{"id":38909,"date":"2016-10-24T08:00:06","date_gmt":"2016-10-24T07:00:06","guid":{"rendered":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?p=38909"},"modified":"2020-11-09T12:13:35","modified_gmt":"2020-11-09T11:13:35","slug":"przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic","title":{"rendered":"Afazja polska 2"},"content":{"rendered":"<p><strong>KRZY\u017bE I SMOKI<\/strong><\/p>\n<p>Niewiele o nim wiemy. Trzynastolatek, p\u00f3\u0142sierota, wychowywany w jednym z grodzie\u0144skich Zak\u0142ad\u00f3w Dobroczynno\u015bci, syn s\u0142u\u017c\u0105cej Zofii Jasi\u0144skiej. Jak wielu jego r\u00f3wie\u015bnik\u00f3w, poszed\u0142 na sowieckie czo\u0142gi. Rzuci\u0142 w metalow\u0105 konstrukcj\u0119 butelk\u0105 z mieszank\u0105 nafty i benzyny, ale zapomnia\u0142 podpali\u0107 lont. Zawarto\u015b\u0107 nie wybuch\u0142a, czo\u0142g nie stan\u0105\u0142 w p\u0142omieniach.<\/p>\n<p>Butelka uderza w wie\u017cyczk\u0119 czo\u0142gu, rozpryskuje si\u0119 szk\u0142o, oleista ciecz sp\u0142ywa po sko\u015bnej \u017celiwnej \u015bciance. Teraz jest ostatnia chwila na ucieczk\u0119. Dwaj koledzy szarpi\u0105 trzynastolatka za r\u0119kaw, krzycz\u0105, ale ich krzyk zostaje zag\u0142uszony przez zgrzyt hamulc\u00f3w. Sowiecka maszyna zatrzymuje si\u0119, unosi si\u0119 klapa w\u0142azu \u2013 z otworu wy\u0142ania si\u0119 g\u0142owa, potem ramiona i r\u0119ce. Trzynastolatek stoi w bramie jak s\u0142up soli. Zosta\u0142 sam. Sam w \u015bwiecie doros\u0142ych. Ich twarze czerwone, bia\u0142e z\u0119by b\u0142yskaj\u0105ce raz po raz, kiedy gard\u0142a strzelaj\u0105 s\u0142owami, niezrozumia\u0142ymi, gwa\u0142townymi. Siarczysty policzek przywraca go rzeczywisto\u015bci. Teraz, kiedy te obce ramiona wlok\u0105 go w stron\u0119 stalowego kolosa, czuje zapach potu, ich potu, a tak\u017ce smak w\u0142asnej krwi.<\/p>\n<figure id=\"attachment_38918\" aria-describedby=\"caption-attachment-38918\" style=\"width: 527px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic-2016-10-24\/\" rel=\"attachment wp-att-38918\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-38918\" title=\"Przemys\u0142aw Dakowicz, \u201eAfazja polska 2\u201d, ok\u0142adka (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y prasowe wydawcy)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic-2016-10-24-527x800.jpg\" alt=\"Przemys\u0142aw Dakowicz, \u201eAfazja polska 2\u201d, ok\u0142adka (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y prasowe wydawcy)\" width=\"527\" height=\"800\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic-2016-10-24-527x800.jpg 527w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic-2016-10-24-120x182.jpg 120w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic-2016-10-24-90x137.jpg 90w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic-2016-10-24-320x486.jpg 320w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic-2016-10-24-560x850.jpg 560w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic-2016-10-24-576x874.jpg 576w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic-2016-10-24.jpg 593w\" sizes=\"(max-width: 527px) 100vw, 527px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-38918\" class=\"wp-caption-text\">Przemys\u0142aw Dakowicz, \u201eAfazja polska 2\u201d, ok\u0142adka (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y prasowe wydawcy)<\/figcaption><\/figure>\n<p><strong>Wieczny bieg<\/strong><\/p>\n<p>21 wrze\u015bnia Danuta Bukowi\u0144ska, kierowniczka internatu Zespo\u0142u Szk\u00f3\u0142 Zawodowych, i Gra\u017cyna Lipi\u0144ska, nauczycielka, b\u0142\u0105dz\u0105 ulicami miasta. Napisa\u0142em \u201eb\u0142\u0105dz\u0105\u201d, bo czy pod gradem kul, w\u015br\u00f3d detonacji i wybuch\u00f3w, da si\u0119 zachowa\u0107 porz\u0105dek marszruty? Ucieka si\u0119 przed pociskami, wbiega do otwartych bram, przemyka pod murami, przykuca za w\u0119g\u0142em. Kobiety roznosz\u0105 amunicj\u0119 i materia\u0142y opatrunkowe. Kiedy natrafi\u0105 na rannego, rozk\u0142adaj\u0105 nosze i z