Samarkandzki „mełamed” tłumaczy coś swoim uczniom – pochyla się prawdopodobnie nad modlitewnikiem, Tory nie mógłby dotknąć palcami. Fot. Siergiej Prokudin-Gorski / Biblioteka Kongresu (9) (źródło: materiały prasowe wydawcy)
Samarkandzki „mełamed” tłumaczy coś swoim uczniom – pochyla się prawdopodobnie nad modlitewnikiem, Tory nie mógłby dotknąć palcami. Fot. Siergiej Prokudin-Gorski / Biblioteka Kongresu (9) (źródło: materiały prasowe wydawcy)
Wprowadź słowo kluczowe i naciśnij Enter.