0119 nad nim zn\u0119ca\u0107. Takie zachowa\u00adnie sprowokowa\u0142 dzia\u0142acz. On podjudza\u0142 ludzi. Facet zacz\u0105\u0142 ich b\u0142aga\u0107, p\u0142aka\u0107, a tam\u00adtym sprawia\u0142o to przyjemno\u015b\u0107. Zacz\u0119li przed\u0142u\u017ca\u0107 zabaw\u0119. On si\u0119 p\u0142aszczy przed nimi, pada na kolana, bo nie chce z\u0142ama\u0107 zasady. Oni tym bardziej trwaj\u0105 w uporze. Rozju\u00adsza\u0142 ich po prostu. [&#8230;]\n<p>W ko\u0144cu gn\u0119biony nie m\u00f3g\u0142 fizycznie wytrzyma\u0107 i musia\u0142 si\u0119 za\u0142atwi\u0107. W tym mo\u00admencie uznano, \u017ce jest scwelony, to znaczy \u017ce jest kurw\u0105 m\u0119sk\u0105 w wi\u0119zieniu. Zacho\u00adwywano si\u0119 w stosunku do niego w potwornie chamski spos\u00f3b. Cwela izoluje si\u0119 od celi. Mi\u0119dzy nim i reszt\u0105 siedz\u0105cych stwarza si\u0119 barier\u0119. Na przyk\u0142ad kiedy chce usi\u0105\u015b\u0107 przy stole, wszyscy wstaj\u0105. Kiedy chce je\u015b\u0107, nie wolno mu tego robi\u0107 przy stole. Ka\u017ce mu si\u0119 siada\u0107 na kiblu i tam je\u015b\u0107. Takie zwyczaje maj\u0105 kryminali\u015bci, ale tutaj wprowa\u00addzi\u0142 je dzia\u0142acz \u201eSolidarno\u015bci\u201d. Faceta zgnojono przez z\u0142o\u015bliwo\u015b\u0107, bo faktycznie, w ro\u00adzumieniu wi\u0119ziennym, nie zosta\u0142 zgnojony. [&#8230;]\n<p>Ich nieprawdopodobnie bawi\u0142a ta zabawa w scwelenie. Nie podawano mu wi\u0119c r\u0119ki. Kazano osobno my\u0107 naczynia. Nawet przy nalewaniu kawy go dyskryminowano. Kaw\u0119 nalewano z wiadra, poniewa\u017c by\u0142a wi\u0119ksza cela. Jego kubek podawano oddzielnie, bio\u00adr\u0105c go w r\u0119cznik. Powodowa\u0142o to \u015bmiechy i kpiny wi\u0119\u017ani\u00f3w i klawiszy na korytarzu: \u201eto dla in\u017cynierka, dla cwela&#8230;\u201d. Od razu po wi\u0119zieniu rozesz\u0142a si\u0119 wie\u015b\u0107, \u017ce jest scwe\u00adlony. A wie\u015b\u0107 po wi\u0119zieniu, mimo izolacji, rozchodzi si\u0119 b\u0142yskawicznie. Plotk\u0119 rozno\u00adsz\u0105 uczynni klawisze, uczynni wi\u0119\u017aniowie, kalifaktorzy, kt\u00f3rzy w znacznym stopniu s\u0105 na us\u0142ugach wi\u0119ziennej esbecji.<\/p>\n<p><strong>Barbara Fabia\u0144ska:<\/strong><\/p>\n<p>Zaczyna\u0142am dra\u017cni\u0107 wsp\u00f3\u0142lokatorki: nie krad\u0142am, nie opowiada\u0142am o dupie, nie blu\u017a\u00adni\u0142am. Nar\u00f3s\u0142 konflikt. Po jednej z k\u0142\u00f3tni, podczas kt\u00f3rej pr\u00f3bowa\u0142y udowodni\u0107 mi wsp\u00f3l\u00adnictwo w ich kradzie\u017cach poprzez picie kradzionej herbaty, przesta\u0142am wk\u0142ada\u0107, co mia\u00ad\u0142am, do wsp\u00f3lnej puli. Nie trzyma\u0142am si\u0119 jednak rygorystycznie podzia\u0142u, lituj\u0105c si\u0119 nad ich g\u0142upot\u0105. Ale i one te\u017c zacz\u0119\u0142y jakby stroni\u0107 od mojej w\u0142asno\u015bci. Przesta\u0142am dyskuto\u00adwa\u0107 i w\u0142a\u015bciwie prawie si\u0119 nie odzywa\u0142am. Czasami tylko prosi\u0142am, by umilk\u0142y na chwil\u0119, zaj\u0119\u0142y si\u0119 czym\u015b albo przynajmniej zmieni\u0142y temat, gdy nie mog\u0142am ju\u017c znie\u015b\u0107 gadania o w\u00f3dce i dupie. Ale i tego szybko zaniecha\u0142am, bo wywo\u0142ywa\u0142o odwrotn\u0105 reakcj\u0119.