{"id":40996,"date":"2017-03-08T06:00:37","date_gmt":"2017-03-08T05:00:37","guid":{"rendered":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?p=40996"},"modified":"2020-09-01T13:01:32","modified_gmt":"2020-09-01T12:01:32","slug":"stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola","title":{"rendered":"Predestynacja a wolna wola. M\u0142odzie\u0144cze opowiadanie Stanis\u0142awa Lema"},"content":{"rendered":"<p>W 2012 roku Wiktor Ja\u017aniewicz zamie\u015bci\u0142 w rosyjskim wyborze wczesnych opowiada\u0144 Stanis\u0142awa Lema (<em>Chrustalnyj szar<\/em>, czyli<em>\u00a0Kryszta\u0142owa kula<\/em>, Moskwa) jedn\u0105 z pierwszych publikacji pisarza w og\u00f3le \u2013 opowiadanie\u00a0<em>Hauptsturmfuhrer Koestnitz<\/em>. W Polsce nigdy nie by\u0142o ono przedrukowywane ani komentowane \u2013 przez siedemdziesi\u0105t lat. Napisane zosta\u0142o w ostatnich trzech dniach wrze\u015bnia 1945, dwa miesi\u0105ce po repatriacji autora ze Lwowa \u2013 a opublikowane w 1946 roku w numerze 11. dzi\u015b zapomnianej \u201epierwszej\u201d \u201eOdry\u201d, pisma literacko-spo\u0142ecznego, wydawanego od 1945 roku w Katowicach jako dwutygodnik, od 1946 do 1950 tak\u017ce w Katowicach jako tygodnik przez SW \u201eCzytelnik\u201d (w kt\u00f3rym pisywali m.in. A. Go\u0142ubiew, P. Jasienica, H. Malewska, T. R\u00f3\u017cewicz czy K. Wyka).<\/p>\n<figure id=\"attachment_41279\" aria-describedby=\"caption-attachment-41279\" style=\"width: 540px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola\/stanislaw-lem-wikimedia-commons-2017-03-08\/\" rel=\"attachment wp-att-41279\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-full wp-image-41279\" title=\"Stanis\u0142aw Lem w roku 1966, zdj\u0119cie udost\u0119pnione przez Wojciecha Zemka, sekretarza autora (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2017\/03\/stanislaw-lem-wikimedia-commons-2017-03-08.jpg\" alt=\"Stanis\u0142aw Lem w roku 1966, zdj\u0119cie udost\u0119pnione przez Wojciecha Zemka, sekretarza autora (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0)\" width=\"540\" height=\"736\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-41279\" class=\"wp-caption-text\">Stanis\u0142aw Lem w roku 1966, zdj\u0119cie udost\u0119pnione przez Wojciecha Zemka, sekretarza autora (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0)<\/figcaption><\/figure>\n<p>Dwudziestoczteroletni pisarz, do\u015bwiadczony okrutnie wojn\u0105, wyrazi\u0142 w nim pogl\u0105d na natur\u0119 ludzk\u0105. (Nie by\u0142 w obozie i los zachowa\u0142 mu rodzic\u00f3w, ale wymordowano w ca\u0142o\u015bci jego pozosta\u0142\u0105, \u017cydowsk\u0105 rodzin\u0119). Pogl\u0105d ten Lem b\u0119dzie podtrzymywa\u0142, z r\u00f3\u017cn\u0105 doz\u0105 precyzji i z przerw\u0105 na dwie dekady (do po\u0142owy lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych), przez reszt\u0119 \u017cycia. W debiucie wyrazi\u0142 go topornie, niczym \u201ewiwisektor\u201d, i koturnowo jednocze\u015bnie (mimowolnie trzymaj\u0105c si\u0119\u00a0<em>Fausta<\/em>) \u2013 warsztatu pisarskiego bowiem jeszcze wtedy nie wyszlifowa\u0142. Bezcenna jest jednak w nim naoczno\u015b\u0107 uj\u0119cia, dope\u0142niaj\u0105ca p\u00f3\u017aniejsze, teoretyczne wywody. Ten protoartystyczny wyraz sta\u0142 si\u0119 podstaw\u0105 jednego z filar\u00f3w lemowskiej filozofii cz\u0142owieka. Autor podpiera\u0142 go p\u00f3\u017aniej autorytetem Dostojewskiego i Schopenhauera \u2013 specjalist\u00f3w od labiryntu ludzkiej duszy. Jako m\u0142ody cz\u0142owiek \u017cywi\u0142 ju\u017c mniemania w tej sprawie, mocno odmienne od opinii obiegowych. Co istotne, Lem doszed\u0142 do tajemniczej idei predestynacji na innej ni\u017c teologiczna drodze, moc\u0105 intelektu, czyli logiki. Dlatego te\u017c, jako niewierz\u0105cy, nigdy nie odszed\u0142 od chrze\u015bcija\u0144stwa.