j\u0119cz\u0105cym \u0142adunkiem wycofuj\u0105 si\u0119 w stron\u0119 szpitala. Bez opieki nie pozostawiaj\u0105 nawet sowieckich \u017co\u0142nierzy. Lipi\u0144ska:<\/p>\n<blockquote><p>Niedaleko koszar trafia nam si\u0119 znowu ci\u0119\u017cko ranny, tryskaj\u0105cy krwi\u0105 bolszewik. Po drugiej stronie ulicy jest gmach Kasy Chorych, punkt opatrunkowy, lekarze, ale nie spos\u00f3b przej\u015b\u0107, tak silnie jest ostrzeliwana. Wystarczy wychyli\u0107 si\u0119 troch\u0119, a z obu stron leci deszcz kul bolszewickich. Zatrzymuj\u0105 nas dwaj sier\u017canci: \u2013 Przecie\u017c dla zdychaj\u0105cego bolszewika nie b\u0119d\u0105 panie nara\u017ca\u0142y \u017cycia? [\u2026] Kiedy uparci sier\u017canci ofiaruj\u0105 si\u0119 sami zanie\u015b\u0107 rannego, dzieje si\u0119 rzecz najg\u0142upsza: wszyscy czworo chwytamy nosze i schyleni, potykaj\u0105c si\u0119 przebiegamy ulic\u0119. Dwa pociski, wyrzucone z dzia\u0142 czo\u0142gowych, rozpryskuj\u0105 si\u0119 ju\u017c za nami. \u2013 Pud\u0142o \u2013 wo\u0142a starszy sier\u017cant w stron\u0119 bolszewik\u00f3w, a oddaj\u0105c doktorowi rannego opowiada z humorem o g\u0142upim uporze kobiet. Lekarz, \u017byd, nie przejmuje si\u0119 na razie rannym bolszewikiem, zapatrzony w m\u0142odych podoficer\u00f3w zapytuje, czy nie potrzeba im czego, \u0142aduje im kieszenie papierosami, szcz\u0119ka mu drga, p\u0142acze nad nimi, a mo\u017ce za nimi.<\/p><\/blockquote>\n<p>Po po\u0142udniu w perspektywie jednej z ulic ukazuje si\u0119 sowiecki czo\u0142g. Trzeba si\u0119 wycofa\u0107, bo zaraz strzelec obs\u0142uguj\u0105cy karabin maszynowy poci\u0105gnie za spust i kule b\u0119d\u0105 siec bez lito\u015bci po wszystkim, co si\u0119 rusza. Ale Gra\u017cyna Lipi\u0144ska dostrzega z przodu czo\u0142gu \u201ejasn\u0105 plam\u0119\u201d. Nie jest pewna, czy dobrze widzi, lecz po chwili nie ma ju\u017c w\u0105tpliwo\u015bci: do maszyny przywi\u0105zano \u017cywego cz\u0142owieka\u2026 Teraz jest skok i d\u0142ugi bieg \u2013 jakby na przek\u00f3r obrotom historii, wojnie i \u015bmierci \u2013 bieg kobiety, kt\u00f3ra nie chce si\u0119 zgodzi\u0107 na nowy porz\u0105dek \u015bwiata, kt\u00f3ra ka\u017cdym zgi\u0119ciem kolana, ka\u017cdym wymachem ramion protestuje przeciwko tej niepoj\u0119tej tera\u017aniejszo\u015bci, zaprojektowanej w zacisznych gabinetach dyktator\u00f3w. Nie pozwalam! \u2013 krzycz\u0105 r\u0119ce i nogi w ruchu. Tak nie mo\u017cna! \u2013 m\u00f3wi grymas jej twarzy, na kt\u00f3rej osiadaj\u0105 drobinki py\u0142u z potrzaskanych kamienic. Jest w tym strace\u0144czym biegu epicki rozmach \u2013 jakby zwyk\u0142a nauczycielka z Grodna zmieni\u0142a si\u0119 na chwil\u0119 w posta\u0107 z Homerowej <em>Iliady<\/em>. Ten p\u0119d uniewa\u017cnia wyroki historii \u2013 min\u0105 dziesi\u0119ciolecia, w proch obr\u00f3c\u0105 si\u0119 imperia, dumne miasta popadn\u0105 w ruin\u0119, odmieni\u0105 si\u0119 pokolenia, a ona wci\u0105\u017c b\u0119dzie bieg\u0142a.<\/p>\n<p>\u201eNie zwa\u017cam na Dank\u0119 \u2013 relacjonuje Lipi\u0144ska \u2013 nie s\u0142ysz\u0119 jej krzyku. \u015amierciono\u015bna maszyna toczy si\u0119 naprz\u00f3d, a ja st\u0119pia\u0142a na wszystko lec\u0119 prosto na ni\u0105. Przera\u017aliwy zgrzyt\u2026 czo\u0142g staje tu\u017c przede mn\u0105. Na \u0142bie czo\u0142gu rozkrzy\u017cowane dziecko, ch\u0142opczyk. Krew z jego ran p\u0142ynie stru\u017ckami po \u017celazie\u201d.<\/p>\n<p><strong>Znak sprzeciwu<\/strong><\/p>\n<p>Dziwnym tworem jest ludzki j\u0119zyk \u2013 jak\u017ce cz\u0119sto to nie m\u00f3wi\u0105cy m\u00f3wi, ale j\u0119zyk, obrazowo-poj\u0119ciowa tkanka j\u0119zyka, przez niego przemawia. Bo czy do relacji grodzie\u0144skiej nauczycielki-sanitariuszki nie wkrad\u0142o si\u0119 spojrzenie tak dobrze znane z polskiej literatury, interpretacja, kt\u00f3ra w niezawinionym cierpieniu, w absurdalnej \u015bmierci ka\u017ce poszukiwa\u0107 wy\u017cszego sensu? \u201eRozkrzy\u017cowane dziecko\u201d \u2013 imies\u0142\u00f3w i rzeczownik. Imies\u0142\u00f3w, kt\u00f3ry