{"id":39240,"date":"2016-11-07T09:00:11","date_gmt":"2016-11-07T08:00:11","guid":{"rendered":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?p=39240"},"modified":"2020-09-01T13:02:36","modified_gmt":"2020-09-01T12:02:36","slug":"dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran","title":{"rendered":"Melancholijny zarys"},"content":{"rendered":"<p>Cz\u0142owiek oboj\u0119tny na ideologie i intelektualne mody niemal zawsze musi znajdowa\u0107 si\u0119 na uboczu spo\u0142ecze\u0144stwa. Dla Boga i diab\u0142a jest r\u00f3wnie obcy, jak dla innych ludzi. Jego rol\u0105 pozostaje w\u0105tpienie i cicha rezygnacja, a nie opowiadanie si\u0119 po jednej ze stron. Nie gardzi on przy tym wcale warto\u015bciami, lecz zostaje wobec nich ca\u0142kowicie bierny; pomi\u0119dzy nimi nie widzi \u017cadnej jako\u015bciowej r\u00f3\u017cnicy.<\/p>\n<figure id=\"attachment_39244\" aria-describedby=\"caption-attachment-39244\" style=\"width: 540px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran\/emile-cioran-2016-11-07\/\" rel=\"attachment wp-att-39244\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-39244\" title=\"Emile Cioran w m\u0142odo\u015bci, przed 1947 rokiem, Rumunia (\u017ar\u00f3d\u0142o: domena publiczna)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/emile-cioran-2016-11-07-540x690.jpg\" alt=\"Emile Cioran w m\u0142odo\u015bci, przed 1947 rokiem, Rumunia (\u017ar\u00f3d\u0142o: domena publiczna)\" width=\"540\" height=\"690\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/emile-cioran-2016-11-07-540x690.jpg 540w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/emile-cioran-2016-11-07-576x736.jpg 576w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/emile-cioran-2016-11-07.jpg 626w\" sizes=\"(max-width: 540px) 100vw, 540px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-39244\" class=\"wp-caption-text\">Emile Cioran w m\u0142odo\u015bci, przed 1947 rokiem, Rumunia (\u017ar\u00f3d\u0142o: domena publiczna)<\/figcaption><\/figure>\n<p>Tworzenie albo niszczenie, kt\u00f3re dla jego wsp\u00f3\u0142obywateli stanowi fundament egzystencji, dla niego jest tylko \u017ar\u00f3d\u0142em ich upadk\u00f3w i frustracji. Osi\u0105gni\u0119cie celu bowiem oznacza kolejne wielkie rozczarowanie, ka\u017cdy czyn jest tylko pr\u00f3b\u0105 ukrycia w\u0142asnej sko\u0144czono\u015bci, ale ta zawsze daje o sobie zna\u0107. On za\u015b nie proponuje nic. Nie chce skrywa\u0107 pustki otaczaj\u0105cej ludzi za \u017cadnymi warto\u015bciami i wierzeniami. Tote\u017c obok absolut\u00f3w przechodzi spokojnym krokiem: bez zb\u0119dnego wywy\u017cszania si\u0119, ale te\u017c uni\u017cono\u015bci. Kiedy inni pr\u00f3buj\u0105 rozja\u015bni\u0107 wszechobecn\u0105 noc sztucznymi \u015bwiat\u0142ami, jemu pozostaje tylko milcz\u0105ce b\u0142\u0105dzenie w\u015br\u00f3d cieni i pustki.<\/p>\n<p>W ostatnich stu latach taka postawa budzi\u0142a pop\u0142och, poniewa\u017c wytwarzanie warto\u015bci \u2013 pozytywnych czy negatywnych \u2013 by\u0142o jakby obowi\u0105zkiem wszystkich tych, kt\u00f3rzy chcieli zmienia\u0107 \u015bwiat czy siebie; wszystkich tych, kt\u00f3rzy nie godzili si\u0119 na otaczaj\u0105c\u0105 ich rzeczywisto\u015b\u0107; wszystkich tych, kt\u00f3rzy wierzyli, \u017ce pr\u00f3\u017cni\u0119 wok\u00f3\u0142 istnienia mog\u0105 wype\u0142ni\u0107 w jaki\u015b spos\u00f3b. Ten, kt\u00f3ry by\u0142 oboj\u0119tny, natychmiast stawa\u0142 si\u0119 wsp\u00f3\u0142winnym istnienia nico\u015bci i przemijania. Jego brak zaanga\u017cowania by\u0142 odczytywany z\u0142owrogo, kto bowiem nie chcia\u0142 uczestniczy\u0107 w budowaniu systemu warto\u015bci, norm i idei, traktowany by\u0142 jako nieodpowiedzialny i niepotrzebny. Wr\u00f3g danego systemu przynajmniej \u0142atwo dawa\u0142 si\u0119 scharakteryzowa\u0107 i zaszufladkowa\u0107. Podobnie kto\u015b wspieraj\u0105cy\u00a0<em>status quo<\/em>. Sceptyk z kolei odmawia\u0142 przyznania komukolwiek racji, wi\u0119c przy okazji odbiera\u0142 te\u017c pow\u00f3d wzmo\u017cenia i budowania\/niszczenia. Jego rola stawa\u0142a si\u0119 niewygodna. Nie chcia\u0142 rozgrzesza\u0107 \u017cadnej zbrodni w imi\u0119 zasad, nie godzi\u0142 si\u0119 te\u017c przyzna\u0107 racji historii. W ka\u017cdym wysi\u0142ku ludzkim widzia\u0142 zatem upadek. Ideom wypomina\u0142 ich przypadkowo\u015b\u0107 i chaotyczno\u015b\u0107, ka\u017cde dzia\u0142anie by\u0142o dla niego efektem chwilowo\u015bci i nietrwa\u0142o\u015bci. Widz\u0105c otaczaj\u0105c\u0105 go pustk\u0119, przyjmowa\u0142 j\u0105 ze spokojem, w przeciwie\u0144stwie do zaanga\u017cowanej wi\u0119kszo\u015bci, kt\u00f3ra za fasadami i iluzjami za wszelk\u0105 cen\u0119 chcia\u0142a j\u0105 zakry\u0107.<\/p>\n<p>Dla odpowiedzialnego umys\u0142u sceptyk stawa\u0142 si\u0119 zatem kim\u015b na wz\u00f3r gnu\u015bnego pesymisty, kt\u00f3ry odmawia\u0142 dzia\u0142ania i pewno\u015bci. \u201eB\u0105d\u017a zimny albo gor\u0105cy\u201d, tak przecie\u017c zosta\u0142o napisane. On jednak wybiera\u0142 \u015brodek skali albo ca\u0142kowicie j\u0105 odrzuca\u0142. Zakorzenienie w prawie i dogmacie oznacza\u0142o dla niego tylko kolejn\u0105 form\u0119 zapominania w\u0142asnej egzystencji i jej ostatecznego celu. Dlatego nie odmawia\u0142 sobie \u015bwiadomo\u015bci odczuwania ci\u0105g\u0142ej straty. Patrz\u0105c na \u015bwiat, widzia\u0142 jego pi\u0119kno, ale te\u017c enigmatyczny charakter ca\u0142ego istnienia i nieprzeniknion\u0105 nico\u015b\u0107 otaczaj\u0105c\u0105 ziemi\u0119. Nie negowa\u0142 przy tym istnienia b\u00f3stw czy mo\u017cliwo\u015bci zbawienia, po prostu nie upiera\u0142 si\u0119 przy \u017cadnej mo\u017cliwo\u015bci i by\u0142y mu one oboj\u0119tne. Wystarcza\u0142a mu wiedza, \u017ce w ludzkich zachowaniach i czynach nie ma nic czystego ani s\u0142usznego. Dlatego najlepszym miejscem by\u0142a dla niego pustynia \u2013 rozumiana jako miejsce opuszczenia i widzenia rzeczy takimi, jakie w rzeczywisto\u015bci s\u0105. Tam te\u017c spokojnie m\u00f3g\u0142 szuka\u0107 prawdziwej jasno\u015bci oraz niczym dziury w ziemi rozkopywa\u0107 swoje obawy, aby przy ko\u0144cu swoich dni na spodzie do\u0142u zobaczy\u0107 jedynie pustk\u0119.