<\/p>\n<p><strong>Krystyna Laskowicz:<\/strong><\/p>\n<p>Na M\u0142y\u0144skiej kr\u0105\u017cy\u0142a fama o Ewie \u201egit-kr\u00f3lowej\u201d. Codziennie s\u0142ycha\u0107 by\u0142o \u015bpiew i krzyki. Piosenki najcz\u0119\u015bciej \u015bpiewa\u0142a dwie: \u201eCzarny chleb i czarna kawa, op\u0119tani sa\u00admotno\u015bci\u0105, my t\u0119sknimy tylko za tym, co nazywa si\u0119 wolno\u015bci\u0105&#8230;\u201d i piosenk\u0119 o \u015bmierci w wi\u0119ziennej celi. W\u015br\u00f3d kryminalnych s\u0142aw\u0119 przynios\u0142y jej d\u0142ugie i zawi\u0142e sk\u0142adniowo wi\u0105zanki przekle\u0144stw. Pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 prawie wy\u0142\u0105cznie wulgarnymi s\u0142owami, budowa\u0142a ca\u0142e monologi i prowadzi\u0142a za\u017carte k\u0142\u00f3tnie. Kryminalni nie byli w stanie jej dor\u00f3wna\u0107, wi\u0119c gwizdali z zachwytu. Dochodzi\u0142y te\u017c do celi odg\u0142osy burzliwych awantur albo na\u00adwet szamotaniny z udzia\u0142em Ewy. Kt\u00f3rego\u015b dnia przeniesiono j\u0105 do mojej celi.<\/p>\n<p>Gdy zobaczy\u0142am Ew\u0119 wprowadzan\u0105 przez oddzia\u0142ow\u0105, to kolana si\u0119 pode mn\u0105 ugi\u0119\u00ad\u0142y \u2014 co tu robi\u0107 z tak\u0105 agresj\u0105? Pocz\u0105tek by\u0142 bardzo trudny. Ewa nie chcia\u0142a je\u015b\u0107 ze mn\u0105 przy stole, jako z niegrypsuj\u0105c\u0105. Obiady wyrzuca\u0142a natychmiast do zlewu. Jad\u0142a chleb, pi\u0142a herbat\u0119. Ale nie da\u0142am si\u0119 wyrzuci\u0107 od sto\u0142u. Podczas mycia przygl\u0105da\u0142a mi si\u0119, a ja nic, \u017cadnego tatua\u017cu, \u017cadnych kropek, ciacha\u0144. Ewa mia\u0142a dziesi\u0105tki g\u0142\u0119bo\u00adkich i rozleg\u0142ych blizn na ca\u0142ym ciele (samookaleczenia jako dowody odwagi i samoza\u00adparcia). Obserwowa\u0142a mnie, zreszt\u0105, bez przerwy.<\/p>\n<p>Na trzeci dzie\u0144 zacz\u0119\u0142o si\u0119: potnie mnie, pobije, skopie. Potem, \u017ce potnie siebie, powiesi si\u0119; udusi mnie w nocy \u2014 i tak w k\u00f3\u0142ko. Nie chcia\u0142am domaga\u0107 si\u0119 od admi\u00adnistracji wi\u0119ziennej przeniesienia kt\u00f3rej\u015b z nas do innej celi. W ko\u0144cu si\u0119 zdecydowa\u00ad\u0142am. Zacz\u0119\u0142am te\u017c krzycze\u0107, gdy ona krzycza\u0142a. Ona, \u017ce potnie i zat\u0142ucze, ja \u2014 to tnij, a jak ci oddam, to si\u0119 nie pozbierasz. Ona, \u017ce si\u0119 powiesi, ja \u2014 to si\u0119 wieszaj i nie za\u00adwracaj g\u0142owy, bo czytam. Ona, \u017ce g\u0142oduje, bo zamkn\u0119li j\u0105 w celi z nie-git\u00f3wk\u0105, ja \u2014 \u017ce to kpiny, a nie g\u0142odowanie, bo je chleb. Trwa\u0142o to do\u015b\u0107 d\u0142ugo.<\/p>\n<p>W ko\u0144cu sprawa rozegra\u0142a si\u0119 ostatecznie. Ewa napi\u0119ta i bardzo ju\u017c zm\u0119czona (ja nie mniej) usiad\u0142a wieczorem na swoim g\u00f3rnym \u0142\u00f3\u017cku i rozpocz\u0119\u0142a wszystkie gro\u017a\u00adby na nowo. Krzycza\u0142a przez \u0142zy, ca\u0142a si\u0119 trz\u0119s\u0142a. Nie potrafi\u0142am rozbroi\u0107 jej despera\u00adcji i udr\u0119czenia. Te\u017c zacz\u0119\u0142am wrzeszcze\u0107, \u017ce tylko straszy, a nic nie robi&#8230; Powybija\u00ad\u0142a szyby, rozbi\u0142a blind\u0119 \u2014 nie pami\u0119tam czym \u2014 i wyrzuci\u0142a za okno platery, odzie\u017c, jakie\u015b ksi\u0105\u017cki. Pokaleczy\u0142a si\u0119 troch\u0119, niezbyt mocno.