pr\u00f3buje opisa\u0107 u\u0142o\u017cenie dzieci\u0119cego cia\u0142a, a jednak \u2013 nie wiem: przypadkowo czy celowo \u2013 nazywa co\u015b wi\u0119cej. \u201eRozkrzy\u017cowanie\u201d to przecie\u017c co\u015b bliskiego \u201eukrzy\u017cowaniu\u201d. Ch\u0142opiec rozci\u0105gni\u0119ty na krzy\u017cu (tu czo\u0142g by\u0142by krzy\u017cem) lub nawet wi\u0119cej: drobne ludzkie cia\u0142o zmieniaj\u0105ce si\u0119 w krzy\u017c, bior\u0105ce na siebie wszystkie znaczenia z krzy\u017cowaniem, z cierpieniem i \u015bmierci\u0105 krzy\u017cow\u0105 maj\u0105ce zwi\u0105zek. A jeszcze: \u201ekrew z jego ran p\u0142ynie stru\u017ckami\u201d. Czysta symbolika pasyjna. Zarazem za\u015b realistyczny i precyzyjny opis \u2013 dzi\u0119ki niemu scen\u0119 t\u0119, wyj\u0119t\u0105 z wrze\u015bniowego chaosu roku 1939, jeste\u015bmy w stanie postrzega\u0107 tak, jakby rozgrywa\u0142a si\u0119 na naszych oczach, jakby tu i teraz zmienia\u0142a si\u0119 w ziarnist\u0105 i dotykaln\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Na uwag\u0119 zas\u0142uguje tak\u017ce spos\u00f3b, w jaki Lipi\u0144ska opisuje sowieckie maszyny pancerne:<\/p>\n<blockquote><p>Na Grodno rusza teraz masa czo\u0142g\u00f3w. Wje\u017cd\u017caj\u0105 w ulic\u0119 grupami, posuwaj\u0105 si\u0119 powoli, ostro\u017cnie, cz\u0119sto zatrzymuj\u0105 si\u0119 na d\u0142ugo, jakby bada\u0142y sytuacj\u0119, a r\u00f3wnocze\u015bnie dokumentowa\u0142y umocnienie swojego stanowiska w tym miejscu. Polacy zza w\u0119g\u0142\u00f3w dom\u00f3w, zza mur\u00f3w, z dach\u00f3w pr\u00f3buj\u0105 siec po nich kulami karabin\u00f3w. Czo\u0142gi na grad kul odpowiadaj\u0105 wystrza\u0142ami swych luf armatnich. Kilka czo\u0142g\u00f3w stoi spokojnie, mo\u017ce uszkodzone, ale wara zbli\u017cy\u0107 si\u0119 do nich \u2013 przy inwalidzie czuwa czo\u0142g-towarzysz.<\/p><\/blockquote>\n<p>I zdanie najbardziej znacz\u0105ce: \u201eTe mia\u017cd\u017c\u0105ce ci\u0119\u017carem, ziej\u0105ce ogniem potwory s\u0105 nie do przezwyci\u0119\u017cenia\u201d. A jeszcze dalej: \u201etylko na szerokich ulicach sun\u0105ce tam i z powrotem czarne machiny\u201d, \u201eod czasu do czasu huk rozjuszonego nieprzyjacielskiego potwora\u201d. Wreszcie fragment cytowanej ju\u017c relacji, na kt\u00f3ry, by\u0107 mo\u017ce, nie zwr\u00f3cili\u015bmy nale\u017cytej uwagi: \u201ena \u0142bie czo\u0142gu rozkrzy\u017cowane dziecko\u201d.<\/p>\n<p>Potw\u00f3r ziej\u0105cy ogniem, rozjuszony, czarne cielsko zwie\u0144czone \u0142bem. Nie imaj\u0105 si\u0119 go kule wystrzelone z broni r\u0119cznej, ma sk\u00f3r\u0119 grub\u0105 niczym smok. Walka Polak\u00f3w z rosyjskimi czo\u0142gami to wsp\u00f3\u0142zawodnictwo ludzi i przera\u017caj\u0105cych, mitologicznych stworze\u0144. Mierz\u0105c si\u0119 z piekieln\u0105 besti\u0105, cz\u0142owiek opowiada si\u0119 po stronie \u0142adu \u015bwiata, kt\u00f3rego podstawy w\u0142a\u015bnie zosta\u0142y naruszone. Rezultat tej walki \u0142atwo przewidzie\u0107, ale nic nie pozbawi jej wznios\u0142o\u015bci i patosu.<\/p>\n<p>Ch\u0142opiec rozkrzy\u017cowany na \u0142bie czo\u0142gu na moment przestaje by\u0107 dzieckiem \u2013 staje si\u0119 znakiem sprzeciwu. Jego cierpienie, jego ofiara \u2013 zapowiadaj\u0105 przywr\u00f3cenie porz\u0105dku, m\u00f3wi\u0105: kiedy\u015b \u015bwiat si\u0119 przemieni, wr\u00f3ci do swego kszta\u0142tu sprzed katastrofy, odzyska sw\u00f3j pierwotny sens.<\/p>\n<p>Opis uwolnienia rannego powsta\u0142, jak wolno si\u0119 domy\u015bla\u0107, kilkadziesi\u0105t lat po opanowaniu Grodna przez Sowiet\u00f3w. S\u0142owa u\u0142o\u017cono tak, \u017ce, w jaki\u015b niepoj\u0119ty spos\u00f3b, przenosz\u0105 nas w sam \u015brodek snu. Nie chcemy wierzy\u0107, lecz nie mamy wyj\u015bcia. \u015animy dwie kobiece postacie przypadaj\u0105ce do czarnej \u017celiwnej konstrukcji i szarpi\u0105ce sznur, kt\u00f3rym skr\u0119powano drobne cia\u0142o.