{"id":43684,"date":"2017-09-15T06:30:00","date_gmt":"2017-09-15T05:30:00","guid":{"rendered":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?p=43684"},"modified":"2020-11-04T14:36:01","modified_gmt":"2020-11-04T13:36:01","slug":"tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury","title":{"rendered":"Literatura do\u015bwiadczenia. O powie\u015bciach Bohdana Zadury"},"content":{"rendered":"<p>Bohdan Zadura jest poet\u0105 \u2013 by\u0107 mo\u017ce najwybitniejszym \u017cyj\u0105cym poet\u0105 polskim. I w\u0142a\u015bnie jako autor wierszy zosta\u0142 w pe\u0142ni doceniony: jego poezji po\u015bwi\u0119caj\u0105 uwag\u0119 literaturoznawcy oraz krytycy literaccy i do niej nawi\u0105zuj\u0105 liczni poeci, zw\u0142aszcza ci debiutuj\u0105cy w ostatniej dekadzie XX&nbsp;wieku. Inaczej jest w przypadku pisanej przez Zadur\u0119 prozy. Co prawda wszystkie trzy jego powie\u015bci oraz dwa zbiory opowiada\u0144 by\u0142y recenzowane, ale najcz\u0119\u015bciej w&nbsp;formie do\u015b\u0107 zdawkowych om\u00f3wie\u0144. Jako\u015b tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce najcenniejsze artyku\u0142y dotycz\u0105ce dorobku prozatorskiego Zadury wysz\u0142y spod pi\u00f3r dw\u00f3ch zaprzyja\u017anionych z nim os\u00f3b. Pierwsz\u0105 z nich jest Krzysztof M\u0119trak, bez w\u0105tpienia jedna z najwybitniejszych postaci na firmamencie polskiej krytyki literackiej i filmowej, drug\u0105 Bogus\u0142aw Wr\u00f3blewski \u2013 literaturoznawca, cz\u0142owiek instytucja, pomys\u0142odawca, za\u0142o\u017cyciel i do dzi\u015b redaktor naczelny \u201eAkcentu\u201d, z kt\u00f3rym to czasopismem pisarz z&nbsp;Pu\u0142aw jest od dawna zwi\u0105zany.<\/p>\n<figure id=\"attachment_43761\" aria-describedby=\"caption-attachment-43761\" style=\"width: 540px\" class=\"wp-caption alignnone\"><a href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury\/bohdan-zadura-fot-michal-kobylinski-2017-09-15\/\" rel=\"attachment wp-att-43761\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-43761\" title=\"Bohdan Zadura, 2005, fot. Micha\u0142 Kobyli\u0144ski, http:\/\/gilling.info\/&nbsp;\u2013 Poetyckie Foto Niusy (CC BY-SA 2.5)\" src=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/bohdan-zadura-fot-michal-kobylinski-2017-09-15-540x405.jpg\" alt=\"Bohdan Zadura, 2005, fot. Micha\u0142 Kobyli\u0144ski, http:\/\/gilling.info\/&nbsp;\u2013 Poetyckie Foto Niusy (CC BY-SA 2.5)\" width=\"540\" height=\"405\" srcset=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/bohdan-zadura-fot-michal-kobylinski-2017-09-15-540x405.jpg 540w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/bohdan-zadura-fot-michal-kobylinski-2017-09-15-576x432.jpg 576w, https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/bohdan-zadura-fot-michal-kobylinski-2017-09-15.jpg 680w\" sizes=\"(max-width: 540px) 100vw, 540px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-43761\" class=\"wp-caption-text\">Bohdan Zadura, 2005, fot. Micha\u0142 Kobyli\u0144ski, http:\/\/gilling.info\/&nbsp;\u2013 Poetyckie Foto Niusy (CC BY-SA 2.5)<\/figcaption><\/figure>\n<p>Bogus\u0142aw Wr\u00f3blewski, recenzuj\u0105c powie\u015b\u0107 Bohdana Zadury, stwierdzi\u0142: \u201eMogliby\u015bmy pod wyst\u0119puj\u0105cymi w&nbsp;<em>Lit<\/em>&nbsp;fikcyjnymi nazwiskami (np. Sierakowski) i imionami (np. Sergiusz) czy tytu\u0142ami czasopism (\u201eGust\u201d) odnale\u017a\u0107&nbsp;\u00abw\u0142a\u015bciwe\u00bb,&nbsp;realnie istniej\u0105ce. Mogliby\u015bmy, gdyby trud ten czemukolwiek s\u0142u\u017cy\u0142, gdyby&nbsp;<em>Lit<\/em>&nbsp;by\u0142a&nbsp;\u00abpowie\u015bci\u0105 z kluczem\u00bb, ale na szcz\u0119\u015bcie nie jest. Na szcz\u0119\u015bcie, bo w przeciwnym razie w pe\u0142ni odczytywa\u0142oby utw\u00f3r tylko jedno pokolenie&nbsp;\u2013 pokolenie r\u00f3wie\u015bnik\u00f3w autora.&nbsp;<em>Lit<\/em>&nbsp;nawi\u0105zuje do najlepszych tradycji tzw. powie\u015bci autotematycznej, do kt\u00f3rej w literaturze polskiej nale\u017c\u0105&nbsp;<em>G\u00f3ry nad Czarnym Morzem<\/em>&nbsp;Wilhelma Macha czy&nbsp;<em>Miazga<\/em>&nbsp;Jerzego Andrzejewskiego\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-1\" id=\"refmark-1\"><sup>[1]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>Wszystko to oczywi\u015bcie prawda. Trudno te\u017c nie zgodzi\u0107 si\u0119 z autorem recenzji, kt\u00f3ry uzna\u0142&nbsp;<em>Lit<\/em>&nbsp;za jedn\u0105 z najwybitniejszych publikacji prozatorskich lat 80. Powie\u015b\u0107 w wydaniu ksi\u0105\u017ckowym ukaza\u0142a si\u0119 co prawda dopiero w 1997 roku, ale jej pierwodruk mia\u0142 miejsce du\u017co wcze\u015bniej, tj. w listopadowym i&nbsp;grudniowym numerze \u201eTw\u00f3rczo\u015bci\u201d z 1985 roku.&nbsp;<em>Lit<\/em>&nbsp;stanowi zwie\u0144czenie cyklu powie\u015bciowego, kt\u00f3ry otwiera\u0142y&nbsp;<em>Lata spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>&nbsp;z 1968 roku, b\u0119d\u0105ce zreszt\u0105 ksi\u0105\u017ckowym debiutem Zadury. Drug\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 tego autotematycznego tryptyku jest powie\u015b\u0107&nbsp;<em>A \u017ceby ci nie by\u0142o \u017cal<\/em>&nbsp;z 1972 roku. Wszystkie te utwory stanowi\u0105 zamkni\u0119te w sobie ca\u0142o\u015bci, mo\u017cna je czyta\u0107 oddzielnie, niemniej tworz\u0105 bez w\u0105tpienia cykl, kt\u00f3ry \u2013 za Bogus\u0142awem Wr\u00f3blewskim&nbsp;\u2013 mo\u017cna okre\u015bli\u0107 mianem \u201equasi-autobiograficznej trylogii\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-2\" id=\"refmark-2\"><sup>[2]<\/sup><\/a>. Odzywa\u0142y si\u0119 g\u0142osy, \u017ce dopiero lektura wszystkich cz\u0119\u015bci pozwala w pe\u0142ni doceni\u0107 walory pisarstwa Zadury.