<\/p>\n<p>Pogl\u0105d ten mo\u017cna nazywa\u0107 manichejskim czy mazdejskim (od mazdaizmu \u2013 religii Ira\u0144czyk\u00f3w sprzed 5 tys. lat, g\u0142osz\u0105cej wsp\u00f3\u0142istnienie dw\u00f3ch bog\u00f3w-antagonist\u00f3w: jasnego Ormuzda i ciemnego Arymana). W nowo\u017cytno\u015bci rzadko go wyznawano, co w opowiadaniu autor tak t\u0142umaczy: \u201eWszyscy jeste\u015bmy \u015blepi na istot\u0119 cz\u0142owieka\u201d. Zgodnie z tym stanowiskiem nasza populacja sk\u0142ada si\u0119 z trzech typ\u00f3w ludzi:<\/p>\n<p>\u2013 tych, co z\u0142o czyni\u0105, bo lubi\u0105 (jak tytu\u0142owy Siegfrid Koestnitz z opowiadania);<\/p>\n<p>\u2013 tych, co nigdy z\u0142a nie czyni\u0105 (jak Jacek \u017by\u015bniewski, jeden z bohater\u00f3w);<\/p>\n<p>\u2013 tych z mia\u017cd\u017c\u0105cej wi\u0119kszo\u015bci, co nie lubi\u0105, ale z\u0142o czyni\u0105, bo musz\u0105 (jak \u201edwie przyjaci\u00f3\u0142ki\u201d, a tak\u017ce g\u0142\u00f3wny bohater \u2013 Kazimierz) lub wydaje im si\u0119, \u017ce musz\u0105.<\/p>\n<p>Lem wypowiedzia\u0142 jasno t\u0119 filozoficzn\u0105 tez\u0119 dopiero po p\u00f3\u0142 wieku \u2013 w artykule\u00a0<em>Lubi\u0105 albo musz\u0105<\/em>\u00a0(\u201eZnak\u201d, 5\/1998). Tysi\u0105c lat temu to samo m\u00f3wi\u0142 \u015bw. Anzelm, o czym autor zapewne nie wiedzia\u0142. Nawi\u0105zuj\u0105c do my\u015bli \u015bw. Augustyna, Anzelm dzieli\u0142 ludzi na: tych, co gardz\u0105 Bogiem (<em>malos<\/em>); tych, co Go kochaj\u0105; tych, o kt\u00f3rych nie wiadomo, czy Go kochaj\u0105 czy Nim gardz\u0105 (por. jego\u00a0<em>Monologion<\/em>, Warszawa 1992). Wszystkie trzy typy ludzkie \u201etak musz\u0105\u201d, inaczej \u201enie umiej\u0105\u201d \u2013 to znaczy s\u0105 takie z natury, z urodzenia. W szczeg\u00f3lnych okoliczno\u015bciach (a w obozie koncentracyjnym by\u0142o takich w br\u00f3d) ludzkie czyny nie zale\u017c\u0105 od wychowania \u2013 tak wtedy post\u0119pujemy, jacy na \u015bwiat przyszli\u015bmy. Od czasu\u00a0<em>Dialog\u00f3w<\/em>\u00a0Lem b\u0119dzie niewzruszenie trwa\u0142 przy genetycznych uwarunkowaniach osobowo\u015bci, a te ostatnie w istocie zbie\u017cne s\u0105 z ide\u0105 predestynacji. W 1981 roku m\u00f3wi\u0142 on Stanis\u0142awowi Beresiowi: \u201e\u2026szlachetne odruchy ludzkie, wraz ze wszystkimi innymi, s\u0105 zaprogramowane genetycznie\u201d (<em>Tako rzecze\u2026 Lem<\/em>, Krak\u00f3w 2002). Gdzie zatem miejsce na woln\u0105 wol\u0119, kt\u00f3rej istnienie Lem uznawa\u0142, tak jak Epikur i \u015bw. Augustyn?<\/p>\n<p>W cywilizowanych warunkach mo\u017cemy jawnie okazywa\u0107 woln\u0105 wol\u0119, czyli hamowa\u0107 b\u0105d\u017a amplifikowa\u0107 sk\u0142onno\u015b\u0107 do z\u0142a, przyjmuj\u0105c okre\u015blone, spo\u0142eczne zasady \u017cycia. Ale, po pierwsze, czy wszyscy? A po drugie, o tym \u2013 na przyk\u0142ad \u2013 czy przyjemniej jest komu\u015b w danej sytuacji ukra\u015b\u0107 czy nie ukra\u015b\u0107, nadal decyduj\u0105 geny. Przes\u0105dzaj\u0105 tym samym o czynie. To tylko jednakie z pozoru sytuacje, kt\u00f3re nam si\u0119 przytrafiaj\u0105 (jak \u201eokazje czyni\u0105ce z\u0142odzieja\u201d), bywaj\u0105 odmienne. Wolna wola polega na mo\u017cliwo\u015bci zmiany wewn\u0119trznego motywu dzia\u0142ania, kt\u00f3ry sk\u0142ada si\u0119 na sytuacj\u0119 sprawcy, czyli polega na zmianie tej sytuacji (wiedzia\u0142 to ju\u017c Hume). St\u0105d te\u017c: przyjemniej mi ukra\u015b\u0107, kiedy nic nie s\u0142ysza\u0142em o pot\u0119pieniu niebieskim albo nie licz\u0119 si\u0119 z opini\u0105 bli\u017anich, a przyjemniej nie ukra\u015b\u0107, kiedy w takie pot\u0119pienie wierz\u0119 i z bra\u0107mi si\u0119 licz\u0119. Przyjemniej mi zatem czyni\u0107, co \u201emusz\u0119 lub wydaje mi si\u0119, \u017ce musz\u0119\u201d.<\/p>\n<p>Religijno\u015b\u0107 i familijno\u015b\u0107 cz\u0142owieka daj\u0105 mu mo\u017cliwo\u015b\u0107 przemiany wewn\u0119trznych motyw\u00f3w, a kiedy id\u0105 one w parze, motyw staje si\u0119 trwa\u0142y i silny, jaka\u015b zewn\u0119trzna sytuacja nie wyzwoli w\u00f3wczas d\u0105\u017cenia do z\u0142a, nawet je\u015bli sk\u0142onno\u015b\u0107 jest znaczna. A bez tego motywu wyzwoli\u0142aby.<\/p>\n<p>I \u017by\u015bniewski m\u00f3g\u0142by czyni\u0107 z\u0142o, gdy\u017c ma woln\u0105 wol\u0119. Nie czyni jednak, bo obdarzony zosta\u0142 \u0142ask\u0105. U jednych wszak odebrane, dobre wychowanie stwarza taki sta\u0142y i silny motyw, a u innych nie.<\/p>\n<p>Powiada Lem w m\u0142odzie\u0144czym opowiadaniu: \u201eW cz\u0142owieku (\u2026) jest rdze\u0144 i maska. Maska \u2013 to humanizm, cnoty, religia, Chrystus, bli\u017ani, dobro, i takie tam faramuszki. A rdze\u0144, a j\u0105dro, a prawda \u2013 to z\u0142o\u201d. Inaczej m\u00f3wi\u0105c: [Dobro] \u201ejest powierzchowne i za s\u0142abe, \u017ceby mog\u0142o znie\u015b\u0107 pr\u00f3b\u0119 ostateczn\u0105 i najci\u0119\u017csz\u0105, pr\u00f3b\u0119 grozy \u015bmierci\u201d. Wiele lat p\u00f3\u017aniej, ju\u017c jako filozof, autor b\u0119dzie m\u00f3wi\u0142, \u017ce wszelka cywilizacja (kultura) \u2013 maj\u0105ca za sob\u0105 od kilku do kilkudziesi\u0119ciu tysi\u0119cy lat wysi\u0142k\u00f3w \u2013 jest jak \u201ecienka warstwa ple\u015bni na sk\u00f3rce jab\u0142ka\u201d; tak \u0142atwo j\u0105 zetrze\u0107. Z kolei w\u00a0<em>Lubych czasach<\/em>\u00a0(1995) napisa\u0142 o XX wieku, \u017ce w nim \u201estarciu ulega cieniusie\u0144ka pow\u0142oka cywilizacji\u201d. Ale ta pow\u0142oka \u2013 twierdzi\u0142 \u2013 to nie \u201emaska\u201d, lecz kaganiec. Jest on byle jaki, niemniej to jedyny dla cz\u0142owieka ratunek. Sens ca\u0142ej tradycyjnej pedagogii le\u017cy w izolowaniu z\u0142ych i promowaniu dobrych \u2013 dla pokierowania masami ambiwalentnych, by wpoi\u0107 im zasady \u017cycia. Ani marksizm, ani katolicyzm (maritainowskiego typu), ani scjentystyczny liberalizm (trzy dominuj\u0105ce w XX wieku na Zachodzie formacje duchowe) takiego jak Lem pogl\u0105du nie uznawa\u0142y, wr\u0119cz go zwalcza\u0142y. (Z ca\u0142ej filozofii XX wieku, obok Lema, przy manicheizmie obstawa\u0142o jeszcze tylko trzech Polak\u00f3w: Zdziechowski, Mi\u0142osz i Wolniewicz). Dlatego opowiadanie Lema przepad\u0142o na siedemdziesi\u0105t lat \u2013 z powodu swego \u201edefetyzmu\u201d (a niewystarczaj\u0105cy by\u0142 jego artyzm, by si\u0119 obroni\u0107 przed ostracyzmem). Wszystkie trzy formacje wywiera\u0142y zreszt\u0105 na autora ideow\u0105 presj\u0119 (z najwi\u0119kszym skutkiem scjentyzm), ale pisarz pozosta\u0142 przy swoim. W 1983 roku napisa\u0142 opowiadanie\u00a0<em>Czarne i bia\u0142e<\/em>, b\u0119d\u0105ce kolejn\u0105, po niemal czterdziestu latach, artystyczn\u0105 pr\u00f3b\u0105 zmierzenia si\u0119 z tematem diabelstwa w naturze ludzkiej. I do ko\u0144ca pozosta\u0142 \u2013 jak de Maistre \u2013 zwolennikiem kary \u015bmierci za diabelstwo.