Czas na jałowym biegu, czyli dokąd po zmroku udają się limuzyny
Miasto z Cosmopolis przypomina stolicę antycznego cesarstwa – jego życie paraliżują wielkie pochody zwycięzców i pompatyczne pogrzeby ulubieńców tłumu. Ludzie żyjący w korku (niby będący w drodze, a faktycznie znajdujący się w permanentnym stanie oczekiwania) musieli się zaadaptować do nowej sytuacji egzystencjalnej: przyzwyczaić się, że istnieją wyłącznie w stanach przejściowych, że muszą wykonywać swoje obowiązki w chwilach pomiędzy.