{"id":39057,"date":"2016-11-02T10:00:13","date_gmt":"2016-11-02T09:00:13","guid":{"rendered":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?p=39057"},"modified":"2020-09-01T13:02:37","modified_gmt":"2020-09-01T12:02:37","slug":"karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich","title":{"rendered":"Z raptularza czytelnika nowo\u015bci poetyckich"},"content":{"rendered":"<p><strong>KLICKA<\/strong><\/p>\n<p>Nic i wszystkie jego nice (oblubienice?). Zaczyna si\u0119 od gry s\u0142\u00f3w, a dochodzi si\u0119 dalej, ni\u017c zaplanowano. Je\u015bli czyta\u0142o si\u0119 poprzedni tomik Barbary Klickiej, to mo\u017cna by\u0142o sobie to i owo zaplanowa\u0107. Lepiej jednak tego nie robi\u0107. To upokarzaj\u0105ce dla poezji, dla jej intencji nowego wybuchu, ponownej niespodzianki. Podkre\u015blam to z moc\u0105, mamy do czynienia z ksi\u0105\u017ck\u0105, kt\u00f3ra wprost o to prosi. Nies\u0142ychana zr\u0119czno\u015b\u0107 s\u0142\u00f3w, kombinatoryczne mistrzostwo, wszechogarniaj\u0105ce ironiczne igranie \u2013 tak bardzo tu po co\u015b i o czym\u015b. Pewnie, \u017ce wystarcza samo nizanie s\u0142\u00f3w i zwrot\u00f3w, nachodz\u0105cych na siebie i dziwi\u0105cych si\u0119 sobie, ju\u017c porywa sama ich melodia. Mo\u017cna przy tej muzyce pozosta\u0107, dochodz\u0105c do wniosku, \u017ce po\u015br\u00f3d wielu ironicznych wierszy, po\u015br\u00f3d ca\u0142ej tej fali, czy wr\u0119cz kipieli, g\u0142os Klickiej i tak b\u0119dzie s\u0142yszalny. Ale tym razem jest du\u017co wi\u0119cej. Jaka\u015b krucho\u015b\u0107 zosta\u0142a rzucona na szal\u0119, rozpracowano s\u0142abo\u015b\u0107. Nazwijmy rzecz po imieniu: b\u00f3l.<\/p>\n<figure id=\"attachment_39110\" aria-describedby=\"caption-attachment-39110\" style=\"width: 540px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich\/barbara-klicka-nice-wbpicak-poznan-2016-11-02\/\" rel=\"attachment wp-att-39110\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-39110\" title=\"Barbara Klicka, \u201eNice\u201d, Wydawnictwo WBPiCAK\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/barbara-klicka-nice-wbpicak-poznan-2016-11-02-540x704.jpg\" alt=\"Barbara Klicka, \u201eNice\u201d, Wydawnictwo WBPiCAK\" width=\"540\" height=\"704\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/barbara-klicka-nice-wbpicak-poznan-2016-11-02-540x704.jpg 540w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/barbara-klicka-nice-wbpicak-poznan-2016-11-02-689x900.jpg 689w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/barbara-klicka-nice-wbpicak-poznan-2016-11-02-576x751.jpg 576w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/barbara-klicka-nice-wbpicak-poznan-2016-11-02.jpg 1533w\" sizes=\"(max-width: 540px) 100vw, 540px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-39110\" class=\"wp-caption-text\">Barbara Klicka, \u201eNice\u201d, Wydawnictwo WBPiCAK<\/figcaption><\/figure>\n<p>By\u0107 mo\u017ce nigdy nie da si\u0119 odr\u00f3\u017cni\u0107 b\u00f3lu inscenizowanego od prawdziwego, bo ten drugi pozostaje poza literatur\u0105, obywa si\u0119 bez s\u0142\u00f3w. Zatem pozostajemy w kr\u0119gu teatru cierpienia. Spektakl wyre\u017cyserowany przez Klick\u0105 w tomiku <em>Nice<\/em> (WBPiCAK, Pozna\u0144, 2015) ujmuje mnie swoj\u0105 pow\u015bci\u0105gliwo\u015bci\u0105. Wida\u0107, \u017ce zabiera g\u0142os w ostateczno\u015bci. I to dopuszczanie go do g\u0142osu \u2013 w ostateczno\u015bci \u2013 jest czym\u015b najbardziej poruszaj\u0105cym. Kr\u00f3tko: wzruszy\u0142a mnie Twoja gra s\u0142\u00f3w, Barbaro Klicka. Wype\u0142ni\u0142a\u015b po m\u0119sku obowi\u0105zek ironicznej s\u0142owiarki, pozostawiaj\u0105c na dnie czytelniczej duszy ciemny, liryczny osad. Precyzyjne mechanizmy s\u0142\u00f3w uruchomi\u0142y nieplanowan\u0105 empati\u0119. Cierpimy razem z tob\u0105, podziwiaj\u0105c elegancj\u0119 wyrazu. Podw\u00f3jna robota. Czy\u017c nie to cenimy w poezji najbardziej?