Ciało kraju to pomysł Taisii na wzmocnienie historycznych, międzyludzkich, kulturalnych i etycznych relacji Ukrainy i Polski poprzez badanie związków między mieszkańcami obu sąsiednich krajów.
Samotność, przeczucie końca, relacje między ludźmi i to, co pozostaje między nimi niewypowiedziane, to wątki, które interesują artystkę. Fotografie Lucyny Kolendo można będzie oglądać w Kolonii Artystów w Gdańsku już od 11 sierpnia.
Galeria Ciasna stara się przypominać, że fotografia to nie tylko czasy współczesne, a od autorów tworzących jeszcze na materiałach srebrowych można się nadal wiele nauczyć.
Przed dziewiętnastu laty na strychu jednej z kamienic w Dębicy znaleziono ponad tysiąc zniszczonych szklanych negatywów. Na większości widniały ekspresyjne portrety anonimowych osób, które mieszkały w okolicach Tarnowa w dwudziestoleciu międzywojennym...
Fotografia przyrodnicza Gudzowatego, zachowując charakter dokumentu i wierność tradycji klasycznego fotoreportażu, wyróżnia się ekspresyjną, wyrafinowaną formą plastyczną, co jest widoczne zwłaszcza w jego obrazach wspaniałych spektakli natury.
Wystawa 120 lat igrzysk olimpijskich przybliży zarówno historię igrzysk olimpijskich, jak i biorących w nich udział sportowców z Łodzi. Na ekspozycji zaprezentowane zostaną olimpijskie pamiątki łodzianek i łodzian oraz plakaty z letnich igrzysk olimpijskich.
Niezwykłe obrazy codzienności uchwycone przez laureatów 12. edycji konkursu fotografii prasowej BZ WBK Press Foto 2016 będą dostępne na wystawie pokonkursowej już od 5 sierpnia w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie.
Muzeum Śląskie zaprasza na ekspozycję fotograficzną poświęconą pięciu sezonom badawczym krakowskich archeologów na agorze starożytnego miasta na Cyprze. Zdjęciom będą towarzyszyć rzadko pokazywane publiczności naczynia.
Genius loci oznacza opiekuńczą siłę miejsc, ale również obecność w nich unikalnych cech, które sprawiają, że są jedyne w swoim rodzaju. Z całą pewnością taka jest Łódź. Dlatego została wybrana jako miejsce fotograficznych eksploracji i wizualnych analiz.
Prorocze okazały się słowa artysty Jerzego Lewczyńskiego: „Może kiedyś nazwiemy ten okres epoką perswazji wizualnej w przeciwieństwie do nadchodzących czasów gdy czytanie i oglądanie zamienione będą na impulsy elektroniczne!”
Bytomska wystawa fotografii Mateusza Choróbskiego wydaje się oparta na analogicznej konstrukcji znakowej, dotyczy jednak w wąskim sensie tego, co nie oglądane – przeoczone, niewidzialne, czy po prostu nie dostrzegane.