<\/p>\n<p>Tak w\u0142a\u015bnie wygl\u0105da nocna peregrynacja przez pustyni\u0119. Na niej wszystkie idee i warto\u015bci z up\u0142ywem czasu przestaj\u0105 mie\u0107 jakiekolwiek znaczenie; wraz z biegiem lat trac\u0105 one swoj\u0105 warto\u015b\u0107. Sceptyk, kt\u00f3ry wyruszy\u0142 na ow\u0105 mroczn\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0119, powoli zaczyna odkrywa\u0107 w\u0142asn\u0105 zb\u0119dno\u015b\u0107 i nico\u015b\u0107 egzystencji. Poczucie daremno\u015bci coraz mocniej daje o sobie zna\u0107 i by\u0107 mo\u017ce w\u0142a\u015bnie to jest owa dobra wiadomo\u015b\u0107 skrywana przez ludzko\u015b\u0107 za wszelkimi czynami. Zasada, funkcjonuj\u0105ca na zasadzie paradoksu, \u017ce im mniej istnienia, tym wi\u0119cej egzystencji, a noc, przez kt\u00f3r\u0105 si\u0119 idzie, jest w\u0142a\u015bnie pe\u0142ni\u0105, obrazuj\u0105c\u0105 ostateczny sens, zapisana ju\u017c przecie\u017c w ksi\u0119dze Koheleta czy w buddyjskich tekstach. Pustka, jako wspomnienie straty i przemijania, otacza ka\u017cde istnienie. Przy ka\u017cdym kroku zatem jest jej coraz wi\u0119cej i wi\u0119cej, dlatego te\u017c nie ma powodu, aby stara\u0107 si\u0119 j\u0105 zakry\u0107, wype\u0142ni\u0107 i przymyka\u0107 na ni\u0105 oczy. Przecie\u017c na ostatnich\u00a0<em>paragrafach katechizmu w\u0119drowca \u2013 na og\u00f3\u0142 nie znanych tym, kt\u00f3rzy dopiero wyruszaj\u0105 \u2013 jest napisane, \u017ce na przeciwleg\u0142ym kra\u0144cu drogi, za tysi\u0105cem zakr\u0119t\u00f3w i tysi\u0105cem g\u00f3r, wcale nie ma szcz\u0119\u015bliwego zako\u0144czenia<\/em><a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-1\" id=\"refmark-1\"><sup>[1]<\/sup><\/a>. Sceptyk przeczuwa to od samego pocz\u0105tku, dlatego staje si\u0119 oboj\u0119tny wobec codziennych spraw i ideologicznego zaanga\u017cowania. W \u015bwiecie, w kt\u00f3rym od nadmiaru warto\u015bci trudno oddycha\u0107, woli on miejsce kr\u00f3lowania nico\u015bci, gdzie nie znajduje w pozornych normach \u017cadnego oparcia ani drogowskaz\u00f3w kieruj\u0105cych go ku ostatecznemu dobru. Za to natrafia tam na co\u015b o wiele wa\u017cniejszego \u2013 czyst\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107, b\u0119d\u0105c\u0105 otwarciem si\u0119 na to, co nieznane: nico\u015b\u0107, z kt\u00f3rej, czy to z punktu widzenia teologicznego, czy kosmologicznego, wywodzi si\u0119 tajemnica istnienia.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p><em>Nasza ba\u0142wochwalcza natura ka\u017ce nam zmienia\u0107 przedmioty naszych marze\u0144 i d\u0105\u017ce\u0144 w byty nieuwarunkowane. Historia jest tylko parad\u0105 fa\u0142szywych Absolut\u00f3w, \u015bwi\u0105ty\u0144 wznoszonych jedna w miejsce drugiej ku chwale pozor\u00f3w, jest ukorzeniem si\u0119 umys\u0142u przed Niemo\u017cliwym. Cz\u0142owiek, nawet gdy oddala si\u0119 od religii, wci\u0105\u017c jej podlega; trwoni si\u0142y na wymy\u015blanie fa\u0142szywych bog\u00f3w, kt\u00f3rych p\u00f3\u017aniej gor\u0105czkowo uznaje za swoich: jego potrzeba fikcji i mitologii okazuje si\u0119 silniejsza ni\u017c poczucie oczywisto\u015bci i \u015bmieszno\u015bci<\/em><a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-2\" id=\"refmark-2\"><sup>[2]<\/sup><\/a> \u2013 czytamy na pocz\u0105tku\u00a0<em>Zarysu rozk\u0142adu<\/em>\u00a0Emila Ciorana. Ta pierwsza napisana po francusku ksi\u0105\u017cka, a druga w dorobku rumu\u0144skiego eseisty<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-3\" id=\"refmark-3\"><sup>[3]<\/sup><\/a>, podejmuje wszystkie te tematy, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 si\u0119 powtarza\u0107 w monotonnym dziele jego \u017cycia. O wiele dojrzalsza ni\u017c\u00a0<em>Na szczytach rozpaczy<\/em>, a przy tym bardziej radykalna ni\u017c kolejne pozycje w jego dorobku, dostarcza nam wiedzy o sprawach do g\u0142\u0119bi dotykaj\u0105cych wielkiego sceptyka. To w niej podejmuje on atak na idee, kt\u00f3re oddalaj\u0105 cz\u0142owieka od w\u0142asnej egzystencji na rzecz iluzji istnienia; idee, kt\u00f3re s\u0105 tylko nie\u015bwiadomymi histeriami i skutkami nerwic tocz\u0105cych ka\u017cde metafizyczne zwierz\u0119, jak nazywa ludzi Cioran. Historia jest z kolei tylko skutkiem upadku prarodzic\u00f3w b\u0105d\u017a jakiego\u015b kosmicznego skandalu, sk\u0105din\u0105d \u017cadna to r\u00f3\u017cnica. Wa\u017cny jest jedynie sam fakt istnienia czasu \u2013 morderczej maszyny miel\u0105cej istnienia i skazuj\u0105cej je na zapomnienie. Ludzie jednak mami\u0105 si\u0119 fa\u0142szem celowo\u015bci w\u0142asnej egzystencji oraz mo\u017cliwo\u015bci zapanowania nad nico\u015bci\u0105 otaczaj\u0105c\u0105 ka\u017cdy byt. Dlatego wytwarzaj\u0105 kolejne normy i wielkie systemy, aby nada\u0107 sobie poz\u00f3r kr\u00f3lowania nad ziemi\u0105 czy w\u0142asn\u0105 egzystencj\u0105. Ich los jest jednak ci\u0105g\u0142ym powtarzaniem pierwotnego upadku, reprodukowaniem tych samych b\u0142\u0119d\u00f3w. Ludzkie wysi\u0142ki, maj\u0105ce ukrywa\u0107 si\u0119 pod post\u0119pem, utopi\u0105 czy rozwojem duchowym, ci\u0105gle powoduj\u0105 niespe\u0142nienie i rozczarowania, inaczej by\u0107 nie mo\u017ce, poniewa\u017c ufundowane s\u0105 one na mylnym przeczuciu, \u017ce historia ma sw\u00f3j cel. Autor<em>\u00a0Zarysu rozk\u0142adu<\/em>\u00a0widzi za\u015b w niej tylko chaos i przypadkowo\u015b\u0107, jej diabelsk\u0105 si\u0142\u0119 kusz\u0105c\u0105 pe\u0142ni\u0105, a daj\u0105c\u0105 jedynie \u015bwiadomo\u015b\u0107 przegranej.