<\/p>\n<p>Otwieraj\u0105 si\u0119 boczne drzwi pojazdu lub klapa na wie\u017cyczce odskakuje z hukiem. Lipi\u0144ska:<\/p>\n<blockquote><p>z czo\u0142gu wyskakuje czarny tankista, w d\u0142oni trzyma brauning, za nim drugi \u2013 grozi nam. Z podniesion\u0105 po bolszewicku do g\u00f3ry pi\u0119\u015bci\u0105, wykrzywion\u0105 w z\u0142o\u015bci twarz\u0105, ochryp\u0142ym g\u0142osem krzyczy, o co\u015b oskar\u017ca nas i ch\u0142opczyka. Dla mnie oni nie istniej\u0105, widz\u0119 tylko oczy dziecka pe\u0142ne strachu i m\u0119ki. I widz\u0119 jak uwolnione z wi\u0119z\u00f3w ramionka wyci\u0105gaj\u0105 si\u0119 do nas z bezgraniczn\u0105 ufno\u015bci\u0105. Wysoka Danka jednym ruchem unosi dziecko z czo\u0142gu i sk\u0142ada na nosze. Ja ju\u017c jestem przy jego g\u0142owie. Chwytamy nosze i pozostawiaj\u0105c oniemia\u0142ych naszym zuchwalstwem oprawc\u00f3w, uciekamy w stron\u0119 szpitala.<\/p><\/blockquote>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<p><strong>Via crucis<\/strong><\/p>\n<p>Zastanawiam si\u0119, jak to wygl\u0105da technicznie, to znaczy: co i jak nale\u017cy uczyni\u0107, by \u2013 solidnie, porz\u0105dnie, bez ryzyka, \u017ce si\u0119 osunie czy spadnie \u2013 przymocowa\u0107 ludzkie cia\u0142o do przedniej cz\u0119\u015bci czo\u0142gu. Nie mo\u017ce si\u0119 przecie\u017c osun\u0105\u0107, nie mo\u017ce wpa\u015b\u0107 pod ko\u0142a, nie mo\u017ce zosta\u0107 zmia\u017cd\u017cone przez g\u0105sienice, bo wtedy nie spe\u0142ni\u0142oby swojej podstawowej funkcji \u2013 nie mog\u0142oby d\u0142u\u017cej s\u0142u\u017cy\u0107 jako tarcza. Dla tych w \u015brodku, dla sowieckich czo\u0142gist\u00f3w, kt\u00f3rzy przywie\u017ali tu ze sob\u0105 post\u0119p, o\u015bwiecenie i cywilizacj\u0119, cia\u0142o Tadka Jasi\u0144skiego, wychowanka Zak\u0142adu Dobroczynno\u015bci w Grodnie, jest bezcenne \u2013 obiecuje im, \u017ce przetrwaj\u0105, \u017ce z grodzie\u0144skiej opresji wyjd\u0105 ca\u0142o, \u017ce szale\u0144czy rajd ulicami obcego miasta zako\u0144czy si\u0119 dla nich wzgl\u0119dnie dobrze. Bez tego cia\u0142a trudniej im b\u0119dzie realizowa\u0107 cywilizacyjn\u0105 misj\u0119. To dlatego wymachuj\u0105 r\u0119kami, wrzeszcz\u0105 i strasz\u0105 brauningiem, kiedy sanitariuszki zdejmuj\u0105 wi\u0119zy z trzynastoletnich r\u0105k.<\/p>\n<p>Do jakiego czo\u0142gu przywi\u0105zano ch\u0142opca? Nie jestem pewien, kt\u00f3re modele sowieckich maszych wjecha\u0142y w ulice miasta nad Niemnem. Bez w\u0105tpienia operowano dwoma rodzajami pojazdu oznaczonego symbolem BT \u2013 mniejszym BT-5 i wi\u0119kszym BT-7. Wniosek taki mo\u017cna wysnu\u0107 ze wspomnie\u0144 dow\u00f3dcy 6. Korpusu Kawalerii Grupy Konno-Zmechanizowanej, komdiwa Andrieja Iwanowicza Jeremienki, kt\u00f3ry samodzielnie prowadzi\u0142 atak jednostek pancernych i dwukrotnie musia\u0142 przesiada\u0107 si\u0119 z pojazdu do pojazdu (najpierw BT-5, nast\u0119pnie BT-7). \u201ePrzeciwnik \u2013 wspomina\u0142 Jeremienko \u2013 podpala\u0142 nasze czo\u0142gi, oblewa\u0142 je z dom\u00f3w gor\u0105c\u0105 ciecz\u0105, [\u2026] polewa\u0142 nas o\u0142owiem\u201d.<\/p>\n<p>BT-5 i BT-7, zwane przez Rosjan \u201ebetjuszkami\u201d, by\u0142y to czo\u0142gi z grupy \u201elekkich\u201d. Niezbyt wielkie i zapewne bardziej zwrotne ni\u017c pozosta\u0142e modele u\u017cywane przez Armi\u0119 Czerwon\u0105, nadawa\u0142y si\u0119 do operowania w ciasnych uliczkach atakowanych miast. Ogl\u0105dam fotografie \u201ebetjuszek\u201d, zadaj\u0105c sobie pytanie, czy do czo\u0142a pojazdu da\u0142oby si\u0119 przywi\u0105za\u0107 cz\u0142owieka. Jaki mo\u017ce by\u0107 wzrost trzynastolatka? Sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t, sto sze\u015b\u0107dziesi\u0105t centymetr\u00f3w. Je\u015bli nogi maj\u0105 wisie\u0107 (z relacji Gra\u017cyny Lipi\u0144skiej wynika, \u017ce nie trzeba ich by\u0142o uwalnia\u0107 z wi\u0119z\u00f3w), d\u0142onie powinny by\u0107 przywi\u0105zane do\u015b\u0107 wysoko. Lipi\u0144ska wspomina o \u201erozkrzy\u017cowanym ciele\u201d, musimy wi\u0119c wyobrazi\u0107 sobie Tadeusza Jasi\u0144skiego z r\u0119kami wyci\u0105gni\u0119tymi w bok, niemal pod k\u0105tem prostym w stosunku do reszty cia\u0142a (taka pozycja r\u0105k i prosto wisz\u0105ce nogi musia\u0142y wywo\u0142a\u0107 skojarzenie z krzy\u017cowaniem).