<\/p>\n<p>A teraz znaki: morze, wyjazd, turnus, uzdrowisko, leczenie, pobyt, sezon, miesi\u0105ce i daty; mimo rozpaczy kultywuje si\u0119 wiar\u0119 w b\u0142ysk, flesz, \u015bcie\u017ck\u0119 wyprowadzaj\u0105c\u0105 z matni. Poprzedzaj\u0105ce cykl poetyckich pr\u00f3z dwa klasyczne wiersze dr\u0105\u017c\u0105 ten temat wytrwale. M\u00f3wi\u0105c j\u0119zykiem dawnych opowie\u015bci, chodzi o \u015bcieranie si\u0119, nak\u0142adanie dw\u00f3ch archetyp\u00f3w. Eros, Thanatos i tak dalej. Jest w bohaterce samob\u00f3jcza sk\u0142onno\u015b\u0107, kt\u00f3rej natychmiast przeciwstawia si\u0119 wola \u017cycia. Jakby by\u0142y dwie w jednym ciele postaci. Im bardziej jedna chce podda\u0107 si\u0119 chorobie, tym bardziej druga rwie si\u0119 do \u017cycia, podsuwaj\u0105c obrazy mo\u017cliwych rozwi\u0105za\u0144. Tak\u017ce: ewentualnej ci\u0105\u017cy i rozwi\u0105zania. Dziecko scali\u0142oby rozbite po\u0142\u00f3wki \u201eja\u201d i \u2013 uwaga \u2013 <em>zwia\u0142oby w jak\u0105\u015b drug\u0105 stron\u0119<\/em>. Tak projektuje si\u0119 nadzieje na wywik\u0142anie si\u0119 z binarnego, dwubiegunowego uk\u0142adu, wyj\u015bcie z impasu. To wraz z potencjalno\u015bci\u0105 \u017cycia zaistnia\u0142ego inaczej (na nowo) wi\u0105\u017c\u0105 si\u0119 my\u015bli o \u201eb\u0142ysku\u201d, o \u015bwi\u0119to\u015bci nag\u0142ego \u015bwiat\u0142a w mroku, o promieniu wskazuj\u0105cym drog\u0119.<\/p>\n<p>Czy nie mamy do czynienia z \u017carliw\u0105 modlitw\u0105 (to nic, \u017ce do jakiej\u015b Drugiej ukrytej w pierwszej)? Czy tu nie prosi si\u0119 o co\u015b? Te dwa wiersze, rozpoczynaj\u0105ce tomik, nie tylko ustawiaj\u0105 g\u0142os i oczekiwania czytelnika, ale przez swoje organiczne zespolenie wskazuj\u0105 na podstawow\u0105 obsesj\u0119 czy t\u0119sknot\u0119. Chodzi o poczucie wewn\u0119trznego scalenia, o cho\u0107by jednorazowe doznanie jedno\u015bci \u2013 w b\u0142ysku, w \u201e\u015bwi\u0119tym fleszu\u201d. T\u0119dy droga, Czytelniku; <em>zachcia\u0142o si\u0119 \u017cycia, \/ wi\u0119c oto si\u0119 ma<\/em> \u2013 z dobrodziejstwem inwentarza, z morzem s\u0142\u00f3w w tle, na \u201epoczt\u00f3wce z kurortu\u201d. Nieraz co\u015b si\u0119 z niego wy\u0142awia, a b\u00f3l wywraca to na nice, drwi, ironizuje. Czyni to od niechcenia. Na to nak\u0142ada si\u0119 chcenie, czyli forma. Tak czy inaczej, gwa\u0142t si\u0119 gwa\u0142tem odciska. Spektakl przemocy, z kt\u00f3rego poezja Klickiej wychodzi czysta, jakby tej ca\u0142ej wojny nie by\u0142o, jakby wiele da\u0142o si\u0119 jeszcze skre\u015bli\u0107 w notatniku. Do nas dociera seria od\u015bwie\u017caj\u0105cych b\u0142ysk\u00f3w.<\/p>\n<p><strong>MAJZEL<\/strong><\/p>\n<p>Pierwsze wra\u017cenie wi\u0105\u017ce si\u0119 ze zgrzytliwymi, wykorzystuj\u0105cymi gro\u017anie brzmi\u0105c\u0105 aliteracj\u0119, rzeczownikami nazywaj\u0105cymi poszczeg\u00f3lne cz\u0119\u015bci tomu zatytu\u0142owanego <em>Terror<\/em> (WBPiCAK, Pozna\u0144 2016): <em>rumor<\/em>, <em>fetor<\/em>, <em>error<\/em>, po m\u0119sku i kategorycznie porz\u0105dkuj\u0105cymi nap\u0142yw tego, co liryczne i by\u0107 mo\u017ce sentymentalne. I jeszcze silniejszy sygna\u0142 ruchu, dziej\u0105cej si\u0119 naocznie podr\u00f3\u017cnej opowie\u015bci z wyra\u017anie zaznaczonym bohaterem (znanym nam od dawna pod imieniem \u201ebartek\u201d, teraz pojawia si\u0119 tak\u017ce \u201emajzel\u201d), kt\u00f3ry chce <em>dotrze\u0107 tam \/ gdzie ju\u017c \u017caden nie powstanie kamie\u0144<\/em>. Zwr\u00f3ci\u0142bym uwag\u0119 na wiersz wyrzucony na pierwszy plan (i ogie\u0144), wysuni\u0119ty przed trzy cz\u0119\u015bci tomu, jakby osobny, tym bardziej znacz\u0105cy (pt. <em>zadrapanie<\/em>). M\u00f3wi o brudzie, kt\u00f3ry pozostaje, kt\u00f3ry nie jest do zmycia, brudzie \u017cycia, do\u015bwiadczania i przemijania. Ta liryczna rozprawa z pami\u0119ci\u0105 i pami\u0105tkami z podr\u00f3\u017cy \u017cycia zawdzi\u0119cza wiele \u201ejej\u201d, wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rczyni monologu, partnerce. I to rzutuje na ca\u0142y tom, kt\u00f3ry wydaje si\u0119 naznaczony intensywn\u0105 obecno\u015bci\u0105 kobiety (kobieco\u015bci\u0105 przemijania?) \u2013 raz wszystko rozumiej\u0105cej i uzupe\u0142niaj\u0105cej \u015bwiatowidzenie, to zn\u00f3w mieszaj\u0105cej, przeszkadzaj\u0105cej bohaterowi w kultywowaniu nostalgii, hodowli t\u0119sknoty, nienadaj\u0105cej si\u0119 do zabrania w podr\u00f3\u017c. Bo to jest tak, jakby by\u0142y r\u00f3\u017cne kategorie podr\u00f3\u017cy, a