20 grudnia 2005 r., o godz. 19.30 w Kościele Garnizonowym w Kaliszu odbędzie się Koncert Bożonarodzeniowy z cyklu „Prezydent miasta Kalisza zaprasza”.
W programie:
Oratorium „Na Boże Narodzenie”
światowe prawykonanie utworu
utwór napisany na zamówienie Filharmonii Kaliskiej
słowa – Katarzyna Kryśków
muzyka – Fryderyk Stankiewicz
Wykonawcy:
Katarzyna Jagiełło, śpiew
Mieczysław Szcześniak, śpiew
Romuald Szałek, flety proste
Jacek Jackowicz, recytacja
Chór Szkół Nazaretańskich w Kaliszu
Siostra Karen Trafankowska, przygotowanie chóru
Chór Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Kaliszu
Maria Pawelec, przygotowanie chóru
Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Kaliskiej
Tadeusz Wicherek, dyrygent
Wstęp wolny.
Kiedy w styczniu tego roku Tadeusz Wicherek, ówczesny dyrektor Filharmonii Kaliskiej, poprosił mnie o napisanie Oratorium na Boże Narodzenie, potrącił o najtrwalsze i najpiękniejsze „nuty” mojego dzieciństwa. Wzruszające chwile przy stole w gronie rodziny, wieszanie od wielu lat tej samej, mojej bombki na choince, pasterka, wspólne kolędowanie – od zawsze były dla mnie najwspanialszym ziemskim śladem tajemnicy, która wydarzyła się dawno temu w Betlejem. Uwielbiałem czas Bożego Narodzenia, granie i pisanie kolęd – czego dowodem liczne ich opracowania, tworzone na użytek własny i zamówienia innych. Dwa lata temu, przy okazji koncertu kolęd filharmoników i chórów kaliskich w kościele garnizonowym, powstała szczególnie ważna dla mnie kolęda Opowiedz mi mamo, napisana do przepięknego tekstu młodziutkiej uczennicy Katarzyny Kryśków. Ta kolęda, teksty Kasi i inicjatywa Tadeusza Wicherka dały początek dzisiejszemu Oratarium.
Pierwsze muzyczne pomysły utworu powstały w mojej wyobraźni w czasie wakacyjnego koncertowania w Niemczech. Otoczenie pięknego kurortu w północnej Westfalii, komfort pracy ze wspaniałymi polskimi i niemieckimi muzykami sprawiły, że – paradoksalnie – zarówno pora roku, jak i realia sprzyjały tworzeniu. A wyzwanie było niemałe. Teksty młodej autorki, niezwykle dojrzałe i sugestywne w prostocie słów, wyrazistości obrazów i natężeniu emocji, rodziły obawy, czy muzyka zdoła je wydobyć, wyrazić jeszcze mocniej i rozwinąć. Oratoriumnasze ma charakter adwentowy, nawiązuje do nastrojów i sensu wyczekiwania na Boże narodzenie – teraz i przed dwoma tysiącami lat. Jest świadectwem wiary i nadziei, także i mojej.
W polskiej tradycji Święta Bożego Narodzenia wyznaczają rozmaite działania, czasem bardzo przyziemne, ale ostatecznie niosące radość i miłość. Chciałbym, aby w wigilijny wieczór te uczucia i rodzinne ciepło, wypełniły Państwa domy. Przy wtórze kolęd, śpiewanych wspólnie, jak kto potrafi.
Fryderyk Stankiewicz
Dla niektórych osób (w tym dla mnie) Boże Narodzenie trwało przez cały miniony rok. Pomimo różnych nastrojów i warunków atmosferycznych, między innymi 35-stopniowego upału, myśli krążyły stale wokół stajenki, gwiazdy betlejemskiej i choinki, że o zupie grzybowej nie wspomnę.
Teraz, po kilku napadach szału twórczego, wściekłości i czarnej rozpaczy, nadszedł wreszcie Wielki Dzień, kiedy to Oratorium ujrzy po raz pierwszy światło dzienne. Dla mnie, autorki młodej i dość nieopierzonej, jest to największa forma oglądająca światło dzienne w ogóle, co jest powodem do dumy i potwornej tremy.
W czasach, kiedy tuż po Wszystkich Świętych w bajecznym świecie reklam rusza świąteczna ciężarówka z coca-colą, a w sklepach zaczynają się promocje lampek na choinkę grających „Jingle bells”, chciałabym, żeby to Oratorium było alternatywą dla tych, którym od lat Święta kojarzą się tylko ze staniem w kolejce po karpia i gorączkowym kupowaniem prezentów w Wigilię rano. Bo nie o to przecież w tym wszystkim chodzi.
Katarzyna Kryśków