<\/p>\n<p>Zabrali Ew\u0119 do kabaryny. Posz\u0142a spokojnie. Wr\u00f3ci\u0142a po pi\u0119ciu dniach, rozlu\u017aniona i u\u015bmiechni\u0119ta. Powiedzia\u0142a, \u017ce cho\u0107 nie grypsuj\u0119 i nie mam kropek, to jestem git, bo \u2014 po pierwsze \u2014 nie kabluj\u0119, po drugie \u2014 nie ba\u0142am si\u0119 jej, po trzecie \u2014 nie m\u00f3wi\u0119 w og\u00f3le, co si\u0119 dzieje w celi. Potem jeszcze przesz\u0142o dwa miesi\u0105ce siedzia\u0142y\u015bmy we dwie same w celi i nigdy nie wraca\u0142y\u015bmy do tego pocz\u0105tku. Po jakim\u015b czasie kl\u0119\u0142a mniej, za\u00adcz\u0119\u0142a troch\u0119 czyta\u0107. By\u0142a lojalna i uczciwa. Nigdy si\u0119 nie zdarzy\u0142o, aby mi cokolwiek zgin\u0119\u0142o, gdy sz\u0142am na d\u0142ugie godziny przes\u0142ucha\u0144.<\/p>\n<p>Za nic nie chcia\u0142a mi m\u00f3wi\u0107 po imieniu. Gotowa by\u0142a wszystkie prace porz\u0105dkowe w celi robi\u0107 sama, czasami wr\u0119cz na si\u0142\u0119 musia\u0142am jej wyszarpywa\u0107 szmat\u0119, gdy by\u0142a moja kolej sprz\u0105tania. I jeszcze to: je\u015bli budzi\u0142a si\u0119 w nocy i zauwa\u017ca\u0142a robactwo, to sta\u00adwa\u0142a na \u015brodku \u0142\u00f3\u017cka i wo\u0142a\u0142a: \u201eNiech je pani z\u0142apie, bo si\u0119 boj\u0119\u201d. A ja \u0142apa\u0142am, cho\u0107 na wolno\u015bci bym tego raczej nie zrobi\u0142a. Ewa w\u015br\u00f3d swoich nigdy by si\u0119 pewnie nie przy\u00adzna\u0142a, \u017ce si\u0119 boi czegokolwiek.<\/p>\n<p><strong>Tadeusz Wypych:<\/strong><\/p>\n<p>Przenie\u015bli mnie w ko\u0144cu na oddzia\u0142 wy\u017cszy, drugi, do celi, gdzie by\u0142o pi\u0119ciu ma\u0142o\u00adlat\u00f3w, kto\u015b starszy i ja jako si\u00f3dmy. Pierwsze pytanie, czy grypsuj\u0119. Wiedzia\u0142em o tym wystarczaj\u0105co du\u017co, wi\u0119c powiedzia\u0142em, \u017ce nie grypsuj\u0119, ale \u017ce mi to nie przeszkadza. \u017byli\u015bmy do\u015b\u0107 zgodnie; ja mia\u0142em sw\u00f3j k\u0105t, jakby wyr\u00f3\u017cniony i nieproporcjonalnie du\u017cy, bo do mojej dyspozycji by\u0142a po\u0142owa sto\u0142u i jeden taboret, a oni si\u0119 gnie\u017adzili na \u0142\u00f3\u017c\u00adkach i przy drugiej cz\u0119\u015bci sto\u0142u. Przez ca\u0142y czas mog\u0142em siedzie\u0107, czyta\u0107, robi\u0107 co chc\u0119. Raczej z nimi nie gada\u0142em, tyle tylko co niezb\u0119dne. Nie zwracali\u015bmy na siebie wi\u0119kszej uwagi \u2014 by\u0142a jaka\u015b poprawno\u015b\u0107 dyplomatyczna mi\u0119dzy nami. To byli m\u0142odzi ch\u0142opcy, zwykle wychowankowie dom\u00f3w dziecka, taki do\u015b\u0107 agresywny element.<\/p>\n<p><strong>Marek Kulczyk:<\/strong><\/p>\n<p>Jednym z kryminalnych by\u0142 m\u0142ody ch\u0142opak o sympatycznej twarzy. Kiedy pokaza\u0142 mi akt oskar\u017cenia, zamar\u0142em. Zarzucano mu kilkana\u015bcie, je\u015bli nie kilkadziesi\u0105t napad\u00f3w z no\u017cem w r\u0119ku. Nie mia\u0142 pomocy z domu, nikt do niego nie przyje\u017cd\u017ca\u0142. Prosi\u0142, \u017cebym mu pom\u00f3g\u0142 napisa\u0107 obron\u0119. Napisa\u0142em. Czu\u0142em, \u017ce on wstydzi si\u0119 swojej przesz\u0142o\u015bci. Nie dorabia\u0142 sobie zreszt\u0105 ideologii do w\u0142asnych czyn\u00f3w, nie przedstawia\u0142 si\u0119 jako m\u015bciciel, kt\u00f3ry ograbia ludzi, przyspieszaj\u0105c tym samym koniec ustroju komunistycznego \u2014 a ta\u00adkie wynurzenia s\u0142ysza\u0142em od niekt\u00f3rych kryminalnych. Sprawia\u0142 wra\u017cenie zagubionego.