<\/p>\n<p>Czytanie tych utwor\u00f3w jako wy\u0142\u0105cznie \u201epowie\u015bci z kluczem\u201d mija\u0142oby si\u0119 z celem, taki odbi\u00f3r zubo\u017ca\u0142by ich sens i uniemo\u017cliwia\u0142 w\u0142a\u015bciwe zrozumienie. A jednak, podobnie jak w przypadku&nbsp;<em>Miazgi<\/em>, nie da si\u0119 pomin\u0105\u0107 ca\u0142kowicie niew\u0105tpliwych odniesie\u0144 do \u201erealno\u015bci\u201d. Je\u017celi pisarze tej miary co Andrzejewski czy Zadura balansuj\u0105 na pograniczu fikcji i rzeczywisto\u015bci (w tym przypadku w\u0105tk\u00f3w autobiograficznych), to zabieg taki nie mo\u017ce by\u0107 pozbawiony wi\u0119kszego znaczenia. Nawet w\u00f3wczas gdy sam autor sk\u0142ada deklaracj\u0119 w rodzaju uwag zamykaj\u0105cych&nbsp;<em>Lit<\/em>: \u201eChocia\u017c nie wyst\u0119puje ciotka El\u017cbieta w tej powie\u015bci ani jako posta\u0107 czo\u0142owa, ani epizodyczna nawet, ona jedyna jest w tej powie\u015bci postaci\u0105 prawdziw\u0105. Reszta jest fikcyjna. Dociekliwi czytelnicy, kt\u00f3rym niekt\u00f3re nazwiska mog\u0105 kojarzy\u0107 si\u0119 z nazwiskami postaci rzeczywistych, niech wezm\u0105 to wyznanie pod uwag\u0119. Do prawdziwych tekst\u00f3w, wykorzystanych w powie\u015bci, dopisane s\u0105 fikcyjne nazwiska. I&nbsp;tak ma by\u0107. Gdyby sz\u0142o o powie\u015b\u0107 z kluczem, sta\u0107 by by\u0142o autora na wi\u0119ksz\u0105 pomys\u0142owo\u015b\u0107 ni\u017ali przypisywanie&nbsp;<em>Rozm\u00f3w o ksi\u0105\u017ckach<\/em>&nbsp;Naruszewiczowi, a premiera obdarzanie nazwiskiem Kaczewicz\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-3\" id=\"refmark-3\"><sup>[3]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>Krzysztof, bohater powie\u015bci&nbsp;<em>Lata spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>, poznaje na obozie wojskowym dla student\u00f3w swego imiennika Krzysztofa Em. Zaprzyja\u017aniaj\u0105 si\u0119 szybko i po jakim\u015b czasie Krzysztof Em., \u015bwietnie zapowiadaj\u0105cy si\u0119 krytyk literacki, zaprasza koleg\u0119 do Ob\u00f3r. Tam w Domu Pracy Tw\u00f3rczej Zwi\u0105zku Literat\u00f3w Polskich \u00f3w beniaminek polskiej krytyki literackiej ma przygotowa\u0107 prac\u0119 o Stanis\u0142awie Brzozowskim i anarchizmie. Pogoda jest pi\u0119kna, \u015bwieci s\u0142o\u0144ce, od d\u0142u\u017cszego czasu nie pada\u0142 deszcz. Z okna pokoju zajmowanego przez Krzysztofa Em. wida\u0107 nast\u0119puj\u0105c\u0105 scen\u0119: \u201ePo prawej opala\u0142o si\u0119 na le\u017caku urocze i nieodpowiedzialne w swych s\u0105dach zjawisko polskiej krytyki; dzi\u0119ki pamfletowi na tw\u00f3rczo\u015b\u0107 tej pani Krzysztof wkroczy\u0142 kilka lat temu przebojem na rynek literacki i zacz\u0105\u0142 si\u0119 od tamtej chwili&nbsp;\u00abliczy\u0107\u00bb\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-4\" id=\"refmark-4\"><sup>[4]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>Odnosz\u0105c ten powie\u015bciowy epizod do rzeczywisto\u015bci, trzeba pami\u0119ta\u0107, \u017ce Krzysztof M\u0119trak opublikowa\u0142 w pa\u017adziernikowej \u201eTw\u00f3rczo\u015bci\u201d z 1965 roku artyku\u0142&nbsp;<em>Kilka uwag o filozoficznym stanie umys\u0142owo\u015bci krytycznej Alicji Lisieckiej<\/em>. Tekst \u00f3w przyni\u00f3s\u0142 spory rozg\u0142os dwudziestoletniemu pod\u00f3wczas autorowi. Jeszcze przed uzyskaniem magisterium z polonistyki otrzyma\u0142 propozycj\u0119 pracy w tygodniku \u201eKultura\u201d, gdzie kierowa\u0142 p\u00f3\u017aniej dzia\u0142em krytyki. A sama Alicja Lisiecka, dzisiaj zapomniana, w tamtych latach odgrywa\u0142a znacz\u0105c\u0105 rol\u0119 w \u015brodowisku literackim. Warto w tym miejscu przypomnie\u0107 nieco \u017cartobliw\u0105 opini\u0119 Paw\u0142a Beylina dotycz\u0105c\u0105 pamfletu M\u0119traka: \u201eZacz\u0105\u0142em to czyta\u0107 nie bez pewnego rozbawienia, rzecz bowiem napisana jest z\u0142o\u015bliwie, ironicznie, k\u0105\u015bliwie, gryz\u0105co i podgryzaj\u0105co. Ale szybko moje rozbawienie ust\u0105pi\u0142o miejsca zdumieniu. Umys\u0142owo\u015b\u0107 Alicji Lisieckiej zosta\u0142a tam rozpatrzona przez pryzmat co najmniej kilkunastu wielkich system\u00f3w i postaci historii filozofii. M\u0119trak rozwa\u017ca&nbsp;<em>casus<\/em>&nbsp;Lisieckiej z punktu widzenia Marksa, Berkeleya, Heraklita, Hume\u2019a, Plotyna, Talesa z Miletu, Gabriela Marcela, z&nbsp;punktu widzenia kartezja\u0144skiego&nbsp;<em>cogito<\/em>, husserlowskiej intencjonalno\u015bci itd., itd. M\u0119trak \u017cartuje. Ale w ko\u0144cu to on ju\u017c \u017cartuje, \u017ce \u017cartuje. Albo ten m\u0142ody cz\u0142owiek przeczyta\u0142 za ma\u0142o filozof\u00f3w, albo za du\u017co. Jest wszak\u017ce faktem, \u017ce ta lawina skoncentrowanej ironii przeistoczy\u0142a si\u0119 w swoje w\u0142asne przeciwie\u0144stwo. Zamierzony paszkwil okaza\u0142 si\u0119 mimowoln\u0105 apoteoz\u0105. Na miejscu Lisieckiej pos\u0142a\u0142bym mu kwiaty\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-5\" id=\"refmark-5\"><sup>[5]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>Kwiat\u00f3w M\u0119trakowi Lisiecka raczej nie pos\u0142a\u0142a, za to zaraz po ukazaniu si\u0119 debiutanckiej ksi\u0105\u017cki Bohdana Zadury powita\u0142a j\u0105 z\u0142o\u015bliw\u0105 recenzj\u0105 opublikowan\u0105 w \u201ePolityce\u201d. Recenzentka okre\u015bli\u0142a&nbsp;<em>Lata spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>&nbsp;jako \u201eliteracki pami\u0119tnik\u201d, kt\u00f3ry znamionuje talent pisarski, bo autor pisze nie\u017ale pod wzgl\u0119dem stylistycznym i wykazuje si\u0119 jako debiutant bogatym s\u0142ownictwem. Jednak jest to nade wszystko autobiografia m\u0142odego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry niczego interesuj\u0105cego nie prze\u017cy\u0142 i w zwi\u0105zku z tym nie ma nic ciekawego do powiedzenia. Zdaniem Lisieckiej rewelacje, kt\u00f3rymi Zadura raczy czytelnik\u00f3w, \u201esprowadzaj\u0105 si\u0119 do spostrze\u017ce\u0144 w rodzaju, \u017ce&nbsp;\u00abHegel by\u0142 tw\u00f3rc\u0105 dialektyki\u00bb, \u017ce \u017c\u00f3\u0142te tulipany po tygodniu wi\u0119dn\u0105, \u017ce&nbsp;\u00abodlanie si\u0119\u00bb&nbsp;sprawia komu\u015b ulg\u0119 i \u017ce belfer \u2013 polonista po maturze m\u00f3wi&nbsp;\u00abno to trzymaj si\u0119, ch\u0142optasiu\u00bb\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-6\" id=\"refmark-6\"><sup>[6]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>Wydaje si\u0119, \u017ce w ten zoilski spos\u00f3b autorka Pokolenia \u201epryszczatych\u201d odp\u0142aci\u0142a Zadurze za jego opowie\u015bci o uroczej krytyczce i o tym, \u017ce kto\u015b tam \u201es\u0142ysza\u0142 w nocy dobiegaj\u0105ce z jej pokoju niedwuznaczne ha\u0142asy, a wiadomo \u017ce ju\u017c Ewa pu\u015bci\u0142a si\u0119 z w\u0119\u017cem\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-7\" id=\"refmark-7\"><sup>[7]<\/sup><\/a>. Alicja Lisiecka s\u0142yn\u0119\u0142a nie tylko z urody i&nbsp;niefrasobliwych s\u0105d\u00f3w literackich, ale r\u00f3wnie\u017c z licznych romans\u00f3w.