Ledwie widoczne sznurki
Manekiny, najnowsza publikacja Maliszewskiego, wydaje się następnym etapem jego prozatorskiego eksperymentu. Tym razem autor, sięgając po schemat powieści inicjacyjnej, rozwojowej, zwraca się ku źródłom, ku – użyjmy wytartego terminu – krainie dzieciństwa. Stawką, o jaką tym razem gra Maliszewski, jest odtworzenie rodzącej się świadomości, a może lepiej – autonomizującego się stanu jednostkowej świadomości.