<\/p>\n<p>Ale do czego krasnoarmiejcy mieliby przymocowa\u0107 d\u0142onie ch\u0142opca? Mo\u017ce by\u0142y tam jakie\u015b haki, jakie\u015b metalowe elementy wystaj\u0105ce z przedniej \u015bciany? Bo lufa armatki ulokowanej na wie\u017cyczce strzelniczej raczej si\u0119 do tego nie nadawa\u0142a \u2013 straciliby wtedy mo\u017cliwo\u015b\u0107 sterowania dzia\u0142em, zmieniania jego pozycji. Zreszt\u0105, nie by\u0142oby wtedy mowy o \u201erozkrzy\u017cowaniu\u201d \u2013 ta ewentualno\u015b\u0107 zatem odpada. Podpowied\u017a znajduj\u0119 na jednej z fotografii, na kt\u00f3rej wida\u0107 wyra\u017anie, \u017ce zewn\u0119trzne wyposa\u017cenie cz\u0119\u015bci \u201ebetjuszek\u201d wzbogacono o du\u017ce \u017celiwne listwy, z kt\u00f3rych wystawa\u0142o co\u015b w rodzaju kolc\u00f3w (zapewne do forsowania barykad i innych przeszk\u00f3d mechanicznych). Owe \u201ekolce\u201d w jeszcze wi\u0119kszym stopniu upodabnia\u0142y prz\u00f3d BT-5 i BT-7 do smoczego \u0142ba.<\/p>\n<p>Jest jeszcze jedna ewentualno\u015b\u0107. W relacjach dotycz\u0105cych sowieckiego marszu na Grodno pojawia si\u0119 informacja o czo\u0142gach ci\u0119\u017ckich T-28. A je\u015bli to z takim czo\u0142giem zetkn\u0119\u0142y si\u0119 grodzie\u0144skie nauczycielki-sanitariuszki? Ten model, wi\u0119kszy i ci\u0119\u017cszy, chyba nieco lepiej nadawa\u0142 si\u0119 do \u201erozkrzy\u017cowania\u201d na jego przedniej \u015bcianie ludzkiego cia\u0142a. K\u0142opot w tym, \u017ce aby przywi\u0105za\u0107 ch\u0142opca, trzeba by zamkn\u0105\u0107 klap\u0119, przez kt\u00f3r\u0105 obserwowano teren w bezpo\u015bredniej blisko\u015bci czo\u0142gu.<\/p>\n<p>W\u0105tpliwo\u015bci nie rozstrzygniemy. Wszystko, co da si\u0119 uczyni\u0107, sprowadza si\u0119 do pr\u00f3by obj\u0119cia s\u0142owem wydarzenia, kt\u00f3re z pewno\u015bci\u0105 mia\u0142o miejsce, do opisania momentu kr\u0119powania trzynastolatka. Butelka z benzyn\u0105 i naft\u0105 roztrzaskuje si\u0119 na \u017celiwnej \u015bcianie, czo\u0142g zatrzymuje si\u0119, z jego wn\u0119trza wyskakuj\u0105 umorusani tanki\u015bci, krzycz\u0105, potrz\u0105saj\u0105 zmartwia\u0142ym ze strachu trzynastoletnim cia\u0142em (Lipi\u0144ska napisze: \u201ebili, chcieli zabi\u0107\u201d). O ch\u0142opcu, kt\u00f3ry rzuci\u0142 butelk\u0119 \u2013 je\u015bli tylko chc\u0105 doprowadzi\u0107 do ko\u0144ca to, co zamy\u015blili \u2013 musz\u0105 my\u015ble\u0107 jak o doros\u0142ym. Wroga ludu, bur\u017cuazyjnego terroryst\u0119, obro\u0144c\u0119 pa\u0144skiej Polski nale\u017cy przyk\u0142adnie ukara\u0107.<\/p>\n<p><strong>Wielka fala<\/strong><\/p>\n<p>Kiedy sanitariuszki dotar\u0142y do szpitala, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ch\u0142opczyk ma pi\u0119\u0107 ran od kul karabinowych. Cho\u0107 straci\u0142 wiele krwi, pozosta\u0142 przytomny. Lipi\u0144ska: \u201eotaczaj\u0105 go siostry, doktorzy, chorzy. \u2013 Chc\u0119 mamy \u2013 prosi dziecko. [\u2026] Danka sprowadza matk\u0119\u201d.<\/p>\n<p>Co si\u0119 kryje za tym lapidarnym zdaniem: \u201esprowadza matk\u0119\u201d? Przecie od dw\u00f3ch dni Grodno nie jest zwyczajnym miastem, ale miastem obleganym \u2013 na jego ulicach toczy si\u0119 walka, wybuchaj\u0105 pociski, wal\u0105 si\u0119 mury, rozbite szk\u0142o tryska z okien. S\u0142owo \u201esprowadza\u201d jest wi\u0119c wype\u0142nione znaczeniami \u2013 nazywa w\u0119dr\u00f3wk\u0119 dwukierunkow\u0105 (tam, samotnie, i z powrotem, z pani\u0105 Jasi\u0144sk\u0105), bieg, przemykanie pod \u015bcianami, przykucanie za naturalnymi os\u0142onami, krycie si\u0119 po bramach; nazywa ucieczk\u0119 przed kulami, b\u0142\u0105dzenie w labiryncie ulic, kt\u00f3re sta\u0142y si\u0119 obce, w kt\u00f3rych czai si\u0119 \u015bmier\u0107. U celu owej eskapady nie czeka na \u015bmia\u0142ka nagroda w postaci skarbu, korony, r\u0119ki ksi\u0119\u017cniczki