<\/p>\n<p>Kazimierz (z opowiadania\u00a0<em>Hauptsturmfuhrer<\/em>) w obliczu mordu na przyjacielu nie uczyni\u0142 nic, cho\u0107 wcze\u015bniej deklarowa\u0142, \u017ce sensem jego \u017cycia jest zniszczy\u0107 z\u0142o (to jest takich jak Koestnitz). Nie by\u0142 wszak zdolny w zaistnia\u0142ej sytuacji do czynu \u2013 wola\u0142 zachowa\u0107 \u017cycie bez honoru, ni\u017c je po\u015bwi\u0119ci\u0107 w bezskutecznej walce. By\u0142o to w\u0142asne zachowanie dla niego zaskoczeniem i mia\u0142 potem z jego powodu wyrzuty sumienia. Ot\u00f3\u017c charakter objawia si\u0119 dopiero w konkretnym czynie, dlatego jest \u201eempiryczny\u201d. A co si\u0119 objawi\u0142o? Mo\u017cna przyj\u0105\u0107, \u017ce Kazimierz rzeczywi\u015bcie nie post\u0105pi\u0142by jak \u201eprzyjaci\u00f3\u0142ki\u201d, zbyt nik\u0142a w jego charakterze by\u0142a sk\u0142onno\u015b\u0107 do zadawania innym cierpienia. Paradoksalnie, dlatego sumienie przegra\u0142o u niego z egoizmem. Zbyt ma\u0142a sk\u0142onno\u015b\u0107 do z\u0142a uniemo\u017cliwi\u0142a mu bowiem atak na Koestnitza. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce za co\u015b mo\u017cna \u017cycie odda\u0107, a za co\u015b innego \u2013 niejako wbrew swoim zasadom! \u2013 nie. Narrator pot\u0119pi\u0142 Kazimierza, wymownie opuszczaj\u0105c pok\u00f3j (podobnie jak autor w epilogu\u00a0<em>Innego \u015bwiata<\/em>\u00a0Herlinga-Grudzi\u0144skiego). Nazbyt lekko. Niekiedy trudno zrozumie\u0107 pokr\u0119tno\u015b\u0107 ludzkiego dzia\u0142ania, w tym tak\u017ce w\u0142asnego. Dzia\u0142a\u0144 nie spos\u00f3b w pe\u0142ni przewidzie\u0107: mo\u017cna trafi\u0107 na motyw, kt\u00f3ry nas moralnie zrujnuje. Czysty intelektualizm jest zatem w antropologii poznawczo niewydolny.<\/p>\n<p>A dlaczego Kazimierz prze\u017cy\u0142? Czy tkwi w tym u Lema psychologiczny i pisarski fa\u0142sz? Nie, bohater zosta\u0142 z\u0142amany, obna\u017cony charakterologicznie, i nie stanowi\u0142 ju\u017c wystarczaj\u0105cej przyn\u0119ty dla istoty diabolicznej (jak wcze\u015bniej \u017by\u015bniewski). Demonowi, cho\u0107 jest nihilist\u0105, tak\u017ce przys\u0142uguje wolna wola \u2013 mo\u017ce zmieni\u0107 on swoje wewn\u0119trzne motywy. Co innego natomiast dziwi u Lema. Mianowicie, dlaczego (podobnie jak Mi\u0142osz) nigdy nie wspomnia\u0142 o War\u0142amie Sza\u0142amowie \u2013 najwi\u0119kszym arty\u015bcie epoki \u201eprzediablenia\u201d, jednym z najwi\u0119kszych pisarzy XX wieku? Bo\u00a0<em>Hauptsturmfuhrer<\/em>\u00a0to mizeria przy\u00a0<em>Opowiadaniach ko\u0142ymskich<\/em>? Z zazdro\u015bci? Pewnie \u201ewydawa\u0142o mu si\u0119, \u017ce tak musi\u201d. Pod koniec\u00a0<em>Przedmowy<\/em>\u00a0do\u00a0<em>G\u0142osu Pana<\/em>\u00a0czytamy: \u201eGdybym uwa\u017ca\u0142 si\u0119 za cz\u0142owieka z gruntu dobrego, zapewne nie by\u0142bym zdolny zrozumie\u0107 z\u0142a\u201d. Ta rysa na charakterze jest wi\u0119c cen\u0105 antropologicznego geniuszu. Nie \u015bwi\u0119ci arcydzie\u0142a lepi\u0105 (za wyj\u0105tkiem Paw\u0142a, Augustyna czy Anzelma).