<\/p>\n<p>Obserwowa\u0142 mnie, gdy czyta\u0142em ksi\u0105\u017cki, robi\u0142em notatki. Zapyta\u0142, czy znam angiel\u00adski. \u201eTroch\u0119\u201d \u2014 odpowiedzia\u0142em. Czy m\u00f3g\u0142bym go nauczy\u0107 podstaw? Tak. Da\u0142em mu zeszyt i co dnia troch\u0119 czasu po\u015bwi\u0119cali\u015bmy swoistym lekcjom.<\/p>\n<p>Kiedy\u015b na spacerze wymalowa\u0142 wielkimi literami napis \u201eKPN\u201d. Zapyta\u0142 mnie, czy do\u00adbrze to zrobi\u0142. Odpowiedzia\u0142em, \u017ce dobrze. \u201eNiczego si\u0119 nie obawiaj, jak b\u0119d\u0105 si\u0119 cze\u00adpia\u0107, powiem im, \u017ce to ja namalowa\u0142em.\u201d Spojrza\u0142em na niego, u\u015bmiechn\u0105\u0142em si\u0119. \u201eJaka szkoda \u2014 pomy\u015bla\u0142em \u2014 \u017ce nie jeste\u015bmy z jednej sprawy.\u201d<\/p>\n<p>Moja pozycja w tej celi by\u0142a raczej uprzywilejowana. Mimo ciasnoty, mog\u0142em si\u0119 uczy\u0107, bez opor\u00f3w udost\u0119pniali mi st\u00f3\u0142, wyciszali, a nawet wy\u0142\u0105czali radio. Cz\u0119sto, przewa\u017cnie wieczorami, opowiadali mi o swoich k\u0142opotach, swoich rodzinach, dziew\u00adczynach. Pytali mnie o ma\u0142o im znane sprawy \u201eSolidarno\u015bci\u201d. Opowiada\u0142em cz\u0119sto do p\u00f3\u017ana w nocy.<\/p>\n<p><em>Wybra\u0142a Agnieszka D\u0119bska<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p><em>Komendy s\u0105 obrzydliwe: brudne, cuchn\u0105ce, nieprzystosowane do trzymania ko\u00adgo\u015b d\u0142u\u017cej ni\u017c 48 godzin. A ja tam sp\u0119dzi\u0142am sze\u015b\u0107 dni i marzy\u0142am o Rakowieckiej, bo wiedzia\u0142am, \u017ce wi\u0119zienie to w\u0142asne \u0142\u00f3\u017cko, po\u015bciel, spacer, regularne posi\u0142ki, \u0142a\u017ania, woda rano i wieczorem. <\/em><\/p>\n","protected":false},"author":36,"featured_media":3482,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[745,751,748,529,747,7269,589,7267,7268,749,753],"powerkit_post_featured":[],"coauthors":[924,925,926,750,927,752,928,754],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v18.7 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Rekonesans<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"Komendy s\u0105 obrzydliwe: brudne, cuchn\u0105ce, nieprzystosowane do trzymania ko\u00adgo\u015b d\u0142u\u017cej ni\u017c 48 godzin. A ja tam sp\u0119dzi\u0142am sze\u015b\u0107 dni...\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans\" \/>\n<link rel=\"next\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans\/2\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/\",\"name\":\"Ownetic Magazine\",\"description\":\"Magazine\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans#primaryimage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/kartka-noworoczna-1982.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/kartka-noworoczna-1982.jpg\",\"width\":576,\"height\":818,\"caption\":\"Kartka noworoczna z 1982 roku, autor: Jan Bokiewicz \/ Mark Carrot* Gallery\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans#webpage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans\",\"name\":\"Rekonesans\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2011-01-08T08:40:27+00:00\",\"dateModified\":\"2013-01-17T22:25:12+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/c0d0eb032803fb2d3a49c4665d274894\"},\"description\":\"Komendy s\u0105 obrzydliwe: brudne, cuchn\u0105ce, nieprzystosowane do trzymania ko\u00adgo\u015b d\u0142u\u017cej ni\u017c 48 godzin. A ja tam sp\u0119dzi\u0142am sze\u015b\u0107 dni...