lub ksi\u0119cia \u2013 na samym ko\u0144cu jest szpitalne \u0142\u00f3\u017cko i w\u0105t\u0142e nastoletnie cia\u0142o, z kt\u00f3rego uchodzi \u017cycie. Cia\u0142o blade, przymglone oczy, p\u0142ytki oddech. Na ko\u0144cu jest przetaczanie krwi i powolna agonia: \u201eCh\u0142opiec jest coraz s\u0142abszy, zaczyna kona\u0107. Ale kona w obj\u0119ciach matki i na skrawku wolnej Polski, bo szpital wojskowy jest ci\u0105gle w naszych r\u0119kach. Matka umieraj\u0105cego ch\u0142opca zrozpaczona i jednocze\u015bnie pobudzona czynem synka, szepce mu: \u2013 Tadzik, ciesz si\u0119! Polska armia wraca! \u015apiewaj\u0105\u2026\u201d.<\/p>\n<p>Co nam m\u00f3wi ten szept s\u0142u\u017c\u0105cej Zofii Jasi\u0144skiej? Bo \u2013 dzi\u0119ki relacji naocznego \u015bwiadka \u2013 s\u0105czy si\u0119 on tak\u017ce w nasze uszy. Czy podnosi na duchu, utwierdza w przekonaniu o s\u0142uszno\u015bci walki w obronie wsp\u00f3lnej sprawy? A mo\u017ce obna\u017ca daremno\u015b\u0107 wszelkiego wysi\u0142ku, mo\u017ce przekonuje: op\u00f3r nie ma sensu; to, za co oddajecie \u017cycie, jest mira\u017cem, z\u0142udzeniem umys\u0142u poszukuj\u0105cego znacze\u0144 w nieogarnionym chaosie, w irracjonalnym splocie trwania i umierania?<\/p>\n<p>Ja, kt\u00f3ry zapisuj\u0119 te s\u0142owa, mam w\u0142asn\u0105 odpowied\u017a. Nie b\u0119d\u0119 jej tu jednak ujawnia\u0142 \u2013 bo ka\u017cdy z nas (r\u00f3wnie\u017c Ty, co czytasz) musi na pytania zrodzone z szeptu skamienia\u0142ej matki odpowiedzie\u0107 w pe\u0142nej zgodzie z samym sob\u0105, bez udzia\u0142u sufler\u00f3w. Historia to porz\u0105dek czy ba\u0142agan? Jeste\u015bmy drobinami niesionymi przez wielk\u0105 fal\u0119, jeste\u015bmy chmur\u0105 py\u0142u, kt\u00f3r\u0105 wzbija uderzenie wiatru, a ten wiatr nie od nas zale\u017cy i nam si\u0119 nie poddaje \u2013 czy te\u017c mo\u017cemy jako\u015b organizowa\u0107 chaos, posiadamy wp\u0142yw na wydarzenia i decyzja ka\u017cdego z nas, ka\u017cdy, najmniejszy nawet ruch w obranym przez nas kierunku wp\u0142ywa na ruch og\u00f3lny, ruchowi og\u00f3lnemu nadaje rytm, stanowi impuls o mocy kreatorskiej, zdolny wsp\u00f3\u0142kszta\u0142towa\u0107 bieg spraw, odmienia\u0107 los jednostek i zbiorowo\u015bci? Bo je\u015bli nic od nas nie zale\u017cy \u2013 czy warto wierzga\u0107, lamentowa\u0107, zak\u0142ada\u0107 protest? Czy nie lepiej podda\u0107 si\u0119 fali, spoczywa\u0107 \u2013 i w milczeniu p\u0142yn\u0105\u0107 tam, dok\u0105d wszystko p\u0142ynie?<\/p>\n<p><strong>W kondukcie<\/strong><\/p>\n<p>Trupy maj\u0105 bose stopy. Zdarto z nich obuwie, przetrz\u0105\u015bni\u0119to kieszenie koszul, mundurowych spodni i bluz. Sto trzydzie\u015bci trzy cia\u0142a sk\u0105pane we wrze\u015bniowym s\u0142o\u0144cu. Zanim padli, z niewielkiej kotlinki przy szosie na Skidel ostrzeliwali sowieckie wojska. Kotlinka rych\u0142o sta\u0142a si\u0119 ich \u201esza\u0144cem obronnym, i wreszcie aren\u0105 \u015bmierci\u201d. Na t\u0119 aren\u0119 wst\u0119puj\u0105 w\u0142a\u015bnie dwie kobiety \u2013 Gra\u017cyna Lipi\u0144ska i Marta Wilmus. Bia\u0142e kitle, na ramionach opaski Polskiego Czerwonego Krzy\u017ca. Sceny tej nikt nie opisze lepiej ni\u017c Lipi\u0144ska:<\/p>\n<blockquote><p>Przewa\u017caj\u0105 mundury wojskowych, kilku m\u0142odych oficer\u00f3w, podoficerowie, szeregowcy. S\u0105 tak\u017ce kolejarze, policjanci, pocztowcy i wreszcie \u201ecywile\u201d. Jest starzec siwiute\u0144ki, pomarszczony \u2013 jego d\u0142uga, bia\u0142a broda we krwi. Jest harcerzyk mo\u017ce dziesi\u0119cioletni, drobniutki, skurczony. [\u2026] Wszyscy polegli, z wyj\u0105tkiem kilku zmasakrowanych przez pociski, maj\u0105, opr\u00f3cz ran od kul, jeszcze po kilka ran zadanych bagnetami. A wi\u0119c dobijanie rannych i masakrowanie nie\u017cywych. [\u2026] Oto i on, dow\u00f3dca rycerzy szale\u0144c\u00f3w. Najstarszy rang\u0105 \u2013 kapitan. Mundur czarny od krwi. Otwarte oczy b\u0142yszcz\u0105 w s\u0142o\u0144cu, niesamowicie rozchylone, niby w u\u015bmiechu, wargi odkrywaj\u0105 