<\/p>\n<p>Zupe\u0142nie inaczej oceni\u0142 powie\u015b\u0107 Zadury Krzysztof M\u0119trak. Oznajmi\u0142 on w warszawskiej \u201eKulturze\u201d, \u017ce \u201e<em>Lata spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>&nbsp;to ksi\u0105\u017cka jak na debiut niebywa\u0142a: dojrza\u0142a, autentycznie prze\u017cyta, znakomicie napisana. Nie potrafi\u0119 z niej napisa\u0107 normalnej recenzji, bo to jest po prostu r\u00f3wnie\u017c i moja ksi\u0105\u017cka (\u2026). Podobne przechodzili\u015bmy jazzowe wtajemniczenia i sportowe nadzieje, a nawet w tym samym miesi\u0105cu maturalnym umar\u0142y nam babki. W&nbsp;jednym, wreszcie, roku przyszli\u015bmy na Uniwersytet Warszawski. Nie m\u00f3wi\u0119 ju\u017c o tym, \u017ce los zetkn\u0105\u0142 nas p\u00f3\u017aniej osobi\u015bcie, czego \u015blad r\u00f3wnie\u017c znajduje si\u0119 w tej ksi\u0105\u017cce. I mo\u017ce dlatego, kiedy si\u0119 spotykamy, mamy sobie tak ma\u0142o do powiedzenia, bo wszystko o sobie wiemy\u2026\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-8\" id=\"refmark-8\"><sup>[8]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>Balansowanie przez autora na granicy fikcji i rzeczywisto\u015bci jest zaj\u0119ciem frapuj\u0105cym, ale i do\u015b\u0107 ryzykownym. O ile bezpieczniej by\u0142oby wykreowa\u0107 na kartach powie\u015bci \u015bwiat przedstawiony, kt\u00f3ry nie kojarzy\u0142by si\u0119 w spos\u00f3b tak bezpo\u015bredni z konkretnym miejscem, czasem oraz okre\u015blonymi lud\u017ami. Je\u017celi jednak Zadura podj\u0105\u0142 takie ryzyko, musia\u0142 mu przy\u015bwieca\u0107 niew\u0105tpliwie jaki\u015b cel, a celem tym musia\u0142a by\u0107 ch\u0119\u0107 prowokacji. Tak jest i w Latach spokojnego s\u0142o\u0144ca, i w A \u017ceby ci nie by\u0142o \u017cal. Lit ze wzgl\u0119du na do\u015b\u0107 d\u0142ugi dystans czasowy oddzielaj\u0105cy j\u0105 od dw\u00f3ch pierwszych powie\u015bci to sprawa nieco inna. W tym wypadku prowokacja nie jest celem pierwszorz\u0119dnym. Prowokuj\u0105c, pisarz jasno wskazuje to, co uwa\u017ca za z\u0142e w literaturze, a tym samym i ludzi, kt\u00f3rzy za taki stan rzeczy odpowiadaj\u0105. I to jest czynnik negatywny. Czynnikiem pozytywnym jest okre\u015blenie nowego programu literackiego i&nbsp;ewentualnych sojusznik\u00f3w, kt\u00f3rzy b\u0119d\u0105 wspiera\u0107 jego realizacj\u0119. Tak te\u017c si\u0119 sta\u0142o. Casus Lisieckiej i M\u0119traka jest tu symptomatyczny. Krzysztof Em. nie powa\u017ca ani autor\u00f3w piosenek, ani dostojnych starc\u00f3w. W&nbsp;pewnym momencie obwieszcza, \u017ce za kilkana\u015bcie lat rozpieprzymy t\u0119 ca\u0142\u0105 nasz\u0105 literatur\u0119<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-9\" id=\"refmark-9\"><sup>[9]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>Pisanie tekst\u00f3w piosenek to raczej nie sztuka, a dzia\u0142alno\u015b\u0107 stricte komercyjna. Czcigodni starcy mo\u017ce i kiedy\u015b mieli co\u015b do powiedzenia, ale ich rola si\u0119 sko\u0144czy\u0142a. Od pocz\u0105tku lat 60. rozpanoszy\u0142 si\u0119 w naszej literaturze ma\u0142y realizm. Stanowi\u0142 on wcale nie mniejsze zagro\u017cenie dla rozwoju rodzimej prozy ni\u017c dzia\u0142alno\u015b\u0107 komercyjna czy uporczywe trzymanie si\u0119 przestarza\u0142ych schemat\u00f3w.<\/p>\n<p>Micha\u0142 Sprusi\u0144ski, omawiaj\u0105c prozatorskie debiuty 1968 roku, pisa\u0142: \u201ePrzed dziesi\u0119ciu niemal laty zrodzi\u0142o si\u0119 nieszcz\u0119sne (zdawa\u0142o si\u0119: niemal martwe w powiciu) dzieci\u0119. Na krytycznym chrzcie otrzyma\u0142o imi\u0119 Ma\u0142ego Realisty. Jego przedszkolem \u017cyciowym by\u0142a Szko\u0142a Dobrych Manier (\u00abpami\u0119taj, ca\u0142uj wszystkich w r\u0119k\u0119\u00bb), jego hobby \u2013 podpisywanie um\u00f3w wydawniczych, cnot\u0105 g\u0142\u00f3wn\u0105 \u2013 skromno\u015b\u0107 i swoista ma\u0142om\u00f3wno\u015b\u0107. Ma\u0142ego Realisty nie trapi\u0142y \u015bwiatopogl\u0105dowe i ideologiczne w\u0105tpliwo\u015bci. Spa\u0142 (pisa\u0142) spokojnie, doskonali\u0142 swoje kaligraficzne pismo w my\u015bl zasady&nbsp;\u00abspokojnie, ch\u0142opie\u00bb&nbsp;\u2013 \u017cadnych w\u0142asnych ryzykanckich diagnoz, strze\u017c si\u0119 niepokoj\u00f3w, unikaj gwa\u0142townych emocji. G\u0142upawe powiedzonko:&nbsp;\u00abnie jest dobrze \u2013 nie jest \u017ale, wi\u0119c jest nie\u017ale\u00bb, zosta\u0142o potwierdzone tysi\u0105cami stron owej samob\u00f3jczej kaligrafii. Ma\u0142y Realista r\u00f3wnie obfit\u0105, co ubog\u0105 znaczeniowo produkcj\u0105 sprawi\u0142 (a&nbsp;rol\u0119 poprzednik\u00f3w spe\u0142nili tutaj jego starsi koledzy, startuj\u0105cy w okolicach roku 1956), i\u017c debiutant sta\u0142 si\u0119 nie synonimem&nbsp;\u00abm\u0142odego gniewnego\u00bb, lecz zaledwie literackiego kopisty, symbolem nie ryzykanta, lecz asekuranta\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-10\" id=\"refmark-10\"><sup>[10]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d debiut\u00f3w 1968 roku wyr\u00f3\u017cni\u0142 Sprusi\u0144ski dwie ksi\u0105\u017cki: zbi\u00f3r opowiada\u0144 Janusza G\u0142owackiego&nbsp;<em>Wir\u00f3wka nonsensu<\/em>&nbsp;oraz powie\u015b\u0107 Bohdana Zadury&nbsp;<em>Lata spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>. Dlaczego te w\u0142a\u015bnie ksi\u0105\u017cki zosta\u0142y uznane za wa\u017cne? Ot\u00f3\u017c tymi tomami debiutancka proza wreszcie wspar\u0142a t\u0119 cz\u0119\u015b\u0107 krytyki literackiej, kt\u00f3ra od pocz\u0105tku wiod\u0142a batali\u0119 z ma\u0142ym realizmem, zarzucaj\u0105c mu formaln\u0105 wt\u00f3rno\u015b\u0107 i tre\u015bciow\u0105 mia\u0142ko\u015b\u0107. Proza G\u0142owackiego i Zadury stanowi polemik\u0119 z ma\u0142ym realizmem. G\u0142owacki \u2013 powiedzmy za Sprusi\u0144skim \u2013 przeciwstawia rozpanoszonej w\u015br\u00f3d m\u0142odych adept\u00f3w pi\u00f3ra \u201ewir\u00f3wce konsensu\u201d tytu\u0142ow\u0105 \u201ewir\u00f3wk\u0119 nonsensu\u201d.