<\/p>\n<p>Ka\u017cde pokolenie coraz mocniej podupada, trzymaj\u0105c si\u0119 w\u0142asnych przekona\u0144, i ok\u0142amuje si\u0119 wielkimi s\u0142owami. Stulecia, nast\u0119puj\u0105ce po sobie, wydaj\u0105 coraz krwawsze \u017cniwo oraz wi\u0119ksz\u0105 ilo\u015b\u0107 stworzenia i materii. Przy tym ludzie wcale nie s\u0105 bli\u017cej zapanowania nad w\u0142asnym istnieniem, dlatego produkuj\u0105 nadmiern\u0105 ilo\u015b\u0107 warto\u015bci i idei, aby ukry\u0107 w\u0142asn\u0105 pustk\u0119. Gdyby nie wrodzona hipokryzja, ju\u017c dawno zatrzymaliby si\u0119 w miejscu i pope\u0142nili zbiorowe samob\u00f3jstwo \u2013 brzmi z\u0142owrogie przes\u0142anie rumu\u0144skiego eseisty. Jednak k\u0142amstwo, zapocz\u0105tkowane przez w\u0119\u017ca, z\u0142ego demiurga, Boga czy te\u017c ewolucyjnie wytworzony gen, nie pozwala im zaakceptowa\u0107 w\u0142asnego po\u0142o\u017cenia i ka\u017ce ci\u0105gle upada\u0107 w r\u00f3\u017cnych kierunkach. Wystarczy, \u017ce skrywa si\u0119 ono za has\u0142ami typu: samorozw\u00f3j, post\u0119p albo zbawienie.<\/p>\n<p>Je\u015bli spojrzymy racjonalnie na minione stulecia, ujrzymy jedynie seri\u0119 upadk\u00f3w, zbrodni i miliardy martwych istnie\u0144. Jednak oszukujemy si\u0119 zbiorowo, \u017ce tym razem b\u0119dzie inaczej, a nasze \u017cycie nie p\u00f3jdzie na marne. Wytwarzamy zatem nowe ideologie, zwalczamy te nam przeciwne, jeste\u015bmy w stanie przelewa\u0107 krew i mordowa\u0107 w imi\u0119 warto\u015bci, rozgrzeszaj\u0105c w\u0142asne niecne czyny, poniewa\u017c wierzymy, \u017ce to poprawi nasz los.\u00a0<em>Ideologie powstawa\u0142y po to tylko, by fa\u0142szywym blaskiem przys\u0142ania\u0107 barbarzy\u0144stwo, kt\u00f3re drzemie w nas od wiek\u00f3w<\/em>\u00a0\u2013 komentuje Cioran. Inaczej rzecz ujmuj\u0105c: optymistycznie patrzymy w przysz\u0142o\u015b\u0107, wierz\u0105c, \u017ce wyci\u0105gamy wnioski z przesz\u0142o\u015bci, a w rzeczywisto\u015bci jest odwrotnie. Brakuje nam namys\u0142u nad zachowaniem naszych antenat\u00f3w, ale wolimy nie patrze\u0107 za siebie, bo \u2013 z jednej strony \u2013 ujrzeliby\u015bmy oddalaj\u0105cy si\u0119 raj, a \u2013 z drugiej \u2013 spalon\u0105 ziemi\u0119, kt\u00f3r\u0105 zostawili\u015bmy za sob\u0105. Odkryliby\u015bmy wtedy, \u017ce post\u0119p wcale nie oznacza naszego rozwoju, lecz jest jedynie kolejn\u0105 form\u0105 zapominania o w\u0142asnym istnieniu. Na pewno za\u015b musieliby\u015bmy si\u0119 skonfrontowa\u0107 ze straszn\u0105 prawd\u0105, kt\u00f3ra wy\u0142ania si\u0119 z historii, a mianowicie, \u017ce idee s\u0105 tak samo kruche jak nasze \u017cycie oraz tak samo niepotrzebne. Zale\u017c\u0105 tylko od przypadku, z\u0142ego sprz\u0119\u017cenia los\u00f3w, nieplanowanego wypadku dziej\u00f3w. Nic bowiem nie wiemy o w\u0142asnym istnieniu czy pochodzeniu, a tym bardziej nie wiemy, dok\u0105d zmierzamy. Nie znamy zatem celu tej podr\u00f3\u017cy, maj\u0105c pewno\u015b\u0107 tylko co do jednego \u2013 kresu, kt\u00f3ry niemal zawsze jest rozczarowaniem. Czy patrzymy w o\u0142tarz, czy gwiazdy, s\u0142yszymy cisz\u0119 i widzimy nico\u015b\u0107. Kosmologowie zak\u0142adaj\u0105 powolne wyczerpywanie si\u0119 energii w kosmosie, powoduj\u0105ce jego wypalenie albo te\u017c pewnego rodzaju kolaps, kt\u00f3rego skutkiem b\u0119dzie powtarzalne istnienie wszech\u015bwiata. Niewiele to zmienia, lecz pokazuje nam mordercze dzia\u0142anie pustki, kt\u00f3ra po\u017cera wszystko naoko\u0142o. Teologie natomiast wytwarzaj\u0105 kolejne wersje tego, co jest po\u2026 ale nie nios\u0105 one \u017cadnego pocieszenia le\u017c\u0105cym na \u0142o\u017cu \u015bmierci. Nie istnieje \u017caden pow\u00f3d do optymizmu, a dialektyka historyczna maj\u0105ca prowadzi\u0107 nas ku lepszemu jutru wydaje si\u0119 ju\u017c tylko narz\u0119dziem w r\u0119kach cynik\u00f3w, a tu s\u0142u\u017cy jedynie do ok\u0142amywania ludzko\u015bci i zdobywania punkt\u00f3w procentowych w sonda\u017cach. Wszyscy zatem wytwarzaj\u0105 prawdy na dora\u017any u\u017cytek, byle tylko zakry\u0107 nico\u015b\u0107 s\u0142\u00f3w, warto\u015bci i \u017cycia.\u00a0<em>Wska\u017ccie mi<\/em>\u00a0\u2013 charakteryzuje to dzia\u0142anie Cioran \u2013\u00a0<em>cho\u0107 jeden przypadek, kt\u00f3ry nie pozwala\u0142by czego\u015b dowie\u015b\u0107. Adwokaci piek\u0142a maj\u0105 nie mniejsze prawo do prawdy ni\u017c adwokaci nieba, sprawy m\u0119drca i wariata broni\u0107 mo\u017cna z takim samym zapa\u0142em. Czas naznacza zepsuciem wszystko, co objawia si\u0119 i dzia\u0142a, ka\u017cda idea lub zdarzenie, by si\u0119 urzeczywistni\u0107, przybiera kszta\u0142t i traci jako\u015b\u0107. Kiedy\u015b, wskutek jakiego\u015b wstrz\u0105su w masie istnie\u0144, pocz\u0119\u0142a si\u0119 Historia, a razem z ni\u0105 zrodzi\u0142o si\u0119 jedynie czyste pragnienie po\u015br\u00f3d wszystkich, kt\u00f3re wzbudzi\u0142a: by zako\u0144czy\u0142a si\u0119 w ten czy inny spos\u00f3b<\/em>. Dlatego te\u017c do obsesji autora\u00a0<em>Zarysu rozk\u0142adu<\/em>\u00a0nale\u017ca\u0142 czas wraz z jego wszystkimi odpryskami \u2013 histori\u0105, ideami, spo\u0142ecze\u0144stwem oraz systemami. Pi\u0119tnowa\u0142 je z r\u00f3wn\u0105 si\u0142\u0105. Podobnie post\u0119powa\u0142 z tymi wszystkimi lud\u017ami, kt\u00f3rzy wyobra\u017cali sobie, \u017ce maj\u0105 gor\u0105c\u0105 lini\u0119 z Bogiem, a tak naprawd\u0119 grali w g\u0142uchy w telefon z diab\u0142em.