<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Historie Petra Zelenki	</title>
	<atom:link href="https://ownetic.com//2010/02/17/historie-petra-zelenki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ownetic.com/news/2010/02/17/historie-petra-zelenki/</link>
	<description>News</description>
	<lastBuildDate>Fri, 11 Jun 2010 09:35:30 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.9.10</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Asia		</title>
		<link>https://ownetic.com/news/2010/02/17/historie-petra-zelenki/#comment-14968</link>

		<dc:creator><![CDATA[Asia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2010 09:35:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://ownetic.com/news/?p=40782#comment-14968</guid>

					<description><![CDATA[Witam!

Widziałam wczoraj to przedstawienie w Bielsku-Białej. Powiem szczerze, że w przeciwieństwie do większości ludzi (spektakl otrzymał II miejsce na Festiwalu &quot;Anioł Publiczności&quot;!) jestem nim zdegustowana. Tzn. jest dobrze zagrany, nie nudzi, ale mimo to mnie bardzo rozdrażnił. 

Przedstawienie jest interpretacją Zelenki. Kwestię samego porównania tego co widzieliśmy z oryginałem (&quot;Opowieści o zwyczajnym szaleństwie&quot;) też pozostawiam krytykom, ale chyba nie wypada to najlepiej... jakoś tak  licealnie (jak dla mnie)...

Co więc mnie rozdrażniło? Płytkość w potraktowaniu tematu alkoholizmu. Uzasadnianie stereotypów. To, że nie pozostawili suchej nitki na wszystkich postaciach kobiecych w przedstawieniu - w terminologii medycznej tzw. &quot;współuzależnionych&quot;. W zasadzie wyśmiewając je bezlitośnie... (ciekawa była by tu analiza genderowa...). Po prostu było to niesprawiedliwe i okrutne dla wszystkich tych osób. I nieprawdziwe. Wygodnie jest się tak śmiać, będąc bezpiecznym widzem. Z przemocy domowej np. To może następnym razem będziemy się śmiać z innych chorób? Bo alkoholizm to choroba. A może pośmiejemy się z osób cierpiących na depresję (mam nadzieję, że te osoby wybacza mi to zdanie)? A potem jeszcze innych, którzy potrzebują pomocy psychologicznej? Nie będę wymieniać przecież. Ciekawe, czy ktokolwiek z pomysłodawców miał kiedyś do czynienia z Al-Anon lub AA?  Myślałam, że na koniec jakoś to chociaż podsumują sensownie, ale nie - byli konsekwentni.

Nie macie pojęcia jak bardzo bym chciała, aby mi na to odpowiedzieli.

A publiczności nie dziwię się - przecież jak przyszli w niewiedzy tak wyszli...

A poszłam tam wzbogacić się &quot;duchowo&quot;....]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witam!</p>
<p>Widziałam wczoraj to przedstawienie w Bielsku-Białej. Powiem szczerze, że w przeciwieństwie do większości ludzi (spektakl otrzymał II miejsce na Festiwalu &#8220;Anioł Publiczności&#8221;!) jestem nim zdegustowana. Tzn. jest dobrze zagrany, nie nudzi, ale mimo to mnie bardzo rozdrażnił. </p>
<p>Przedstawienie jest interpretacją Zelenki. Kwestię samego porównania tego co widzieliśmy z oryginałem (&#8220;Opowieści o zwyczajnym szaleństwie&#8221;) też pozostawiam krytykom, ale chyba nie wypada to najlepiej&#8230; jakoś tak  licealnie (jak dla mnie)&#8230;</p>
<p>Co więc mnie rozdrażniło? Płytkość w potraktowaniu tematu alkoholizmu. Uzasadnianie stereotypów. To, że nie pozostawili suchej nitki na wszystkich postaciach kobiecych w przedstawieniu &#8211; w terminologii medycznej tzw. &#8220;współuzależnionych&#8221;. W zasadzie wyśmiewając je bezlitośnie&#8230; (ciekawa była by tu analiza genderowa&#8230;). Po prostu było to niesprawiedliwe i okrutne dla wszystkich tych osób. I nieprawdziwe. Wygodnie jest się tak śmiać, będąc bezpiecznym widzem. Z przemocy domowej np. To może następnym razem będziemy się śmiać z innych chorób? Bo alkoholizm to choroba. A może pośmiejemy się z osób cierpiących na depresję (mam nadzieję, że te osoby wybacza mi to zdanie)? A potem jeszcze innych, którzy potrzebują pomocy psychologicznej? Nie będę wymieniać przecież. Ciekawe, czy ktokolwiek z pomysłodawców miał kiedyś do czynienia z Al-Anon lub AA?  Myślałam, że na koniec jakoś to chociaż podsumują sensownie, ale nie &#8211; byli konsekwentni.</p>
<p>Nie macie pojęcia jak bardzo bym chciała, aby mi na to odpowiedzieli.</p>
<p>A publiczności nie dziwię się &#8211; przecież jak przyszli w niewiedzy tak wyszli&#8230;</p>
<p>A poszłam tam wzbogacić się &#8220;duchowo&#8221;&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