<\/p>\n<p>Bohdan Zadura jest nie tylko poet\u0105, prozaikiem i t\u0142umaczem, ale r\u00f3wnie\u017c krytykiem literackim. Swymi recenzjami, publikowanymi najcz\u0119\u015bciej w&nbsp;\u201eTw\u00f3rczo\u015bci\u201d, towarzyszy\u0142 wsp\u00f3\u0142czesnej literaturze polskiej. Zbi\u00f3r tekst\u00f3w krytycznoliterackich zatytu\u0142owany&nbsp;<em>Rado\u015b\u0107 czytania<\/em>&nbsp;ukaza\u0142 si\u0119 w Wydawnictwie Lubelskim w 1980 roku. Leszek Bugajski, recenzuj\u0105c t\u0119 publikacj\u0119, s\u0142usznie zatytu\u0142owa\u0142 swoj\u0105 wypowied\u017a&nbsp;<em>Ksi\u0105\u017cka o Zadurze<\/em><a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-11\" id=\"refmark-11\"><sup>[11]<\/sup><\/a>. Bo jest to zbi\u00f3r artyku\u0142\u00f3w, z kt\u00f3rych wy\u0142ania si\u0119 co\u015b na kszta\u0142t programu literackiego autora. Z tej perspektywy teksty dotycz\u0105ce innych pisarzy, odczytane ca\u0142o\u015bciowo, m\u00f3wi\u0105 bardzo wiele o sympatiach i antypatiach literackich tw\u00f3rcy&nbsp;<em>Rado\u015bci czytania<\/em>. W przedmowie Zadura wspomina czasy, kiedy wchodzi\u0142 do literatury. M\u0142oda poezja i dramat nie mia\u0142y za bardzo czym si\u0119 poszczyci\u0107, a&nbsp;m\u0142oda proza, zdominowana przez ma\u0142y realizm, \u201epodpisywa\u0142a stale akty kapitulacji\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-12\" id=\"refmark-12\"><sup>[12]<\/sup><\/a>. Zupe\u0142nie inaczej by\u0142o w krytyce literackiej. To w\u00f3wczas pojawi\u0142y si\u0119 wielkie talenty: Krzysztof M\u0119trak, Andrzej Mencwel, Tomasz Burek czy Micha\u0142 Sprusi\u0144ski. M\u0142oda literatura pozostawa\u0142a daleko w tyle. Zadura pisze o braku kultury literackiej i w\u0105t\u0142o\u015bci my\u015blowych propozycji. Nale\u017ca\u0142o ten stan zmieni\u0107. M\u0142oda literatura winna w jaki\u015b spos\u00f3b dor\u00f3wna\u0107 m\u0142odej krytyce literackiej.&nbsp;<em>Lata spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>&nbsp;i&nbsp;<em>A \u017ceby ci nie by\u0142o \u017cal<\/em>&nbsp;to pr\u00f3ba takiego podniesienia pozycji tw\u00f3rczo\u015bci prozatorskiej. St\u0105d te\u017c chyba wyp\u0142ywa intelektualizm powie\u015bci Zadury. W ksi\u0105\u017ckach tych mn\u00f3stwo rozwa\u017ca\u0144 natury filozoficznej, refleksji o sensie literatury i sztuki w og\u00f3le, pr\u00f3b okre\u015blenia stosunku do klasyk\u00f3w. Jak wyzna\u0142 sam autor, bezpo\u015bredni\u0105 inspiracj\u0105 do napisania&nbsp;<em>Lat spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>&nbsp;by\u0142a lektura autobiografii Jeana-Paula Sartre\u2019a&nbsp;<em>S\u0142owa<\/em><a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-13\" id=\"refmark-13\"><sup>[13]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>Zadura objawia si\u0119 jako ten, kt\u00f3ry bardzo serio traktuje literatur\u0119. Odrzuca cyniczny pragmatyzm, szcz\u0119\u015bcie w krainie wszechzgody, tak wyt\u0119skniony przez ma\u0142ych realist\u00f3w arkadyjski spok\u00f3j. Szuka prawdy, a literatura stanowi narz\u0119dzie, kt\u00f3re do prawdy mo\u017ce przywie\u015b\u0107. I tutaj zaczyna wy\u0142ania\u0107 si\u0119 pewien problem, na kt\u00f3ry zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 Sprusi\u0144ski. Bunt Zadury polega na ucieczce w sfer\u0119 ocen, w warto\u015bciowanie. Dokonanie takiego wyboru \u201epowoduje przyznanie wy\u017cszo\u015bci literaturze i marzeniu nad \u015bwiatem pierwszym&nbsp;\u2013 \u015bwiatem realnym. Niepostrze\u017cenie dla bohatera literatura, filozofia, sztuka okazuj\u0105 si\u0119 w toku powie\u015bci zasadnicz\u0105 busol\u0105. Nie tylko dlatego, i\u017c uczy si\u0119 on, studiuje, czyta i my\u015bli, autentyzm biografii odsuni\u0119ty zostaje w cie\u0144\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-14\" id=\"refmark-14\"><sup>[14]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>Warto te\u017c w tym miejscu przywo\u0142a\u0107 opini\u0119 Christiana Skrzyposzka, wci\u0105\u017c chyba niedocenianego pisarza, kt\u00f3rego \u017cycie by\u0142o jednym wielkim pasmem nieszcz\u0119\u015b\u0107. Ot\u00f3\u017c na kr\u00f3tko przed swoj\u0105 emigracj\u0105 do Niemiec w 1969 roku Skrzyposzek snu\u0142 w \u201ePolityce\u201d rozwa\u017cania, kt\u00f3re dotyczy\u0142y zbli\u017caj\u0105cego si\u0119 og\u0142oszenia werdyktu w sprawie przyznania nagrody im. Wilhelma Macha. By\u0142a to nagroda Zwi\u0105zku Literat\u00f3w Polskich za najlepszy debiut prozatorski. Stan m\u0142odej prozy polskiej, w kt\u00f3rej Skrzyposzek wyr\u00f3\u017cni\u0142 trzy zasadnicze nurty: ma\u0142y realizm, pseudoromantyzm i autobiografizm, nie napawa\u0142 pisarza optymizmem. Ma\u0142y realizm to apoteoza przeci\u0119tno\u015bci; pseudoromantyzm to buntowniczo\u015b\u0107, ale pozbawiona rozeznania w tym co z\u0142e i&nbsp;dobre, a&nbsp;taka niewiedza sprawia, \u017ce bunt wiedzie cz\u0119sto do autodestrukcji. I wreszcie tw\u00f3rczo\u015b\u0107 autobiograficzna: \u201ePisarze nurtu autobiograficznego zajmuj\u0105 si\u0119 wy\u0142\u0105cznie sob\u0105 i swoim stosunkiem do literatury, filozofii i sztuki. (\u2026) W&nbsp;chwili kiedy literatura zaczyna docieka\u0107 istoty w\u0142asnego p\u0119pka, popada\u0107 w swoisty autotematyzm i&nbsp;zajmowa\u0107 si\u0119 ju\u017c tylko lud\u017ami, kt\u00f3rzy j\u0105 tworz\u0105, zachodzi podejrzenie, i\u017c w&nbsp;wyobra\u017ceniu jej autor\u00f3w ludzko\u015b\u0107 sk\u0142ada si\u0119 z&nbsp;literat\u00f3w i&nbsp;\u00abreszty\u00bb, literatury i&nbsp;\u00abreszty\u00bb, problem\u00f3w, na jakie natrafia pi\u00f3ro&nbsp;\u2013 i&nbsp;\u00abreszty\u00bb. Na tak egotystycznej wizji \u015bwiata najgorzej wychodzi sama literatura\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-15\" id=\"refmark-15\"><sup>[15]<\/sup><\/a>. Christian Skrzyposzek za przedstawiciela nurtu autobiograficznego uzna\u0142 Bohdana Zadur\u0119. Zniesmaczony kondycj\u0105 m\u0142odej rodzimej prozy postulowa\u0142, aby nagrody im. Wilhelma Macha nie przyznawa\u0107, a je\u015bli ju\u017c, to raczej jakiemu\u015b poecie.<\/p>\n<p>O ile Micha\u0142 Sprusi\u0144ski raczej przestrzega\u0142 przed mo\u017cliwo\u015bci\u0105 popadni\u0119cia w pewien b\u0142\u0105d, o tyle Skrzyposzek apodyktycznie uzna\u0142, \u017ce w prozie Zadury wyst\u0119puj\u0105 w spos\u00f3b wzorcowy wszelkie mo\u017cliwe wypaczenia \u201eautotematyzmu\u201d. Wbrew Skrzyposzkowi trzeba jednak stwierdzi\u0107, \u017ce bohater&nbsp;<em>Lat spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>&nbsp;nie sp\u0119dza wi\u0119kszo\u015bci czasu w poci\u0105gach relacji Pu\u0142awy\u2013Warszawa i Warszawa\u2013Pu\u0142awy. Je\u017celi nawet przyj\u0105\u0107, \u017ce wszystko poniek\u0105d dzieje si\u0119 w pami\u0119ci i wyobra\u017ani autora\/narratora\/bohatera, to nie ma przecie\u017c w tym nic z\u0142ego. Zarzuty o zaw\u0119\u017cenie obserwacji \u015brodowiskowych do \u201eelity intelektualnej miasta Pu\u0142awy\u201d s\u0105 zupe\u0142nie niezrozumia\u0142e.