wida\u0107, \u017ce bohater niezwykle mocno przywi\u0105za\u0142 si\u0119 do tych pierwszych, samotnych i strace\u0144czych. Zastanawiam si\u0119, czy nie usi\u0142uje si\u0119 tu wypracowa\u0107 nowy model do\u015bwiadczania podr\u00f3\u017cy (dojrza\u0142o\u015bci podr\u00f3\u017cy?) i opowiadania o niej \u2013 w podw\u00f3jno\u015bci, w parze, w nieustannym monologowaniu, kt\u00f3re ma sprawia\u0107 wra\u017cenie dialogowania. Podr\u00f3\u017c w dialogu, spi\u0119ciu, w konfrontacji, w dopowiadaniu tego, co czuje, co mo\u017ce pomy\u015ble\u0107 i powiedzie\u0107 ten drugi czy druga: <em>w\u00f3wczas wydaje mi si\u0119 \u017ce m\u00f3wisz za mnie. \/ \u017ce nie musz\u0119 ko\u0144czy\u0107 tej historii. \/ ani melodii kt\u00f3r\u0105 zaintonowa\u0142em \/ w poszukiwaniu s\u0142\u00f3w<\/em>.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie, \u017ce najmocniej bije po oczach tytu\u0142 <em>terror<\/em>. Mocne s\u0142owo i modne. Ale Bart\u0142omiej Majzel zupe\u0142nie nie o tym, polityka go raczej nie obchodzi, a je\u017celi ju\u017c, to <em>polityka z\u0142ego snu, a jeszcze lepiej polityka ob\u0142\u0119du, utraty, przemijania<\/em>. I dochodzi si\u0119 do wniosku, \u017ce w ramach tego magicznego (niepolitycznego) \u015bwiata s\u0142owa m\u00f3wi\u0105 co\u015b obok s\u0142\u00f3w i prze\u015bwietlaj\u0105 si\u0119 nawzajem ostro, podejrzliwie, wi\u0119c taki \u201eterror\u201d jawi si\u0119 w pierwszej chwili jako m\u0119ska strona s\u0142owa \u201eterra\u201d, b\u0119d\u0105c matki Ziemi koniecznym rewersem, jak\u0105\u015b m\u0119sk\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 gliny, gleby, pod\u0142o\u017ca. Je\u017celi usuniemy mu literk\u0119, da si\u0119 rozumie\u0107 jeszcze inaczej, jako b\u0142\u0105d (\u201eerror\u201d). I przypomina si\u0119 (mo\u017ce niepotrzebnie) analogiczny, prawie tautologiczny, rym, cho\u0107 ze skradzion\u0105 literk\u0105 czo\u0142ow\u0105: \u201edevil\u201d\u2013\u201eevil\u201d.<\/p>\n<p>Najbardziej poruszaj\u0105 w tej ksi\u0105\u017cce wszelkie sygna\u0142y rozpaczy z powodu symbolicznej (b\u0105d\u017a dos\u0142ownej \u2013 ka\u017cdy czyta tak, jak uwa\u017ca) przegranej, upadku, dotkliwego do\u015bwiadczania ruin. Co\u015b si\u0119 sko\u0144czy\u0142o w dawnej postaci, a teraz pracuje si\u0119 nad tym, by uwiarygodni\u0107 to, co powsta\u0142o zamiast. W zamian? No w\u0142a\u015bnie o to chodzi, \u017ce nigdy nie ma g\u0142adkiej zamiany, \u0142agodnego przej\u015bcia. Ju\u017c mo\u017cna <em>patrze\u0107 na zwalon\u0105 g\u00f3r\u0119 \/ i nie kona\u0107 razem z ni\u0105<\/em>. Ale co to za \u2013 m\u00f3wi\u0105c j\u0119zykiem tej rozpaczy, tego napi\u0119cia \u2013 terror! I horror. Bohater <em>tuli warkocz siwych w\u0142os\u00f3w<\/em> i duma nad przemijaniem \u2013 jakim w\u0142a\u015bciwie obdarzy\u0107 go mianem: czy to jest \u201eerror\u201d, czy jednak \u201eterror\u201d? Tu nawi\u0105zuj\u0119 do wiersza <em>terrarium<\/em> i my\u015bl\u0119 o utworze <em>terroryzm<\/em>, w kt\u00f3rym te\u017c znamienne wyznanie: <em>sprawdzam: czyje\u015b skronie siwiej\u0105. \/ wi\u0119c zaczynam p\u0142aka\u0107<\/em>. Ca\u0142o\u015b\u0107 interesuj\u0105cej mnie sekwencji ideowej i obrazowej wie\u0144czy wiersz pt. <em>terra<\/em>, jednak\u017ce nie daj\u0105c ostatecznej odpowiedzi. To nie podr\u0119cznik wiosennego siewu, nie oczekujmy \u017cadnych odpowiedzi, raczej cieszmy si\u0119 pleni\u0105cymi si\u0119 w nadmiarze pytaniami. W ka\u017cdym razie w\u0119drujemy do terry, mijaj\u0105c po drodze inne sygna\u0142y rzekomego z\u0142o\u017cenia broni: <em>tu\u017c po stracie, pogrzebowe przysmaki, zmarszczki, stryczek, bankrut, mo\u017cliwe uniki<\/em> itd.