<\/p>\n<p>Pawe\u0142 Oko\u0142owski<\/p>\n<p>_____<\/p>\n<p><strong>Stanis\u0142aw Lem<\/strong><br \/>\n<strong><em>Hauptsturmf\u00fchrer Koestnitz\u00a0<\/em>(fragment)\u00a0<\/strong><\/p>\n<p>Kazimierz przechyli\u0142 si\u0119 w ty\u0142, a\u017c opar\u0142 g\u0142ow\u0119 o ciemniej\u0105c\u0105, ch\u0142odn\u0105 \u015bcian\u0119. Niewidz\u0105ce oczy skierowa\u0142 przez w\u0105skie okienko strychowe na rozko\u0142ysane drzewa ogrodu i d\u0142ug\u0105 chwil\u0119 milcza\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Wie pan\u2026 \u2013 zacz\u0105\u0142 \u2013 w czasie mojej \u201epracy\u201d w ostatnim roku pozna\u0142em du\u017co ciekawych ludzi\u2026 ale takiego typa, jak komendant obozu w Gross Esau \u2013 my\u015bl\u0119 \u2013 nie by\u0142o ani nie b\u0119dzie. To unikat. Bydl\u0119, ale bydl\u0119 pot\u0119\u017cne. Kolosalne. I do tego ch\u0142op inteligentny, wykszta\u0142cony, ho ho, jakie on kawa\u0142y urz\u0105dza\u0142\u2026<\/p>\n<p>Urwa\u0142, poprawi\u0142 si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cku, a\u017c zatrzeszcza\u0142 nabity s\u0142om\u0105 siennik i ci\u0105gn\u0105\u0142 dalej:<\/p>\n<p>\u2013 Wpad\u0142em ca\u0142kiem niechc\u0105cy \u2013 nawet nie ze swojej winy\u2026 kiedy\u015b panu opowiem. Ale teraz o czym innym. Wi\u0119c dosta\u0142em si\u0119 do tego obozu. Ju\u017c mia\u0142em \u201enosa\u201d, nied\u0142ugo zorientowa\u0142em si\u0119, co i jak. Towarzysze opowiedzieli mi, \u017ce komendant wzywa ka\u017cdego ciekawszego \u201enowicjusza\u201d do siebie, aby go w swoisty spos\u00f3b wy\u017cy\u0142owa\u0107. My\u015bla\u0142em, \u017ce mo\u017ce nie jestem tak\u0105 nieprzeci\u0119tn\u0105 jednostk\u0105. Pracowa\u0142o si\u0119 ci\u0119\u017cko, bicia by\u0142o sporo, wszy, brud, wszystko programowo:\u00a0<em>Arbeit macht frei\u2026 durch den Tod<\/em>. Ale to nieciekawe. Pewnego dnia po apelu przychodzi esesowiec Gr\u00f6hlmann i powiada, \u017ce mam i\u015b\u0107. Poszed\u0142em. Idziemy, idziemy \u2013 a musi pan wiedzie\u0107, \u017ce pr\u00f3cz swego baraku, drogi do pracy i z powrotem w og\u00f3le nie zna\u0142em obozu \u2013 a\u017c podchodzimy do \u017cywop\u0142otu, mijamy go przez ma\u0142\u0105 furtk\u0119 i \u2013 raj si\u0119 otworzy\u0142. Cudowny sad, nies\u0142ychanie kunsztownie i ze smakiem sadzony, wypiel\u0119gnowany, a w pe\u0142nej kwiat\u00f3w zieleni \u2013 nowoczesny, bia\u0142y domek. Willa komendanta. Wprowadzili mnie do pokoju \u2013 narody, kl\u0119kajcie. Gdybym by\u0142 w Warszawie i dosta\u0142 si\u0119 do takiego pokoju, zrobi\u0142oby to na mnie niema\u0142e wra\u017cenie \u2013 a w mojej sytuacji: ju\u017c z lekka zdzicza\u0142y, cuchn\u0105cy, pokryty krwi\u0105 w\u0142asn\u0105 i rozgniecionych insekt\u00f3w \u2013 brudny, w pasiastej pid\u017camie\u2026<\/p>\n<p>Dziwne tu jednak by\u0142y zwyczaje, bo esesowiec zostawi\u0142 mnie samego i wyszed\u0142. Pusto \u2013 rozgl\u0105dam si\u0119: ca\u0142e umeblowanie \u2013 czarny heban, ale wszystko takie, jakby kto z trumien meble zrobi\u0142. Masywne, olbrzymie, czarno politurowane kloce: biurko, szafy, wspania\u0142a biblioteka \u2013 wszystkie ksi\u0105\u017cki zielono oprawne, taki sam plusz na biurku \u2013 tylko te dwa kolory: czarny i zielony. Sta\u0142em chwil\u0119 \u2013 patrz\u0119 w okno: mo\u017ce jako\u015b nawia\u0107? Szalona my\u015bl. Ledwiem si\u0119 ruszy\u0142 z miejsca \u2013 s\u0142ysz\u0119 \u015bmiech. Wszed\u0142 komendant, kt\u00f3ry sta\u0142 w szafie \u2013 tj. w\u0142a\u015bciwie nie by\u0142a to \u017cadna szafa, tylko wypuk\u0142e drzwi, imituj\u0105ce doskonale szaf\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Tak, tak, odzywa si\u0119 \u2013 tak si\u0119 ko\u0144cz\u0105 pie\u015bni. No i c\u00f3\u017c, brudasie, co mi pan powie o g\u0142\u0119bszym sensie \u017cycia?