<\/p>\n<p>Zreszt\u0105 przedstawienie interesuj\u0105cego obrazu Pu\u0142aw i Warszawy w prozie Zadury to wcale niema\u0142o. Zgoda, autor ograniczy\u0142 si\u0119 do pewnych \u015brodowisk, ale czy mog\u0142o by\u0107 inaczej? Przecie\u017c w \u017cadnym momencie nie zak\u0142ada\u0142, \u017ce stworzy jak\u0105\u015b panoram\u0119. Pu\u0142awy pokazane s\u0105 w okresach fermentu politycznego i cywilizacyjnego. Najpierw ko\u0144czy si\u0119 wojna i wprowadzony zostaje nowy ustr\u00f3j, p\u00f3\u017aniej \u2013 w zwi\u0105zku z budow\u0105 kombinatu \u2013 miasto ulega daleko id\u0105cym przekszta\u0142ceniom. Mo\u017cna wi\u0119c m\u00f3wi\u0107 o ko\u0144cu pewnego etapu w&nbsp;jego historii i rozpocz\u0119ciu zupe\u0142nie nowego. A w\u0142a\u015bnie \u015brodowisko ukazane w&nbsp;<em>Latach spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>&nbsp;odczuwa owe metamorfozy w spos\u00f3b wzmo\u017cony. Warszawa lat 60. to u Zadury miejsce, gdzie spotyka si\u0119 niezwykle interesuj\u0105cych ludzi, kt\u00f3rzy swoj\u0105 dzia\u0142alno\u015bci\u0105 wnosz\u0105 bardzo du\u017co o\u017cywczego fermentu do \u017cycia intelektualnego nadwi\u015bla\u0144skiej krainy. Wymie\u0144my przyk\u0142adowo kilku: sam Zadura, M\u0119trak, Mencwel, Burek i Sprusi\u0144ski, kt\u00f3ry brylowa\u0142 mi\u0119dzy Krakowem a Warszaw\u0105. Nale\u017ca\u0142oby raczej wyrazi\u0107 \u017cal, \u017ce ci ludzie i tamte czasy wci\u0105\u017c czekaj\u0105 na swego kronikarza. Autor&nbsp;<em>Lat spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>&nbsp;i ich p\u00f3\u017aniejszych kontynuacji \u2013&nbsp;<em>A \u017ceby ci nie by\u0142o \u017cal<\/em>&nbsp;i&nbsp;<em>Lit<\/em>&nbsp;\u2013 daje w&nbsp;swej quasi-autobiografii tak\u0105 w\u0142a\u015bnie kronik\u0119, tym bardziej warto\u015bciow\u0105, \u017ce sam by\u0142 wa\u017cnym uczestnikiem tamtych wydarze\u0144.<\/p>\n<p>Grzech \u017ale pojmowanego autobiografizmu obci\u0105\u017ca sumienie niejednego pisarza. Najcz\u0119\u015bciej chodzi o epatowanie czytelnik\u00f3w tematyk\u0105 zwi\u0105zan\u0105 z&nbsp;rodzajem wykonywanego zaj\u0119cia. Oto (przewa\u017cnie wskutek zawinionych przez siebie okoliczno\u015bci) m\u0142ody cz\u0142owiek podejmuje egzotyczn\u0105 \u2013 przynajmniej w jego rozumieniu \u2013 prac\u0119. C\u00f3\u017c jednak tak naprawd\u0119 jest egzotycznego w pracy murarza, drwala, kierowcy czy robotnika fabrycznego? Nic. Te i&nbsp;podobne zawody s\u0105 wykonywane przez setki tysi\u0119cy ludzi, kt\u00f3rym nigdy nie przysz\u0142oby do g\u0142owy, \u017ce opisuj\u0105c sw\u00f3j fach, mogliby kogokolwiek zadziwi\u0107. W przewa\u017caj\u0105cej wi\u0119kszo\u015bci tego rodzaju autobiograficzna proza powstaje w wyniku iskrzenia na styku niewykorzystanych szans oraz ch\u0119ci zracjonalizowania, usensownienia w\u0142asnej kondycji spo\u0142ecznej. Burzy si\u0119 w&nbsp;tym naczyniu mieszanka kompleks\u00f3w i megalomanii. Patrzcie \u2013 m\u00f3wi taki autobiograf \u2013 kim m\u00f3g\u0142bym by\u0107, a kim tymczasowo jestem: nosz\u0119 ceg\u0142y, prowadz\u0119 samoch\u00f3d dostawczy, melioruj\u0119 \u0142\u0105ki (wszystkie przyk\u0142ady autentyczne). Nie tak trudno by\u0142oby odszuka\u0107 i wskaza\u0107 tego rodzaju z\u0142ych autor\u00f3w. Epatowanie \u017ale pojmowan\u0105 egzotyk\u0105 daje mierne efekty w literaturze.<\/p>\n<p>Jednak autobiografia autobiografii nier\u00f3wna. Nie jest prawd\u0105, \u017ce do pisania utwor\u00f3w o charakterze autobiograficznym predysponowani s\u0105 wy\u0142\u0105cznie ci, kt\u00f3rych \u017cycie obfitowa\u0142o w zdarzenia sensacyjne, kt\u00f3rzy zrz\u0105dzeniem losu brali udzia\u0142 w prze\u0142omach politycznych czy przelewali krew za ojczyzn\u0119. Wracaj\u0105c do Alicji Lisieckiej, trzeba powiedzie\u0107, \u017ce ona chyba wyznawa\u0142a taki pogl\u0105d. Zadura urodzi\u0142 si\u0119 w 1945 roku i nie m\u00f3g\u0142 uczestniczy\u0107 ani w&nbsp;konspiracji z&nbsp;czas\u00f3w II wojny \u015bwiatowej, ani nawet opowiedzie\u0107 si\u0119 po jednej lub drugiej stronie sporu w okresie formowania si\u0119 nowego ustroju. Ksi\u0105\u017cki Lisieckiej pe\u0142ne s\u0105 zachwyt\u00f3w dla pisarzy, takich jak Tadeusz Konwicki, Bohdan Czeszko, Witold Zalewski czy Tadeusz Borowski. Ci ludzie sprawdzili si\u0119 w sytuacjach granicznych; zanim chwycili za pi\u00f3ro, z karabinem w r\u0119ku wyst\u0105pili przeciw okupantowi. Wiele do\u015bwiadczyli, ryzykowali \u017cyciem i&nbsp;w&nbsp;zwi\u0105zku z tym to, co pisali, pozbawione by\u0142o ekshibicjonizmu, przelewania z pustego w pr\u00f3\u017cne. Pisanie takie dawa\u0142o \u015bwiadectwo czemu\u015b i&nbsp;by\u0142o jak najbardziej potrzebne i&nbsp;usprawiedliwione. To jest opinia Lisieckiej. Jednak \u2013 powt\u00f3rzmy \u2013 autobiografia autobiografii nier\u00f3wna. Znaczenie dzie\u0142 pisarzy, o kt\u00f3rych m\u00f3wi\u0142a Lisiecka, trudno w jakikolwiek spos\u00f3b kwestionowa\u0107. Tych autor\u00f3w, kt\u00f3rzy zapisuj\u0105 setki stronic po to, aby epatowa\u0107 wakacyjn\u0105 robot\u0105 w gospodarstwie rolnym czy na budowie, kt\u00f3rzy po\u015bwi\u0119caj\u0105 w swych opisach wi\u0119cej miejsca pijatykom i romansom ni\u017c samej pracy, usprawiedliwi\u0107 raczej trudno.<\/p>\n<p>Cykl powie\u015bciowy Bohdana Zadury jest zupe\u0142nie innym rodzajem autobiografii. Autor rozpoczyna&nbsp;<em>Lata spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>&nbsp;znamiennym wyznaniem: \u201eUrodzi\u0142em si\u0119 za p\u00f3\u017ano albo za wcze\u015bnie. Przywita\u0142 mnie huk dzia\u0142 i trzask p\u0119kaj\u0105cej kry. Zd\u0105\u017cy\u0142em na te ostatnie salwy armatnie, nie witaj\u0105ce bynajmniej mego przyj\u015bcia na \u015bwiat\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-16\" id=\"refmark-16\"><sup>[16]<\/sup><\/a>. Zadura wybiera wi\u0119c trzeci\u0105 drog\u0119: nie za\u015bwiadcza, bo nie zd\u0105\u017cy\u0142, nie epatuje, bo jest na to za m\u0105dry, tworzy rodzaj autobiografii duchowej. I czyni to niezwykle intryguj\u0105co. Bogus\u0142aw Wr\u00f3blewski s\u0142usznie przestrzega\u0142 przed wulgaryzowaniem tw\u00f3rczo\u015bci prozatorskiej Zadury poprzez postrzeganie jej jako cyklu powie\u015bci z kluczem. Jednocze\u015bnie, maj\u0105c na my\u015bli&nbsp;<em>Lit<\/em>, m\u00f3wi\u0142 o \u201emo\u017cliwym do odczytania autobiograficznym planie utworu\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-17\" id=\"refmark-17\"><sup>[17]<\/sup><\/a>. Uwag\u0119 t\u0119 nale\u017cy oczywi\u015bcie odnie\u015b\u0107 r\u00f3wnie\u017c do&nbsp;<em>Lat spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>&nbsp;i&nbsp;<em>A \u017ceby ci nie by\u0142o \u017cal<\/em>. Potwierdza\u0107 to zdaje si\u0119 r\u00f3wnie\u017c Piotr Kuncewicz: \u201eProza Bohdana Zadury ma pod\u0142o\u017ce autobiograficzne, ale w istocie jest czym\u015b przej\u015bciowym mi\u0119dzy beletrystyk\u0105, autobiografi\u0105 