<\/p>\n<p><!--nextpage--><\/p>\n<p>Ca\u0142e ziemskie stworzenie by\u0142o dla Ciorana niczym wi\u0119cej, jak tylko b\u0142\u0119dem z\u0142ego demiurga albo wielkim kosmicznym skandalem. Mo\u017cna doszukiwa\u0107 si\u0119 prapocz\u0105tk\u00f3w teologicznych lub kosmologicznych, jednak faktem jest, \u017ce istniejemy w \u015bwiecie spartaczonym, nieudolnie stworzonym, w miejscu panowania ciemno\u015bci, nico\u015bci i cierpienia. Przez powtarzanie z kolei tych samych b\u0142\u0119d\u00f3w pog\u0142\u0119biamy tylko swoje marne po\u0142o\u017cenie, cho\u0107 pr\u00f3bujemy to w\u0142a\u015bnie ukry\u0107 za r\u00f3\u017cnymi wiarami czy ideologiami. Inaczej rzecz ujmuj\u0105c: ci\u0105gle upadamy lub jeste\u015bmy w stanie sta\u0142ego upadku, kt\u00f3ry zacz\u0105\u0142 si\u0119 od pierwszego cz\u0142owieka i nie wida\u0107 jego ko\u0144ca.\u00a0<em>Czym\u017ce jest Upadek, je\u015bli nie poszukiwaniem jakiej\u015b prawdy i pewno\u015bci, \u017ce si\u0119 j\u0105 znalaz\u0142o; pragnieniem dogmatu i zakorzenieniem si\u0119 w dogmacie? A skutkiem tej pewno\u015bci i zakorzenienia jest fanatyzm \u2013 zasadnicza u\u0142omno\u015b\u0107 cz\u0142owieka, przed kt\u00f3r\u0105 upodoba\u0142 on sobie skuteczno\u015b\u0107, terror i prorok\u00f3w; to on powo\u0142a\u0142 do istnienia ca\u0142y ten poetycki tr\u0105d, kt\u00f3ry ujarzmia ludzkie serca, sieje w nich zaraz\u0119, niszczy je lub roznieca w nich \u017car&#8230;<\/em>\u00a0\u2013 pisze rumu\u0144ski eseista. Dlatego nie jest wa\u017cne, po jakiej stronie stoimy i w co wierzymy, ka\u017cde zaanga\u017cowanie jest b\u0142\u0119dem i prowadzi do powi\u0119kszania ogromu cierpienia. Pozostaje zatem sceptycyzm i bierno\u015b\u0107. Negowanie jest bowiem tylko odwrotn\u0105 stron\u0105 tworzenia, niszczenie za\u015b to budowanie\u00a0<em>\u00e0 rebours<\/em>. B\u00f3g i diabe\u0142 uczestnicz\u0105 w tej samej grze. Nam nie pozostaje nic innego ni\u017c zrezygnowa\u0107 z niej, sta\u0107 si\u0119 niemymi i odwr\u00f3conymi uczestnikami tej zabawy. Wzi\u0119cie w niej udzia\u0142u to nic wi\u0119cej, jak zdrada w\u0142asnego po\u0142o\u017cenia, uczestniczenie w pochodzie ci\u0105g\u0142ych rozczarowa\u0144 i potkni\u0119\u0107. Pod wzgl\u0119dem jako\u015bciowym nie istnieje \u017cadna r\u00f3\u017cnica pomi\u0119dzy niszczeniem a tworzeniem, modlitw\u0105 a przekle\u0144stwem. Wszystko to jedynie s\u0142u\u017cy przymykaniu oczu na oczywisto\u015bci egzystencji i szukaniu sta\u0142ych punkt\u00f3w oparcia, cho\u0107by by\u0142y one fa\u0142szem lub zbrodni\u0105. To, co nietrwa\u0142e i enigmatyczne w naszym istnieniu, przera\u017ca i powoduje pop\u0142och, dlatego staramy si\u0119 ciemne strony \u017cycia skry\u0107 za nieustaj\u0105cym, kompulsywnym dzia\u0142aniem. Uciec przed nim mog\u0105\u00a0<em>tylko sceptycy (albo pr\u00f3\u017cniacy i esteci), gdy\u017c oni nie oferuj\u0105 nic, oni \u2013 prawdziwi dobroczy\u0144cy ludzko\u015bci \u2013 obalaj\u0105 uprzedzenia fanatyk\u00f3w i ch\u0142odno analizuj\u0105 ich ob\u0142\u0119d<\/em>.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Cioran, najog\u00f3lniej rzecz ujmuj\u0105c, by\u0142 melancholikiem, kt\u00f3ry t\u0119skni\u0142 za utraconym rajem i pierwotn\u0105 niewinno\u015bci\u0105 cz\u0142owieka. Patrzy\u0142 on w przesz\u0142o\u015b\u0107 i widzia\u0142, \u017ce ju\u017c nigdy nie b\u0119dzie mia\u0142 styczno\u015bci z rzeczywisto\u015bci\u0105, kt\u00f3ra wraz z powstaniem czasu i historii zosta\u0142a zbrukana. Ca\u0142ym stworzeniem zacz\u0119\u0142y bowiem rz\u0105dzi\u0107 czasowniki i przymiotniki takie jak: \u201ezamiera\u0107\u201d, \u201ezanika\u0107\u201d, \u201eodchodzi\u0107\u201d czy \u201edobry\u201d, \u201ez\u0142y\u201d, \u201enormalny\u201d. Z jednej strony do ich zada\u0144 nale\u017ca\u0142o etykietowa\u0107 \u015bwiat i ludzkie istnienie, a z drugiej pr\u00f3bowa\u0107 ukry\u0107 prawdziwy charakter rzeczywisto\u015bci i egzystencji.<\/p>\n<p>Im wi\u0119cej j\u0119zyka, tym mniej zrozumienia; wzrost aktywno\u015bci oznacza zanik \u017cycia. Wszystko zatem rozmywa si\u0119 i traci sw\u00f3j charakter. \u015awiat staje si\u0119 miejscem pozoru i teatralnego gestu, gdzie nie spos\u00f3b ju\u017c odr\u00f3\u017cni\u0107 dekoracji od natury, a cz\u0142owieka od aktora. Jego los to nic innego jak ci\u0105g\u0142a katastrofa, niedaj\u0105ca si\u0119 ju\u017c nawet opisa\u0107, poniewa\u017c w \u015bwiecie iluzji trudno odr\u00f3\u017cni\u0107 prawd\u0119 od fikcji, a j\u0119zyk s\u0142u\u017cy tylko kolejnym systemom i ideologiom. Wpisane w dzieje cz\u0142owieka z\u0142o, stanowi\u0105ce jego immanentn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107, jest si\u0142\u0105 nap\u0119dow\u0105 ka\u017cdego dzia\u0142ania. Cioran obsesyjnie powtarza wi\u0119c, \u017ce ka\u017cde metafizyczne zwierz\u0119 wymienia \u015bwiadomo\u015b\u0107 na utopi\u0119, aby tylko wytworzy\u0107 poczucie sensowno\u015bci w\u0142asnego bycia. Historia pomaga dowolnej istocie ukry\u0107 jej znikomo\u015b\u0107 i pustk\u0119 j\u0105 otaczaj\u0105c\u0105, wytwarzaj\u0105c mira\u017ce post\u0119pu i idee, kt\u00f3re maj\u0105 utrzymywa\u0107 wizj\u0119 porz\u0105dku i jednomiernego rozwoju.