<\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce <em>terra<\/em> jest ewokacj\u0105 czego\u015b, co nam tak pi\u0119knie w ostatnim czasie (jakie\u015b 10, a mo\u017ce 20 lat?) zbankrutowa\u0142o, nie wiem, aczkolwiek i tak da si\u0119 czyta\u0107. W moim neurotycznym czytaniu dominuje inna nuta \u2013 s\u0142ysz\u0119 pie\u015b\u0144 o g\u0142odzie. T\u0119sknot\u0119 za dawn\u0105 intensywno\u015bci\u0105. Niech blade ekrany nie migaj\u0105 jednostajnie i sucho. Niech nie \u201eerror\u201d tam \u015bwieci, a \u201eterror\u201d \u2013 si\u0142a, energia, panowanie nad czym\u015b i wiedza, \u017ce si\u0119 rzeczywi\u015bcie nad czym\u015b panuje. W takim uk\u0142adzie terra jest najwa\u017cniejszym utworem tomiku zatytu\u0142owanego <em>terror<\/em>. Jest rozmow\u0105 z drugim czy drug\u0105; a niech to nawet b\u0119dzie tylko schizofreniczny cie\u0144 (rysa), ale przecie\u017c jest. Je\u015bli wspomina si\u0119 siebie samego, tak kiedy\u015b niez\u0142omnego, silnego si\u0142\u0105 niesko\u0144czonych przestrzeni i mo\u017cliwo\u015bci\u0105 ich zdobycia, to m\u00f3wi si\u0119 o pokonywaniu pami\u0119ci. I zn\u00f3w motyw w\u0142os\u00f3w, kt\u00f3re siwiej\u0105 albo wypadaj\u0105, b\u0119d\u0105c jawn\u0105 oznak\u0105 starzenia si\u0119.<\/p>\n<p>Poezja Majzla nie zestarza\u0142a si\u0119, dalej jest gniewna, dziecinnie zapalczywa. Teraz z pasj\u0105 przepracowuje wielkie zdziwienie pod has\u0142em \u201eto te ruiny w tle jednak mnie dotycz\u0105?\u201d. Spo\u015br\u00f3d wielu pyta\u0144 na czo\u0142o wysuwa si\u0119 chyba to: za co kocha si\u0119 siebie samego, tego naiwniaka sprzed lat? Za posiadan\u0105 wtedy si\u0142\u0119, wiar\u0119, odwag\u0119? Utw\u00f3r pt. <em>terra<\/em> wskazuje na idealizm, wolno\u015b\u0107 i poezj\u0119 (jeszcze wtedy) czyst\u0105: <em>kocha\u0142em go dlatego \u017ce zakwita\u0142 za nic. \/ p\u0119dzi\u0142 po niebie odsuwaj\u0105c od siebie \/ l\u0105dy pe\u0142ne granic<\/em>. Wype\u0142niaj\u0105ce ten tekst gor\u0105ce pro\u015bby dotycz\u0105 jednego, kt\u00f3re chcia\u0142bym zwerbalizowa\u0107 nast\u0119puj\u0105co: hej, ty tam w \u015brodku, drugi, trzeci, panie, bo\u017ce, kobieto, jak ci\u0119 zwa\u0142, tak zwa\u0142, zr\u00f3b wszystko, \u017cebym nie podda\u0142 si\u0119, a wraz ze mn\u0105 to, co za mn\u0105 (za nami) stoi.<!--nextpage--><\/p>\n<p><strong>PRZYBY\u0141A<\/strong><\/p>\n<p>To jest taka poezja, \u017ce \u0142atwo blurba do niej napisa\u0107 (koniecznie co\u015b o racach i fajerwerkach), ale nic poza tym. Czepiam si\u0119 kurczowo szlachetnych antenat\u00f3w. My\u015bl\u0119 o Mi\u0142oszu Biedrzyckim \u2013 i Toma\u017eu \u0160alamunie po linii nie tylko rodzinnej \u2013 o Adamie Kaczanowskim, Darku Foksie, Krzysztofie \u015aliwce. My\u015bl\u0119 przede wszystkim o Kazimierzu Biculewiczu i nawet si\u0119gam po latach do <em>Ognistego \u017b\u00f3\u0142wia Bengalskiego<\/em>. Dobry musi by\u0107 poeta, kt\u00f3ry sk\u0142ania do si\u0119gni\u0119cia po innego poet\u0119 \u2013 po latach. A przez Biculewicza my\u015bl\u0119 o rozbrajaj\u0105cym powa\u017cne miny polskiej poezji Bia\u0142oszewskim. I nawet gdybym jeszcze z pi\u0119\u0107 nazwisk doda\u0142, niczego to nie wyja\u015bni, dobry poeta pozostaje\u00a0bowiem\u00a0nieuchwytny i dziwnie samotny. Wyt\u0142umacz\u0119 si\u0119 zatem ze skojarze\u0144. \u015aliwka w tej nucie sowizdrzalskiej, chuliga\u0144skiej, w aksjomacie wolno\u015bci do ko\u0144ca; ale najbardziej Biedrzycki\u2013\u0160alamun\u2013Biculewicz w tej nucie przewrotnej, wywracaj\u0105cej, pokazuj\u0105cej j\u0119zyk z uniesienia, frenezji, dla \u017cartu, ale i dla sprawy. Zawsze jest jaka\u015b sprawa.<\/p>\n<p>Cz\u0119sto s\u0142ysz\u0119: kuglarz, b\u0142azen, kpiarz, weso\u0142y surrealista. A to w polskiej tradycji jest \u0142atka czy plama nie do wywabienia. \u017be niby po\u015bmiejemy si\u0119, rozerwiemy, odetchniemy l\u017cejszym powietrzem i ju\u017c mo\u017cemy wraca\u0107 do powa\u017cnej liryki. Hola, hola! Ani na moment nie opu\u015bcili\u015bmy przestrzeni wa\u017cno\u015bci. Ten typ poezjowania zazwyczaj zwraca uwag\u0119 na wyczerpywanie si\u0119 modelu powa\u017cnego \u015bwiadczenia. To znaczy, mo\u017cesz dalej \u015bwiadczy\u0107, tylko \u017ce stajesz si\u0119 \u015bmieszny, nie zdaj\u0105c sobie z tego sprawy. Je\u017celi tak, to b\u0105d\u017amy \u015bmieszni od razu. Natchnieni inaczej. Nawiedzeni <em>\u00e0 rebours<\/em>. To mi m\u00f3wi\u0105 wiersze Biedrzyckiego, \u0160alamuna, Biculewicza, a teraz Przyby\u0142y. Jeszcze raz: <em>Nie mam przes\u0142ania i nie ma niczego do przes\u0142ania, bawcie si\u0119 dobrze, a reszty si\u0119 domy\u015blcie. Poezja wsp\u00f3\u0142czesna jest nudna, zrobi\u0119 wszystko, \u017ceby tak\u0105 nie by\u0142a<\/em>.