i&nbsp;esejem\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-18\" id=\"refmark-18\"><sup>[18]<\/sup><\/a>. Henryk Bereza, wypowiadaj\u0105c si\u0119 o powie\u015bciach Zadury, stwierdza\u0142, i\u017c \u201eprezentuj\u0105 samodzieln\u0105 prac\u0119 intelektualn\u0105 nad porz\u0105dkowaniem do\u015bwiadczenia \u017cyciowego dwudziestoletniego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry urodzi\u0142 si\u0119 po wojnie\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-19\" id=\"refmark-19\"><sup>[19]<\/sup><\/a>. A nieco wcze\u015bniej zaznacza\u0142: \u201eNale\u017cy przypuszcza\u0107, \u017ce jego (Zadury \u2013 przyp. T. K.) zamys\u0142em jest przedstawi\u0107 gotowy wynik swoich przemy\u015ble\u0144 nad w\u0142asn\u0105 duchow\u0105 autobiografi\u0105 (<em>Lata spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>) i nad sob\u0105 w relacji do wybranego duchowego otoczenia (<em>A \u017ceby ci nie by\u0142o \u017cal<\/em>)\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-20\" id=\"refmark-20\"><sup>[20]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>Jan Walc, znakomity historyk i krytyk literacki, o&nbsp;<em>A \u017ceby ci nie by\u0142o \u017cal<\/em>&nbsp;pisa\u0142: \u201eJak wi\u0119c nazwa\u0107 Bohdana Zadur\u0119, kt\u00f3ry ma dwadzie\u015bcia siedem lat i jest przy tym pisarzem? Jego druga ju\u017c powie\u015b\u0107 jest ksi\u0105\u017ck\u0105 napisan\u0105 przez cz\u0142owieka urodzonego i wychowanego po wojnie, przedstawia \u015bwiat prze\u017cy\u0107 cz\u0142owieka wsp\u00f3\u0142czesnego, nieobci\u0105\u017conego pami\u0119ci\u0105 o obozach, \u0142apankach, gettach i&nbsp;esesmanach. Okazuje si\u0119, \u017ce wsp\u00f3\u0142czesna polska powie\u015b\u0107 mo\u017ce \u015bwietnie bez nich istnie\u0107. Wi\u0119cej \u2013 mo\u017ce istnie\u0107 r\u00f3wnie\u017c bez opisywania marginesu spo\u0142ecznego, mody wprowadzonej przez H\u0142ask\u0119, a kontynuowanej przez Nowakowskiego i&nbsp;wielu innych. Zamiast tego wszystkiego Zadura pisze o sobie i, s\u0105dz\u0105c z&nbsp;efekt\u00f3w, czyni dobrze\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-21\" id=\"refmark-21\"><sup>[21]<\/sup><\/a>. S\u0142owa Walca potwierdzaj\u0105 opini\u0119 o \u201etrzeciej drodze\u201d, kt\u00f3r\u0105 kroczy od pocz\u0105tku swojej tw\u00f3rczo\u015bci Bohdan Zadura.<\/p>\n<p>W 1972 roku Zadura wzi\u0105\u0142 udzia\u0142 w ankiecie tygodnika \u201eKultura\u201d nazwanej&nbsp;<em>Dlaczego pisz\u0119?<\/em>&nbsp;Redakcja zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do tych poet\u00f3w i prozaik\u00f3w, kt\u00f3rzy w\u00f3wczas byli stosunkowo \u015bwie\u017co po debiucie. Sam autor&nbsp;<em>Lat spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>&nbsp;mia\u0142 ju\u017c wtedy opublikowane r\u00f3wnie\u017c dwa tomy poezji:&nbsp;<em>W krajobrazie amfor<\/em>&nbsp;i&nbsp;<em>Podr\u00f3\u017c morsk\u0105<\/em>. Jak informowa\u0142, za kilka miesi\u0119cy powinna ukaza\u0107 si\u0119 w Czytelniku powie\u015b\u0107&nbsp;<em>A \u017ceby ci nie by\u0142o \u017cal<\/em>. M\u00f3wi\u0105c o swoich planach pisarskich, Zadura wspomnia\u0142 te\u017c o przymiarkach do powie\u015bci pt.&nbsp;<em>Arytmia<\/em>. Tak zatytu\u0142owana ksi\u0105\u017cka \u2013 jak wiadomo \u2013 nigdy si\u0119 nie ukaza\u0142a. Ten sam tytu\u0142 pojawi si\u0119 znowu na kartach&nbsp;<em>Lit<\/em>.<\/p>\n<p>Je\u017celi&nbsp;<em>Lit<\/em>&nbsp;traktowa\u0107 jako powie\u015b\u0107 o niemo\u017cliwo\u015bci napisania powie\u015bci, to punktem wyj\u015bciowym b\u0119dzie przedstawienie konspektu&nbsp;<em>Arytmii<\/em>&nbsp;przygotowanego dla wydawcy, natomiast punktem kulminacyjnym \u2013 zaniechanie plan\u00f3w pisarskich. Szekspirowskie \u201eby\u0107 albo nie by\u0107\u201d ulega tutaj modyfikacji i jawi si\u0119 teraz jako \u201episa\u0107 albo nie pisa\u0107\u201d. W stanie skrajnej frustracji, czego dowodem ma by\u0107 nagromadzenie w odpowiednim fragmencie mn\u00f3stwa wulgaryzm\u00f3w, przewa\u017ca drugi cz\u0142on alternatywy. Chocia\u017c \u2013 bior\u0105c pod uwag\u0119, \u017ce Zadura jest urodzonym sceptykiem, tw\u00f3rc\u0105 bardziej sk\u0142onnym do stawiania pyta\u0144 i&nbsp;rozsiewania licznych w\u0105tpliwo\u015bci ni\u017c do dawania jednoznacznych odpowiedzi \u2013 mo\u017cna w\u0105tpi\u0107, czy ten drugi cz\u0142on alternatywy przewa\u017cy\u0142 definitywnie. Raczej mamy tu do czynienia z pewnego rodzaju zakl\u0119tym kr\u0119giem potrzeby pisania i nawracaj\u0105cych w\u0105tpliwo\u015bci w sens uprawiania literatury. Kr\u0105g \u00f3w w&nbsp;obr\u0119bie&nbsp;<em>Lit<\/em>&nbsp;ma mniejszy zasi\u0119g, ale w ca\u0142ej trylogii zosta\u0142 zatoczony w&nbsp;wi\u0119kszym wymiarze: od debiutu poprzez wariacje na temat ko\u0142ysanki&nbsp;<em>By\u0142 sobie kr\u00f3l, by\u0142 sobie pa\u017a\u2026<\/em>, jakimi jest powie\u015b\u0107&nbsp;<em>A \u017ceby ci nie by\u0142o \u017cal<\/em>, a sko\u0144czywszy na&nbsp;<em>Lit<\/em>. W&nbsp;<em>Latach spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>&nbsp;przewa\u017ca optymizm. Krytycy, kt\u00f3rzy wypowiadali si\u0119 na temat tej powie\u015bci, podkre\u015blali wiar\u0119 Zadury w&nbsp;sens i rang\u0119 pisarstwa. Drugi tom trylogii jest ju\u017c pe\u0142en pyta\u0144 i w\u0105tpliwo\u015bci, kt\u00f3re jednak kulminuj\u0105 dopiero w&nbsp;<em>Lit<\/em>. Anna Nasalska w recenzji tej ostatniej powie\u015bci dokona\u0142a zabiegu swoistego ocenzurowania wypowiedzi narratorskiej<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-22\" id=\"refmark-22\"><sup>[22]<\/sup><\/a>. Aby jednak odda\u0107 stan rozgoryczenia i ukaza\u0107 \u00f3w moment, kiedy w \u201ezakl\u0119tym kr\u0119gu\u201d dochodzi do kulminacji, nale\u017cy przytoczy\u0107 ten fragment&nbsp;<em>in extenso<\/em>: \u201eWszystko rozpierdolone, wszystko popierdolone. Nikt mnie nie b\u0119dzie uczy\u0142 j\u0119zyka. Na nic nie mam wp\u0142ywu, na nic wp\u0142ywu mie\u0107 nie chc\u0119. Nawet na j\u0119zyk, kt\u00f3ry nie jest wy\u0142\u0105cznie moj\u0105 w\u0142asno\u015bci\u0105. I wiem, \u017ce to jest, och, kurwa, skarb najwi\u0119kszy, a to si\u0119 wszystko sk\u0142ada, wszystko uk\u0142ada, bia\u0142oskrzyd\u0142a sk\u0142adaczko, wychowanico Idy wysokiej, z\u0142otostrunna dopom\u00f3\u017c mi lutni, wszystko si\u0119 sk\u0142ada, wszystko si\u0119 rozlatuje, wszystko pasuje, jak k\u0105kol do siwaka \u2013 nikt mnie nie b\u0119dzie poprawia\u0142, nikt, i to s\u0105 s\u0142owa z tego j\u0119zyka, to s\u0105 s\u0142owa