<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Rzeczy pierwsze	</title>
	<atom:link href="https://ownetic.com//2009/10/16/rzeczy-pierwsze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ownetic.com/news/2009/10/16/rzeczy-pierwsze/</link>
	<description>News</description>
	<lastBuildDate>Thu, 22 Oct 2009 20:42:55 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.9.10</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Barbara		</title>
		<link>https://ownetic.com/news/2009/10/16/rzeczy-pierwsze/#comment-14745</link>

		<dc:creator><![CDATA[Barbara]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Oct 2009 20:42:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ownetic.com/news/?p=32324#comment-14745</guid>

					<description><![CDATA[Świat z perspektywy ekscentrycznego czterdziestolatka, to ponowny wgląd we własne życie, tym razem nie pozbawiony dystansu, przeszyty autoironią. Opowieść Huberta Klimko-Dobrzanieckiego o sobie samym, to kawał zmyślnej historii, pikantnej w szczegóły i przygody. Trudno w nie momentami uwierzyć, niestety coraz więcej faktów, wywiadów i recenzji dowodzi, że najbardziej wyuzdane i szalone zdarzyły się naprawdę. Co się zresztą nie przydarzyło, temu chłystkowi z pogranicza, który dziś jest już nieco starszy i całkowicie z pozoru- poważniejszy. Wobec ogromu smaczków i ciekawostek bawią relacje quasi prawdziwe na temat cudownego cmentarzyka w rodzinnym ogródku, wizji wujka w galaretkowej kąpieli czy też relacje początkowej kariery pisarza w nierentownym wydawnictwie, zapewne chodzi o Czarne, a więc  stanowczo renomowanym. Również i tą autobiografię można by porównać do książki Stasiuka pt. &quot;Jak zostałem pisarzem, czyli próba autobiografii intelektualnej&quot;, łączy je niezwykłe poczucie humoru, sarkazm, a także PRLowska rzeczywistość w tle, opisywana zupełnie nie od strony przemian politycznych, a raczej życia codziennego i jego absurdów. To prawda z przymrużeniem oka, a nawet pary oczu, byle by tylko dało się odczytać tą i inną prawdę, a warto.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Świat z perspektywy ekscentrycznego czterdziestolatka, to ponowny wgląd we własne życie, tym razem nie pozbawiony dystansu, przeszyty autoironią. Opowieść Huberta Klimko-Dobrzanieckiego o sobie samym, to kawał zmyślnej historii, pikantnej w szczegóły i przygody. Trudno w nie momentami uwierzyć, niestety coraz więcej faktów, wywiadów i recenzji dowodzi, że najbardziej wyuzdane i szalone zdarzyły się naprawdę. Co się zresztą nie przydarzyło, temu chłystkowi z pogranicza, który dziś jest już nieco starszy i całkowicie z pozoru- poważniejszy. Wobec ogromu smaczków i ciekawostek bawią relacje quasi prawdziwe na temat cudownego cmentarzyka w rodzinnym ogródku, wizji wujka w galaretkowej kąpieli czy też relacje początkowej kariery pisarza w nierentownym wydawnictwie, zapewne chodzi o Czarne, a więc  stanowczo renomowanym. Również i tą autobiografię można by porównać do książki Stasiuka pt. &#8220;Jak zostałem pisarzem, czyli próba autobiografii intelektualnej&#8221;, łączy je niezwykłe poczucie humoru, sarkazm, a także PRLowska rzeczywistość w tle, opisywana zupełnie nie od strony przemian politycznych, a raczej życia codziennego i jego absurdów. To prawda z przymrużeniem oka, a nawet pary oczu, byle by tylko dało się odczytać tą i inną prawdę, a warto.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