\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Rekonesans\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/c0d0eb032803fb2d3a49c4665d274894\",\"name\":\"Joanna Szcz\u0119sna\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/joanna-szczesna\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Rekonesans","description":"Komendy s\u0105 obrzydliwe: brudne, cuchn\u0105ce, nieprzystosowane do trzymania ko\u00adgo\u015b d\u0142u\u017cej ni\u017c 48 godzin. A ja tam sp\u0119dzi\u0142am sze\u015b\u0107 dni...","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans","next":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans\/2","schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/","name":"Ownetic Magazine","description":"Magazine","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}"},"query-input":"required name=search_term_string"}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans#primaryimage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/kartka-noworoczna-1982.jpg","contentUrl":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/kartka-noworoczna-1982.jpg","width":576,"height":818,"caption":"Kartka noworoczna z 1982 roku, autor: Jan Bokiewicz \/ Mark Carrot* Gallery"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans#webpage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans","name":"Rekonesans","isPartOf":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans#primaryimage"},"datePublished":"2011-01-08T08:40:27+00:00","dateModified":"2013-01-17T22:25:12+00:00","author":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/c0d0eb032803fb2d3a49c4665d274894"},"description":"Komendy s\u0105 obrzydliwe: brudne, cuchn\u0105ce, nieprzystosowane do trzymania ko\u00adgo\u015b d\u0142u\u017cej ni\u017c 48 godzin. A ja tam sp\u0119dzi\u0142am sze\u015b\u0107 dni...","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2011\/wiezniowie-peerelu-polityczni-rekonesans#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Rekonesans"}]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/c0d0eb032803fb2d3a49c4665d274894","name":"Joanna Szcz\u0119sna","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/joanna-szczesna"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3477"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/users\/36"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3477"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3477\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3482"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3477"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3477"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3477"},{"taxonomy":"powerkit_post_featured","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/powerkit_post_featured?post=3477"},{"taxonomy":"author","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/coauthors?post=3477"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}