<\/p>\n<p>Wed\u0142ug rumu\u0144skiego sceptyka \u015bwiatem rz\u0105dzi chaos i przypadek, dlatego nie ma powodu, aby unika\u0107 \u015bwiadomo\u015bci w\u0142asnego opuszczenia i nico\u015bci. Wida\u0107 w tym sposobie my\u015blenia gnostyczny rdze\u0144, kt\u00f3ry zawsze b\u0119dzie kluczowy dla ksi\u0105\u017cek Ciorana. U niego jednak nie spos\u00f3b znale\u017a\u0107 pocieszenia. Radykalniejszy od heretyk\u00f3w, nawet kiedy m\u00f3g\u0142by znale\u017a\u0107 porozumienie ze \u015bwiatem, jeszcze mocniej popada we w\u0142asne sprzeczno\u015bci i plugawi napisane przez siebie s\u0142owa. W jego j\u0119zyku nie istnieje \u017cadne porozumienie z Bogiem, innym cz\u0142owiekiem czy rzeczywisto\u015bci\u0105. Zbawienie zosta\u0142o zmarnowane, demiurg zapanowa\u0142 niepodzielnie, pozostaje tylko monotonne reprodukowanie upadku nowymi sposobami i wytwarzanie z\u0142udze\u0144.\u00a0<em>Wszystko<\/em>\u00a0\u2013 pisze \u2013\u00a0<em>w historii ludzko\u015bci, co zaczyna si\u0119 dobrze, zawsze ko\u0144czy si\u0119 \u017ale. Wszystkie serca po najdumniejszych wzlotach przepadaj\u0105 w rynsztoku, w\u00f3wczas ustaje ich bicie, jakby tu znalaz\u0142y sw\u00f3j naturalny koniec: na tym w\u0142a\u015bnie polega dramat serca i negatywno\u015b\u0107 historii<\/em>. Ka\u017cdy \u201eidea\u0142\u201d najpierw karmi si\u0119 krwi\u0105 swych wyznawc\u00f3w, p\u00f3\u017aniej zu\u017cywa si\u0119 i wreszcie, przyj\u0119ty przez t\u0142um, zanika. Chrzcielnica zmieniaj\u0105ca si\u0119 w spluwaczk\u0119: oto niezmienny rytm \u201epost\u0119pu\u201d\u2026 Nie ma nic nowego pod s\u0142o\u0144cem, ka\u017cde stworzenie zapada si\u0119 w ciemno\u015b\u0107. Pozostaje poczucie straty, ju\u017c sami nie wiemy czego.<\/p>\n<p>Na pewno celem \u017cycia ludzkiego nie jest prawda. Odwracamy si\u0119 od niej, kroczymy w przeciwnym kierunku, potrafimy zaprzeda\u0107 si\u0119 ka\u017cdej wierze, byle nie patrze\u0107 w pustk\u0119 i szuka\u0107 swojego prawdziwego miejsca w \u015bwiecie. Boimy si\u0119 opuszczenia, poczucia beznadziei i niepewno\u015bci, tote\u017c za wszelk\u0105 cen\u0119 staramy si\u0119 uczestniczy\u0107, anga\u017cowa\u0107, dzia\u0142a\u0107 po jednej ze stron. M\u00f3wi\u0105c wprost: powtarzamy ten sam b\u0142\u0105d, kt\u00f3ry pope\u0142nili nasi prarodzice oraz pozostali antenaci. Zamiast \u017cy\u0107 w pierwotnym bezczasie, si\u0119gamy po owoc z Drzewa Wiedzy, cho\u0107 za ka\u017cdym razem ko\u0144czy si\u0119 to dla nas fatalnie. Nie schodzimy jednak z raz obranej drogi, jak maniacy pope\u0142niamy ten sam b\u0142\u0105d \u0142udz\u0105c si\u0119, \u017ce tym razem przyniesie on inne efekty. Nie potrzebujemy do tego ju\u017c nawet \u017cadnego kusiciela ani stworzyciela, poniewa\u017c ju\u017c dawno zostawili\u015bmy ich za sob\u0105.<\/p>\n<p>Dobro i z\u0142o, prawda i sprawiedliwo\u015b\u0107, sta\u0142y si\u0119 dla nas pustymi s\u0142owami, wydmuszkami, kt\u00f3rych mo\u017cemy u\u017cywa\u0107, kiedy tylko chcemy, bez \u017cadnego sensu i kontekstu. Liczy si\u0119 bowiem ju\u017c tylko prawo silniejszego i bardziej cynicznego. Nawet drugi cz\u0142owiek stanowi dla nas ci\u0119\u017car lub co najwy\u017cej przedmiot u\u017cytkowy. Cioran pisze o tym wprost:<em>\u00a0Skoro nie mo\u017cemy wyzwoli\u0107 si\u0119 od siebie, z rozkosz\u0105 po\u017ceramy siebie. Na pr\u00f3\u017cno b\u0119dziemy wzywa\u0107 Ksi\u0119cia Ciemno\u015bci, kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142by nas obdarzy\u0107 konkretnym przekle\u0144stwem \u2013 jeste\u015bmy chorzy mimo braku choroby, pot\u0119pieni mimo braku grzechu<\/em>. Ju\u017c bowiem nie potrzebujemy ani piek\u0142a, ani zbawienia, zapomnieli\u015bmy o nich ju\u017c dawno, wytworzyli\u015bmy ich zamienniki na nasz\u0105 miar\u0119. Wraz z odrzuceniem dekadencji, a przyj\u0119ciem nakazu wiary (w jak\u0105kolwiek ide\u0119) stali\u015bmy si\u0119 ofiarami historii i jej krwio\u017cerczych tryb\u00f3w.<\/p>\n<p><em>Dekadencja to ca\u0142kowita utrata nie\u015bwiadomo\u015bci \u2013 a nie\u015bwiadomo\u015b\u0107 to fundament \u017cycia<\/em><a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-1\" id=\"refmark-1\"><sup>[1]<\/sup><\/a> \u2013 napisa\u0142 w\u00a0<em>Ksi\u0119dze niepokoju<\/em>\u00a0Pessoa. Podobnie twierdzi\u0142 Cioran, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie w zw\u0105tpieniu, odmowie dzia\u0142ania, nieupieraniu si\u0119 przy niczym widzia\u0142 mo\u017cliwo\u015b\u0107 wyzwolenia si\u0119 cz\u0142owieka z side\u0142 wszelakich upior\u00f3w tera\u017aniejszo\u015bci i kolejnych demiurg\u00f3w wytwarzaj\u0105cych nowe systemy i ideologie. Dla rumu\u0144skiego sceptyka liczy\u0142a si\u0119 tylko czysta \u015bwiadomo\u015b\u0107 bez misji i celu, ch\u0119\u0107 widzenia rzeczy takimi, jakie te s\u0105. Wiedzia\u0142 bowiem, \u017ce do poczucia rozczarowania prowadz\u0105 wszystkie drogi, a kres w\u0119dr\u00f3wki jest zawsze taki sam. Prawda, za kt\u00f3r\u0105 d\u0105\u017cymy ka\u017cdego dnia i pr\u00f3bujemy j\u0105 realizowa\u0107 w naszych nietrwa\u0142ych planach, okazuje si\u0119 tylko chwilowym nieporozumieniem na linii czasu, kolejnym absurdem zrodzonym z historii.