<\/p>\n<p>Usiad\u0142 wygodnie, zapali\u0142 papierosa i powiada:<\/p>\n<p>\u2013 No, wi\u0119c po co cz\u0142owiek \u017cyje? Musi pan wiedzie\u0107, \u017ce zada\u0142em to pytanie ju\u017c kilkaset razy, ale dot\u0105d nikt mi na nie zadowalaj\u0105co nie odpowiedzia\u0142. Obietnica i nagroda zawsze taka sama: kto mnie swoj\u0105 odpowiedzi\u0105 zadowoli, tego po\u017cegnam natychmiast. Dostanie swoje ubranie i bilet do domu.<\/p>\n<p>Dziwny to by\u0142 Niemiec. Kiedy m\u00f3wi\u0142, patrza\u0142em na niego i widzia\u0142em, \u017ce on to wszystko ca\u0142kiem serio my\u015bli. To si\u0119 czu\u0142o. I to, \u017ce m\u00f3wi\u0142 per pan \u2013 kiedy wszyscy od towarzysza na pryczy przez capo a\u017c do esesowc\u00f3w, stra\u017cy tykali nas \u2013 by\u0142o bardzo dziwne. Siedz\u0105c na fotelu, zdawa\u0142 si\u0119 w nim rozp\u0142ywa\u0107: g\u0142owa zupe\u0142nie \u0142ysa, jakby rozdwojona na czubku, bo mia\u0142 zakl\u0119\u015bni\u0119t\u0105, siod\u0142owat\u0105 potylic\u0119. Twarz szeroka \u2013 ogromna, czerwona, a oczy w woreczkach powiek, takich mokro-czerwonych, prawie jak szparki. Nie patrza\u0142 te\u017c w oczy \u2013 chyba bardzo rzadko. Nos rozdwojony, jak kartofel, g\u0119ba na poz\u00f3r oble\u015bna, tak pan pewno z opisu s\u0105dzi: taki nalany krwi\u0105, oty\u0142y olbrzym z ry\u017cymi, bia\u0142ymi rz\u0119sami i brwiami. Ot\u00f3\u017c nie. By\u0142o w nim co\u015b, co \u2013 dzi\u015b nie umiem tego okre\u015bli\u0107, co go czyni\u0142o niemal sympatycznym, tak jako\u015b to si\u0119 samo w cz\u0142owieku budzi\u0142o \u2013 nie potrafi\u0119 tego wyt\u0142umaczy\u0107. Po prostu, ani ta g\u0142owa b\u0142yszcz\u0105ca, \u0142ysa kula z garbami, ani nos, ani obrz\u0119k\u0142e oczy nie razi\u0142y. Mo\u017ce to g\u0142os \u2013 cudowny mia\u0142 g\u0142os, rzadko taki mo\u017cna s\u0142ysze\u0107: po prostu m\u00f3wi\u0105cy tenor. Musi pan wiedzie\u0107, \u017ce taka normalna, obozowa apatia jeszcze mnie wtedy nie ogarn\u0119\u0142a \u2013 by\u0142em przecie\u017c raptem par\u0119na\u015bcie dni \u2013 wi\u0119c chocia\u017c czu\u0142em, \u017ce to absurdalna propozycja \u2013 mimo woli drgn\u0105\u0142em. Powtarzam: nie wierzy\u0142em, ale wiedzia\u0142em, czu\u0142em to, \u017ce on m\u00f3wi powa\u017cnie. Widocznie musia\u0142em zdradzi\u0107 swoje podniecenie jakim\u015b ruchem, bo ten \u0142ajdak (Kazimierz u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 niemal czule) ucieszy\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Widz\u0119, \u017ce b\u0119d\u0119 mia\u0142 z pana pociech\u0119, powiada. Mia\u0142em tu ju\u017c jednego filozofa i wyobra\u017a pan sobie: przekona\u0142em go o ca\u0142ej s\u0142abo\u015bci jego hipotez. Ha ha ha!, wybuchn\u0105\u0142 nagle ogromnym \u015bmiechem. Wielka masa cia\u0142a w zielonym mundurze dr\u017ca\u0142a i trz\u0119s\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Wyt\u0142uk\u0142em z niego ca\u0142y idealizm \u2013 rycza\u0142, za\u015bmiewaj\u0105c si\u0119. Wtem spowa\u017cnia\u0142 \u2013 tak nagle, \u017ce to by\u0142o a\u017c dziwne.<\/p>\n<p>\u2013 No? Czy b\u0119dzie pan m\u00f3wi\u0142 ju\u017c, czy trzeba mo\u017ce czasu do namys\u0142u? Albo wie pan co? \u2013 zatrzyma\u0142 si\u0119 na chwil\u0119. Patrza\u0142 na trzyman\u0105 kartk\u0119 papieru, pokryt\u0105 drukiem maszynowym.