<\/p>\n<p>Zatem domy\u015blam si\u0119 reszty. Co by ni\u0105 mog\u0142o by\u0107 w debiutanckim tomiku Piotra Przyby\u0142y <em>Apokalipsa. After party?<\/em> (Dom Literatury w \u0141odzi, 2015). Co ni\u0105 jest pr\u00f3cz prze\u015bwiadczenia, \u017ce na Mi\u0142osza, Szymborsk\u0105 czy Zagajewskiego (a nawet R\u00f3\u017cewicza, i dalej \u015awietlickiego, Sendeckiego\u2026) pozowa\u0107 nie b\u0119d\u0119, bo to ju\u017c d\u017awi\u0119czy pusto i nikomu nic nie m\u00f3wi? A komu co\u015b ma m\u00f3wi\u0107? Komu m\u00f3wi rozedrgany bohater-niebohater, rozbiegany, rozszczebiotany do nieprzytomno\u015bci podmiot tych wierszy? Swoim m\u00f3wi. Takim jak on. Dlatego chwilami czuj\u0119 si\u0119 wykluczony, za stary. Ju\u017c nie chodzi o pokoleniow\u0105 \u201eszyder\u0119\u201d (patrz: Tomasz B\u0105k), bo tu raczej wi\u0119cej \u201e\u0142obuzery\u201d. Chodzi o sie\u0107 aluzji, smaczk\u00f3w, mrugni\u0119\u0107 okiem, chodzi o wirtualno-internetow\u0105 leksyk\u0119, o popkulturow\u0105 idiomatyk\u0119, za kt\u00f3r\u0105 najzwyczajniej w \u015bwiecie nie nad\u0105\u017cam. M\u0142ody poeta m\u00f3wi do \u015bci\u015ble okre\u015blonego m\u0142odego audytorium, wyra\u017anie zarysowuj\u0105c wsp\u00f3lnot\u0119 grypsery. Udaje mu si\u0119 jednak poruszy\u0107 i rozbawi\u0107 tak\u017ce tych, kt\u00f3rzy pozostaj\u0105 poza wsp\u00f3lnot\u0105. Z tak\u0105 intencj\u0105 i \u015bwiadomo\u015bci\u0105 u\u017cywam okre\u015blenia \u201edobry poeta\u201d.<\/p>\n<p>I jeszcze s\u0142owo co do \u201ereszty\u201d: dobry czytelnik zazwyczaj wymy\u015bla reszt\u0119, je\u015bli nie chce pozosta\u0107 na pustym placu tylko ze smaczkami i aluzyjkami. Kto\u015b, kto zaczyna d\u0142ugie okresy zdaniowe od \u201ei\u201d i mantruje bez przerwy mno\u017c\u0105cymi si\u0119 po \u201ei\u201d czasownikami, stylizuje si\u0119 na dziecko b\u0105d\u017a prostaczka. I to jest chyba jeden z kluczy do lej\u0105cych si\u0119 s\u0142\u00f3w, do po\u0142ykaj\u0105cego w\u0142asny ogon poematu: dziecko przychodzi ze swojego \u015bwiata i dobiera si\u0119 do j\u0119zyka doros\u0142ych. Od tej chwili doro\u015bli poeci mog\u0105 si\u0119 czu\u0107 zaniepokojeni. Kto\u015b pi\u0142 z ich kubeczk\u00f3w i powiesi\u0142 w salonie (do g\u00f3ry nogami) bardzo dziwne obrazki. O, jak\u017ce niebezpieczna \u015bwie\u017co\u015b\u0107!<\/p>\n<p>I rzecz w tym, \u017ce \u201edzieci\u0119ctwo\u201d nie tylko okre\u015bla j\u0119zyk, jego obroty i sk\u0142onno\u015bci, staje si\u0119 r\u00f3wnie\u017c tematem, permanentnym rozpami\u0119tywaniem minionego, przedszkolnego, szkolnego, rodzinnego, domowego, ukazanego w nawi\u0105zaniach, aluzjach, dykteryjkach i scenkach, zbitkach i onomatopejach. \u201eDzieci\u0119ctwo\u201d rzutuje mocno na pierwsze pr\u00f3by dojrza\u0142o\u015bci, a tytu\u0142owa apokalipsa (niewa\u017cne, w jakim stopniu fantazmatyczna) dotyczy ojcostwa, ko\u0144ca \u017cyciowej laby. Sta\u0142o si\u0119 i trzeba sobie jako\u015b z tym poradzi\u0107. Setki poet\u00f3w przed nim dotyka\u0142o \u201enabrzmia\u0142ego brzucha\u201d, a potem napawa\u0142o si\u0119 widokiem \u201ekarmi\u0105cej\u201d, wyrzucaj\u0105c przy tym z siebie niezwyk\u0142ej urody liryczn\u0105 papk\u0119.<\/p>\n<p>Przyby\u0142a pomy\u015bla\u0142, \u017ce to nie dla niego. Nie ta uroda, nie ten j\u0119zyk, nie ta papka. I nie te przyzwyczajenia. Zaproponowa\u0142 polskiej poezji zupe\u0142nie nowe (aczkolwiek p\u00f3\u0142 \u017cartem, p\u00f3\u0142 serio wywiedzione ze starych). Jestem ciekaw, jak d\u0142ugo b\u0119d\u0105 porusza\u0107 i bawi\u0107.<\/p>\n<p><strong>RUTKOWSKI<\/strong><\/p>\n<p>Rafa\u0142 Rutkowski to poeta w\u0142asnego rytua\u0142u. W wielkim uproszczeniu i pomieszaniu nazwa\u0142bym ten rytua\u0142 \u201eba\u015bniowo-funeralnym\u201d. Sytuacje liryczne budowane s\u0105 wed\u0142ug pomys\u0142\u00f3w (kluczy) powyci\u0105ganych z wielu \u201einnych bajek\u201d. Chc\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce maj\u0105 nieobliczalny \u2013 je\u017celi przy\u0142o\u017cy\u0107 \u201ezdrowe\u201d, realistyczne miary \u2013 i zaskakuj\u0105cy przebieg; co\u015b ci\u0105gle przeistacza si\u0119, miesza, wchodz\u0105c w alians z czym\u015b, z czym w tak zwanym normalnym \u017cyciu nigdy by nie wesz\u0142o. A wi\u0119c poeta w\u0142asnego rytua\u0142u to kto\u015b, kto rekonstruuje \u201einne \u017cycie\u201d, instynktownie stroni\u0105c od tego wsp\u00f3lnego, cudzego. To r\u00f3wnie\u017c rozpoznawalny j\u0119zyk pe\u0142en tajemniczych czasownikowych akcji, \u015bwiadcz\u0105cych o braniu udzia\u0142u w podejrzanych misteriach i transformacjach.