\u00a0<em>To, co<\/em>\u00a0\u2013 stwierdza \u2013\u00a0<em>nazywamy prawd\u0105, jest trwaniem w b\u0142\u0119dzie, kt\u00f3rego jeszcze nie prze\u017cyli\u015bmy do ko\u0144ca, jeszcze nie zdemaskowali, kt\u00f3ry jednak musi si\u0119 starze\u0107, prawda jest trwaniem w nowym b\u0142\u0119dzie, kt\u00f3rego nowo\u015b\u0107 zaraz si\u0119 sko\u0144czy. Wiedza kwitnie i usycha wesp\u00f3\u0142 z naszymi uczuciami. Dlatego przechodzimy wci\u0105\u017c od jednej prawdy do drugiej, bo razem si\u0119 wyczerpujemy, sok\u00f3w \u017cycia nie ma ju\u017c ani w nich, ani w nas. Nie da si\u0119 uj\u0105\u0107 Historii w oderwaniu od rozczarowa\u0144. Zostaje tylko pragnienie melancholii, \u015bmier\u0107 z melancholii&#8230;<\/em><\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Cioran, jak ka\u017cdy melancholik, roztrz\u0105saj\u0105c poczucie straty za tym nic, kt\u00f3re boli, najch\u0119tniej ucieka\u0142 w nud\u0119 i kontemplacj\u0119. W ca\u0142kowitym zw\u0105tpieniu widzia\u0142 mo\u017cliwo\u015b\u0107 ucieczki od niszcz\u0105cej si\u0142y historii. Tylko obcuj\u0105c z nico\u015bci\u0105 m\u00f3g\u0142 by\u0107 blisko pierwotnego raju. Tam te\u017c odnajdywa\u0142 wolno\u015b\u0107. Bliski w tym my\u015bleniu wszelakim mistykom i pustelnikom, mia\u0142 nadziej\u0119, \u017ce ciemna noc w ko\u0144cu kiedy\u015b si\u0119 rozja\u015bni, a na ja\u0142owej glebie egzystencji wyro\u015bnie na nowo Drzewo \u017bycia. Chcia\u0142 bowiem odkry\u0107 rzeczywisty sens istnienia, wej\u015b\u0107 na najwy\u017cszy poziom \u015bwiadomo\u015bci, aby pustk\u0119 przemieni\u0107 w pe\u0142ni\u0119 i mo\u017cliwo\u015b\u0107 poznania.\u00a0<em>Najwy\u017cszy stopie\u0144 wolno\u015bci<\/em>\u00a0\u2013 pisa\u0142 we wspomnianych ju\u017c\u00a0<em>Zeszytach<\/em>\u00a0\u2013\u00a0<em>osi\u0105gamy w ekstazie pustki. Przy niej wszystko jest kajdanem, zniewoleniem, zaprzedaniem si\u0119<\/em>. Wolno\u015b\u0107 za\u015b dawa\u0142a mu mo\u017cliwo\u015b\u0107 ci\u0105g\u0142ego w\u0105tpienia i podwa\u017cania utartych sens\u00f3w. Jednak nie zapominajmy, \u017ce podobne stany przechodzili r\u00f3wnie\u017c w\u0142a\u015bnie mistycy \u2013 ci b\u0119d\u0105cy najbli\u017cszej wielkiego Niemowy, z kt\u00f3rym pozostawali w jakim\u015b przedziwnym kontakcie podczas swoich ekstaz i lewitacji, kiedy to najmocniej odczuwali poczucie straty za absolutem i utraconym stanem niewinno\u015bci. W\u0142a\u015bnie obcuj\u0105c z t\u0105 nico\u015bci\u0105, mogli oni pozna\u0107 to, co dawno temu z nieznanego powodu zosta\u0142o im zabrane. Nie spos\u00f3b te doznania opisa\u0107, trzeba je prze\u017cy\u0107, czyli wyruszy\u0107 na nocn\u0105 peregrynacj\u0119, na t\u0119 niepewn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0119, gdzie umys\u0142 mo\u017ce zosta\u0107 pora\u017cony ogromem pustki, ciszy i ciemno\u015bci. Tam te\u017c mo\u017cna dopiero odkry\u0107, \u017ce\u00a0<em>Nic nie jest wa\u017cne: oto najwi\u0119ksze bodaj odkrycie, z kt\u00f3rego nikt nie umia\u0142 skorzysta\u0107. Uwa\u017cane jest za przygn\u0119biaj\u0105ce, ale pustka, b\u0119d\u0105ca jego dewiz\u0105, mo\u017ce \u2013 zreszt\u0105 tylko ona \u2013 przyda\u0107 mu czego\u015b radosnego, gdy\u017c tylko ona usi\u0142uje negatywno\u015b\u0107 zmieni\u0107 w pozytywno\u015b\u0107, nieodwracalno\u015b\u0107 w mo\u017cliwo\u015b\u0107<\/em><a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-2\" id=\"refmark-2\"><sup>[2]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>Wobec mistyk\u00f3w obcuj\u0105cych z pustk\u0105, kt\u00f3ra paradoksalnie przeobra\u017ca\u0142a si\u0119 w pe\u0142ni\u0119, Ko\u015bci\u00f3\u0142 zawsze by\u0142 bezradny. Ci heretycy, kt\u00f3rzy z dnia na dzie\u0144 stawali si\u0119 wielkimi \u015bwi\u0119tymi, nie dawali si\u0119 nigdy zaszufladkowa\u0107 i za \u017cycia ug\u0142aska\u0107. Byli w drodze, pokonywali swoj\u0105 pustynn\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0105 w ca\u0142kowitej ciszy i bez \u017cadnych punkt\u00f3w oparcia. Nie pozwolili przy tym wt\u0142oczy\u0107 si\u0119 w ramy \u017cycia, aby post\u0119powa\u0107 jak inni. \u017bycie to oduczanie si\u0119 ekstazy \u2013 czytamy w\u00a0<em>Zarysie rozk\u0142adu<\/em>. Inaczej by\u0107 nie mo\u017ce: albo-albo. Dlatego te\u017c Cioran po\u015bwi\u0119ci\u0142 tyle stron mistykom, kt\u00f3rzy podobnie jak on do\u015bwiadczali nico\u015bci, aby zobaczy\u0107, co za ni\u0105 si\u0119 kryje. Rumu\u0144ski eseista stawa\u0142 si\u0119, chc\u0105c nie chc\u0105c, cz\u0119\u015bci\u0105 tego zakonu ludzi, kt\u00f3rzy ignorowali utarte normy i warto\u015bci, aby w\u0142a\u015bnie na nowo odkry\u0107 sens egzystencji, cho\u0107 bez obiecanej nagrody.<\/p>\n<p>Wyj\u015bcie na pustyni\u0119 bowiem wcale nie oznacza obietnicy opuszczenia jej pod koniec w\u0119dr\u00f3wki czy odnalezienia celu. Nie ma tam r\u00f3wnie\u017c \u017cadnych wydeptanych \u015bcie\u017cek ani drogowskaz\u00f3w, chocia\u017c wielu ju\u017c przemierza\u0142o t\u0119 tras\u0119. Pustynia oferuje jedynie czyste do\u015bwiadczenie nico\u015bci i bezstronn\u0105 cisz\u0119, tyle jednak wystarczy tym, kt\u00f3rzy nie chc\u0105 \u017cy\u0107 d\u0142u\u017cej w nie\u015bwiadomo\u015bci. Wiedz\u0105 oni, \u017ce prawdy istnienia nie przekazuje si\u0119 z pokolenia na pokolenie, ale ka\u017cdy musi j\u0105 na sw\u00f3j spos\u00f3b wydepta\u0107; nie mo\u017cna jej przy tym zrozumie\u0107, ale d\u0105\u017cy\u0107 do niej i czeka\u0107 na ten jeden impuls \u2013 ekstaz\u0119. Jednak aby to osi\u0105gn\u0105\u0107, trzeba zaakceptowa\u0107 nico\u015b\u0107 otaczaj\u0105c\u0105 ludzi. Dlatego nale\u017cy wykona\u0107 ten pierwszy duchowy krok.