rz\u0105d przepysznych z\u0119b\u00f3w. Prawa r\u0119ka wzniesiona nad g\u0142ow\u0105, jakby dawa\u0142 rozkazy, noga wyrzucona naprz\u00f3d, niby w biegu. Jest on ca\u0142y w ruchu, w p\u0119dzie. Przy nim ma\u0142y harcerzyk \u2013 g\u0142\u00f3wka i d\u0142onie wczepione w mundur kapitana, trudno jest nam oderwa\u0107 go, aby m\u00f3c spojrze\u0107 w twarz. Nie, Marta go nie zna, a mo\u017ce nie poznaje, bo twarzyczka dziecka jest teraz zastyg\u0142a w \u015bmiertelnym strachu, na \u0142opatce i na boku dwa uk\u0142ucia bagnetem [\u2026]. Kilka krok\u00f3w dalej policjant, pocisk rozerwa\u0142 mu czaszk\u0119, zamiast g\u0142owy \u2013 krwawa jama. A ubra\u0142 si\u0119 na b\u00f3j paradnie w galowy mundur. Szkoda, bo rabusie zrabowali nie tylko buty, ale i spodnie, ciemny uroczysty granat marynarki ostro odbija si\u0119 od bia\u0142ej bielizny. Znajdujemy przy nim kilka list\u00f3w, niestety \u2013 bez kopert, dokument\u00f3w \u017cadnych nie ma. I tak dalej, dalej obchodzimy wszystkich stu trzydziestu trzech, by zdoby\u0107 jakie\u015b nazwiska, adresy. Przeszukujemy kieszenie, podszewki. Niestety \u2013 rewizja robiona przez bolszewik\u00f3w by\u0142a dok\u0142adna. Mamy tylko gar\u015b\u0107 list\u00f3w bez kopert i \u015bwistk\u00f3w bez warto\u015bci.<\/p><\/blockquote>\n<p>Najgorsza jest anonimowo\u015b\u0107 \u015bmierci. Dla bezimiennych trzy zbiorowe do\u0142y \u2013 jeden na zw\u0142oki \u017co\u0142nierskie, drugi na cia\u0142a urz\u0119dnik\u00f3w, trzeci na ko\u015bci cywil\u00f3w. Na wzg\u00f3rku stan\u0105 trzy krzy\u017ce \u2013 jak w Miejscu Czaszki.<\/p>\n<p>Tadzik Jasi\u0144ski, ch\u0142opiec ukrzy\u017cowany na czo\u0142gu, ch\u0142ostany biczami kul, napojony strachem, poni\u017cony, zostanie odprowadzony do grobu przez kilka kobiet \u2013 przez matk\u0119, nauczycielki-sanitariuszki, grupk\u0119 uczennic jednej z grodzie\u0144skich szk\u00f3\u0142. Zdoby\u0142y trumn\u0119. W\u0142a\u015bnie sk\u0142adaj\u0105 j\u0105 na platform\u0119 skromnego wozu. Stuk ko\u0144skich kopyt o bruk ulicy. Czemu\u017c rozpaczacie, niewiasty jerozolimskie? Ch\u0142opiec ma d\u00f3\u0142 wykopany waszymi r\u0119kami. Cicha modlitwa szturmuje niebo. Anio\u0142 Pa\u0144ski zwiastowa\u0142 Pannie Maryi i pocz\u0119\u0142a\u2026 Na c\u00f3\u017c pocz\u0119\u0142a? Na to, by powtarza\u0107, bez ustanku, zmartwia\u0142ymi ustami, podpowiedziane przez nauczycielki jedno, nieznacznie zmienione, zdanie z opowie\u015bci o innej przedwczesnej \u015bmierci, o innej rozpaczy i innym skamienieniu: \u201ePanie, przyjm t\u0119 z r\u0105k kata ofiar\u0119 dziecinn\u0105, nie tak czyst\u0105 i \u015bwi\u0119t\u0105, lecz r\u00f3wnie niewinn\u0105\u201d.<\/p>\n<p>S\u0142owa te wyryj\u0105 mu na cmentarnym krzy\u017cu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bo czy do relacji grodzie\u0144skiej nauczycielki-sanitariuszki nie wkrad\u0142o si\u0119 spojrzenie tak dobrze znane z polskiej literatury, interpretacja, kt\u00f3ra w niezawinionym cierpieniu, w absurdalnej \u015bmierci ka\u017ce poszukiwa\u0107 wy\u017cszego sensu? \u201eRozkrzy\u017cowane dziecko\u201d \u2013 imies\u0142\u00f3w i rzeczownik. Imies\u0142\u00f3w, kt\u00f3ry pr\u00f3buje opisa\u0107 u\u0142o\u017cenie dzieci\u0119cego cia\u0142a, a jednak \u2013 nie wiem: przypadkowo czy celowo \u2013 nazywa co\u015b wi\u0119cej. <\/p>\n","protected":false},"author":689,"featured_media":38918,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[529,5390,5391],"powerkit_post_featured":[],"coauthors":[14310],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v18.7 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Przemsy\u0142aw Dakowicz: Afazja polska 2<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"Fragment esej\u00f3w z ksi\u0105\u017cki Afazja polska 2, kt\u00f3rej autorem jest Przemys\u0142aw Dakowicz.