<\/p>\n<p>Ju\u017c w tytule: <em>Chodz\u0119 spa\u0107 do rzeki<\/em> (Zeszyty Poetyckie, Gniezno 2015) jest sprzyjaj\u0105ca przemianom woda, lecz w tomiku chyba wi\u0119cej ziemi gnie\u017cd\u017c\u0105cej umar\u0142ych. To gleba \u015bmiertelna, nasycona ko\u015b\u0107mi i wspomnieniami, o \u017cywej tradycji ponawianych poch\u00f3wk\u00f3w. Jak w tym absurdzie zasiewania ko\u015bci ma sobie radzi\u0107 poeta? Czy wypada \u015bpiewa\u0107? A co pozostaje, opowiada Rutkowski, zmy\u015blaj\u0105c kolejn\u0105 ma\u0142\u0105 bajeczk\u0119, kt\u00f3ra brzmi \u015bmiertelnie powa\u017cnie, co nie przeszkadza jej by\u0107 lekk\u0105 i w jaki\u015b spos\u00f3b \u201ewdzi\u0119czn\u0105\u201d. Oto tajemnica tej poezji. Co\u015b pomi\u0119dzy ci\u0119\u017carem a lekko\u015bci\u0105, oryginalny wytrych do za\u015bwiat\u00f3w, ju\u017c w\u0142asna melodia. Czu\u0142e pogwizdywanie.<\/p>\n<p>Zauwa\u017cmy, \u017ce to, co akwatyczne, \u0142\u0105czy si\u0119 jak we \u015bnie z tym, co telluryczne; \u0142\u0105cznikiem za\u015b jest \u015bmier\u0107. Do niej jak do wodopoju d\u0105\u017c\u0105 niekt\u00f3re metafory. Ju\u017c w pierwszym wierszu, zwodz\u0105cym nas \u201efilmowo\u015bci\u0105\u201d (a mnie si\u0119 wydaje, \u017ce jeste\u015bmy bli\u017cej bajki magicznej), cmentarz jawi si\u0119 jako \u201erzeka dom\u00f3w\u201d, zatem zmarli, podziemni ludzie mieszkaj\u0105 w rzece. Bohater czasem ich odwiedza. Czyni to g\u0142\u00f3wnie we \u015bnie. Sen otwiera mo\u017cliwo\u015b\u0107 przej\u015bcia na drug\u0105 stron\u0119, otwiera widok na to, co si\u0119 dzieje i jak si\u0119 mieszka po \u015bmierci. Tytu\u0142owe <em>Chodz\u0119 spa\u0107 do rzeki<\/em> mo\u017cna racjonalizowa\u0107 sobie i w tym duchu. W nast\u0119pnym wierszu pog\u0142\u0119bia si\u0119 wizj\u0119 podziemnego pomieszkiwania cz\u0119\u015bci ludzko\u015bci: <em>pod ziemi\u0105 pr\u00f3cz trumien s\u0105 wsie i miasteczka \/ zwyczajne \u017cycie z tym \u017ce w g\u0119stszej chmurze<\/em>.<\/p>\n<p>\u015anienie jest chwilowym zanurzeniem si\u0119 w rzece zmar\u0142ych, w zbiorowej pod\u015bwiadomo\u015bci wychodz\u0105cej na jaw, prze\u015bwituj\u0105cej, prze\u0142amuj\u0105cej fale. Chodz\u0119 spa\u0107 do takiej rzeki, w kt\u00f3rej <em>cie\u0144 smug\u0105 si\u0119 wije<\/em> i p\u0142ynie wszystko: przesz\u0142o\u015b\u0107, tera\u017aniejszo\u015b\u0107, przysz\u0142o\u015b\u0107. Kto zna si\u0119 na tej ciemnej wodzie i umie j\u0105 czyta\u0107, natrafi na znaki, lecz odnosz\u0119 wra\u017cenie, \u017ce najwa\u017cniejsza jest przesz\u0142o\u015b\u0107, ponawiaj\u0105ce si\u0119 przemijanie.<\/p>\n<p>Rutkowski to poeta rytua\u0142u przywo\u0142uj\u0105cego minione \u017cycie, autor opowie\u015bci zaczynaj\u0105cych si\u0119 zazwyczaj nie od s\u0142\u00f3w \u201eza g\u00f3rami, za lasami\u201d, lecz raczej \u201eza siedmioma warstwami gleby\u201d\u2026 pulsowa\u0142o nieznane \u017cycie. Wiersze pisze si\u0119, by to \u017cycie pozna\u0107, zobrazowa\u0107. Ba\u015b\u0144 rozpracowuje te motywy, kt\u00f3re pozostaj\u0105 w ukryciu, jeszcze przed przypuszczeniami i jakimikolwiek pr\u00f3bami racjonalizacji.<\/p>\n<p>Pr\u00f3buj\u0119 sobie wyt\u0142umaczy\u0107 rozproszone wra\u017cenie obco\u015bci tego \u015bwiata. Pr\u00f3buj\u0119 oswoi\u0107 t\u0119 obco\u015b\u0107, przywo\u0142uj\u0105c formu\u0142y magiczne. Nie wiem, na ile trafne, ale mnie na pewno potrzebne.