\u00a0<em>\u201eZatraci\u0107 si\u0119 w Bogu\u201d \u2013 nie znam pi\u0119kniejszego wyra\u017cenia<\/em>\u00a0\u2013 pisze Cioran w\u00a0<em>Zeszytach<\/em>.<\/p>\n<p>By dosz\u0142o do tej zatraty, cz\u0142owiek musi by\u0107 sam. \u017badne instytucje czy ideologie nie przybli\u017c\u0105 go do absolutu. Dlatego rumu\u0144ski sceptyk by\u0142 przeciwko jakimkolwiek ko\u015bcio\u0142om i atakowa\u0142 je. Widzia\u0142, \u017ce przys\u0142aniaj\u0105 one rzeczywisty charakter istnienia a to ci\u0105g\u0142ymi resentymentami, a to fa\u0142szywymi absolutami. Wsz\u0119dzie bowiem, gdzie zbiorowo\u015b\u0107 dochodzi do g\u0142osu, nie ma miejsca na prawd\u0119, poniewa\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 zawsze chce praw i norm u\u017cytecznych oraz daj\u0105cych oparcie. Dlatego dla Ciorana panem tego \u015bwiata by\u0142 diabe\u0142, kt\u00f3ry zapocz\u0105tkowa\u0142 histori\u0119 i, \u017ceby ukry\u0107 jej bezsens oraz chaotyczno\u015b\u0107, wymy\u015bli\u0142 post\u0119p. W efekcie tego ludzie krocz\u0105 od upadku do upadku, odwr\u00f3ceni plecami do utraconego raju, wierz\u0105c, \u017ce id\u0105 w dobrym kierunku. Powtarzaj\u0105 zatem tylko b\u0142\u0105d tego, kt\u00f3ry doprowadzi\u0142 do roz\u0142amu w pierwotnej jedno\u015bci i wsp\u00f3lnie z nim czekaj\u0105 na zag\u0142ad\u0119.<\/p>\n<p>Cioran za\u015b m\u00f3wi, \u017ce \u017caden rozum nie maszeruje przez czas, ludzie za\u015b umieraj\u0105 bez powodu i nie osi\u0105gaj\u0105 \u017cadnego celu. Pozostaje im tylko rozczarowanie oraz poczucie utraty tego, co \u2013 w tej swojej niepotrzebnej podr\u00f3\u017cy \u2013 zostawili za sob\u0105. Jedynie indywidualny trud wyj\u015bcia poza ramy i schematy na t\u0119 metaforyczn\u0105 pustyni\u0119 nocy, gdzie wszystko jest prawdopodobne, ale niepewne, pozwala na rozja\u015bnienie w\u0142asnej egzystencji. Niewielka jest na to szansa, ale lepsze to ni\u017c powtarzanie tych samych b\u0142\u0119d\u00f3w, gdy idzie si\u0119 r\u0119ka w r\u0119k\u0119 z demiurgiem i przyk\u0142ada si\u0119 do kolejnych wybryk\u00f3w historii. Inaczej rzecz ujmuj\u0105c: trzeba zaakceptowa\u0107 ten ci\u0105g\u0142y kryzys nazwany czasem i wykorzysta\u0107 go na nocn\u0105 peregrynacj\u0119, aby przynajmniej przybli\u017cy\u0107 si\u0119 do miejsca utraconego, do tego dawno zapomnianego nic, kt\u00f3re wywo\u0142uje w nas melancholi\u0119. Albo wi\u0119c rozja\u015bnianie w\u0142asnej egzystencji na uboczu spo\u0142ecze\u0144stwa, albo \u017cycie jak inni.\u00a0<em>Cz\u0142owiek<\/em>\u00a0\u2013 t\u0142umaczy Cioran \u2013<em>\u00a0zawsze rozwija si\u0119 kosztem swej g\u0142\u0119bi, jest zawsze mistykiem, kt\u00f3ry m\u00f3wi \u00abnie\u00bb: ziemia pe\u0142na jest zaprzepaszczonych \u0142ask i zdeptanych tajemnic<\/em>. Co\u015b za co\u015b: spok\u00f3j albo opuszczenie. Rozum albo ekstaza, spo\u0142ecze\u0144stwo albo pustynia. Ta ostatnia jednak nie daje obietnicy spe\u0142nienia, a wszystko mo\u017ce zabra\u0107 \u2013 stanowi jednak kolejn\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107 rozja\u015bnienia na chwil\u0119 egzystencji. Czyli jak pisa\u0142 wielki mistyk:\u00a0<em>todo y nada<\/em>. Wszystko i nic.<\/p>\n<p>Cioran akceptuje ten paradoks, ale nie bezkrytycznie. Staje przed nico\u015bci\u0105 i nie spuszcza z niej wzroku, nie daje si\u0119 jednak zwie\u015b\u0107 \u017cadnymi obietnicami. Widzi tylko ciemno\u015b\u0107, kt\u00f3ra mo\u017ce rozproszy\u0107 si\u0119 dzi\u0119ki wielkiemu cudowi. Przy czym wed\u0142ug Ciorana cuda nie istniej\u0105. Ani wi\u0119c nie idzie w jedn\u0105, ani drug\u0105 stron\u0119. St\u0105d wynika jego jeszcze wi\u0119ksza odmowa.\u00a0<em>Mo\u017cna \u017cy\u0107 tak samo jak wszyscy inni, a jednocze\u015bnie ukrywa\u0107 w sobie \u201enie\u201d wi\u0119ksze ni\u017c ca\u0142y \u015bwiat: oto niesko\u0144czono\u015b\u0107 melancholii\u2026<\/em>\u00a0Jej odczuwanie by\u0142o losem rumu\u0144skiego eseisty.<\/p>\n<div id=\"footnote-list\" style=\"display:inherit\"><span id=fn-heading>Poka\u017c przypisy<\/span> &nbsp;&nbsp;&nbsp;(\u21b5 returns to text)<\/p>\n<ol>\n<li id=\"footnote-1\" class=\"fn-text\">Henryk Waniek, <em>Opis podr\u00f3\u017cy mistycznej z O\u015bwi\u0119cimia do Zgorzelca 1257\u20131957<\/em>, Krak\u00f3w 1996.<a href=\"#refmark-1\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-2\" class=\"fn-text\">Prze\u0142. M. Kowalska, Warszawa 2015.<a href=\"#refmark-2\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-3\" class=\"fn-text\">Nie m\u00f3g\u0142bym nazwa\u0107 Ciorana filozofem, poniewa\u017c od razu wyobra\u017cam sobie grymas powsta\u0142y na jego twarzy, kiedy us\u0142ysza\u0142by tak\u0105 etykiet\u0119. W ko\u0144cu pisa\u0142 o sobie: <em>Jestem filozofem-wyjcem. Moje my\u015bli, je\u015bli je w og\u00f3le mam, ujadaj\u0105; niczego nie t\u0142umacz\u0105, eksploduj\u0105<\/em>. Ten\u017ce, <em>Zeszyty 1957\u20131972<\/em>, prze\u0142. I. Kania, Warszawa 2004.<a href=\"#refmark-3\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-1\" class=\"fn-text\">Fernando Pessoa,\u00a0<em>Ksi\u0119ga niepokoju spisana przez Bernanda Soaresa, pomocnika ksi\u0119gowego w Lizbonie<\/em>, prze\u0142. M. Lipszyc, Krak\u00f3w 2013.