<\/p>\n<p>\u2013 Hm\u2026 pan ma uko\u0144czone studia wy\u017csze\u2026 dwa fakultety nawet: filozofia i prawo \u2013 to chwalebne\u2026 kiwa\u0142 g\u0142ow\u0105. M\u00f3wi\u0142 zawsze tak, \u017ce nie wiedzia\u0142o si\u0119, czy kpi, czy rozmawia serio. Zreszt\u0105, zdaje mi si\u0119, \u017ce on sam nie wiedzia\u0142. Taki by\u0142 w\u0142a\u015bnie: podw\u00f3jny. Popatrzy\u0142 na mnie \u2013 s\u0142upia\u0142em coraz bardziej. Ten ton \u2013 to otoczenie \u2013 zdawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce \u015bni\u0119, a on i tym si\u0119 bawi\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Nie prosz\u0119 pana siada\u0107 \u2013 powiedzia\u0142 \u2013 bo by\u0142by tylko k\u0142opot z odwszawianiem\u2026 prawda? Je\u017celi rozmowa b\u0119dzie ciekawa, b\u0119dzie pan m\u00f3g\u0142 drugim razem usi\u0105\u015b\u0107 \u2013 o ile b\u0119dzie drugi raz. \u2013 Zako\u0144czenie to znowu go roz\u015bmieszy\u0142o. Ale zaraz spowa\u017cnia\u0142 i nie patrz\u0105c na mnie, m\u00f3wi\u0142 powoli, spokojnie, jakby do siebie. [\u2026]\n<p>_____<\/p>\n<p>Ca\u0142e opowiadanie dost\u0119pne jest w Miesi\u0119czniku\u00a0\u201eOdra\u201d, nr 2\/2017.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W 2012 roku Wiktor Ja\u017aniewicz zamie\u015bci\u0142 w rosyjskim wyborze wczesnych opowiada\u0144 Stanis\u0142awa Lema jedn\u0105 z pierwszych publikacji pisarza w og\u00f3le \u2013 opowiadanie <em>Hauptsturmfuhrer Koestnitz<\/em>. W Polsce nigdy nie by\u0142o ono przedrukowywane ani komentowane \u2013 przez siedemdziesi\u0105t lat. Napisane zosta\u0142o w ostatnich trzech dniach wrze\u015bnia 1945, dwa miesi\u0105ce po repatriacji autora ze Lwowa.<\/p>\n","protected":false},"author":721,"featured_media":41279,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[484,665,5824,11],"powerkit_post_featured":[],"coauthors":[5823,5825],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v18.7 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Pawe\u0142 Oko\u0142owski: Stanis\u0142aw Lem \u2013 m\u0142odzie\u0144cze opowiadanie<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"W rosyjskim wyborze opowiada\u0144 Stanis\u0142awa Lema ukaza\u0142a si\u0119 jedna z pierwszych publikacji pisarza \u2013 opowiadanie Hauptsturmfuhrer Koestnitz.\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/\",\"name\":\"Ownetic Magazine\",\"description\":\"Magazine\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola#primaryimage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2017\/03\/stanislaw-lem-wikimedia-commons-2017-03-08.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2017\/03\/stanislaw-lem-wikimedia-commons-2017-03-08.jpg\",\"width\":\"540\",\"height\":\"736\",\"caption\":\"Stanis\u0142aw Lem w roku 1966, zdj\u0119cie udost\u0119pnione przez Wojciecha Zemka, sekretarza autora (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0)\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola#webpage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola\",\"name\":\"Pawe\u0142 Oko\u0142owski: Stanis\u0142aw Lem \u2013 m\u0142odzie\u0144cze opowiadanie\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2017-03-08T05:00:37+00:00\",\"dateModified\":\"2020-09-01T12:01:32+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/476fe7b41e7085faba3385b0028ddb66\"},\"description\":\"W rosyjskim wyborze opowiada\u0144 Stanis\u0142awa Lema ukaza\u0142a si\u0119 jedna z pierwszych publikacji pisarza \u2013 opowiadanie Hauptsturmfuhrer Koestnitz.