<\/p>\n<p><strong>STARKOWSKA<\/strong><\/p>\n<p>Co zrozumia\u0142a bohaterka i czy jest nam dany do tego swobodny dost\u0119p? Tak mog\u0142oby brzmie\u0107 jedno z pyta\u0144 towarzysz\u0105cych lekturze utwor\u00f3w z tomu <em>Ballada o wyrzynarce<\/em> (2015). Chodzi o przedstawian\u0105 histori\u0119 inicjacji, wylinki, przej\u015bcia, dramat dojrzewania, pozostawiania samotnej dziewczynki za sob\u0105. Chodzi o rozpacz tego przeistoczenia, bo nie ma niczego za darmo; zrozumienie skojarzono z ofiar\u0105 i b\u00f3lem. Dlatego pytam o charakter procesu, kt\u00f3ry nie dokona\u0142 si\u0119 z minuty na minut\u0119, lecz wypracowa\u0142 si\u0119 w cyklu bolesnych do\u015bwiadcze\u0144, w rytmie okrutnych praktyk. I nie wydaje mi si\u0119, \u017ceby kto\u015b spoza kr\u0119gu najbli\u017cszych mia\u0142 do tego swobodny dost\u0119p. Nigdy nie ma si\u0119 swobodnego dost\u0119pu do wiersza, je\u015bli szanuje si\u0119 jego autonomi\u0119. Dlatego mog\u0119 jedynie poopowiada\u0107 o sobie samym, odbijaj\u0105cym te obrazy, rytua\u0142y, melodie i powracaj\u0105ce echa. Odbijaj\u0105cym do\u015b\u0107 niezdarnie, bo po pierwsze \u2013 nie ta p\u0142e\u0107 (i nie ta wra\u017cliwo\u015b\u0107, tu tak podatna na zranienia i otarcia), po drugie \u2013 nie ten wiek. Nie prze\u017cywa si\u0119 tak histerycznie tych wszystkich cios\u00f3w od \u017cycia, jak kiedy\u015b. Stopniowo ma si\u0119 to gdzie\u015b. Ale te gor\u0105ce wiersze nie pozwalaj\u0105 na to \u2013 w swej emocjonalnej i obrazowej hu\u015btawce zapraszaj\u0105 do ci\u0105g\u0142ego starania si\u0119 o wa\u017cno\u015b\u0107 ka\u017cdej takiej chwili, w kt\u00f3rej wydaje si\u0119, \u017ce \u015bwiat odje\u017cd\u017ca, nie pozostawiaj\u0105c ani jednego s\u0142owa na opis tego, co zaistnia\u0142o, co zabola\u0142o. Starkowska pokazuje, \u017ce zawsze znajd\u0105 si\u0119 jakie\u015b s\u0142owa. To tylko kwestia proporcji i pasji, zaanga\u017cowania we w\u0142asn\u0105 histori\u0119, przekonuj\u0105cego umieszczenia jej w uniwersalnych znakach.<\/p>\n<p>Z tymi uniwersalnymi znakami mam pewien k\u0142opot. Bo tu mocno nadwer\u0119\u017ca si\u0119 star\u0105 uniwersalno\u015b\u0107 i proponuje, by w obszar tego, co liryczne, wpisa\u0107 rzeczy z trudem kojarz\u0105ce si\u0119 z leksyk\u0105 konfesji. Brzeszczoty, wykrawarki, wyrzynarki, wiert\u0142a, \u0142o\u017cyska, kable, pi\u0142y, papier \u015bcierny i tak dalej. Wprawdzie rewolucja industrialno-urbanistyczna dokona\u0142a si\u0119 w polskiej poezji ju\u017c dawno temu, ale mnie wci\u0105\u017c \u201era\u017c\u0105\u201d takie odwo\u0142ania. Nie czuj\u0119 ich tak, jak nale\u017cy. Tym wi\u0119ksze wra\u017cenie robi\u0105 wiersze: udaje si\u0119 w nich z takich reali\u00f3w i poj\u0119\u0107 stworzy\u0107 co\u015b bardzo intymnego, dopisuj\u0105c do historii do\u015bwiadczania zranie\u0144. Ma\u0142o tego \u2013 z zewn\u0119trznych narz\u0119dzi staj\u0105 si\u0119 wewn\u0119trznymi procesami, pseudonimami neurotycznych napi\u0119\u0107 i spi\u0119\u0107. Opowie\u015b\u0107 rozpoczyna zdanie <em>Przymierzasz brzeszczot jak zwiewn\u0105 sukni\u0119<\/em>, a ko\u0144czy fraza <em>Przymierzam wiert\u0142o<\/em>. Dokona\u0142a si\u0119 \u2013 spokojnie, wolno, z wiersza na wiersz, w rytmie doskonale skomponowanej narracji \u2013 interioryzacja rzeczy, kt\u00f3re s\u0142u\u017cy\u0142y podmiotowi do uwyra\u017anienia ekspresji. Teraz podmiot im s\u0142u\u017cy, staje si\u0119 nimi, uto\u017csamia \u2013 l\u015bni\u0105cy, zimny metal pokrywa si\u0119 \u015bci\u0119gnami, \u017cy\u0142ami, cia\u0142em; pokrywa si\u0119 cz\u0142owiekiem. Po\u015br\u00f3d wielu w\u0105tk\u00f3w i linii melodycznych \u201eokrutnej\u201d (w balladowym sensie) opowie\u015bci, ten refren zdaje si\u0119 wybija\u0107 na plan pierwszy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>By\u0107 mo\u017ce nigdy nie da si\u0119 odr\u00f3\u017cni\u0107 b\u00f3lu inscenizowanego od prawdziwego, bo ten drugi pozostaje poza literatur\u0105, obywa si\u0119 bez s\u0142\u00f3w. Zatem pozostajemy w kr\u0119gu teatru cierpienia. Spektakl wyre\u017cyserowany przez Klick\u0105 w tomiku <em>Nice<\/em> ujmuje mnie swoj\u0105 pow\u015bci\u0105gliwo\u015bci\u0105. [\u2026] Kr\u00f3tko: wzruszy\u0142a mnie Twoja gra s\u0142\u00f3w, Barbaro Klicka.