<a href=\"#refmark-1\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-2\" class=\"fn-text\"><em>Z\u0142y demiurg<\/em>, prze\u0142. I. Kania, Krak\u00f3w 1995.<a href=\"#refmark-2\">\u21b5<\/a><\/li>\n<\/ol>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cz\u0142owiek oboj\u0119tny na ideologie i intelektualne mody niemal zawsze musi znajdowa\u0107 si\u0119 na uboczu spo\u0142ecze\u0144stwa. Dla Boga i diab\u0142a jest r\u00f3wnie obcy, jak dla innych ludzi. Jego rol\u0105 pozostaje w\u0105tpienie i cicha rezygnacja, a nie opowiadanie si\u0119 po jednej ze stron. Nie gardzi on przy tym wcale warto\u015bciami, lecz zostaje wobec nich ca\u0142kowicie bierny.<\/p>\n","protected":false},"author":692,"featured_media":39244,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[5438,5437,484,665],"powerkit_post_featured":[],"coauthors":[5436],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v18.7 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Melancholijny zarys. Cioranowska wizja rozka\u0142du<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"Emil Cioran i jego wizja rozk\u0142adu w tek\u015bcie Dawida Szko\u0142y. Artyku\u0142 ukaza\u0142 si\u0119 w pa\u017adziernikowym numerze miesi\u0119cznika Odra.\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran\" \/>\n<link rel=\"next\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran\/2\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/\",\"name\":\"Ownetic Magazine\",\"description\":\"Magazine\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran#primaryimage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/emile-cioran-2016-11-07.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/emile-cioran-2016-11-07.jpg\",\"width\":\"626\",\"height\":\"800\",\"caption\":\"Emile Cioran w m\u0142odo\u015bci, przed 1947 rokiem, Rumunia (\u017ar\u00f3d\u0142o: domena publiczna)\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran#webpage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran\",\"name\":\"Melancholijny zarys. Cioranowska wizja rozka\u0142du\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2016-11-07T08:00:11+00:00\",\"dateModified\":\"2020-09-01T12:02:36+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/6318173296ce8b51ecdb7f2170364dc7\"},\"description\":\"Emil Cioran i jego wizja rozk\u0142adu w tek\u015bcie Dawida Szko\u0142y. Artyku\u0142 ukaza\u0142 si\u0119 w pa\u017adziernikowym numerze miesi\u0119cznika Odra.\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Melancholijny zarys\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/6318173296ce8b51ecdb7f2170364dc7\",\"name\":\"Dawid Szko\u0142a\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/dawid-szkola\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Melancholijny zarys. Cioranowska wizja rozka\u0142du","description":"Emil Cioran i jego wizja rozk\u0142adu w tek\u015bcie Dawida Szko\u0142y. Artyku\u0142 ukaza\u0142 si\u0119 w pa\u017adziernikowym numerze miesi\u0119cznika Odra.","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran","next":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran\/2","schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/","name":"Ownetic Magazine","description":"Magazine","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}"},"query-input":"required name=search_term_string"}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran#primaryimage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/emile-cioran-2016-11-07.jpg","contentUrl":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/emile-cioran-2016-11-07.jpg","width":"626","height":"800","caption":"Emile Cioran w m\u0142odo\u015bci, przed 1947 rokiem, Rumunia (\u017ar\u00f3d\u0142o: domena publiczna)"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran#webpage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran","name":"Melancholijny zarys. Cioranowska wizja rozka\u0142du","isPartOf":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran#primaryimage"},"datePublished":"2016-11-07T08:00:11+00:00","dateModified":"2020-09-01T12:02:36+00:00","author":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/6318173296ce8b51ecdb7f2170364dc7"},"description":"Emil Cioran i jego wizja rozk\u0142adu w tek\u015bcie Dawida Szko\u0142y. Artyku\u0142 ukaza\u0142 si\u0119 w pa\u017adziernikowym numerze miesi\u0119cznika Odra.","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2016\/dawid-szkola-melancholijny-zarys-emile-cioran#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Melancholijny zarys"}]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/6318173296ce8b51ecdb7f2170364dc7","name":"Dawid Szko\u0142a","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/dawid-szkola"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/39240"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/users\/692"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=39240"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/39240\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media\/39244"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=39240"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=39240"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=39240"},{"taxonomy":"powerkit_post_featured","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/powerkit_post_featured?post=39240"},{"taxonomy":"author","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/coauthors?post=39240"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}