\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic\" \/>\n<link rel=\"next\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic\/2\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/\",\"name\":\"Ownetic Magazine\",\"description\":\"Magazine\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic#primaryimage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic-2016-10-24.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic-2016-10-24.jpg\",\"width\":593,\"height\":900,\"caption\":\"Przemys\u0142aw Dakowicz, \u201eAfazja polska 2\u201d, ok\u0142adka (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y prasowe wydawcy)\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic#webpage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic\",\"name\":\"Przemsy\u0142aw Dakowicz: Afazja polska 2\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2016-10-24T07:00:06+00:00\",\"dateModified\":\"2020-11-09T11:13:35+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/f76eba96b14202ebf9f4aee8ac4f6b7a\"},\"description\":\"Fragment esej\u00f3w z ksi\u0105\u017cki Afazja polska 2, kt\u00f3rej autorem jest Przemys\u0142aw Dakowicz.\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Afazja polska 2\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/f76eba96b14202ebf9f4aee8ac4f6b7a\",\"name\":\"Przemys\u0142aw Dakowicz\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/przemyslaw-dakowicz\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Przemsy\u0142aw Dakowicz: Afazja polska 2","description":"Fragment esej\u00f3w z ksi\u0105\u017cki Afazja polska 2, kt\u00f3rej autorem jest Przemys\u0142aw Dakowicz.","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic","next":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic\/2","schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/","name":"Ownetic Magazine","description":"Magazine","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}"},"query-input":"required name=search_term_string"}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic#primaryimage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic-2016-10-24.jpg","contentUrl":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic-2016-10-24.jpg","width":593,"height":900,"caption":"Przemys\u0142aw Dakowicz, \u201eAfazja polska 2\u201d, ok\u0142adka (\u017ar\u00f3d\u0142o: materia\u0142y prasowe wydawcy)"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic#webpage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic","name":"Przemsy\u0142aw Dakowicz: Afazja polska 2","isPartOf":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic#primaryimage"},"datePublished":"2016-10-24T07:00:06+00:00","dateModified":"2020-11-09T11:13:35+00:00","author":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/f76eba96b14202ebf9f4aee8ac4f6b7a"},"description":"Fragment esej\u00f3w z ksi\u0105\u017cki Afazja polska 2, kt\u00f3rej autorem jest Przemys\u0142aw Dakowicz.","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/przemyslaw-dakowicz-afazja-polska-2-wydawnictwo-sic#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Afazja polska 2"}]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/f76eba96b14202ebf9f4aee8ac4f6b7a","name":"Przemys\u0142aw Dakowicz","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/przemyslaw-dakowicz"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/38909"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/users\/689"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=38909"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/38909\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":48927,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/38909\/revisions\/48927"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media\/38918"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=38909"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=38909"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=38909"},{"taxonomy":"powerkit_post_featured","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/powerkit_post_featured?post=38909"},{"taxonomy":"author","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/coauthors?post=38909"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}