tego j\u0119zyka, ani redaktorka, ani nauczyciel\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-23\" id=\"refmark-23\"><sup>[23]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>Jednak mimo ca\u0142ej drastyczno\u015bci wypowiedzi nie jest to w \u017caden spos\u00f3b koniec. Je\u017celi nawet zamiar napisania Arytmii zosta\u0142 tymczasowo zaniechany, to zapewne w innym czasie zn\u00f3w zostanie podj\u0119ty. By\u0107 mo\u017ce autotematyczna trylogia powie\u015bciowa przekszta\u0142ci si\u0119 w tetralogi\u0119? W ka\u017cdym razie by\u0142oby to bardzo ciekawe. Temat nie zosta\u0142 wyczerpany: \u201eLecz je\u015bli by\u0142o to do\u015b\u0107 dawno, obraz w t\u0119 stref\u0119 ju\u017c str\u0105cony echem by\u0107 mo\u017ce obecno\u015bci zar\u00f3wno mojej, jak i&nbsp;cudzej. By\u0107 mo\u017ce go widzia\u0142em w kinie, mo\u017ce kto\u015b opowiada\u0142 w nudne godziny jazdy, mo\u017ce kiedy\u015b w gazecie jakiej\u015b przeczyta\u0142em, mo\u017ce w powie\u015bci, mo\u017ce we \u015bnie. To, co odleg\u0142e pami\u0119tane, w jednym si\u0119 tyglu na dnie miesza, realno\u015b\u0107 z fikcj\u0105 ksi\u0119g\u0119 pisz\u0105, literatur\u0119 do\u015bwiadczenia\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-24\" id=\"refmark-24\"><sup>[24]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<p>Po pu\u0142awsko-warszawskich peregrynacjach Krzysztofa, po wyimaginowanej korespondencji pocz\u0105tkuj\u0105cego i uznanego literata, stworzonego na wz\u00f3r Juliana Przybosia i Jerzego Andrzejewskiego, po wzlotach i upadkach Nareckiego, m\u00f3g\u0142by Bohdan Zadura zn\u00f3w czym\u015b zaskoczy\u0107. W prozie, bo jako poeta zaskakuje permanentnie. Je\u017celiby nawet zgodzi\u0107 si\u0119 z Berez\u0105, \u017ce&nbsp;<em>Lata spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em>&nbsp;i&nbsp;<em>A \u017ceby ci nie by\u0142o \u017cal<\/em>&nbsp;(zapewne te\u017c i&nbsp;<em>Lit<\/em>) z \u201ejak\u0105kolwiek powie\u015bciowo\u015bci\u0105 \u2013 w starym lub nowym duchu \u2013 niewiele maj\u0105 wsp\u00f3lnego\u201d<a class=\"fn-ref-mark\" href=\"#footnote-25\" id=\"refmark-25\"><sup>[25]<\/sup><\/a>, niczego to nie zmienia. Na styku autobiografii, eseju i beletrystyki rodzi si\u0119 literatura do\u015bwiadczenia, kt\u00f3ra jest trudn\u0105 propozycj\u0105, ale trud intelektualny bardzo si\u0119 w tym przypadku czytelnikowi op\u0142aci.<\/p>\n<div id=\"footnote-list\" style=\"display:inherit\"><span id=fn-heading>Poka\u017c przypisy<\/span> &nbsp;&nbsp;&nbsp;(\u21b5 returns to text)<\/p>\n<ol>\n<li id=\"footnote-1\" class=\"fn-text\">B. Wr\u00f3blewski: <em>Ci, co si\u0119 zbyt przej\u0119li bajk\u0105&#8230;<\/em>, \u201eRzeczpospolita. Plus Minus\u201d 1997, nr 32, s. 14.<a href=\"#refmark-1\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-2\" class=\"fn-text\">Ten\u017ce: <em>O tw\u00f3rczo\u015bci prozatorskiej Bohdana Zadury<\/em>, \u201eTeka Pu\u0142awska\u201d 2002, nr 1, s. 9.<a href=\"#refmark-2\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-3\" class=\"fn-text\">B. Zadura: <em>Lit<\/em> (w:) tego\u017c: <em>Proza, tom 2. Powie\u015bci<\/em>, Wroc\u0142aw 2006, s. 256.<a href=\"#refmark-3\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-4\" class=\"fn-text\">Ten\u017ce: <em>Lata spokojnego s\u0142o\u0144ca<\/em> (w:) tego\u017c: <em>Proza, tom 2&#8230;<\/em>, dz. cyt., s. 44.<a href=\"#refmark-4\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-5\" class=\"fn-text\">P. Beylin: <em>Dziennik lektury<\/em>, \u201ePolityka\u201d 1965, nr 48, s. 12.<a href=\"#refmark-5\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-6\" class=\"fn-text\">A. Lisiecka: <em>M\u0142ody cz\u0142owiek bez biografii<\/em>, \u201ePolityka\u201d 1968, nr 42, s. 7.<a href=\"#refmark-6\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-7\" class=\"fn-text\">B. Zadura: <em>Lata spokojnego&#8230;<\/em>, dz. cyt., s. 44.<a href=\"#refmark-7\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-8\" class=\"fn-text\">K. M\u0119trak: <em>Jest rocznik 1945<\/em>, \u201eKultura\u201d 1968, nr 28, s. 29.<a href=\"#refmark-8\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-9\" class=\"fn-text\">B. Zadura: <em>Lata spokojnego&#8230;<\/em>, dz. cyt., s. 44.<a href=\"#refmark-9\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-10\" class=\"fn-text\">M. Sprusi\u0144ski: <em>Mi\u0119dzy prawd\u0105 a zmy\u015bleniem. Szkice o nowszej prozie polskiej<\/em>, Krak\u00f3w 1978, s. 6.<a href=\"#refmark-10\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-11\" class=\"fn-text\">L. Bugajski: <em>Ksi\u0105\u017cka o Zadurze<\/em>, \u201eTw\u00f3rczo\u015b\u0107\u201d 1980, nr 10, ss. 130\u2013131.<a href=\"#refmark-11\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-12\" class=\"fn-text\">Zob. B. Zadura: <em>Rado\u015b\u0107 czytania<\/em>, Lublin 1980, s. 5.<a href=\"#refmark-12\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-13\" class=\"fn-text\"><em>Impulsy. Z Bohdanem Zadur\u0105 rozmawia Micha\u0142 \u0141ukaszewicz<\/em>, \u201eLiteratura\u201d 1998, nr 12, s. 25.<a href=\"#refmark-13\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-14\" class=\"fn-text\">M. Sprusi\u0144ski: <em>Mi\u0119dzy prawd\u0105&#8230;<\/em>, dz. cyt., s. 287.<a href=\"#refmark-14\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-15\" class=\"fn-text\">Ch. Skrzyposzek: <em>Jest jak jest<\/em>, \u201ePolityka\u201d 1969, nr 11, s. 7.<a href=\"#refmark-15\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-16\" class=\"fn-text\">B. Zadura: <em>Lata spokojnego&#8230;<\/em>, dz. cyt., s. 5.<a href=\"#refmark-16\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-17\" class=\"fn-text\">B. Wr\u00f3blewski: <em>O tw\u00f3rczo\u015bci prozatorskiej&#8230;<\/em>, dz. cyt., s. 10.<a href=\"#refmark-17\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-18\" class=\"fn-text\">P. Kuncewicz: <em>Bohdan Zadura<\/em> (w:) tego\u017c: <em>Agonia i nadzieja. Poezja polska od 1956<\/em>, t. 3, Gda\u0144sk 2001, s. 355.<a href=\"#refmark-18\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-19\" class=\"fn-text\">H. Bereza: <em>Refleksyjno\u015b\u0107<\/em> (w:) tego\u017c: <em>Taki uk\u0142ad<\/em>, Warszawa 1981, s. 371.<a href=\"#refmark-19\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-20\" class=\"fn-text\">Tam\u017ce, s. 370.<a href=\"#refmark-20\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-21\" class=\"fn-text\">J. Walc: <em>Zej\u015b\u0107 z Krakowskiego Przedmie\u015bcia<\/em>, \u201ePolityka\u201d 1973, nr 5, s. 5.