\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Predestynacja a wolna wola. M\u0142odzie\u0144cze opowiadanie Stanis\u0142awa Lema\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/476fe7b41e7085faba3385b0028ddb66\",\"name\":\"Pawe\u0142 Oko\u0142owski\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/pawel-okolowski\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Pawe\u0142 Oko\u0142owski: Stanis\u0142aw Lem \u2013 m\u0142odzie\u0144cze opowiadanie","description":"W rosyjskim wyborze opowiada\u0144 Stanis\u0142awa Lema ukaza\u0142a si\u0119 jedna z pierwszych publikacji pisarza \u2013 opowiadanie Hauptsturmfuhrer Koestnitz.","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola","schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/","name":"Ownetic Magazine","description":"Magazine","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}"},"query-input":"required name=search_term_string"}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola#primaryimage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2017\/03\/stanislaw-lem-wikimedia-commons-2017-03-08.jpg","contentUrl":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2017\/03\/stanislaw-lem-wikimedia-commons-2017-03-08.jpg","width":"540","height":"736","caption":"Stanis\u0142aw Lem w roku 1966, zdj\u0119cie udost\u0119pnione przez Wojciecha Zemka, sekretarza autora (\u017ar\u00f3d\u0142o: Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0)"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola#webpage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola","name":"Pawe\u0142 Oko\u0142owski: Stanis\u0142aw Lem \u2013 m\u0142odzie\u0144cze opowiadanie","isPartOf":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola#primaryimage"},"datePublished":"2017-03-08T05:00:37+00:00","dateModified":"2020-09-01T12:01:32+00:00","author":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/476fe7b41e7085faba3385b0028ddb66"},"description":"W rosyjskim wyborze opowiada\u0144 Stanis\u0142awa Lema ukaza\u0142a si\u0119 jedna z pierwszych publikacji pisarza \u2013 opowiadanie Hauptsturmfuhrer Koestnitz.","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/stanislaw-lem-pawel-okolowski-predestynacja-a-wolna-wola#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Predestynacja a wolna wola. M\u0142odzie\u0144cze opowiadanie Stanis\u0142awa Lema"}]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/476fe7b41e7085faba3385b0028ddb66","name":"Pawe\u0142 Oko\u0142owski","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/pawel-okolowski"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/40996"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/users\/721"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=40996"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/40996\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media\/41279"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=40996"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=40996"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=40996"},{"taxonomy":"powerkit_post_featured","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/powerkit_post_featured?post=40996"},{"taxonomy":"author","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/coauthors?post=40996"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}