<\/p>\n","protected":false},"author":243,"featured_media":39110,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[5418,5419,5421,7326,484,665,5420,3512],"powerkit_post_featured":[],"coauthors":[1591],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v18.7 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Karol Maliszewski: Z raptularza czytelnika nowo\u015bci poetyckich<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"Karol Maliszewski o poezji m.in. Barbary Klickiej, Bart\u0142omieja Majzla,\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich\" \/>\n<link rel=\"next\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich\/2\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/\",\"name\":\"Ownetic Magazine\",\"description\":\"Magazine\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich#primaryimage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/barbara-klicka-nice-wbpicak-poznan-2016-11-02.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/barbara-klicka-nice-wbpicak-poznan-2016-11-02.jpg\",\"width\":\"1533\",\"height\":\"2000\",\"caption\":\"Barbara Klicka, \u201eNice\u201d, Wydawnictwo WBPiCAK\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich#webpage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich\",\"name\":\"Karol Maliszewski: Z raptularza czytelnika nowo\u015bci poetyckich\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2016-11-02T09:00:13+00:00\",\"dateModified\":\"2020-09-01T12:02:37+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/84341e62b2e188bae45cae7f1d51747f\"},\"description\":\"Karol Maliszewski o poezji m.in. Barbary Klickiej, Bart\u0142omieja Majzla,\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Z raptularza czytelnika nowo\u015bci poetyckich\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/84341e62b2e188bae45cae7f1d51747f\",\"name\":\"Karol Maliszewski\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/karol-maliszewski\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Karol Maliszewski: Z raptularza czytelnika nowo\u015bci poetyckich","description":"Karol Maliszewski o poezji m.in. Barbary Klickiej, Bart\u0142omieja Majzla,","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich","next":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich\/2","schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/","name":"Ownetic Magazine","description":"Magazine","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}"},"query-input":"required name=search_term_string"}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich#primaryimage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/barbara-klicka-nice-wbpicak-poznan-2016-11-02.jpg","contentUrl":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/barbara-klicka-nice-wbpicak-poznan-2016-11-02.jpg","width":"1533","height":"2000","caption":"Barbara Klicka, \u201eNice\u201d, Wydawnictwo WBPiCAK"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich#webpage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich","name":"Karol Maliszewski: Z raptularza czytelnika nowo\u015bci poetyckich","isPartOf":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich#primaryimage"},"datePublished":"2016-11-02T09:00:13+00:00","dateModified":"2020-09-01T12:02:37+00:00","author":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/84341e62b2e188bae45cae7f1d51747f"},"description":"Karol Maliszewski o poezji m.in. Barbary Klickiej, Bart\u0142omieja Majzla,","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/karol-maliszewski-z-raptularza-czytelnika-nowosci-poetyckich#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Z raptularza czytelnika nowo\u015bci poetyckich"}]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/84341e62b2e188bae45cae7f1d51747f","name":"Karol Maliszewski","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/karol-maliszewski"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/39057"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/users\/243"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=39057"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/39057\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media\/39110"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=39057"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=39057"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=39057"},{"taxonomy":"powerkit_post_featured","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/powerkit_post_featured?post=39057"},{"taxonomy":"author","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/coauthors?post=39057"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}