<a href=\"#refmark-21\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-22\" class=\"fn-text\">A. Nasalska: <em>\u201eRealno\u015b\u0107 z fikcj\u0105 ksi\u0119g\u0119 pisz\u0105\u201d<\/em>, \u201eAkcent\u201d 1998, nr 1-2, ss. 184\u2013186.<a href=\"#refmark-22\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-23\" class=\"fn-text\">B. Zadura: <em>Lit<\/em>, dz. cyt., s. 240.<a href=\"#refmark-23\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-24\" class=\"fn-text\">Tam\u017ce, ss. 181\u2013182.<a href=\"#refmark-24\">\u21b5<\/a><\/li>\n<li id=\"footnote-25\" class=\"fn-text\">H. Bereza: <em>Refleksyjno\u015b\u0107&#8230;<\/em>, dz. cyt., s. 369.<a href=\"#refmark-25\">\u21b5<\/a><\/li>\n<\/ol>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bohdan Zadura jest poet\u0105 \u2013 by\u0107 mo\u017ce najwybitniejszym \u017cyj\u0105cym poet\u0105 polskim. I w\u0142a\u015bnie jako autor wierszy zosta\u0142 w pe\u0142ni doceniony: jego poezji po\u015bwi\u0119caj\u0105 uwag\u0119 literaturoznawcy oraz krytycy literaccy i do niej nawi\u0105zuj\u0105 liczni poeci, zw\u0142aszcza ci debiutuj\u0105cy w ostatniej dekadzie XX wieku. Inaczej jest w przypadku pisanej przez Zadur\u0119 prozy. <\/p>\n","protected":false},"author":718,"featured_media":43761,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[1590,7321,484,5798],"powerkit_post_featured":[],"coauthors":[14369],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v18.7 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Literatura do\u015bwiadczenia. O powie\u015bciach Bohdana Zadury<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"Bohdan Zadura jest poet\u0105 \u2013 by\u0107 mo\u017ce najwybitniejszym \u017cyj\u0105cym poet\u0105 polskim. [...] Inaczej jest w przypadku pisanej przez Zadur\u0119 prozy.\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/\",\"name\":\"Ownetic Magazine\",\"description\":\"Magazine\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury#primaryimage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/bohdan-zadura-fot-michal-kobylinski-2017-09-15.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/bohdan-zadura-fot-michal-kobylinski-2017-09-15.jpg\",\"width\":\"680\",\"height\":\"510\",\"caption\":\"Bohdan Zadura, 2005, fot. Micha\u0142 Kobyli\u0144ski, http:\/\/gilling.info\/\u00a0\u2013 Poetyckie Foto Niusy (CC BY-SA 2.5)\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury#webpage\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury\",\"name\":\"Literatura do\u015bwiadczenia. O powie\u015bciach Bohdana Zadury\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2017-09-15T05:30:00+00:00\",\"dateModified\":\"2020-11-04T13:36:01+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/a86b83ab5fef6085db430032e3c5a2b2\"},\"description\":\"Bohdan Zadura jest poet\u0105 \u2013 by\u0107 mo\u017ce najwybitniejszym \u017cyj\u0105cym poet\u0105 polskim. [...] Inaczej jest w przypadku pisanej przez Zadur\u0119 prozy.\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Literatura do\u015bwiadczenia. O powie\u015bciach Bohdana Zadury\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/a86b83ab5fef6085db430032e3c5a2b2\",\"name\":\"Tomasz K\u0142usek\",\"url\":\"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/tomasz-klusek\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Literatura do\u015bwiadczenia. O powie\u015bciach Bohdana Zadury","description":"Bohdan Zadura jest poet\u0105 \u2013 by\u0107 mo\u017ce najwybitniejszym \u017cyj\u0105cym poet\u0105 polskim. [...] Inaczej jest w przypadku pisanej przez Zadur\u0119 prozy.","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury","schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/","name":"Ownetic Magazine","description":"Magazine","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/?s={search_term_string}"},"query-input":"required name=search_term_string"}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury#primaryimage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/bohdan-zadura-fot-michal-kobylinski-2017-09-15.jpg","contentUrl":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-content\/uploads\/2017\/09\/bohdan-zadura-fot-michal-kobylinski-2017-09-15.jpg","width":"680","height":"510","caption":"Bohdan Zadura, 2005, fot. Micha\u0142 Kobyli\u0144ski, http:\/\/gilling.info\/\u00a0\u2013 Poetyckie Foto Niusy (CC BY-SA 2.5)"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury#webpage","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury","name":"Literatura do\u015bwiadczenia. O powie\u015bciach Bohdana Zadury","isPartOf":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury#primaryimage"},"datePublished":"2017-09-15T05:30:00+00:00","dateModified":"2020-11-04T13:36:01+00:00","author":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/a86b83ab5fef6085db430032e3c5a2b2"},"description":"Bohdan Zadura jest poet\u0105 \u2013 by\u0107 mo\u017ce najwybitniejszym \u017cyj\u0105cym poet\u0105 polskim. [...] Inaczej jest w przypadku pisanej przez Zadur\u0119 prozy.","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/2017\/tomasz-klusek-literatura-doswiadczenia-o-powiesciach-bohdana-zadury#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Literatura do\u015bwiadczenia. O powie\u015bciach Bohdana Zadury"}]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/#\/schema\/person\/a86b83ab5fef6085db430032e3c5a2b2","name":"Tomasz K\u0142usek","url":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/author\/tomasz-klusek"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43684"}],"collection":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/users\/718"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=43684"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43684\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":48480,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/43684\/revisions\/48480"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media\/43761"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=43684"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=43684"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=43684"},{"taxonomy":"powerkit_post_featured","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/powerkit_post_featured?post=43684"},{"taxonomy":"author","embeddable":true,"href":"https:\/\/ownetic.com\/magazyn\/wp-json\/wp\/v2\/coauthors?post=43684"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}